Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2016

Peeling do skóry głowy - kuracja wzmacniająca, Stara Mydlarnia

Ostatnio zasypałam Was książkowymi notkami. I chyba sama potrzebuję już swego rodzaju urozmaicenia. Dlatego postanowiłam napisać Wam o moim niedawnym odkryciu - peelingu do skóry głowy ze Starej Mydlarni.

Peeling do skóry głowy - kuracja wzmacniająca to kosmetyk, który został stworzony na bazie naturalnych składników: oleju arganowego, mentolu, ekstraktu ziołowego z dodatkiem łupin orzechów. Według producenta ma on przeciwdziałać gromadzeniu się łupieżu, likwidować nadmiar sebum i martwy naskórek oraz pozostałości po środkach do stylizacji. Ten peeling ma doskonale oczyszczać i otwierać pory dzięki czemu składniki odżywcze lepiej się wchłaniają. Dodatkowo powyższy kosmetyk przeciwdziała swędzeniu skóry głowy. 

Olejek arganowy regeneruje skórę, wzmacnia i mocno nawilża. Mentol ma odświeżający i rewitalizujący wpływ na mikrokrążenie, zapewniając komfort skórze. Ekstrakt ziołowy jest bogaty w wit. A i B, przeciwdziała puszeniu się włosów, nadaje im połysk. Zawarta w peelingu odżywka wygład…

"Siedem lat później", J. L. Wiśniewski i D. Wellman,

Janusz Leon Wiśniewski to człowiek, którego kojarzyłam tylko z "Samotności w Sieci". Zatem kiedy najpierw zobaczyłam, że jest autorem "I odpuść nam nasze..." bardzo się zdziwiłam tematyką tak inną od miłosnej. Dlatego też postanowiłam dowiedzieć się o nim nieco więcej. Wobec tego kiedy dostałam do ręki "Siedem lat później" - czyli wywiad z powyższym autorem przeprowadzony przez Dorotę Wellman chętnie wzięłam się za poznawanie człowieka, który chwile największej sławy dawno ma już za sobą.
O dziwo odkryłam, że J. L. Wiśniewski nie tylko jest uznanym na świecie pisarzem, ale też szanowanym naukowcem (chemikiem!) i jeszcze myśli podobnie do mnie! "Siedem lat później" to wywiad rzeka pozwalający odbiorcy poznać nieco lepiej człowieka, którego bardzo łatwo posądzić o wiele rzeczy, jeżeli się go nie zna. Jednak wkraczając do świata Wiśniewskiego zaczynamy dostrzegać wiele rzeczy będących dla nas niewidocznych. 

Dorota Wellman i Janusz Wiśniewski w swoje…

Zaskakująca sonda o kulturze.

Moi znajomi dobrze wiedzą, że jestem książkowym freakiem, a kultura dość mocno leży mi na sercu. Wydaje mi się, że Empik w ostatnim czasie wprowadził kartę "Mój Empik", w związku z czym przeprowadzono całkiem fajną i nietypową sondę uliczną. 

Dzięki niej przypadkowi przechodnie poznali działanie karty "Mój Empik". Co by nie mówić o tej sieciówce, to jednak próbują wprowadzać jakieś zmiany, którym będę się uważnie przyglądać...może w końcu Empik stanie się bardziej przystępny dla klientów, a szczególnie dla moli książkowych... Tymczasem jeżeli chcecie wiedzieć więcej o tej karcie zajrzyjcie >>>TU<<<
Tymczasem mam nadzieję, że w końcu wracam do normalnego dla mnie blogowania ;). W każdym bądź razie od dziś powoli nadrabiam zaległości.

Stos ślubny, cz. II

Dzisiaj chciałabym się z Wami podzielić drugą i ostatnią częścią mojego stosiku ślubnego :).  Mam nadzieję, że Wam się spodoba i przy okazji podpatrzycie coś dla siebie ;). 


Anna Dziewit - Meller, "Góra Tajget",F. Scott Fitzgerald, "Wielki Gatsby", Olga Tokarczuk, "Bieguni",Katarzyna Grochola, "Przeznaczeni,Szczepan Twardoch, "Morfina"

To wydanie "Satyr" Ignacego Krasickiego bardzo mnie urzekło. 
I ostatnia porcja książek:  Zygmunt Miłoszewski, "Bezcenny",Carol McCleary, "Iluzja zbrodni",Kate Morton, "Milczący zamek" - romans z elementami powieści gotyckiej, ktoś z tą powieścią gotycką idealnie trafił,E. Cherezińska, "Harda" - dużo dobrego słyszałam o tej książce i mam nadzieję, że to będzie wspaniała lektura. Nasi goście są najlepsi na świecie. Nie dość, że moja biblioteczka zyskała sporo świetnych książek, to jeszcze otoczyli nas taką miłością i wyrazami sympatii, że nasz ślub i wesele nie mog…

Marissa Meyer, "Scarlet"

Uwielbiam wszelkie książki zainspirowane baśniami. Dlatego też sięgnięcie po "Scarlet" Marissy Meyer było jedynie kwestią czasu, tym bardziej, że jest to kontynuacja "Cinder", którą tak bardzo polubiłam. 
Tym razem drogi Cinder i Scarlet się krzyżują. Następuje to w chwili, w której Ziemia zostaje zaatakowana przez Lunę... Cinder - dziewczyna cyborg zarabiająca na życie jako mechanik usiłuje wydostać się z więzienia, chociaż wie, że jeżeli jej się uda, stanie się najbardziej poszukiwanym zbiegiem we Wspólnocie Wschodniej. Natomiast po drugiej stronie kuli ziemskiej ginie babcia Scarlet Benoit. Okazuje się, że Scarlet nie miała świadomości wielu związanyc z nią spraw oraz śmiertelnego zagrożenia, w którym żyła. Kiedy spotyka Wilka, mającego prawdopodobnie wiadomości o miejscu pobytu babci czuje powstającą między nimi więź, chociaż nie umie przełamać nieufności. Wspólnie rozwiązują zagadkę, ale wówczas los zderza ich z Cinder, co przynosi nowe pytania bez odpowiedzi. 

Stos ślubny, cz.1

Ostatnia czas był dla mnie intensywny. Praca i przygotowania do ślubu sprawiły, że nie miałam wiele czasu na odpoczynek oraz swoje pasje. Jednak sam dzień ślubu był dla mnie i mojego męża wyjątkowy. Naszych gości poprosiliśmy, żeby w ramach prezentu o ile mogą podarowali nam książki zamiast kwiatów. I muszę przyznać, że zastosowali się do naszej prośby :) Co więcej - kiedy odpakowywałam książki czułam się jak dziecko w gwiazdkę. Nasi goście świetnie wczuli się w nasze...no dobrze w moje;) gusta. Niektórzy goście wcześniej pytali się co byśmy chcieli i czym się kierować, inni intuicyjnie wybrali świetne pozycje :) 
Dzisiaj chciałam podzielić się częścią tego co dostaliśmy ;). Może kogoś z Was to zainspiruje. Drugą część opublikuję Wam za jakiś czas, żeby nudno nie było ;) 

Dostaliśmy kilka poradników - w tym książek kucharskich. Na pewno będą one dla nas źródłem inspiracji :) 
"Ciasta, torty i  ciasteczka siostry Anastazji",J. Kwaśniewska, "Lekcja stylu",E. Aszkiewicz,…

Łososiowo - chrzanowe sucharki i tortilla - przystawki na imprezę.

Mojemu mężowi przyjmowanie gości w domu kojarzy się w bardzo tradycyjny sposób. Na stole musi być pokrojona szynka i ser, chleb, może jakieś ogórki oraz oczywiście sałatki i ciasto. Z tymi dwoma ostatnimi się zgodzę, ale ja jestem skłonna odejść od tych pierwszych i szczególnie, kiedy przyjmuję w domu ludzi w moim wieku wolę iść np. w wytrawne przystawki. Dzisiaj chciałabym Wam zaproponować 2 przepisy. 


Sucharki z łososiem i serkiem chrzanowym: 
To jest coś na raz, żeby sobie "capnąć" i zjeść w jednym lub dwóch kęsach: 
Składniki:
małe sucharki (znajdziecie je np. w Biedronce nad pieczywem), chrzanowy serek do kanapek (wiem, że takie robi chociażby Almette i Łaciate), wędzony łosoś w plasterkach. Wykonanie: 
Na sucharki nakładam serek - możecie do tego użyć chociażby rękawa do kremów, jeżeli macie w domu; jeżeli nie to możecie nałożyć po prostu nożem. Na serek nakładacie łososia - ja zazwyczaj staram się zrobić np. różyczki z kawałeczków łososia, żeby ładniej wyglądało. Opcjonaln…

Dziś życzcie nam szczęścia i dużo miłości :)

Dziś życzcie nam szczęścia... :) 
:)

:)

Mam nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze ;) 



Sukienka od wczoraj wisiała na żyrandolu, a buty na parapecie czekały już od dłuższego czasu :).

IT'S SKIN, Maseczki HONEY i BAMBOO

Ostatnie dni są w moim życiu bardzo intensywne, a przy tym mocno stresujące. Nieczęsto przeżywa się dni, w których zmienia się całe życie, a w sobotę czeka mnie jeden z nich. To sprawia, że jestem zmęczona i poddenerwowana. Dlatego też robię co mogę, żeby się zrelaksować. W ciągu ostatnich kilku dni relaks umożliwiały mi m. in. koreańskie maski w płacie z IT'S SKIN
Maseczkę HONEY wykorzystałam sobie jeszcze przed ślubem znajomych wiedząc, że będę sobie robić mocny makijaż, który z założenia miał mi się trzymać wiele godzin. 
The fresh mask sheet honey od IT'S SKIN zawiera bogate składniki nawilżające i odżywcze, które regenerują skórę przywracając jej sprężystość i zdrowy wygląd oraz łagodzą stany zapalne skóry i chronią przed negatywnym wpływem czynników środowiskowych. 
Po zastosowaniu tej maski miałam wrażenie, że moja skóra jest bardziej promienna, wypoczęta i nawilżona. Bardzo przyjemnie jej się dotykało. Miałam poczucie świetnie przygotowanej skóry pod krem i ciężki makij…

"Moja" sałatka z tortellini.

Okres przedślubny wiąże się dla mnie z nieustanną bieganiną, stresem, załatwianiem spraw związanych ze ślubem i przyjmowaniem gości. Natomiast przyjmowanie gości sprawiło, że częściej zaczęłam urzędować w kuchni. Dzisiaj mam dla Was sałatkę z tortellini, którą bardzo często robię jak ktoś do mnie przychodzi. 


Jest ona bardzo prosta i można ją modyfikować w zależności od tego co macie w lodówce, zatem traktujcie ten przepis dość luźno ;). 
Składniki:  2 paczki Waszych ulubionych tortellini, pierś z kurczaka (może być też 10 - 15 dag szynki, którą pokroicie w kosteczkę), puszka kukurydzy, puszka ananasa, kilka ogórków konserwowych - tyle ile lubicie (opcjonalnie), przyprawy, olej do smażenia, majonez, musztarda, czosnek (opcjonalnie)duże opakowanie gęstego jogurtu naturalnego. Przygotowanie sałatki:
Tortellini ugotujcie zgodnie z przepisem na opakowaniu i zostawcie do przestudzenia. 
Pierś z kurczaka pokrójcie w kosteczkę i podsmażcie z Waszymi ulubionymi przyprawami do kurczaka (np. z przyp…

Barwa, szampon ze skrzypem polnym i żurawinowy szampon z kompleksem witamin

Ostatnio bardzo dużo myśli kłębi mi się w głowie, którymi chciałabym się z Wami podzielić. Planuję między innymi notki o sprawiedliwym handlu, hodowli przemysłowej, zdrowiu oraz z zakresu pedagogiki i kryminalistyki...jednak jeszcze długo mi zajmie obmyślanie planu dotyczącego tego, jak to wszystko ugryźć. 
Na dobry początek chciałabym zacząć od przedstawienia dwóch pierwszych produktów z polskiej firmy Barwa, z którą zetknęłam się stosunkowo niedawno. Są to dwa szampony: 
1. Szampon ze skrzypem polnym do włosów wypadających,  2. Żurawinowy szampon z kompleksem witamin. 

Szampon ze skrzypem polnym kupiłam głównie z myślą o spłukiwaniu olejów z głowy, z czym radzi sobie bardzo dobrze. Jednak tak na prawdę dość szybko stał się szamponem codziennego użytku. Przez ostatnich kilka miesięcy ze względu na swój ślub bardzo przywiązywałam wagę do pielęgnacji włosów i ich wzmacnianiu, dlatego szampon do pielęgnacji włosów osłabionych i wypadających musiał znaleźć się w mojej kosmetyczce ;). Według …

Leszek Pękalski - legenda polskiej kryminalistyki [SERYJNI MORDERCY]

Na studiach najbardziej fascynowała mnie ludzka psychika - to jak bardzo może być zawiła i spaczona. Te zainteresowania pozostały mi do dziś, więc kiedy pozycja "Bestia. Studium zła" wpadła mi w ręce nie mogłam sobie odmówić jej lektury.

Leszek Pękalski - bestia, potwór, hurtownik zbrodni, rzeźnik... Na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie sieroty, ze względu na swój niechlujny wygląd i kaczy chód. Niepozorny mężczyzna na pewno nie wzbudzał strachu - najwyżej współczucie i politowanie. Jednak Leszek jest inny..
"Podniecają go kobiety, wszystkie kobiety. I stare, i te młode. Mężczyzn też lubi, a czasami lubi i dzieci. Bez względu na wiek, urodę, tuszę czy kalectwo chce uprawiać z nimi wszystkimi seks. Wszystko jedno gdzie, bo pragnienie dopada go nagle i nie umie nad nim zapanować. Musi się zaspokoić natychmiast. W parku, w lesie, na ulicy, na budowie. Proponuje wtedy seks każdemu, kogo napotka. Nigdy się nie zgadzają, a często śmieją się z niego, przeklinają go, wyzywają. I…

W. Markowicz, "Kropki"

Włodek to jeden z najbardziej popularnych twórców na YouTube, którego bardzo cenię. Po "Kropki" sięgnęłam z ciekawości, ponieważ chciałam wiedzieć, co Włodek ma do powiedzenia. 

Z tego co możemy przeczytać chociażby na Lubimy Czytać dowiadujemy się, że jeden z najpopularniejszych vlogerów pisze o rzeczach, o których sam chciałby usłyszeć jeszcze kilka lat temu. Więc już samo to powinno dać mi do myślenia, ponieważ mam wrażenie, że jest w moim wieku lub nawet młodszy (w książce wspomniał, że chodził do gimnazjum, a ja jestem z pierwszego rocznika, który poszedł do tego typu szkoły).  

Sam autor wspomina, że: 
"Napisałem o rzeczach, o których sam chciałbym usłyszeć jeszcze kilka lat temu. Przeprowadzam czytelnika przez moją drogę ku dorosłości, pokorze i zrozumieniu. Odkrywam prawdziwe znaczenia bycia sobą, zdrowego egoizmu i fałszywego altruizmu. Wciąż uczę się mniej brać, a więcej dawać. Boli mnie ludzka krzywda, jaką sobie nawzajem wyrządzamy.""Kropki" to k…

IT'S SKIN, Maska w płacie z olejkiem, z awokado

Zakochałam się z koreańskich maskach w płacie. Do tej pory używałam tych ze Skin79, które zwykle mi się sprawdzały, jednak ostatnio sięgnęłam po jedną z IT'S SKIN, z olejkiem awokado
Z opakowania dowiedziałam się, że ma ona doskonale odżywić skórę, poprawić jej napięcie, uelastycznić oraz pobudzić syntezę kolagenu, działając antystresowo. Dodatkowo ma nawilżyć skórę i odbudować jej warstwę lipidową. 
Po powyższą maskę postanowiłam sięgnąć po naprawdę ciężkim okresie, w którym moja skóra była zmęczona i odwodniona, zatem potrzebowała dodatkowego zastrzyku odżywienia i nawilżenia. Dlatego sięgnęłam do mojej magicznej szafki, w której trzymam m. in. maski w płacie, w poszukiwaniu tej odpowiedniej, która mogłaby mi pomóc. 
Wybór padł na tą z olejkiem z awokado, ze względu na to, że najważniejsze dla mnie było odzyskanie odpowiedniego napięcia i nawilżenia skóry. Tak też się stało. Po nieco ponad 20 minutach zdjęłam maskę i wklepałam pozostałości w twarz, następnie pozwalając się wchłon…

Mieszanki bakaliowe od Bakalland

Ostatnio odkryłam przekąski firmy Bakalland, które chyba są jakąś nowością, bo wcześniej o nich ani nie słyszałam, ani ich nigdzie nie widziałam. Ja jak na razie spróbowałam dwóch przekąsek bakaliowych. 
Love Las

Przekąska LoveLas to połączenie suszonej żurawiny z sokiem z jagód oraz prażonego migdała muśniętego czekoladą z różaną otoczką. 



Na pewno zaprzyjaźnię się z tą przekąską, ponieważ nie tylko jest pyszna, ale również sycąca. Może to Wam się wyda śmieszne, ale ta mieszanka kojarzy mi się z takim wafelkiem z jagodowym nadzieniem, który jadłam jak byłam jeszcze w podstawówce i później w gimnazjum. Także można powiedzieć, że Love Las wzbudza moje wspomnienia z dzieciństwa ;). 



Cud Miód


Ta przekąska to słodkie połączenie prażonego nerkowca oraz chrupiącej prażonej kukurydzy. To wszystko otoczone jest delikatną miodową nutą. 

Uwielbiam tego typu przekąski i ona zniknęła szybciej niż Love Las. W ogóle uwielbiam wszelakie orzechy w karmelu, więc ta w moje gusta smakowe idealnie się wpisała.…

Moja pielęgnacja włosów, sierpień 2016

Przez ostatnie tygodnie bardzo zaniedbałam urodową dziedzinę własnego życia, a przez to nie pojawiały się tu posty z tej dziedziny. Z racji tego, że moje życie powoli wraca do normalnego dla mnie stanu rzeczy postanowiłam wrócić do kosmetycznych postów. Na początek chciałabym Wam pokazać moją pielęgnację włosów, bo w tym przypadku całkiem sporo się zmieniło. 

Jak widzicie na powyższym zdjęciu liczba moich kosmetyków pielęgnacyjnych do włosów może nieco przytłaczać. Jednak wiadomo, że przecież nie używam wszystkiego na raz ;). Na bardziej szczegółową opinię o powyższych produktach, będziecie musieli jeszcze poczekać, ale może na początek coś Was zaciekawi ;). 
Zacznijmy od mycia włosów...


Aktualnie mam w łazience dwa szampony z Barwy. Pierwszy z nich jest ze skrzypem polnym do włosów wypadających (250 ml), a drugi jest żurawinowy z kompleksem witamin, który ma zapewnić puszystość i objętość naszym włosom (300 ml)
Dostępność: MintiShop,  Cena: ok. 5 zł za sztukę. 

Jeżeli zaś chodzi o pielęg…

Nie jesteś robotem - czyli naucz się myśleć o sobie.

Pewnego dnia to moje własne ciało musiało mi przypomnieć o tym, że jestem tylko człowiekiem. Ci z Was, którzy uważnie śledzą mojego bloga pewnie wiedzą, że ostatnie kilka miesięcy, a właściwie ostatni rok był dla mnie trudny. W moim życiu zaczęło zachodzić wiele zmian i mnie poniosło...czasami żyłam głównie pracą i przygotowaniami do ślubu zapominając chociażby o tak podstawowej czynności jak jedzenie. Jednak kiedy przemęczenie zaczęło brać nade mną górę zrozumiałam, że muszę zwolnić - dla własnego dobra, bo planuję ślub, a nie swój własny pogrzeb. 

Przede wszystkim musiałam nauczyć się asertywnie odmawiać. Niestety mam ten problem, że mam poczucie, iż powinnam podołać wielu zadaniom. Poza tym ciężko mi odmawiać, bo czyjeś dobro wydaje mi się ważniejsze od mojego. Jednak kiedy zobaczyłam, że kilkanaście godzin dziennie poza domem, źle wpływa na mój stan zdrowia dotarło do mnie, że też mam granice swojej wytrzymałości.

Lekiem na moje bolączki okazało się mówienie nie. Zaczęłam uczyć się …

Podsumowanie lipca 2016

Ostatni czas jest dla mnie bardzo intensywny. Do tego stopnia, że padam na twarz już o 21. Jednak o dziwo przeczytałam dużo więcej książek niż się spodziewałam przeczytać. 


1. S. Verant, "Siedem listów z Paryża",  2. A. Jack, "Z Galileusza też się śmiali",  3. M. de Blasi, "Tamtego lata na Sycylii", 4. J. Kopińska, "Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie?",  5. G. Grzegorzewska, "Żniwiarz", 6. W. Markowicz, "Kropki"
Sześć książek jak na człowieka, który cierpi na chroniczny brak czasu i siły to jak dla mnie świetny wynik tym bardziej, że w zeszłych miesiącach było kiepściutko :/. Jednak najbardziej zadziwia mnie to, że w zeszłym miesiącu zaczęłam sięgać po polskich autorów i jakoś na żadnej książce się nie zawiodłam. To sprawiło, że odzyskałam nieco wiarę w naszą rodzimą literaturę ;).