Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2015

Tortilla - placki, przepis

W moim domu co jakiś czas gości tortilla. Do tej pory kupowałam placki w Biedrze, jednak nadszedł czas, w którym postanowiłam nauczyć się je robić, bo jakoś tak więcej na raz można zrobić i po mojemu bardziej ekonomicznie wychodzi, chociaż narobić się trza... 
 Składniki:  2 szklanki mąki + naddatek do posypania stolnicy,szklanka wody, 2 łyżki oleju + olej do smażenia, sól,Wykonanie: 
Do miski wsypujemy mąkę, sól, olej oraz gorącą wodę. Wszystkie składniki mieszamy i zagniatamy ciasto. Ciasto odkładamy na 10 minut, żeby odpoczęło. Po tym czasie kroimy je na kilka równych kawałków, formułujemy kulki i rozwałkowujemy jak najcieniej. Podsmażamy na patelni - placki muszą być nieco większe niż średnica patelni ze wgzlędu na to, że ciasto trochę kurczy się na patelni.  Z tej porcji wychodzi ok 7 - 8 placków :). Jeżeli chodzi o nadzienie, to od Was zależy co wsadzicie do środka :). 


Ja pewnie już nie będę kupowała tortilli w sklepie, tylko będę ją kupowała, bo to nie jest trudne. Fakt - nie wych…

W. Lashner, "Z krwi i kości"

Książka "Z krwi i kości" to pierwsza powieść Williama Lashnera, którą miałam okazję przeczytać. Poznajemy w niej Kyle'a Byrne'a, którego życie legło w gruzach wraz ze śmiercią ojca - wziętego filadelfijskiego prawnika. Brak ojca odcisnął się bardzo boleśnie na życiu mężczyzny, który w dorosłym życiu wciąż jest niedojrzałym chłopaczkim, który nie może sobie z nim poradzić. Dlatego też Kayle pracę raczej miewa niż ma, a dni spędza w barach i grach wideo. Jednak w dniu, w którym zostaje zamordowany wspólnik ojca Kyle'a życie mężczyzny ulega drastycznej zmianie, gdyż młody Byrne rozpoczyna swoje prywatne śledztwo. Mężczyzna pakuje się w różne niebezpieczne sytuacje z naiwnością pięciolatka i naiwnie myśli, że nie tylko wyjdzie z tego cało, ale również coś na tym zyska... Zadający niewygodne pytania oraz rozdrapujący stare rany Kyle ściąga na siebie gniew ludzi, którzy nie zawachają się przed niczym, żeby zachować bogactwo i władzę. 
Ta książka bardzo kojarzy mi się z …

Kącik kulinarny: kotlety z fasoli,

W moim życiu osobistym nadszedł czas wyzwań i mimo to, że o nich nie wiecie lub docierają do Was jakieś strzępy informacji, to przyszedł czas na kolejne wyzwanie blogowe. Na Facebooku znalazłam grupę 52 potrawy, która zainspirowała mnie do przeniesienia tego wyzwania na bloga. Wiem, wiem - był już kącik kulinarny, który miał ukazywać się regularnie i padł, ale z upadków też się podnosi;). 
Nieco późno zaczynam to wyzwanie, więc przede mną dużo pracy i jeszcze więcej wyzwań oraz...wątpliwości. Ale jak to mówią - nawet najdalsza podróż zaczyna się od pierwszego kroku. Zatem zaczynajmy! 
Dzisiaj chciałabym Wam zaproponować kotlety z czerwonej fasoli, które smakują niemalże identycznie jak mielone z mięsa! Dlatego też można je wykorzystać zarówno jako dodatek do obiadu, jak i wkład do domowych wegetariańskich burgerów! 

Czego potrzebujemy? 
puszka fasoli, pół pęczka natki pietruszki, jajko, sól, pieprz, przyprawa do mięsa mielonego, 2 - 3 łyżki mąki, 2 cebulebułka tarta do panierki.olej lub m…

Zapachy na sezon wiosna - lato 2015

W powietrzu niewątpliwie czuć już wiosnę i nadszedł czas na zdjęcie z siebie grubych kurtek i cieplejszych ubrań. Wielu z nas zmienia również zapachy na lżejsze. Tak też jest ze mną i postanowiłam się z Wami podzielić tym czego lubię używać w ciepłe dni i po co moim zdaniem warto sięgnąć. 
Nie byłabym sobą, gdybym w tym czasie nie sięgała po Elizabeth Arden Green Tea Tropical, którą używam już od lat. 


Ten zapach otwiera się owocem liczi - dominikańskim owocem namiętności, aby przejść w zieloną herbatę i chińską magnolię. Natomiast podstawę stanowi piżmo, tropikalne czarne porzeczki oraz mech morski.
Ja zawsze sobie biorę od razu 100 ml, bo wiem, że ten zapach, w tej pojemności i tak zejdzie mi przerażająco szybko:(. Uwielbiam go za świeżość cytrusów i zielonej herbaty oraz za uzbierane przez lata wspomnienia, które w sobie niesie. 


Nike, up or down dostałam na urodziny i od razu podbiła moje serce, ponieważ bardzo przypomina mi zapach, który dostałam od mamy jak byłam jeszcze podlotkiem.…

D. Wellman, "Ja nie mogę być modelką?!"

Bardzo lubię Dorotę Wellman. Ta kobieta nie tylko jest profesjonalistką w tym co robi, ale również posiada sporą dawkę humoru oraz dystansu do siebie i świata. Dlatego też sięgnięcie po jej książkę było dla mnie zaledwie kwestią czasu. 
Nie jest to typowa książka o modzie, bo modowe inspiracje są przeplatane osobistymi wstawkami Pani Wellman dotyczącymi jej podejścia do życia, mody, swojej pracy i tego co kocha. Dlatego też nie należy się spodziewać typowego poradnika o tym jak się ubierać mając więcej ciała niż inni, ale można oczekiwać dawki inspiracji, która pozwoli nam na uwierzenie w siebie oraz nabrania pewności, że  to, iż wyglądamy inaczej nie czyni z nas gorszego człowieka. 
"Jeśli wyglądacie tak czy inaczej, jesteście grubsze, chudsze, rude, piegowate, wysokie, niskie, jeśli macie jakieś mankamenty, niedoskonałości, nie chowajcie się po kątach. Dzielnie wypnijcie biust do przodu i bierzcie na klatę. Wtedy nikt wam nie podskoczy. Jeśli ubieracie się inaczej, macie dredy do…

Inspiracje kulinarne 1/2015

Hej, hej, 
zanim przejdę do rzeczy chcę Was zaprosić na mój FanPage >>>KLIK<<< i Instagram >>>KLIK<<<, gdzie na bieżąco możecie śledzić to co aktualnie się u mnie dzieje, albo to co mnie aktualnie cieszy czy pasjonuje. Nie znajdziecie tam bardzo prywatnych zdjęć czy komentarzy, ale na pewno możecie oczekiwać informacji/relacji o wydarzeniach charytatywnych, zapowiedzi notek, informacji o świeżych przesyłkach/współpracach i wiele innych. Poza tym mam nadzieję, że będzie u mnie więcej konkursów...ale, żeby o nich wiedzieć, to musicie mnie przynajmniej lubić na facebooku;). Ale tymczasem do rzeczy...


~*~
Mieszkanie samemu ma swoje plusy i minusy, bowiem z jednej strony masz większy luz i sprzątasz, gotujesz czy robisz cokolwiek innego w swoim tempie i znikąd nie ma parcia, że musi to być zrobione na już...chociaż z drugiej strony jak ty tego nie zrobisz, to samo się nie zrobi;p. 
Mnie samodzielne mieszkanie zmusiło do lepszej organizacji i chociażby do roz…

Stosik II/2015

Marzec to miesiąc moich urodzin, więc głównie dzięki temu przybyło mi nieco więcej książek niż normalnie, co mnie bardzo cieszy. Dlatego dzisiaj chciałabym Wam pokazać co nowego zawitało w mojej biblioteczce :). Dzisiaj jeszcze jest mały bonus w postaci dwóch kolorowych treningów antystresowych:)

Od góry:
 S. J. Bolton "Karuzela samobójczyń" [recenzja],Karl Ove Knausgard "Moja Walka", tom 1,Aleksander Dumas "Trzej muszkieterowie"F. Dostojewski, "Zbrodnia i kara"Kolorowy trening antystresowy. Wzory i wzorki. >>>KLIK<<<Kolorowy trening antystresowy. Esu-floresy. >>>KLIK<<< M. Dymek, "Jadłonomia".Kolejna część książek, które przywędrowały do mnie ostatnim czasie to: 




 S. J. Bolton "Zagubieni", W. Lashner, "Z krwi i kości" A. Kessler "Krople miłości" (recenzja tej książki będzie chyba tylko na Stalowych Czytaczach). D. Wellman "Ja nie mogę być modelką) - o tym niebawem ;) J…

R. P. Evans, "Dotknąć nieba"

Bardzo rzadko sięgam po książki Richarda Paula Evansa, ale odkąd zetknęłam się z tym autorem co jakiś czas lubię do niego wracać. Będąc ostatnio w bibliotece sięgnęłam po dwie pierwsze książki z cyklu "Dzienniki pisane w drodze". Obecnie jestem świeżo po skończeniu książki "Dotknąć nieba", w której głównym bohaterem jest Alan. Kiedy go poznajemy wiedzie szczęśliwe i dostatnie życie u boku ukochanej kobiety. Jednak pewnego dnia życie przewraca mu się do góry nogami. Żona Alana ma wypadek i umiera w wyniku komplikacji, a jego wspólnik kradnie mu firmę. Żeby tego było mało mężczyzna traci również swój majątek, w wyniku niewydolności finansowej. Jak pewnie się domyślacie Alan jest na skraju załamania nerwowego i o krok odebrania sobie życia, jednak ratuje go jedna z obietnic złożonych żonie przed śmiercią, a mianowicie, że będzie żył po jej odejściu. 
W najtrudniejszym momencie życia Alan wyrusza do Key West na piechotę - przed nim 4051 km i wiele zmian...
"Dotknąć …

Kącik kulinarny: pałeczki serowe

Wciąż jeszcze zdarza mi się spędzać samotne wieczory - które tak na prawdę lubię i wykorzystuję. To wtedy mam czas na poczytanie lub nadrobienie zaległości w serialach, które mogę oglądać tylko sama (wiecie, wszystkie te "Dowody zbrodni", "Agenci NCIS", "CSI..." i inne, które chyba tylko ja z najbliższej rodziny oglądam);]. Było kilka takich wieczorów w tym tygodniu, albowiem moja rzekomo lepsza połowa wybyła za miasto na kilkudniowe szkolenie z pracy. Od kiedy zaczęłam uczyć się nowych rzeczy, czasem w ramach podwieczorku lub bardzo wczesnej kolacji towarzyszy mi mała przegryzka, tak bywało i ostatnio.
Błogosławieństwem są wszystkie podręczne inspiracje w postaci książek i gazet, które posiadam w domu, które podsuwają mi coraz to nowsze pomysły;).
Tym razem wpadł mi w ręce przepis na zapałki serowe. I mimo to, że nie jest to dokładnie to, co znalazłam w "Kuchni", to jednak stanowiła ona nie małą inspirację;). 


Składniki: opakowanie ciasta francuski…

3 * na tak do 10 zł.

Seria 3 * na tak do 10 zł. Chodziła już za mną od jakiegoś czasu, ale nie mogłam się zebrać, żeby ją zacząć. Jednak teraz mam nadzieję, że co jakiś czas będą się pojawiać posty, w których będę pisać Wam o tanich i sprawdzonych kosmetykach do 10 zł. 
Dzisiaj zapraszam na pierwszą dawkę i mam nadzieję, że znajdziecie coś dla siebie :)

Farmona, szampon łopianowy, Green Pharmacy, Olejek łopianowy z czerwoną papryką, Avon, Planet Spa, nawilżająca maseczka do twarzy, 
 Ad. 1. 

Niby szampon jak szampon, jednak daje sobie radę ze zmywaniem olei z włosów, nie plącze oraz jest bardzo wydajny. 
Dodatkowo można go kupić w Biedronce, za niecałe 8 zł. (przynajmniej z tego co pamiętam;]). Ma 300 ml i może się wydawać, że dość szybko nam się zużyje, ale moim zdaniem ma taką samą wydajność, jak nie jeden szampon 400 ml, lub 500 ml. 

Ad.2 


Ten kosmetyk kupiłam w ciemno już dość dawno temu, po czym okazało się, że działa:). Nie tylko odżywia włosy, ale wzmacnia je oraz pobudza ich porost. Po użyciu tego kosmet…

S. J. Bolton "Karuzela samobójczyń"

Są autorzy, w których zakochujemy się już od pierwszych stron pierwszej powieści tegoż pisarza, po którą sięgniemy. W moim przypadku tak było z S. J. Bolton i jej książką "Ulubione rzeczy", dlatego nie mogłam odmówić sobie przyjemności z sięgnięcia po ich kontynuację  - "Karuzelę samobójczyń".
Tym razem Lacey Flint angażuje się w śledztwo, które ma na celu rozwiązać zagadkę podejrzanych samobójstw studentek z Cambridge. Na początku sprawa wydaje jej się bardzo prosta, chociaż powoli dociera do niej, że powyższe samobójstwa nie tylko zaskakująco wykraczają poza statystyki, ale również są krwawe, gwałtowne i makabryczne. To daje do myślenia, ponieważ zwykle próby samobójcze u kobiet nie są aż tak drastyczne. Dodatkowo przed samobójstwami w życiu kobiet działy się dziwne rzeczy, wskazujące na to, że jednak coś się dzieje i istnieje przynajmniej jedna osoba trzecia, która wpływa na dziewczyny w okrutny sposób. 
I tym razem, tak jak w przypadku "Ulubionych rzeczy&quo…

Cykl o wolontariacie #2: 8 rzeczy, dla których warto zaangażować się w wolontariat

Wolontariat sam w sobie jest nośnikiem wielu wartości i zalet, dla których warto się w niego zaangażować. Jednak dzisiaj chciałabym Wam napisać o kilku, które są szczególnie ważne dla mnie. 



Fajne i wartościowe spędzenie czasu wolnego.
W wolontariat zaangażowałam się już w liceum i muszę przyznać, że dzięki temu spędziłam całkiem fajnie czas. Po maturze przynajmniej 2 miesiące miałam wypełnione pracą i zabawą z dzieciakami, która była niezwykle inspirująca i relaksująca;]. No i jeszcze te niezwykłe znajomości, które wtedy zawarłam...ehh...aż uśmiecham się sama do siebie;)...swoją drogą to wtedy poznałam jedną ze swoich przyszłych szefowych;]
Zwolnienie z praktyk. Zdobycie doświadczenia zawodowego. 
Na pierwszym roku w piątek po praktykach studenckich zaiwaniałam jeszcze na świetlice socjoterapeutyczną, co pozwoliło mi nie chodzić na praktykę na II roku - to oczywiście wywołało powszechną zazdrość znajomych ;p.  Nowe znajomości.
Przez wiele lat pracy w wolontariacie poznałam wielu niesamowit…

Kącik kulinarny: Kremowa zupa cebulowa

Są takie dni, w których zwyczajnie musisz zrobić szybki obiad - bo dzieci chore i po powrocie z pracy mężu musi coś wrzucić na ruszt (zresztą ty też musisz coś zjeść) lub zwyczajnie nie masz nawet czasu, żeby zajechać do sklepu po zakupy. 
Wtedy zwykle brak pomysłów na to co zrobić z tego co jest w domu i to dość szybko...no bo przecież chore dzieci jęczą za uchem, a jeść przecież trzeba. Ostatnio znalazłam kilka prostych przepisów, które mimo swojej oczywistości mogą Was zaskoczyć;]. 
Na pierwszy rzut idzie kremowa zupa cebulowa :). 



Składniki: 
Na zupę:  2 ziemniaki,4 duże cebule, 2 łyżki oleju2 łyżki masła, litr bulionuśmietana, trójkącik serka topionego, sól, pieprz, gałka muszkatołowa Na bulion:  2 średnie marchewki,pietruszka, ćwiartka selera, Grzanki: czerstwy chleb,przyprawa ala Wegeta
Bulion jest bardzo prosty, ponieważ do wrzącej wody wrzucamy marchewki, pietruszkę oraz ćwiartkę selera i gotujemy do momentu, w którym warzywa stają się miękkie. 
W czasie gdy gotujemy bulion jesteśmy w…

G. Formann, "Wróć, jeśli pamiętasz",

Na początku roku miałam okazję przeczytać "Zostań, jeśli kochasz" autorstwa Gayle Fotmann i pierwsza część zainteresowała mnie na tyle, że postanowiłam sięgnąć po jej kontynuację. Zatem jeśli nie czytaliście pierwszej części, a chcecie po nią sięgnąć to od razu muszę Wam wspomnieć, że może być trochę spojlerów jeżeli chodzi o "Zostań jeśli kochasz".
Akcja powieści toczy się trzy lata po tragicznym wypadku, który bardzo zmienił życie Mii. Dziewczyna straciła rodziców oraz młodszego brata, jednak postanowiła żyć dalej i oudziła się ze śpiączki. 
Dziewczyna jednak zniknęła z życia Adama, z którym była w związku przed wypadkiem. Chłopak pomagał jej również po wypadku. Pewnego dnia oboje spotykają się w Nowym Jorku. On zmęczony rozwijającą się w zawrotnym tempie karierą i sławą; Ona właściwie dopiero rozwija skrzydła. Każde z nich żyje z wspomnieniami tego co stało się trzy lata wcześniej i nosi w sobie balast zgromadzony po wypadku oraz tym co nastąpiło po nim. 
"Wró…

Multiodżywcza oliwka do skórek od Eveline

Hey, dzisiaj będzie nieco lżejsza notka - taki mały przerywnik między opiniami o książkach. Chciałabym Wam nieco napisać o multiodżywczej oliwce do paznokci i skórek od Eveline. 
Od jakiegoś czasu szukałam czegoś na moje słabe i rozdwajające się paznokcie i w jednej z drogerii natknęłam się właśnie na tą odżywkę.
Według informacji znalezionych na Wizażu powyższy kosmetyk ma poprawiać wygląd i kondycję skórek oraz wzmacniać i nabłyszczać paznokcie. Formuła oliwki podobno (jeżeli wierzyć znalezionym przeze mnie informacjom) jest kompozycją oleju z awokado i oleju ze słodkich migdałów dodatkowo wzbogacona koktajlem witamin A, E i F. 
Powyższy produkt ma za zadanie delikatnie nawilżać skórki wokół paznokci oraz zapobiegać ich zadzieraniu oraz narastaniu na płytkę. Ma również sprawiać, że dłonie stają się zadbane, a paznokcie wygładzone oraz odżywione. 
I w sumie dużo jest w tym prawdy. Ja zużyłam już dość sporo tejże oliwki i zauważyłam, że moje paznokcie znacznie mniej się rozdwajają (chociaż…

Pochód książek męczących #1: A. Pyper, "Demonolog"

Na początku chciałabym Wam przypomnieć o konkursie na Moim FP: https://www.facebook.com/pages/M%C3%B3j-Portret/136063976509773, który trwa do piątku:). Mam nadzieję, że przynajmniej jeszcze niektórych z Was powinien zainteresować - znajdziecie go dość szybko, bo jest przypięty u góry, więc będzie pierwszym wpisem, który Wam się rzuci w oczy. 

A teraz przejdźmy do kolejnego książkowego rozczarowania w tym roku...

Są takie książki, którymi wielu się zachwyca...chociaż kilku tylko lubi - niekoniecznie z wielkimi zachwytami;) Do tej grupy często też należą powieści, na które długo ostrzycie sobie pazury i kiedy już je macie sięgacie po nie z zapałem, a Waszą nadzieję podsyca jeszcze to, że całkiem dobrze się zaczyna... Jednak w pewnym momencie czujecie, że jest nie tak. Jakość spada, ale myślicie, że to tylko chwilowe i zaraz będzie wszystko jak trzeba. Mimo to uświadamiacie sobie, że jednak to nie jest chwilowy spadek formy, ale tak będzie już do końca...są wprawdzie świetne momenty przyci…

4 sposoby na okiełznanie stresu przed egzaminem/odpowiedzią ustną

Wielkimi krokami nadchodzi matura - a zaraz po niej SESJA dla studentów, co przyprawia ludzi o stres i często dziwne zachowania ;]. 
Dzisiaj chciałabym Wam podpowiedzieć kilka sposobów na okiełznanie stresu na kilka chwil przed egzaminem ustnym. Wyszłam z założenia, że jak już macie egzamin to idziecie tam z jakąś wiedzą...z odpowiedzią w szkole już różnie bywa. 


zastanów się jakie pytania może zadać Ci nauczycielTo jest metoda, o której mówiła mi kobieta, która na studiach prowadziła nasze Koło Młodych Psychologów. Podobno kiedy ona podczas swojej nauki myślała nad tym o co mogą pytać to bardzo często trafiała;]. Zatem warto skorzystać, bo jest większa szansa, że traficie na materiał, który powinniście znać.
stań przed lustrem i na głos powtórz sobie materiałTo na prawdę może Cię zaskoczyć. Powtórka przed lustrem paradoksalnie może ukazać Twoje ewentualne braki i pokazać co jest do douczenia się. Poza tym przed sobą łatwiej jest powtórzyć materiał i wejść na wyższy level ;p. Czyli... nie…

V. Rotch, "Niezgodna"

Jako, że czytam dużo książek, to chętnie śledzę polską blogosferę książkową. Dlatego też zdarza mi się sięgać po powieści, które wywołują skrajne opinie wśród blogerów. Tak już mam, że zwykle lubię sobie wyrobić zdanie na jakiś temat, na który spotykam sprzeczne opinie. "Niezgodna" V. Roth należy do takich właśnie książek. Wprawdzie zbiera przeważnie bardzo pochlebne opinie, to jednak spotkałam się też z tymi nieprzychylnymi. 
"Niezgodna" nie mogła uniknąć do porównań z cyklem "Igrzyska śmierci" i teraz na prawdę nie dziwię się dlaczego. W tym przypadku ludzkość jest podzielona ze względu na cechy charakteru, a nie ze względu na miejsce zamieszkania. Jest 5 tak zwanych frakcji: altruizm, nieustraszoność, erudycja, prawość oraz serdeczność. Młodzież w wieku 16 lat przechodzi test przynależności do frakcji - odpowiednik losowania trybutów do igrzysk w "Igrzyskach śmierci". Jednakże w przypadku "Niezgodnej" śmierć grozi w przypadku niezgod…

Kolorowy trening antystresowy - nie dla idiotów.

Kiedy po raz pierwszy zetknęłam się z kolorowym treningiem antystresowym pomyślałam, że świat chyba oszalał, że dorośli ludzie rzucają się na coś co przede wszystkim interesuje małe dzieci. Kiedy zobaczyłam cenę (okładkowa 24,99; Aros - 17,49) stwierdziłam, że trzeba być idiotą, żeby kupić coś za taką kasę, co zabierze nam tylko kilka chwil. Jednak kiedy otrzymałam przesyłkę z dwoma wersjami tego treningu i nad nim przysiadłam zrozumiałam o co tyle szumu...już samo to, że nad jednym obrazkiem na całą stronę można spędzić ponad 5 godzin daje do myślenia;]


Jednak co jest takiego niezwykłego w tych niepozornych na pierwszy rzut oka publikacji? Otóż mogą nam się przysłużyć do kilku rzeczy, a mianowicie: 

Walki ze stresem
Nie wiem jak Wy, ale ja kiedy przeżywam silny stres nie umiem skupić się na rzeczach, które wymagają ode mnie np. zapamiętywania, albo innego wysiłku intelektualnego. Dodatkowo zwykle nie mogę spać i jeść oraz bardzo łatwo się rozpraszam. Często też trzeba mówić do mnie po k…