Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2013

Eric - Emmanuel Schmitt "Kobieta w lustrze"

Eric - Emmanuel Schmitt jest jednym z moich ulubionych autorów i zawsze, kiedy widzę jakąś jego książkę na bibliotecznej półce biorę w ciemno;) Tak było w przypadku Kobiety w lustrzeKobieta w lustrze jest historią trzech kobiet, które z pozoru nie mają ze sobą nic wspólnego. Jednakże w miarę czytania powyższej powieści zauważamy, że łączy je wręcz obsesyjna myśl o tym, iż muszą porzucić swoje dotychczasowe życie i odnaleźć w nim to, co jest dla nich ważne.

Anne - prosta dziewczyna z XVI w. zafascynowana jest przyrodą. Zachwycają ją proste rzeczy: promień słońca, który wpadł do pokoju; motyl, który przysiadł na drzewie za oknem itp. Anne może spędzać całe dnie w lesie, znajduje porozumienie ze zwierzętami... Młoda kobieta ucieka sprzed ołtarza, ponieważ nie potrafi podporządkować się stawianym wobec niej oczekiwaniom otoczenia. Anne jakiś czas później zamieszkuje w beginażu, który skupia kobiety żyjące samotnie oraz te przygotowujące się do wstąpienia do zakonu. Tam jej wyjątkowość zo…

Znów wolontariacko

Wczoraj kiedy wracałam z pracy spotkałam moją koleżankę, z którą swego czasu pracowałam w jednym z miejscowych gimnazjów. Jednak mimo to, że nie pracujemy już razem widujemy się czasem z racji tego, że obie jesteśmy wolontariuszkami w Centrum Wolontariatu, a poza tym moje miasto jest małe, więc zdarza się, że wpaść na siebie na mieście. Rozmowa z Marysią skłoniła mnie do podzielenia się z Wami pewnymi przemyśleniami. 
Otóż często powtarzam, że wolontariat jest czymś, co nie może kolidować nam z naszym życiem i obowiązkami. Uczniowie nie mogą zawalać przez niego szkoły, ludzie pracujący swojej pracy, nie można tego robić kosztem swojej rodziny i przyjaciół itd. Wielu ludzi nie podejmuje działań wolontariackich, ponieważ nie ma na to ochoty czy też swój czas wolny chce przeznaczyć na zupełnie coś innego. I to nie jest zła postawa, chociaż jak dla mnie tacy ludzie nie wiedzą co tracą;).  Ale wracając do spotkania z Marysią;). Zanim przejdę do sedna chciałabym Wam jeszcze napisać, że jes…

Życiowo

Moje życie stało się bardziej intensywne od kiedy zaczęłam pracować po 8 godzin w dni robocze. Nie chcąc rezygnować z wolontariatu i czytania książek sama sobie podkręciłam śrubę, bo przecież jest jeszcze R., który zapełnia mi część czasu wolnego. Dlatego też siłą rzeczy cierpią na tym moje spotkania pierwszego stopnia z literaturą, które przestały być tak intensywne:(. Jednak jest plus zamieszania w moim życiu, bo mam wrażenie, że w pewien sposób odżyłam i czuję się spełniona:). Dzielę swój czas między pracę, ludzi oraz zainteresowania i mimo to, że doszło mi ostatnio trochę obowiązków mam jakby więcej energii na co dzień. Odnoszę też wrażenie, że przez zintensyfikowanie mojego życia bardziej doceniam chwile spędzone w towarzystwie książki i kawy. Często między pracą, a dyżurem w biurze mam bardzo mało czasu i muszę się streszczać, żeby chociaż coś zjeść. A przecież od przyszłego tygodnia znów zacznę udzielać korepetycji z...j. niemieckiego;). Dlatego też boję się czy dam radę i chyb…

Annick Cojean "Kobiety Kaddafiego"

Wielu moich znajomych dobrze wie, że często, aż mnie skręca w środku na najmniejszy przejaw braku szacunku dla kobiet, albo ich dyskryminacji. Poza tym sama cenię sobie swoją niezależność, oraz możliwości, które sprzyjają mojemu rozwojowi. Jednakże są momenty, w których "łapię się" na tym, że nie doceniam tego co mam i zapominam, że wiele kobiet żyjących współcześnie ma dużo gorzej niż ja - żyje, albo żyło w strachu przed znieważeniem, albo chociażby nie może samodzielnie wyjść z domu ze względu na obyczaje panujące w ich ojczyźnie. Często tak się składa, że w takich momentach wpada w moje ręce książka, która przypomina mi o tym, że ja wcale nie mam tak źle, chociażby dlatego, iż mam możliwość wyżalenia się, mogę sama podróżować i nikt nie weźmie mnie za prostytutkę i mam możliwość normalnego życia, bez większego nacisku na to, że muszę założyć rodzinę, bo w innym wypadku nie będę szanowana i nikt mnie nie ochroni przed zagrożeniami.  Podobnie było i tym razem, chociaż osta…

leniwie;)

Ostatni weekend obfitował u mnie w spotkania z ludźmi. Przede wszystkim przez ostatnie dwa dni, przewinęło się sporo osób ze Stalowych Czytaczy, z którymi bardzo dobrze się czuję. Poza tym wczoraj miałam u siebie imprezę ostatkową, co sprawiło, że biegałam cały dzień po mieszkaniu, żeby ogarnąć panujący w nim na co dzień twórczy chaos. To był też dla mnie wyjątkowy dzień ponieważ poznałam brata mojego chłopaka, a on poznał się z moją siostrą i szwagrem. Więc przez cały dzień towarzyszył mi z tego powodu lekki niepokój, ponieważ chciałam, żeby wszyscy się polubili. Na szczęście panowała całkiem fajna atmosfera, która sprawiła, że się rozluźniłam i nabrałam energii przed nadchodzącym tygodniem. Dziś już na spokojniej mogę złapać oddech przed rozpoczęciem nowego tygodnia, który będzie pełen nowych wyzwań...nowa praca, nowe wyzwania i brak chęci rezygnowania z czegokolwiek co robię. Będzie ciężko, bo zapowiada się, że będę mieć napięty grafik jeszcze przez długi czas. Ale ja lubię być za…

7 rzeczy, które czynią moje życie łatwiejszym;)

Wielu z nas ma w swoim życiu pewne rytuały, które umilają dzień i stanowią w miarę stały element dnia czy też tygodnia. Ja pośród ostatnich zmian zachodzących w moim życiu ostatnio utrzymuję kilka rzeczy, które często pomagają mi przetrwać ciężki dzień czy też pozwala się ogarnąć.

1. Poranna kawa - czasem przed wyjściem z domu mogę nie zjeść śniadania, ale kawa musi być;). Jakoś tak pozwala mi szybciej się obudzić o nieludzkiej porze, o której przyszło mi ostatnio wstawać (5:30 - toż to przecież środek nocy;)). Poza tym nawet jak nie muszę wstawać wcześnie, to i tak źle się czuję jak jej nie wypiję - czyżby uzależnienie?

2. Książka - jak niegdyś pisałam niemalże nie ruszam się bez niej z domu. Nigdy nie wiadomo kiedy może mi się przydać. I niezależnie czy jest to audiobook czy tradycyjna wersja książki - ona musi być pod ręką. Ostatnio nawet zastanawiałam się nad kupnem czytnika...hmm, czyżby mój konserwatyzm jeżeli chodzi o książki się przełamywał?

3. Muzyka - w sumie każdego dnia towar…

P. Gregory "Czerwona królowa" kilka słów spisanych na szybko;)

Moje życie od miesiąca zaskakuje mnie pozytywnymi zmianami. Dlatego też zmienił się nie tylko mój plan dnia, ale też mój czas wolny uległ skurczeniu;). Jak się domyślacie w efekcie mam mniej czasu na czytanie książek, chociaż pewnie będą mnie ratować audiobooki;)
W każdym bądź razie ostatnio udało mi się skończyć czytać Czerwoną królową autorstwa P. Gregory. 

Opis z lubimyczytac.pl: Powieść przybliża nieomal zapomnianą historię założycielki rodu Tudorów, Małgorzaty Beaufort. Poślubiona mężczyźnie dwukrotnie od niej starszemu, urodziła dziecko w wieku lat niespełna czternastu i rychło owdowiała. Zepchnięta na margines postanawia odwrócić kartę losu i odnieść ostateczny tryumf nad wszelkimi przeciwnościami. Na tronie Anglii chce zobaczyć swego jedynego syna bez względu na to, ile to będzie kosztowało ją, Anglię i nieszczęsnego chłopca. Ignorując pozostałych pretendentów do tronu i rosnących w siłę rywali - Yorków - nadaje synowi imię: Henryk, po królu; wysyła go za granicę na dobrowolne …

E. A. Poe "Czarny kot" (audiobook) - moja opinia:)

Ostatnio odkryłam w swoim życiu...audiobooki:]. Sama się zdziwiłam jak bardzo polubiłam tą formę książki i jak bardzo ułatwia mi szybsze zapoznanie się z dziełami, które zapewne wciąż czekałyby na swoją kolej. Dzięki promocji na audiobooka, o której Wam pisałam ostatnio >>>KLIK<<< w moje ręce wpadł Czarny kot autorstwa E.A. Poe, który czyta G. Przybył.

To moje pierwsze spotkanie z Edgarem Allanem Poe, do którego przymierzałam się jakiś czas. Wprawdzie myślałam, że najpierw sięgnę po Opowieści niesamowite, które już czekają na półce, ale napatoczył się akurat powyższy audiobook, którego wysłuchałam biegając po mieście i załatwiając swoje sprawy;).  Nie mam zbyt dużego doświadczenia, jeżeli chodzi o audiobooki, gdyż to był trzeci, z którym miałam bezpośrednią styczność, jednak zaskoczyło mnie w nim to, że została w nim zamieszczona muzyka i efekty dźwiękowe, które odegrały nie małą rolę w budowaniu grozy i napięcia. Dlatego też wciąż byłam zaskakiwana - i to zaskakiwan…

Stosik:D

W ostatni weekend w naszym blogowym światku zawrzało. Mam wrażenie, że już każdy bloger, który prowadzi swojego książkowego bloga słyszał o artykule pani Pauliny Małochleb, który przedstawia nas w mało przyjemnym świetle.
Nie miałam publikować tej notki, ale jednak wyżej wspomniany artykuł zainspirował mnie do opublikowania drugiej części stosiku styczniowo - lutowego;)
Egzemplarze recenzenckie:
O. Rudnicka Drugi przekręt Natalii(recenzja)
A. Cojean Kobiety Kaddafiego

Z biblioteki
W. Kuczok To piekielne kino(recenzja)
E. A. Poe Opowieści niesamowite
P. Gregory Czerwona królowa -teraz czytam
P. Challen Dr House. Biografia Hugh Lauriego i przewodnik po serialu

Czekam jeszcze na przesyłkę z Muzy i chyba wychodzi na to, że jestem infantylną grafomanką, która sprzedała się wydawnictwom i jedyne na czym mi zależy to nabijanie sobie statystyki;) Cóż - takie życie;))

Blaski i cienie wolontariatu

Wolontariat jest jedną z tych rzeczy, które ukształtowały mój charakter i miały znaczący wpływ na moje życie. Z moją pracą wolontarystyczną wiąże się wiele wspomnień, doświadczeń i znajomości.  Wielu ludzi, których poznałam dzięki wolontariatowi jest w moim życiu nadal i te znajomości bardzo sobie cenię. Praca wolontariuszy ma swoje blaski i cienie, ale z perspektywy czasu widzi się więcej plusów niż minusów - a właściwie to same plusy. 
Blaski
Osobiście nauczyłam się odpowiedzialnie podchodzić do zadań, które mi zostały powierzone. A to dla tego, że miałam poczucie, iż ktoś mi zaufał, na mnie czeka, albo obiecałam...tak po prostu. Przyznam się jednak, że czasem miałam chwile słabości i miałam dość tego co robię, albo po prostu nie chciało mi się czegoś zrobić. Jednak poczucie, że ktoś na mnie polega, jestem potrzebna i robię coś ważnego sprawiało, że zwykle się przełamywałam. Dzięki temu nauczyłam się wytrwałości, co owocowało w późniejszym czasie - chociażby w dążeniu do osobistych ce…