Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2014

Czerwiec 2014 - chwile ulotne

Kolejny miesiąc mamy już za sobą. Dlatego też chciałabym Was po raz kolejny zaprosić na migawki z miesiąca. Trochę się działo i żałuję, że nie mogę Wam pokazać wszystkich zdjęć, bo albo ich nie mam, albo to nie zależy ode mnie czy mogę je opublikować, ale mam nadzieję, że te co mam i tak Was zainteresują. 

Na początek kilka kosmetyków do testowania:)

Odkryłam "Cukiernię pod Amorem" - mało brakowało, a nie przeczytałabym i tego egzemplarza;)

Moje wizyty w bibliotekach źle się kończą - zawsze wytargam zbyt dużo książek:/


Miłe zakończenie jednego z tygodni - pani listonosz przyniosła książkę;)

Urodziny jednego z moich chrześniaków;)

Lody z galaretką z truskawkami:) Pycha!

Truskawki po raz kolejny - tym razem z bitą śmietaną:) Uwielbiam!

W jeden z poniedziałków pani listonosz znów wręczyła mi książkę...przecudowne wydanie!

Mój książkowy zawód:( Recenzja >>>TU<<

Byłam w kolejnej bibliotece - to poskutkowało kolejną dawką książek:/

Niedaleko mojego bloku rosły takie oto kwiatk…

Jak zapuszczam swoje paznokcie?

Witajcie, ostatnio znowu było sporo o książkach, więc wypadałoby w końcu opublikować coś lżejszego. Zanim jednak przejdę do notki, to muszę Wam się przyznać, że chyba skasowałam dwa komentarze, które chciałam opublikować:(. Strasznie mi głupio z tego powodu:/. 
Ostatnio wzięłam się za zapuszczanie paznokci...w sumie moje płytki paznokci mi się w ogóle nie podobają, ale zdecydowanie zyskują jak są nieco dłuższe. Dlatego też postanowiłam się zawziąć w sobie i chociażby oduczyć się obgryzania paznokci na rzecz ich wzmocnienia i długości. 
Kiedy kupowałam nieszczęsne Regenerum  regeneracyjne serum do rąk, zgarnęłam również Regenerum - regeneracyjne serum do paznokci. Może być ono stosowane okresowo jako kuracja, lub przez dłuższy czas. Tubka zakończona jest pędzelkiem, co dla mnie jest utrudnieniem, bo produkt wydobywa się podobnie jak w przypadkach korektorów pod oczy w pędzelkach, z tą różnicą, że się go wyciska, a nie wykręca. Dlatego też trzeba uważać przy aplikacji produktu, żeby go nie…

Olga Rudnicka "Fartowny pech", opinia

Z twórczością Olgi Rudnickiej zapoznałam się już jakiś czas temu i polubiłam ją na tyle, że sięgam po każdą nieprzeczytaną jej książkę bez wahania. 
W najnowszej powieści wyżej wspomnianej autorki spotkamy posterunkowego Nadzianego, któremu nieustannie towarzyszy pech. Po serii niefortunnych zdarzeń dobrowolnie przenosi się na niewielką placówkę, gdzie nikt go nie zna i może wszystko zacząć od nowa. Na miejscu spotyka kolegę ze szkoły policyjnej (Dzianego), który po wlepieniu mandatu żonie komendanta i pobiciu przez dwuletnią dziewczynkę dochodzi do wniosku, że praca  policji nie jest jednak dla niego i zakłada agencję detektywistyczną. Dzianemu pomaga brat Gianni, który wrócił do Polski i jest specjalistą od trudnych przypadków, a jego klientela jest dość specyficzna. Pracuje bowiem dla bossów przestępczego półświatka. 
Pierwszym klientem Dzianego zostaje niejaki Padlina, który zamiast płatnego zabójcy potrzebuje prywatnego detektywa, gdyż najpierw musi się dowiedzieć, kogo ma zabić. N…

stos biblioteczny

Witajcie, jako, że dzisiaj poszłam do biblioteki jak zwykle "tylko oddać książki" muszę pochwalić się Wam tym co z niej wytargałam. A upolowałam kilka fajnych sztuk:D

Zatem od góru:

Jacek Piekara "Płomień i krzyż" - oj polowałam na to bardzo długo i szczęśliwie w końcu mi się udało:DShirlee Busbee "Uległa i posłuszna" - nie mam pojęcia co to jest, ale jakoś tak ręka sama po to powędrowała;pA. Ziemiański "Achaja" - w ramach nadrabiania zaległości...to moje II podejście do tej serii,Urlich Volkein "Josef Mengele doktor z Auschwitz" - czytał ktoś? Mam nadzieję, że dowiem się czegokolwiek o tym człowieku, bo mnie bardzo ciekawi. To by było na tyle.  Miłego weekendu:)

"Nielegalni" V. V. Severski, kilka słów

Nie potrafię skończyć książki, która mi nie podchodzi. Wiem, że niektórzy z Was pewnie mają odwrotnie, chociażby dlatego, że nie lubią mieć na swoim kącie niedoczytanych książek. I ja czasem doczytuje niefortunnie wybrane książki, jednakże muszę być do niej chociaż odrobinę przekonania...
Ale od początku.
"Nielegalni" Vincenta V. Severskiego to książka, o której było swego czasu dość głośno na blogach, na których zbierała pozytywne recenzje. I w sumie nie dziwię się, bo może ona przypaść do gustu wielu czytelnikom. 
Otóż oficer polskiego wywiadu, pracujący za granicami polski, pod przybraną tożsamością, napisał pod pseudonimem trylogię. W pierwszej części serii autor odsłania warsztat pracy służb szpiegowskich w różnych krajach świata. Akcja powieści rozgrywa się współcześnie w Polsce, Szwecji, Rosji, na Białorusi i Ukrainie, a autor w fabułę wplata epizody historyczne z czasów II wojny światowej oraz wiele współczesnych wątków politycznych oraz z osobami z życia publicznego. 
P…

"Rainy Day" od Kringle Candle, krórka opinia

Witajcie:) Dzisiaj chciałabym Wam napisać kilka słów o wosku "Rainy Day" od Kringle Candle, z drugiej przesyłki od Scented.pl.
Pojemność: 40 g
"Rainy Day" to zapach deszczowego dnia. Ozonowe nuty zapachowe powietrza po deszczu łączą się w nim ze słodkimi zielonymi nutami, które mają przypominać zapach zroszonej trawy.
Szczerze mówiąc to po otwarciu tego wosku i pierwszym niuchu poczułam zapach...proszku do prania. Oj nie tak wyobrażałam sobie zapach deszczowego dnia, który w naturze sprawia, że biorę wdech pełną piersią. Po odpaleniu wosku nadal nie mogłam pozbyć się wrażenia, że  wokół unosi się zapach proszku do prania. Jednakże po pewnym czasie zaczął mi bardziej przypominać coś co kojarzy się ze świeżością i powrotem z pola (w niektórych regionach nasze "na pole" to "na dworze") w deszczowy dzień. 
Po pierwszym rozczarowaniu i po jakimś czasie nawet oswoiłam się z tym zapachem i polubiłam go do tego stopnia, że towarzyszył mi on bardzo często w c…

weekendowo

Ostatnio zadziwiam samą siebie, bo przez kilka ostatnich tygodni w weekendy bywałam u Rodziców na wsi, na zmianę z wizytami w rodzinnych stronach Rafała. Właściwie kilka chwil temu wróciliśmy do domu od Rafała, a wczoraj z przyszłym szwagrem i Jego dziewczyną zrobiliśmy sobie ognisko. 

Pogoda była niepewna, więc mieliśmy obawy, czy się uda, ale na szczęście wczoraj ostatecznie nie padało. 

Jeszcze za dnia zaszliśmy do przydomowego ogródka i poczęstowaliśmy się owocami z drzewek...w sumie grzech było nie spróbować;p. 

Ok. godzinę przed rozpaleniem ogniska, z którego ostatecznie zrobiliśmy grilla wzięliśmy się za przygotowanie jedzonka:D 

Te szaszłyki są pyszne - a szczególnie kurczak. A poza szaszłykami mieliśmy oczywiście kiełbaskę i karkówkę w marynacie:D 


Spędziliśmy przy ognisku kilka godzin z racji tego, że noc była jasna, a nam się dobrze gadało. 

Mimo niemałych apetytów i kilku osób nie daliśmy rady zjeść wszystkiego i zostało nam na dzisiaj. Myślę, że może być dobre, chociaż na pewno…

D. Wolfolk Cross "Papieżyca Joanna" recenzja

"Przed kobietami, które są dość silne, by marzyć, otwierają się zadziwiające możliwości. Ta książka to opowieść o jednej z takich marzycielek" wyznała kiedyś autorka "Papieżycy Joanny". 
No właśnie kobieta papież...ta postać przez jednych uważana za legendarną, a przez innych za postać historyczną fascynowała mnie już od dawana. Dlatego też kiedy w bibliotece znalazłam książkę poświęconą tej postaci sięgnęłam po nią bez wahania. Tym bardziej, że na wizytę miałam zaledwie kilka minut, więc musiałam decydować się bardzo szybko;]
"Papieżyca Joanna" to książka o kobiecie, która miała na tyle odwagi i siły, aby sięgnąć po spełnienie swoich marzeń. Jej imię polecono usunąć z większości dokumentów, jednak zachowane nieliczne wzmianki zainspirowały Donnę Wolfolk Cross do napisania powieści. Wykorzystała je, aby z rosmachem opisać dzieje Joanny, która w IX wieku zbuntowała się przeciw surowym regułom zabraniającym kobietom dostępu do nauki. Joanna w klasztorze w Fil…

M. Gutowska - Adamczyk "Cukiernia pod Amorem. Cieślakowie" recenzja

Gdyby nie blogi pewnie nigdy nie zwróciłabym uwagi na "Cukiernię pod Amorem", którą przegapiłabym wśród innych książek. Jednakże mimo wielu pozytywnych recenzji moją pierwszą myślą na temat tej serii nie było "Muszę to przeczytać!", ale "To może mi się nie spodobać, ale poczekam jeszcze trochę". Postanowiłam bowiem przeczekać falę recenzji na blogach i poczekać, aż cały szum wokół tej książki nieco przycichnie. Nauczyłam się, że jeżeli coś określane jest przez wszystkich bestsellerem niekoniecznie musi mi się spodobać. Dlatego wolałam podejść do "Cukierni pod Amorem" ze spokojnym umysłem, a nie na fali zachwytów tą polską sagą. 
W drugim tomie powyższego cyklu autorka przedstawia dalsze losy rodu Zajezierskich. Razem z jedną, z bohaterek wyrusza za ocean, roztaczając przed czytelnikiem życie polskich emigrantów na przełomie XIX i XX wieku. 
Dodatkowo na scenę wkracza również rodzina Cieślaków, co urozmaica fabułę. Odbiorca poznaje półświatek złodz…

Ochronny krem na dzień przeciw przebarwieniom z Bio Clinic od Oriflame, recenzja

Niedawno skończył mi się mój krem do twarzy na dzień. Dlatego też przyszedł czas na napisanie kilku słów na jego temat. 
Jest był to ochronny krem na dzień przeciw przebarwieniom z filtrem SPF 45 od Oriflame z linii Bio Clinic.
Ten kosmetyk przeznaczony jest dla skóry z nadmierną pigmentacją (cokolwiek to nie znaczy). Jego używanie powoduje wyraźne zmniejszenie przebarwień skóry, a rezultaty zostały udowodnione klinicznie. Ten krem działa na poziomie komórkowym, dążąc do poprawy przejrzystości skóry oraz rozjaśnienia istniejących ciemnych plam, w miejscach gdzie nadmierna pigmentacja może być wynikiem zwiększonej produkcji melaniny w skórze. Tenże produkt ma przeciwdziałać różnym formom hiperpigmentacji. Opatentowana technologia wspomaga rozjaśnianie przebarwionych komórek oraz przyspiesza proces odnowy skóry. Dodatkowo gwarantuje wysoką ochronę przeciw przebarwieniom wywołanym przez promieniowanie UV, która tak jak wspomniałam wynosi SPF 45. Według producenta może zastępować kosmetyki …

Black Cherry od YC, kilka słów

Witajcie,  dzisiaj chciałabym Wam napisać kilka słów o Black Cherry od YC, do którego ostatnio wróciłam. 
Ten wosk pochodzi z serii classic Yankee Candle, a jego czas palenia wynosi ok. 8h. Podobno jest to zapach, który zdobył rzeszę miłośników Yankee Candle, a który ma być aromatem czereśni zbieranych w upalni letni dzień. Tymczasem mnie kojarzy się z...różową gumą Orbit;]. Nie jest to nieprzyjemne skojarzenie, bo sprawia, że powracają do mnie mega fajne wspomnienia. Jednakże moim zdaniem nie jest to zapach czereśni jaki znam, więc będą zawiedzeni ci z Was, którzy będą szukać w nim naturalnego zapachu owoców.
Nie jest to mój ulubiony wosk od YC i nie wiem czy do niego będę wracać, bo mimo to, że wzbudza bardzo pozytywne skojarzenia, to nie tego się po nim spodziewałam. Ten wosk jakoś dopalę, ale to czas pokarze czy do niego wrócę.

Jean des Cars "Kobiety, które zawładnęły Europą" recenzja

Po kilku notkach nie związanych z literaturą przyszedł w końcu czas na kolejną recenzję książki. Tym razem rzecz dotyczy ślicznie wydanej publikacji zatytułowanej "Kobiety, które zawładnęły Europą" autorstwa J. des Cars.
W książce znajdziemy dwanaście rozdziałów, które dotyczą dwunastu wyjątkowych kobiet - królowych mających wpływ na losy całych narodów oraz granice Europy od XVI w. do współczesności. 
Każda z nich na swój sposób jest fascynująca i niepowtarzalna. Autor ma nam odpowiedzieć na pytania o to kim były, czym się wsławiły, jak sięgały po władzę i dlaczego nie możemy o nich zapomnieć?
Ich życie to dni chwały na polu wojen, walk sukcesyjnych, zawieranych sojuszy czy też czas wypełniony pałacowymi intrygami przeplatanymi szczęściem lub cierpieniem.
Jean des Cars ukazuje kobiety postawione na czele państwa, małżonki monarchów lub regentki, które naznaczyły swoje czasy, wykuwając przymierza, knując spiski, stawiając czoło walkom sukcesyjnym, wywołując wojny, poszukując pok…

Silikonowa baza pod makijaż, FM Group, recenzja

Witajcie,
wiem, wiem - miała być notka książkowa, ale jeszcze sobie na nią poczekacie, bo jeszcze nie jest gotowa na tyle, żeby ją publikować;] 

Dzisiaj chciałabym Wam napisać kilka słów o silikonowej bazie pod makijaż z FM Group.
Koszt: ok. 30 zł.  Pojemność: 15 ml

Nastronie: http://makeup.perfumy.fm/ znalazłam informację, że powyższy produkt to transparentna baza, która ma sprawiać, że skóra staje się idealnie gładka, a rozszerzone pory i drobne zmarszczki mniej widoczne. Dodatkowo ten produkt ma przedłużać trwałość makijażu oraz ułatwiać jego perfekcyjne nałożenie. Poza tym producent zapewnia nas, że ten kosmetyk ma matowić skórę zapewniając jej świeży wygląd. 

Sekretem receptury jest połączenie wygładzających silikonów, kompleksu witamin C i E oraz łagodzącego bisabololu. 

Lekka i aksamitna formuła sprawia, że łatwo się rozprowadza, szybko wchłania i nie powoduje uczucia ściągania. 

Według producenta jest odpowiednia do każdego rodzaju skóry. 

Powyższy produkt może zadziwiać swoją pojemnoś…

A CHILD'S WISH od Yankee Candle recenzja

Witajcie,  ostatnio przyszalałam nieco z postami o tematyce książkowej, więc dam Wam jeszcze nieco od niej odetchnąć. Ale nie bójcie się - następny post prawdopodobnie znów będzie o tematyce książkowej:D
Tym razem będzie o mojej nowej miłości woskowej, która nazywa się A CHILD'S WISH. 
Ten zapach czekał bardzo długo na odkrycie, bo w ostatniej przesyłce z Scented.pl były jeszcze dwa inne woski, więc jakaś kolejność palenia musiała być - chociaż ciężko było się zdecydować...no i te dwa pozostałe woski zdecydowanie dominowały u mnie w ostatnim czasie.
Ale wracając do rzeczy A CHILD'S WISH ma być ciepłą kompozycją aromatu delikatnych kwiatów, w połączeniu z nutami zapachowymi, które mają przywodzić na myśl beztroskie dzieciństwo i dni spędzone na zabawie w ogrodzie. 
To kolejny zapach od YC, w którym absolutnie się zakochałam. Jednakże zamiast z ogrodem kojarzy mi się bardziej z jakimiś orzeźwiającymi, letnimi męskimi perfumami;]. Więc jakby moje skojarzenia trochę odbiegają od nazwy …