Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2012

Akcja nakrętka;p

Wolontariat to coś co raz na jakiś czas dość intensywnie mnie zajmuje - przysparza stresów, siwych włosów i nowych zmarszczek...ale tak na prawdę później pamięta się tylko uśmiechy, życzliwych ludzi i wspaniałe doświadczenia. Dzisiaj mieliśmy transport nakrętek do punktu skupu, do którego przygotowywaliśmy się co najmniej tydzień. Trzeba było umówić transport, załatwić ludzi do pomocy (co okazało się najtrudniejsze), przywiesić na bramie informację z prośbą o przeparkowanie samochodów tak, żeby żadnemu nic się nie stało i załatwić jeszcze kilka spraw.  Wczoraj przez ponad godzinę z kolegą zwoziłam nakrętki z biura do magazynu. Po drodze rozmawialiśmy o wszystkim: o tym co robimy, co studiowaliśmy, o naszych wspólnych znajomych, wolontariacie i kulturze. W między czasie śmialiśmy się i żartowaliśmy...osobiście nie odczułam, że to nasze pierwsze spotkanie. Znałam Go dosłownie kilka chwil (dzięki koleżance, która mi Go podesłała do pomocy;p), a rozmawiałam z Nim jak z dobrym kolegą. Musz…

Dziś nieco o Szlachetnej Paczce

Dzisiaj nie będzie o książkach...dzisiaj będzie o pomaganiu:) Dwa lata temu wzięłam udział w akcjiSzlachetna Paczka i kiedy w zeszłym tygodniu dostałam telefon ze Stowarzyszenia Wiosna,które koordynuje całą akcja zdziwiłam się, że dzwonią do mnie po takim czasie. Rozmawiałam z Panem, który zapytał się o wrażenia z akcji po czym spytał, o to czy chciałabym zostać ambasadorką Szlachetnej Paczki. Muszę przyznać, że zaskoczyła mnie ta propozycja - wszakże z tą akcją miałam do czynienia tylko raz i od tego czasu wiele wody zdążyło upłynąć w rzece. Ale się zgodziłam:), a zrobiłam to dlatego, że mam niesamowite wspomnienia z tamtego czasu.  Nigdy nie zapomnę spotkania z darczyńcą w magazynie - niesamowitą kobietą, która nie tylko nam zaufała, ale zrobiła nieziemską paczkę. Przyniosła wszystko co umieściliśmy w wywiadzie z rodziną (w tym nową pralkę i jeszcze załatwiła dzieciakom laptopa, który miał im pomóc w odrabianiu lekcji). W tym czasie w magazynie byliśmy wszyscy i po wyjściu darczyńcy p…

Gregory Funaro "Rzeźbiarz"

Może niektórzy z Was wiedzą, że z racji zawodu lubię sięgać po kryminały - a jak już są w nich seryjni zabójcy to tym bardziej mi w to graj. Właśnie jestem po lekturze Rzeźbiarza autorstwa Gregoryego Funaro.
(obrazek z: lubimyczytac.pl)
Od Wydawcy:
Mrożąca krew w żyłach historia seryjnego mordercy, dla którego zabijanie jest naprawdę sztuką.

Za życia byli ułomni. Po śmierci stali się doskonałymi dziełami sztuki – ich ciała przemieniły się w repliki najsłynniejszych rzeźb Michała Anioła. Tylko Rzeźbiarz potrafi wydobyć z nich prawdziwe piękno i sprawić, by świat docenił jego dar. 

Agent specjalny FBI, Sam Markham, wytropił już wielu seryjnych zabójców, ale ten przeciwnik jest wyjątkowy: skrupulatny, metodyczny i bezwzględniejszy od jakiegokolwiek ze zbrodniarzy, z którymi Markham miał do czynienia. Jedyny trop to dedykacja umieszczona na pierwszym „posągu”. Jej adresatką jest Cathy Hildebrant, historyk sztuki, która podobnie jak Sam obawia się, że to dopiero początek morderczej serii. 

W spo…

Wynik poszukiwania bardziej wampirzych wampirów niż Edward;p

W związku z pojawieniem się w kinach ostatniej części sagi Zmierzch razem ze znajomymi zaczęliśmy biadolić, że spotkać w literaturze/filmie porządnego wampira jest niemalże cudem. Wszędzie pełno jest Edwardów, Stefanów i innych  pseudowampirów, które np. świecą się w słońcu. Niestety nie można o nich powiedzieć, że mają coś wspólnego, z mrocznymi i tajemniczymi wampirami, których bardzo mi brakuje. W dzisiejszych czasach wampiry wcale nie są wampirze i raczej śmieszą niż straszą; aczkolwiek udało nam się znaleźć trochę perełek. 
1. Hrabia Dracula B. Stokera, o którym pisałam >>>TU<<<. jest tą postacią, która nam (mnie i przynajmniej jednej koleżance) się spodobała. Mroczny, tajemniczy i przerażający bohater książki sprawił, że dygałam się pójść po ciemku do łazienki jak była mgła;p. A ci co czytali to wiedzą dlaczego;)). Książka ma swoje minusy, jednak mimo wszystko to najlepsza powieść o wampirach, którą czytałam ever;p
2. Miasteczko Salem S. Kinga O tym też już pi…

Stosik:)

Szykuje mi się dość intensywny weekend i obawiam się, że nie będę w stanie wstawić Wam żadnej konkretnej notki. Dlatego też postanowiłam pochwalić się stosikiem, który uzbierał mi się przez ostatnie tygodnie:

Część z nich mam z wymiany, część sama sobie kupiłam, a dwa to egzemplarze recenzenckie;)

Zatem od góry:

Emily Griffin Coś niebieskiegoR.P. Evans Obiecaj mi  >>>KLIK<<<Gregory Funaro RzeźbiarzJ. Irving Świat według GarpaCh. Bronte Jane EyreA. Bronte Agnes GreyE. Stachniak Katarzyna Wielka. Gra o władzę.L.Chanaey, Coco Chanel Życie intymneM.Fitoussi Helena Rubinstein. Kobieta, która wymyśliła piękno>>>KLIK<<<Mam wrażenie, że książki coraz szybciej mi przybywają;p

"Obiecaj mi" R.P. Evans - subiektywna opinia

Nie da się ukryć, że moje życie przyspieszyło. Każdego dnia zmagam się z wyzwaniami i obowiązkami (raz mniej, a innym razem bardziej wymagającymi) dlatego każda chwila z książką jest dla mnie możliwością nabrania oddechu i wypoczynku. Chciałam zatem coś lekkiego, ale z sensem, więc znów sięgnęłam po książkę Richarda Paula Evansa, tym razem było to Obiecaj mi. (obrazek z lubimyczytac.pl)
Od Wydawcy: „W zamkniętych na klucz i ukrytych w szafie szkatułkach przechowuję dwa naszyjniki. Są podarunkami od dwóch mężczyzn. Oba naszyjniki są piękne i cenne, nie noszę jednak żadnego z nich - jednego z powodu złamanej obietnicy, drugiego z powodu obietnicy dotrzymanej”.

Tamtego roku Beth przestała wierzyć w szczęśliwy los. Jej życie rozsypało się jak domek z kart: musiała zmierzyć się ze zdradą i opuszczeniem. W chwili próby zawiódł ją najbliższy człowiek, łamiąc wszystkie obietnice, które do tej pory składał. 

Wtedy właśnie pojawił się Matthew - niespodziewanie, bez zaproszenia. Jak anioł, który łapi…

J. Szymańska "Nie ma innej opcji!" recenzja gościnna:)

Dzisiaj mam dla Was notkę gościnną napisaną przez Daniela -  mojego znajomego z blogosfery. Myślę, że warto poznać męską opinię o raczej kobiecej książce:) Zatem zapraszam:))



Autor: Justyna Szymańska
Tytuł: Nie ma innej opcji Tytuł oryginału: j/w Wydawca: Prozami
Rok wydania: 2012 Tłumaczenie: brak ISBN: 978-83-93284-16-0 Stron: 294 Jak to dobrze, że nigdzie nie jest powiedziane, ani napisane, że literatura kobieca jest przeznaczona tylko i wyłącznie dla kobiet... Ja sam do niedawna w to nie wierzyłem, ale dzięki Wydawnictwu Prozami oraz powieści Justyny Szymańskiej "Nie ma innej opcji" odkryłem tą prawdę...

Powiem szczerze, że jest to pierwsza typowa powieść kobieca, przeczytana przeze mnie i wcale nie żałuję, że tego dokonałem... Powiem szczerze jestem zadowolony, że udało odkryć ten nurt w literaturze... Oczywiście nie zostanę zagorzałym fanem literatury kobiecej, jednakże od czasu do czasu sięgnę po taką książkę by zobaczyć poglądy kobiet na temat kobiet...

W przypadku tej książki …

"Helena Rubinstein Kobieta, która wymyśliła piękno" - opinia o biografii Cesarzowej piękna

Nawet nie wyobrażacie sobie jaką radość sprawił mi kurier, który wręczył mi przesyłkę zawierającą biografię Heleny Rubinstein. Bardzo chciałam poznać historię tej kobiety, tym bardziej, że coś świtało mi w głowie, ale moja wiedza o niej była dosłownie żadna. 

Helena Rubinstein to polska żydówka, która dzięki swojej determinacji i pracowitości została nazwana cesarzową piękna i co za tym idzie stworzyła kosmetyczne imperium oraz stała się bardzo bogatą kobietą. Jaka była? Oprócz wspomnianych już cech wyróżniała ją niesamowita intuicja i wyczucie. W prowadzeniu swoją firmą kierowała się mottem dziel i rządź. Dlaczego? Być może uważała, że tylko  skłócony zespół może dobrze pracować; a może w jakiś nieokreślony sposób czerpała z tego energię i...przyjemność? Każdy swój smutek, stratę czy porażkę zatapiała w pracy, która niosła jej pocieszenie i ukojenie. U Madame innym źródłem rekompensowania sobie trudnych doświadczeń były zakupy - np. po każdej kłótni z pierwszym mężem kupowała sobie dr…

"Jestem blisko" L. Olejniczak

Bardzo lubię w powieściach wszelakie wątki celtyckie, irlandzkie, skandynawskie itp. Dlatego też, kiedy pojawiła się okazja do zdobycia przeze mnie książki Jestem blisko autorstwa Lucyny Olejniczak nie wahałam się zbytnio. Wprawdzie autorka polska, ale wątki jak najbardziej irlandzkie. 
Lucyna i Tadeusz odwiedzają znajomych w Irlandii, gdzie poznają tajemniczą historię domu swoich gospodarzy. Dziewczyna, która mieszkała w nim sto lat wcześniej zniknęła bez śladu w niewyjaśnionych okolicznościach, po tym jak odrzuciła oświadczyny syna miejscowego bogacza. Tenże został posądzony o morderstwo i skazany na śmierć, właściwie tylko na podstawie poszlak, gdyż ciała dziewczyny nigdy nie znaleziono.  Małgosia - córka gospodyni wraz ze swoim przyjacielem zaczyna się interesować całą sprawą i w pewnym momencie sama znika. To czy obie sprawy mają coś wspólnego i jak potoczy się historia będziecie musieli sprawdzić sami, bo szczegółów nie zamierzam Wam zdradzać;)
Muszę przyznać, że Jestem blisko jest …

Nowa współpraca

Witajcie,
ostatnio coraz częściej zaczęłam rozmawiać ze znajomymi o różnych formach książki. Wszyscy oni doskonale zdają sobie sprawę z tego, że nic nie jest w stanie zastąpić mi papierowej powieści, jednak moje zarzekania się, iż nie przekonam się do audiobooków poszły na marne. Pierwsze lody zaczęły przełamywać się już jakiś czas temu - kiedy ciężej było mi siedzieć po prostu z książką w ręku, z racji mojej zwiększonej mobilności. Natomiast wymiękłam całkowicie, kiedy odebrałam maila od platformy Audeo z propozycją współpracy. Natalia Tw uznała to za ostateczny znak, że mam spróbować się przekonać do tejże formy książki i ostatecznie wylądowała u mnie wersja audio Pałacu północy Zafona w interpretacji P. Fronczewskiego. Muszę przyznać, że sama jestem ciekawa jak mi wyjdzie ta współpraca i czy przekonam się do audiobooków, bo do Zafona mnie nie trzeba zbytnio przekonywać;). 

Poza tym wypatrujcie u mnie na blogu konkursu...ptaszki zaczęły o nim nieśmiało ćwierkać;p

Poza tym w moim życiu …

Alan Hollinghurst "Obce dziecko"

Opis z portalu Lubimy Czytać:
"Obce dziecko", ostatnia powieść Alana Hollinghursta, jednego z najwybitniejszych współczesnych pisarzy angielskich. Napisana z rozmachem epicka saga. Wydarzenie literackie 2011 roku i książka nominowana do Nagrody Bookera Rzecz dzieje się w latach 1913-2008. Autor po mistrzowsku opisał zmieniający się w ciągu stulecia sposób odczuwania świata, a jednocześnie, na przykładzie dwóch rodzin, Valance'ów i Sawle'ów, pokazał, ze w ludzkiej pamięci zawsze udaje się przechowa coś paradoksalnie niezmiennego. Wizyta Cecila Valance'a i powstały z tej okazji poemat na zawsze zwiąże go z rodziną przyjaciela z Cambridge. Fascynujący świat angielskich wyższych sfer po mistrzowsku opisany w powieści trwa do dziś. I choć posiadłości ziemskie podupadają a nawet zmieniają swoje przeznaczenia to duch dawnego świata jest wciąż żywy i obecny. Powieść Alana Hollonghursta jest wspaniała, język oryginalny i dowcipny a dialogi pełne życia. Alan Hollinghurst zo…

koniec z imprezami...myślę zawsze wracając w niedzielę rano do domu;p

W moim życiu był czas, w którym nienawidziłam imprez, ponieważ uważałam, że przychodzą na nie ludzie, którzy nie potrafią sobie znaleźć sensownego zajęcia, które wypełniłoby im nudę. Poza tym  było tam dla mnie za tłoczno i zbyt głośno. Jednakże kiedy odkryłyśmy normalny klub, w którym nie ma małolatów i burd bywałam tam ze znajomymi bardzo często, a w okresie wakacji praktycznie tydzień w tydzień. Po kilku tygodniach znałyśmy bardzo dobrze charakter klubu. Doskonale wiedziałyśmy, że dj ma swoją playlistę, którą ewentualnie nieznacznie modyfikuje raz na tydzień. Kiedy wchodziliśmy do klubu machaliśmy na przywitanie znajomym stałym bywalcom i zajmowaliśmy naszą lożę - przeważnie trafialiśmy na jedną i tą samą. To, że czułyśmy się jak u siebie dodatkowo wzmagał fakt, że nawet obsługiwał nas jeden i ten sam barman, który po pewnym czasie wiedział już, która co pije;p
Jednakże ostatnio coś się zmieniło. W naszej imprezowni zrobili remont! Każdy z nas był ciekawy jak to wszystko wyjdzie, co s…