Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2015

Stosik czerwiec/lipiec 2015

Witajcie :)  Dawno temu nie było stosiku, więc nadszedł czas, żeby pokazać Wam co przyszło do mnie w ostatnich tygodniach. Jestem przeszczęślwa, że dotarło do mnie tyle świetnych książek, chociaż smutkiem napawa mnie fakt, że nie będę miała tyle czasu dla nich ile bym chciała. Ale na szczęście powody, które zabierają mi czas napawają mnie radością, więc wszystko jakoś się równoważy :D. 

Od góry:  S. Bolton, "Mroczne przypływy Tamizy", (notka o tym niebawem)K. Kielos, "Jedyna płeć", N. Wolf, "Wagina. Nowa biografia", K. Bonda, "Polskie morderczynie", K. Janicki, "Epoka hipokryzji. Seks i erotyka w przedwojennej Polsce.", >>>KLIK<<<S. King, "To", T. Hayes, "Pielgrzym", M. Meyer, "Cinder" >>>KLIK<<<M. Meyer, "Scarlet" Do stosiku nie załapała się "Nie taka dziewczyna" L. Dunham. 

Dlatego też wstawiam Wam ją oddzielnie ;). Dajcie znać czy coś już czytaliście i…

B. Polch i in., "Ekspedycja. Bogowie kosmosu"

Z tej strony Rafał, gdyby ktoś nie pamiętał, jestem narzeczonym Natalii. Dawno nic gościnnie nie pisałem na blogu mojej kobiety. Postanowiłem to naprawić. Oto recenzja "Bogów Kosmosu". Pamiętam, że będąc dzieckiem uwielbiałem zaczytywać się w komiksach. O dziwo sporo ich było w mojej wiejskiej bibliotece. Obrazkowe historie bardzo działały na moją wyobraźnię. Czytałem Asterixa i Obelixa, Kajko i Kokosza, Kleksa, jakiś komiks o Indianach: Aztekach, Majach i właśnie niektóre tomy Bogów z kosmosu. Pamiętam, że moja wyobraźnia była mile łechtana gdy oglądałem stworzony na papierze egzotyczny, kosmiczny świat. Gdy wyrosłem już, że szkoły podstawowej nadal miałem duży sentyment do historii przedstawianych na kolorowych obrazkach. Niestety coś się zacięło w naszej kulturze gdyż w zasadzie przestały się ukazywać nowe tytuły. I tak dość łatwo zapomniałem o mojej pasji. Po jakimś czasie zainteresowałem się na chwilę mangą, skanami z polskimi bądź angielskimi tłumaczeniami ale to było …

Tydzień w zdjęciach #1

Witajcie,  na moim blogu nadchodzą zmiany i na pewno szykują się kolejne roszady jeżeli chodzi o tematy notek, ze względu na to, że od poniedziałku zaczynam pracę i nie będę miała tyle czasu chociażby na czytanie książek. Dlatego też będę powoli wprowadzać nowe - lżejsze cykle, albo powrócę do starszych, które się sprawdzały, ale z niewiadomych przyczyn jakoś nic nie publikowałam w ich ramach:/
Dzisiaj chciałabym powrócić do cyklu tydzień w zdjęciach, który niegdyś zamieniłam na miesiąc w zdjęciach, by zaprzestać publikować cokolwiek z tej serii na jakiś czas. Ale tym razem może się okazać, że ta seria za jakiś czas sprawi, że będę z sentymentem wracać do pewnych rzeczy;]



















W zeszłym tygodniu przegoniło mnie trochę po lekarzach i laboratoriach - swoją drogą dobrze jest raz na jakiś czas się przebadać...tak dla spokojności ;). Będąc w pewnych rejonach mojego miasta człowiek czasem ma wrażenie, że czas jakby się zatrzymał. Nieprawdaż?



Zeszły tydzień był też czasem, w którym w końcu zmobilizo…

Eveline Cosmetics, Men X-Trene, krem przeciw oznakom zmęczenia

Witajcie,  jeżeli śledzicie mnie na FP, to być może już wiecie, że przede mną kilka życiowych zmian. To na pewno będzie miało wpływ na to, co będzie się ukazywać na blogu, bo mój czas wolny nie będzie mi pozwalał chociażby na tak intensywne czytanie książek jak do tej pory. Ale to dobrze, bo zapowiada się, że w końcu będę mogła się rozwinąć :). 
Dzisiaj po tym jak trochę pomolestowałam Was książkowo chciałabym Wam zarzucić parę słów na temat serii MEN X-TREME od Eveline. Kilka kosmetyków dla mężczyzn znalazło się w ostatniej paczce od Eveline co mnie zaskoczyło i również wywołało zaskoczenie Rafała. Cóż niechcący stał się testerem większości męskich kosmetyków znalezionych w paczce. 
Zacznijmy od najbardziej podstawowej rzeczy do pielęgnacji czyli od matującego żelu do mycia twarzy 6w1. 
Ten żel ma za zadanie:  głęboko oczyszczać, zapobiegać błyszczeniu, zwalczać niedoskonałości, matowić (?), intensywnie nawilżać, odświeżać. Nie wiem jak Was, ale bawi mnie to jak na kosmetykach jest napisa…

L. Bray, "Wróżbiarze".

Nie wiem jakie Wy macie odczucia, ale rozwój książkowej blogosfery ma jeden minus, który może być również jej zaletą - to zależy jak się podchodzi do tematu. Blogosferę książkową zalewają nowości, które wielu blogerów dostaje w ramach współprac z wydawnictwami - co samo w sobie jest złe, bo można sprawdzić czy warto kupić daną książkę. Ale mam wrażenie, że zapodziało się gdzieś odkrywanie tych książek, o których nie słychać tak bardzo na blogach i naszym rodzimym BookTubie, a które są godne uwagi. A szkoda. Bo wiele mniej znanych perełek przechodzi jakoś niezauważone i ukryte gdzieś na półkach księgarń i bibliotek. 

Osobiście postanowiłam coś zmienić w tym temacie, a przynajmniej na swoim podwórku, którym jest mój blog i pisać więcej o książkach, o których nie jest tak głośno, bo może ktoś będzie mógł je odkryć:). 
Dzisiaj mam dla Was kilka słów o "Wróżbiarzach" L. Bray. Książce, którą znalazłam w...osiedlowym supermarkecie i nabyłam za 30 zł. w pakiecie z inną książką. 
Akcja …

K. Janicki, "Epoka hipokryzji. Seks i erotyka w przedwojennej Polsce".

"Epoka hipokryzji. Seks i erotyka w przedwojennej Polsce." K. Janickiego chodziła za mną już od dłuższego czasu. Tym bardziej, że zewsząd atakowały mnie głosy zachwalające tą książkę. 
Kamil Janicki opisuje w niej przedwojenną obyczajowość, w której funkcjonowali dżentelmeni, pełne gracji panie oraz bohaterowie walczący o niepodległość zaraz obok trwającej rewolucji seksualnej. Dzięki tej książce przełom wieków oraz początek XX w. nabrały dla mnie nowego blasku przez wzgląd na opisywane wydarzenia, które często są przemilczane na lekcji historii. 
Seks jest wszędzie - w gazetach, radiu, reklamach czy kinie. Antykoncepcja, aborcja homoseksualizm, onanizm, pornografia, orgie, zboczenia i dewiacje, przestępstwa seksualne i handel żywym towarem. Rozgorączkowani aktywiści i feministki spierają się z biskupami i tradycjonalistami. Z jednej strony wołanie o postęp i wyzwolenie obyczajów, z drugiej oskarżenia o demoralizacje młodzieży i odstępstwo od tradycyjnych wartości. Brzmi bardz…

Eveline, Pro-regenerująca maseczka żelowa do twarzy, szyi i dekoltu

W codziennym zabieganiu nie zawsze mamy czas na zadbanie o siebie - a właściwie poświęcenie sobie więcej uwagi, którą zawsze przyciąga coś ważniejszego. W końcu po zabieganym dniu czy tygodniu zawsze warto poświęcić kilka chwil na relaks. 
Nie wiem jak Wy, ale ja jak mam więcej biegania i załatwiania spraw niż zwykle to zdarza się, że nie mam siły zrobić sobie nawet wieczornej pielęgnacji. Jednak ostatnio postanowiłam to zmienić tym bardziej, że w najbliższym czasie dużo częściej będę przebywać wśród ludzi. 
Chcąc wynagrodzić mojej skórze ostatnie zaniedbania postanowiłam w końcu sięgnąć po żelową maseczkę do twarzy, szyi i dekoltu od Eveline

Powyższa maseczka ma doskonale pielęgnować suchą skórę, a silnie skoncentrowana formuła pobudza komórki skóry do intensywnej odnowy. Dodatkowo ma głęboko i długotrwale nawilżać i wygładzać oraz redukować zmarszczki, linie mimiczne oraz bruzdy. Poza tym doskonale liftinguje, ujędrnia i napina.

Jest to jedna z tych maseczek, która się wchłania i jej …

Jak zorganizować sobie staż?

Witajcie,  ostatnio mogliście zaobserwować zmniejszenie mojej aktywności na blogu i innych mediach społecznościowych, a to dlatego, że od początku lipca zaczęły zachodzić w moim życiu pewne sprawy, które skutecznie odciągają moją uwagę od tego miejsca. Dzisiaj jednak postanowiłam napisać notkę, która może Wam się przydać, bo wynika z mojego własnego doświadczenia;]. A mianowicie chcę się z Wami podzielić tym jak zorganizować sobie staż? Ten temat może wydawać Wam się banalny, ale nie dla wszystkich pewne rzeczy są tak oczywiste. 

A zatem zaczynajmy;) Śledź stronę swojego Urzędu Pracy, w celu monitorowania tego czy są jakieś środki na staże i czy się mieścisz w wymogach.Wiem, wiem - urzędy pracy jakie są każdy widzi, jednak niemniej przy odrobinie szczęścia i własnej upierdliwości mogą dziać się cuda ;p. Jednak nie możesz liczyć na to, że będziesz miał telefon z bezrobocia o planowanym naborze i że Twój doradca klienta (jak to się teraz nazywa) cokolwiek Ci powie. Samodzielnie musisz śled…

R. P. Evans, "Papierowe marzenia"

Wakacje to czas, w którym wielu z nas ma czas na nadrobienie zaległości w rzeczach, które na co dzień nie ma czasu np. w czytaniu książek. Zdarza mi się, że znajomi pytają mnie o lekkie książki, przy których nie trzeba zbytnio myśleć, a można się zrelaksować. "Papierowe marzenia" Richarda Paula Evansa są jedną z takich książek - nie wymagają od nas zbytniego wysiłku, jednak relaksują i przy okazji nieco dają do myślenia. 
Luke ma bardzo dobry życiowy start. Wychował się w bogatym domu, w którym ojciec zadbał nie tylko o wykształcenie, ale również przyzwyczaił chłopaka do ciężkiej pracy, przy okazji starając się wpoić synowi pewne zasady. Jednak pewnego dnia ojciec wysyła Luka na studia do innego miasta, Gdyby ktoś powiedział mu, że wyrzeknie się tego co dał mu ojciec, a jego sytuacja bardzo się zmieni - nie uwierzyłby. A jednak tak się stało. Podjął złe decyzje, wpadł w złe towarzystwo i wylądował na ulic. A jednak zrozumiał, czym tak na prawdę jest miłość.
"Papierowe mar…

Arganowa mgiełka samoopalająca do twarzy i ciała oraz rajstopy w sprayu od Eveline

Blogosfera i vlogosfera jest pełna informacji o nowinkach kosmetycznych. Jednymi są różnego rodzaju mgiełki samoopalające do ciała i rajstopy w sprayu, na które już od dawna miałam ochotę, ale sama sobie raczej bym nie kupiła. Dlatego też bardzo się cieszę, że dostałam właśnie te produkty i mogłam zobaczyć czy w moim przypadku się sprawdzają. 

Zatem na pierwszy rzut idzie arganowa mgiełka samoopalająca do twarzy i ciała od Eveline
Cena: około 17 zł,  Pojemność: 150 ml. 
Jak nazwa wskazuje powyższy produkt jest kosmetykiem samoopalającym, który zapewnia spektakularny efekt równoległej oraz naturalnie pięknej opalenizny już po godzinie od aplikacji. Unikalna formuła i wygodny w użyciu aplikator umożliwiają komfortowe rozprowadzenie kosmetyku nawet w trudno dostępnych miejscach, bez plam i smug. Dzięki wysokiej zawartości odżywczego olejku arganowego, bogatego w witaminy oraz minerały, mgiełka doskonale odżywia i ujędrnia skórę.
Sięgając po raz pierwszy po ten produkt miałam nadzieję, że si…

Jo Kyung - Ran, "Smak języka"

Są książki, które przyciągają do siebie swoją prostotą, minimalizmem i wyrafinowaniem. I mimo niewielu bohaterów potrafią przyciągać do siebie niczym magnez oraz nie pozwalają o sobie zapomnieć. Taki właśnie jest "Smak języka. Historia pewnej zemsty" autorstwa Jo Kyung - Ran. 
Historia zawarta w tej powiastce jest subtelna, hipnotyzująca i pełna smaków.  Autorka doczekała się porównań do Harukiego Murakamiego, Banany Yoshimoto czy Alessandro Baricco.
"Smak języka" to intymna historia kobiety z pasją gotowania. Chŏng Chi-wŏn jest ufna i lojalna. Marzy o pięknym życiu, które będzie dzieliła z ukochanym mężczyzną. Jednak kiedy ten odchodzi do innej kobiety, nie potrafi sobie poradzić z odrzuceniem. Traci chęć do gotowania oraz potrzebę jedzenia. Dopiero praca we włoskiej restauracji, w której zaczynała karierę sprawia, że powoli wraca do życia i na nowo odkrywa fascynację jedzeniem, które jest źródłem zmysłowej przyjemności. Kobieta zaczyna też obmyślać plan kulinarnego…

S. J. Bolton, "Zagubieni",

Uwielbiam kryminały, chociaż o dobrą książkę z tego gatunku jest dość ciężko. Zwykle mam wrażenie, że autor opisuje coś co już gdzieś kiedyś było i niewielu jest w stanie zaskoczyć mnie swoją oryginalnością. Jednak S. J. Bolton jest dla mnie wyjątkiem. Ta autorka zauroczyła mnie swoją twórczością, już od "Ulubionych rzeczy" wciągających tak, że nie ma się ochoty kończyć.
"Zagubieni", czyli trzecia część serii o Lacey Flint przyciąga nie tylko wartką akcją, ale także intrygującymi bohaterami. 
Tym razem młoda policjantka z tajemniczą przeszłością tropi mordercę chłopców, z pomocą jedenastolatka, o którym nie wie wszystkiego. 
Dwa ciała znalezione pod Tower Bridge, są kolejnymi morderstwami w ciągu pięciu tygodni. Ofiary to tak jak poprzednio chłopcy w wieku jedenastu lat, z przeciętą tętnicą szyjną - zgon z powodu upływu krwi. 
Zabójcy, który porywa chłopców, szuka cała policja w południowym Londynie, jednak własne śledztwo prowadzi również Barney - jedenastolatek cierp…

Eveline, długotrwały podkład kryjący

Nie da się ukryć, że mamy lato w pełni. Nie wiem jak Wy macie, ale na mnie ponad 30* upału nie wpływa dobrze. Nie jestem wtedy w stanie normalnie funkcjonować, a największą karą jest dla mnie wyjście na pole, kiedy muszę coś załatwić - a załatwiania mam ostatnio sporo;p. 
Jednakże ja nie o tym, bo nawet w lato zdarzają się dni, w które trzeba sobie zrobić makijaż. Chociażby dlatego, że oto właśnie wypadnie nam ślub, albo jakaś inna ważna impreza. A większość kobiet nie wyobraża sobie pokazania się na takiej uroczystości bez makijażu. 
Moim zdaniem podstawą dobrego makijażu jest dobrze nawilżona skora oraz dobry podkład, który nie tylko będzie pasował nam pod względem kolorystycznym oraz będzie posiadał odpowiednie właściwości, ale utrzyma się na naszej skórze długi czas. 

Zanim nadeszły upały, a ja stałam się opalona zdążyłam polubić się z długotrwałym podkładem kryjącym od Eveline Cosmetics. Ten podkład ma zapewniać efekt mocnego krycia bez efektu maski. Dzięki idealnie dobranej mieszan…

Melissa Meyer, "Cinder"

Nie wiem jak jest u Was, ale mój gust czytelniczy dopiero w ostatnich latach jakoś się ukształtował. Owszem wcześniej miałam jakieś określone typy książek, które lubię, jednak do niedawna miałam szersze zainteresowania jeżeli chodzi o literaturę i chętniej eksperymentowałam z książkami z gatunków, po które zwykle nie sięgam. Obecnie wyklarowały mi się zainteresowania i jestem bardziej świadoma jakie książki mi się podobają, a które nie.

Ostatnio również stwierdziłam, że życie jest zbyt krótkie, żeby poświęcać czas na powieści, które nie leżą w kręgach moich zainteresowań lub ledwo w nie się łapią. Dlatego też przestałam się nad sobą znęcać i sięgnęłam w końcu po "Cinder" Marissy Meyer.

Rzecz dzieje się w orientalnym Pekinie przyszłości, który przynosi barwny, hałaśliwy krajobraz miasta, który ciekawi wielu Europejczyków. Wraz z Cinder - główną bohaterką, która jest mechanikiem  znajdujemy się w zdziesiątkowanym przez śmiertelną plagę mieście. Dziewczyna jest cyborgiem o tajemn…

Bo to brzydka i nieszczęśliwa kobieta jest.

Wokół feminizmu panuje wiele stereotypów, które wyraźnie do niego zniechęcają. Jak pisze Naomi Wolf w "Micie urody" już "młode dziewczyny odziedziczyły  dwudziestoletnia propagandę i karykaturę brzydkiej feministki. Jestem kobietą, ale nie jestem feministką - mówi studentka ostatniego roku w raporcie magazynu "Time"; Feministka to ktoś, kto jest męski i nie goli nóg. Wiele młodych dziewcząt nie zdaje sobie sprawy, że inni przedstawiają feministkę w taki karykaturalny sposób właśnie po to, że niektóre kobiety obwiniają feminizm o wymierzoną weń reakcję urody"
Tymczasem to nie jest tak, że feminizm jest domeną brzydkich i nieszczęśliwych kobiet, którym nie udało się zbudować fajnego związku i krzyczą o prawo do własnego brzucha oraz wychodzą się innych niedorzecznych praw. 
Być może postrzeganie feministki jako brzydkiej kobiety o skrzywionej psychice wzięło się stąd, że podczas gdy kobiety wywalczyły sobie możliwość nauki oraz pójścia do pracy wymagano od ni…

Eveline Cosmetics, krem do precyzyjnej depilacji nóg oraz krem do depilacji nóg 9w1

Idzie lato, a że nawet ja zaczęłam się przekonywać do noszenia trochę krótszych spodni, to przyszedł najwyższy czas zadbać o swoje nogi przynajmniej na takim poziomie, aby nie odstraszały innych. Dlatego też bardzo ucieszyłam się, kiedy dostałam do przetestowania dwa kremy do depilacji nóg, bo sama z siebie nie sięgnęłabym po tego typu produkty (do tego zabiegu używam innych kosmetyków, które u mnie się sprawdzają). Niestety do tej pory miałam złe doświadczenia z takimi kosmetykami. 
W moje ręce wpadły:  Eveline Cosmetics, krem do precyzyjnej depilacji nóg (po lewej), Eveline Cosmetics, krem do depilacji nóg 9w1Eveline Cosmetics, krem do precyzyjnej depilacji nóg 
Pierwszy z tych kremów jest oparty na formule inspirowanej zabiegiem trwałej depilacji owłosienia. Ten krem ma usuwać nawet najkrótsze włoski i zapewnić natychmiastowy efekt spektakularnej gładkości nóg. Producent zapewnia, że osłabia mieszki włosowe, hamuje czynnik wzrostu włosów i sukcesywnie zmniejsza ich gładkość, powodując…