Witajcie,
jeżeli śledzicie mnie na FP, to być może już wiecie, że przede mną kilka życiowych zmian. To na pewno będzie miało wpływ na to, co będzie się ukazywać na blogu, bo mój czas wolny nie będzie mi pozwalał chociażby na tak intensywne czytanie książek jak do tej pory. Ale to dobrze, bo zapowiada się, że w końcu będę mogła się rozwinąć :).
Dzisiaj po tym jak trochę pomolestowałam Was książkowo chciałabym Wam zarzucić parę słów na temat serii MEN X-TREME od Eveline. Kilka kosmetyków dla mężczyzn znalazło się w ostatniej paczce od Eveline co mnie zaskoczyło i również wywołało zaskoczenie Rafała. Cóż niechcący stał się testerem większości męskich kosmetyków znalezionych w paczce.
Ten żel ma za zadanie:
- głęboko oczyszczać,
- zapobiegać błyszczeniu,
- zwalczać niedoskonałości,
- matowić (?),
- intensywnie nawilżać,
- odświeżać.
Nie wiem jak Was, ale bawi mnie to jak na kosmetykach jest napisane, że z jednej strony mają oczyszczać, zapobiegać błyszczeniu itp., a z drugiej mają intensywnie nawilżać. Jak dla mnie jeżeli coś ma intensywnie nawilżać to nie nadaje matu skórze ;]. Pomijając fakt, że już samo nawilżanie twarzy przez żel do mycia jest dla mnie abstrakcją, ale to już szczegół;].
Jednak przejdźmy do sedna ;].
Wziąć wyciągnąć konkretną opinię o kosmetyku od faceta graniczy niemalże z cudem - tak jak to, żeby najpierw "zmusić" go do jego regularnego stosowania. Ale to już mały szczegół. Było lepiej niż myślałam i bardzo "ścigać" nie musiałam :).
Z tego ile udało mi się wydobyć z mojego mężczyzny to ten żel dobrze myje i odświeża skórę twarzy. Jest dość wydajny, nie podrażnia i nie uczula.
Natomiast jeżeli o to jak działają kremy, które znalazłam w paczce, to sprawa ma się tak:
Przeciwzmarszczkowy krem regenerujący 6w1:
Działanie deklarowane przez producenta:
- wygładzenie zmarszczek,
- redukcja linii mimicznych,
- błyskawiczne ujędrnienie,
- zwiększenie sprężystości skóry,
- wzmacnianie i regeneracja,
- usuwanie oznak zmęczenia,
Krem głęboko nawilżający przeciw zaczerwienieniom z odświeżającym mentolem:
Działanie deklarowane przez producenta:
- błyskawiczne nawilżenie,
- likwidacja zaczerwienień, zapewnienie 24godzinnego uczucia komfortu,
- zwalcza widoczne objawy suchości i odwodnienia,
- zwiększa elastyczność,
- silnie wygładza i wzmacnia mechanizmy obronne skóry,
- łagodzi podrażnienia,
Krem przeciw oznakom zmęczenia:
Według producenta ten krem:
- dodaje skórze energii,
- intensywnie nawilża,
- redukuje cienie pod oczami,
- łagodzi uczucie ściągnięcia,
- usuwa matowy koloryt,
- silnie ujędrnia,
- daje efekt chłodzący.
Wszystkie kremy można używać zarówno na dzień, jak i na noc. Z zebranych przeze mnie informacji wynika, że wszystkie trzy kremy mają zbliżone działanie. Przede wszystkim odnośnie wszystkich trzech usłyszałam, że chłodzą i nawilżają oraz ogólnie poprawiają stan skóry. Od osób, do których trafiły kosmetyki nie dało się wydusić wiele więcej poza stwierdzeniem, że te kremy są ok. Czyli dają zadowalający rezultat, nie uczulają i nie podrażniają.
Wiem, że "załatwiłam" wszystkie 4 produkty za jednym zamachem, ale nie widziałam sensu rozbijać tego na kilka notek, kiedy spotkałam się ze zbieżną opinią na temat kremów. W końcu jaki jest sens pisania tego samego kilka razy? Tym bardziej, że od facetów zwykle nie wyciągniesz szczegółów na które zwracają kobiety ;).
Wiem, że "załatwiłam" wszystkie 4 produkty za jednym zamachem, ale nie widziałam sensu rozbijać tego na kilka notek, kiedy spotkałam się ze zbieżną opinią na temat kremów. W końcu jaki jest sens pisania tego samego kilka razy? Tym bardziej, że od facetów zwykle nie wyciągniesz szczegółów na które zwracają kobiety ;).
Czyli się sprawdziły - to najważniejsze. :-)
OdpowiedzUsuńFajnie, że się sprawdzają :)
OdpowiedzUsuńhttp://loveecosmetics.blogspot.com/
Też tak myślę i mam nadzieję, że dzięki temu mój Rafał i szwagier przekonają się do pielęgnacji ;]
UsuńCiekawi mnie, jak sprawdzałyby się "męskie" kosmetyki u kobiet i odwrotnie. ;-)
OdpowiedzUsuńCoś mam poczucie, że nie byłoby większej różnicy, chociaż może się mylę ;]
UsuńJednak męski zapach może być przeszkodą, natomiast mój facet używa z powodzeniem ;)
OdpowiedzUsuń