Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2015

Rzeszowskie spotkanie blogerek.

To spotkanie było planowane już od dawna i od momentu, w którym zostałam zaproszona nie mogłam się go doczekać. Kiedy dotarłam na miejsce widać było, że część dziewczyn już się znała, a ja taka sierotka nie znałam całkiem nikogo. Na szczęście dziewczyny, które wokół mnie siedziały były bardzo otwarte i praktycznie od razu złapałyśmy kontakt :). Widać było, że Kasia i Mariola włożyły dużo pracy w przygotowanie spotkania. Co zaowocowało chociażby aukcją charytatywną dla chorego chłopca i ogromem prezentów dla nas...śmiałam się, że chyba będę musiała zgłosić bagaż kierowcy;). Spotkałyśmy się 29 sierpnia w "Życie jest piękne", które mieści się na Rzeszowskim rynku. Poniżej macie kilka zdjęć, które udało mi się zrobić, ale powiem Wam szczerze, że tyle się działo, że nie byłam w stanie myśleć o robieniu zdjęć. 






Magazyn Make-Up - mnóstwo inspiracji makijażowych, które sprawiają, że zaczynam mieć kompleksy ;p. 



Dobroci z Ingrid...myślę, że zajęłoby mi za dużo czasu pokazanie Wam wszys…

Czytelnicze podsumowanie lipca i sierpnia 2015

Hej, hej ostatnio się zagapiłam i nie było książkowego podsumowania lipca, więc nadszedł czas na nadrobienie zaległości;). 

A zatem, w lipcu 2015 udało mi się przeczytać:  S. Bolton, "Zagubieni", Jo Kyung - Ran, "Smak języka. Historia pewnej zemsty",R. P. Evans, "Papierowe marzenia", K. Janicki, "Epoka hipokryzji."L. Bray, "Wróżbiarze", S. Bolton, "Mroczne przypływy Tamizy", Natomiast sierpień prezentuje się tak: 
Ch. Bronte, "Jane Eyre", O. Rudnicka, "Cichy wielbiciel", Gong Ji-young, "Nasze szczęśliwe czasy", S. Kaysen, "Przerwana lekcja muzyki", A. Oz, "Pantera w piwnicy"
Filmy:  "Cudownie tu i teraz", "Anioł śmierci""Minionki""Poskromić playboya""A little chaos" W sierpniu przed spotkaniem blogerek wstąpiłam też do księgarni...i niechcący (na prawdę niechcący) odkryłam fajną księgarnie. Wyszłam z niej z: 


1. "Hotelem zaświat&q…

Przepisy Babci Agafii, drożdżowa maska do włosów,

Zdarza się, że obserwujemy wzmożone wypadanie włosów, co potrafi zmartwić szczególnie kobiety. Wtedy zaczynamy szukać czegoś co sprawi, że nasze włosy się wzmocnią i zaczną odrastać. 
Poza przypadkami, kiedy wypadanie włosów jest spowodowane chorobą można sobie z tym jakoś poradzić. Ja dopiero zaczynam urozmaicać sobie pielęgnację włosów pod tym względem, żeby moje kłaki nie przyzwyczaiły się za bardzo do jednego kosmetyku, bo przestanie on działać tak jak powinien. 
Jakiś czas temu wpadła do mnie drożdżowa maska do włosów z firmy Przepisy Babci Agafii, do której używania nie mogłam się przekonać przez jej zapach. Jednak po jakimś czasie to się zmieniło, bo miałam wybór między używaniem jej a wyrzuceniem, bo oddać nie miałam komu. 

Cena: 13,99 zł, 
Pojemność: 300 ml, 
Dostępność: sklepy z ekologiczną żywnością/kosmetykami. 

Drożdże piwne zawarte w powyższej masce to naturalne źródło białka, witamin i mikroelementów, które przenikają w strukturę włosów, wzmacniając je oraz przyspieszając ich…

Jak uzupełnić niedobór magnezu?

Kiedy w zeszłym miesiącu zaczęłam staż musiałam na nowo się zorganizować i przystosować się do nowego trybu życia. Siłą rzeczy zaczęłam pić więcej kawy, a kiedy idę na noc na dyżur zabieram ze sobą butelkę koli. Myślę, że to właśnie sprawiło, iż z mojego organizmu wypłukał się magnez, co spowodowało m. in. bolesne skurcze w łydkach. Wiedziałam, że muszę sobie z tym poradzić, jednak nie chciałam sięgać po żadne suplementy diety, bo ostatnio i tak nałykałam się tabletek ;p. 

Dlatego też dzisiaj chciałam się z Wami podzielić jak zaczęłam sobie uzupełniać magnez w pożywieniu. 
Kasza
Kasza gryczana zawiera 218 mg magnezu w 100 g. Dlatego też na następny dzień po dwóch bolesnych skurczach w łydce zrobiłam paprykę nadziewana kaszą i grzybami. Pyszne i przy okazji zapewniło mi dawkę magnezu ;). Warto też dodatkowo do kaszy dodać koperek lub pietruszkę, ja jednak niestety nie miałam tego w swoich zapasach kuchennych zapasach :(. Dodatkowo magnez znajdziecie też w kaszy jęczmiennej. 
Warzywa i owoc…

O. Rudnicka, "Cichy wielbiciel" + kilka słów o stalkingu

Stalking, czyli uporczywe nękanie to zjawisko, o którym wciąż bardzo mało się mówi. Penalizacji stalkingu dokonano wprowadzając art. 190a do kodeksu karnego. Jest on traktowany jako przestępstwo przeciwko wolnościom człowieka. Powyższy artykuł kk mówi, że kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia lub istotnie narusza jej prywatność, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Odpowiedzialność sprawcy wzrasta, w momencie kiedy ofiara targnie się na swoje życie. Wtedy przestępstwo to podlega karze do 10 lat. Niestety jest to dość mało, ale w końcu jeszcze do niedawna w naszym rodzimym kodeksie karnym nie było żadnych zapisów dotyczących uporczywego nękania. 
Czym jest stalking? 
Za uporczywe nękanie przyjmuje się prześladowanie, dokuczanie innej osobie, głuche lub obraźliwe telefony, niechciane SMS-y oraz e-maile, śledzenie, obserwowanie, nachodzenie itp.

Podstawa prawna
Art. 1-2 ustawy z 25 lutego 2011 …

Sierpniowy stosik biblioteczny, 2015

Ostatnio poszukanie książki na spotkanie Stalowych Czytaczy skłoniło mnie do wizyty w bibliotece. Miałam wypożyczyć tylko jedną książkę, ale tak się złożyło, że wyszłam z pięcioma :). 

Jo Nesbo, "Krew na śniegu", Chelsea Quinn Yarbro, "Hotel Transylvania",Marta Stefaniak, "Czary w małym miasteczku",Amos Oz, "Pantera w piwnicy",Aleksandra Boćkowska, "To nie są moje wielbłądy". Praktycznie o żadnej nic nie słyszałam, ale mam nadzieję, że będzie mi się dobrze czytało. Na pierwszy rzut oczywiście pójdzie "Pantera w piwnicy", którą mamy przeczytać na spotkanie :). Jeżeli coś czytaliście to dajcie znać co polecacie do czytania w następnej kolejności :).

Cytrynowa zupa z cukinii, z kurkumą i ryżem.

W moim życiu ostatnio dzieje się kilka rzeczy, które na chwile rozwaliły moje spokojne egzystowanie. Jednakże powoli zaczęłam się odnajdować w świecie pełnym nowych obowiązków, doznań i emocji. Przyszedł czas na świat pełen wyzwań - przynajmniej przez najbliższe miesiące :). Na moim FanPage będę umieszczać też łatwe i szybkie przepisy, których nie znajdziecie na blogu więc zapraszam Was również w tamto miejsce: https://www.facebook.com/pages/M%C3%B3j-Portret/136063976509773
Jednym z nich jest częstsze dzielenie się z Wami przepisami, które wypróbowuje :). Dzisiaj chciałabym się z Wami podzielić przepisem na cytrynową zupę z cukiii z kurkumą i ryżem. Zainspirowałam się przepisem znalezionym w Jadłonomi Marty Dymek. Przepis zmodyfikowałam nieco na swój użytek, ze względu na to, że nie miałam wszystkich potrzebnych produktów. Ale i tak wyszło pysznie :)


Składniki: 3 szklanki wody,włoszczyzna,1 kg. cukinii, 2 ząbki czosnku, łyżeczka kurkumy, 1/4 łyżeczki chili, sól, pieprz, przyprawa typu ku…

S. Kaysen, "Przerwana lekcja muzyki",

Kiedy opublikowałam na blogu stosik, z żywym zainteresowaniem spotkała się "Przerwana lekcja muzyki" autorstwa S. Kaysen. Jedni z Was już ją czytali, a inni mają ją na swojej liście. Dla mnie ta książka jest jedną z tych pozycji, którą miałam w planach już od dawna. A obecnie sięgnęłam po nią w ramach nadrabiania żenujących braków nie tylko w klasyce, ale również w tych pozycjach, których wstyd jest nie znać - "Przerwana lekcja muzyki" jest jedną z nich. Susanna Kaysen
Autorka tej książki urodziła się w 1948 roku. Niemalże dwa lata była pacjentką szpitala psychiatrycznego McLean, w którym leczyła się  m. in. Sylvia Plath. "Przerwana lekcja muzyki" powstała po zanalizowaniu przez autorkę swojej kartoteki z okresu, w którym przebywała w szpitalu. Zdiagnozowano u niej wówczas osobowość borderline, którą tłumaczono jej jako zaburzenia osobowości. W wydobyciu kartoteki z archiwum szpitala pomógł jej prawnik. 
"Przerwana lekcja muzyki"
Już od dawna intryg…

Moja makijażowa rutyna

Ostatnio bardzo poszłam w książki. Chyba dlatego, że na gotowanie nie mam czasu, a kosmetyków jakoś mi nie przebywa, bo póki co muszę się liczyć z kasą;). Ale postanawiam się poprawić :). Dzisiaj mam dla Was moją makijażową rutynę i zapewne większość kosmetyków przewijała się gdzieś w notkach, więc możecie je znać ;).  
Zacznijmy od oczu ;)
Aktualnie mam 3 paletki, których regularnie używam. Od lewego górnego rogu są to: 

 Avon, true color, nearly naked,Hean, High Definition, nr 408 Caffe Twist, Sleek, Au NaturelW sumie z wyjątkiem tej paletki z Avonu jestem w stanie zrobić sobie tymi cieniami zarówno makijaż dzienny, jak i wieczorowy. Więc jeżeli nie chcę nie wiadomo jakich szaleństw te cienie w zupełności mi wystarczają :). Jeżeli chodzi o tusz do rzęs jest to Boost it!

Daje on naturalny efekt i sięgam po niego zarówno jak się maluję do pracy, jak i na spotkania ze znajomymi. 
W ten upał nie da się używać podkładów czy czegokolwiek innego na twarz. Jednak obecnie, jeżeli już np. idę gdzi…

Gong Ji-young, "Nasze szczęśliwe czasy"

Niedawno dokonałam osobistego odkrycia jeżeli chodzi o literaturę. Otóż dzięki Pani Dorocie Wellman, trafiłam na pierwszą książkę z literatury koreańskiej, pt. "Smak języka", o której pisałam Wam TUTAJ. Powieść ta wywarła na mnie takie wrażenie, że postanowiłam sięgnąć po inne powieści koreańskich autorów. 
Tym razem wpadły w moje ręce "Nasze szczęśliwe czasy" autorstwa Gong Ji-young.

Powyższa powieść jest niezwykłą opowieścią o tym, że nawet życiu pełnym cierpienia i nieszczęść można znaleźć ukojenie. Nawet jeżeli nasza sytuacja wydaje się beznadziejna. Autorka przedstawia historię człowieka skazanego na karę śmierci oraz Yu-jeong - pięknej, bogatej kobiety, której pełne cierpienia życie zostało naznaczone piętnem seksualnego i psychicznego znęcania. Jej pogarda dla matki oraz obojętność wobec reszty świata czynią ją wyobcowaną z strony społeczeństwa i izolują od szansy na szczęście. 

Yu-jeong ma też ciotkę - siostrę zakonną, która od 30 lat odwiedza skazańców, rozma…

Stos,sierpień 2015

Witajcie,  ostatnio doszło o mojej biblioteczki kilka świetnych książek i chciałabym się z Wami podzielić informacją o tym co do mnie przyszło. Myślę, że niebawem na blogu znajdziecie notki o większości z tych książek, bo jedną już skończyłam czytać, a kolejna zaczęła się czytać już wczoraj wieczorem i pewnie dzisiaj ją skończę. A moje zdobycze prezentują się tak: 


Od góry: 

Susanna Kaysen, "Przerwana lekcja muzyki",  - teraz czytamEmily Bronte, "Wichrowe wzgórza", Gustave Flaubert, "Pani Bovary", Kate Atkinson, "Jej wszystkie życia" 

Do stosiku nie załapały się "Nasze szczęśliwe czasy" Gong Ji-young, które już przeczytałam i pożyczyłam ją znajomej z pracy ;p. Wy na kilka słów o tej książce jeszcze będziecie musieli chwilę poczekać, do momentu, aż się wyrobię z notką. Właściwie przeczytałam już obie książki, które widzicie na zdjęciu, więc będę musiała nadrobić przynajmniej dwie recenzje ;). 
Niestety przez to, że zaczęłam staż mam bardziej…

Ch. Bronte, "Jane Eyre"

Witajcie,  dzisiaj chciałabym Wam nieco opowiedzieć o książce, w której się zakochałam, mimo to, że nie jest to gatunek, po który sięgam zbyt często. 
Jest to "Jane Eyre", autorstwa Ch. Bronte. 
Jak łatwo się domyśleć po tytule główną bohaterką, a zarazem narratorką jest tytułowa Jane Eyre. Poznajemy ją w momencie, w którym jest wychowanką ciotki, która jej nie lubi i faworyzuje swoje dzieci. Pewnego dnia ciotka postanawia wysłać ją do zakładu Lowood, w którym dziewczynka nie tylko podejmie naukę, ale także będzie z daleka od niej i jej rodziny. To właśnie w Lowood Jane znajduje pierwszą pracę i zaczyna marzyć o czymś więcej. Te jej pragnienia sprawiają, że pewnego dnia staje się guwernantką podopiecznej Edwarda Fairfaxa Rochestera, w którym zakochuje się z wzajemnością. 
Powieść Ch. Bronte jest dość przewidywalna, jednak ma w sobie nutkę tajemnicy i niepewności. W trakcie lektury widzimy wszystko oczami głównej bohaterki, gdyż tak jak wspomniałam na początku jest ona narratorką…

Tydzień w zdjęciach #2

A właściwie to dwa, gdyż przez ostatni czas w moim życiu panowało takie zamieszanie, że na pewne rzeczy nie miałam siły i czasu. Jednak mam nadzieję, że wszystko powoli wraca do normy i chociażby ten cykl będzie się pojawiał u mnie regularnie. A zatem zaczynajmy :) 
Kolorowanki dla dorosłych wciąż są w użyciu:)

Burze i deszcze są ostatnio mile widziane...nie wiem jak Wy, ale ja nienawidzę upałów i ciężko je znoszę...nie wiem jak wytrzymam jeszcze przez sierpień:/


"Jane Eyre" - najlepsza książka jaką ostatnio przeczytałam. Notka o niej niebawem na blogu :) 

Zdarza się, że takie atrakcje mam za oknem... :)

Akcja nakrętka - chyba już zawsze będę miała do niej pewien sentyment:) 

A na blogu zaczął się nowy cykl. Pierwszą notkę z tej serii znajdziecie >>>TU<<< 

Na blogu pojawiła się ostatnia jak na razie notka o kosmetykach z Livioon >>>KLIK<<<

A w zeszłym tygodniu przyszły do mnie dwie zacne pozycje:)  "Nasze szczęśliwe czasy" Gong Ji - Young…