Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2013

Jak dbam o włosy?

Ostatnio było dużo o włosach. Dziś chciałabym w pewien sposób podsumować to co robię, żeby dbać o własne kudły;)
1 Szampon
Jak pewnie wiecie do szamponów z linii Ultra Douxz Garniera przekonałam się będąc w Belgii. Obecnie powracam do nich co jakiś czas nie tylko dlatego, że się u mnie sprawdzają, ale również przez to, że mam do nich pewien sentyment;)
Tak, tak - nieodmiennie kojarzą mi się z Brukselą. Obecnie mam tą wersję z aloesem i mleczkiem roślinnym. Niestety tak to już jest, że czasem podejmuję decyzje konsumenckie przez wzgląd na pozytywne skojarzenia;)
Od szamponów wymagam tego, żeby myły, nie wywoływały niepożądanych skutków na włosach  i skórze głowy oraz za bardzo nie plątały moich włosów. Szampony z Ultra Doux spełniają moje oczekiwania i są odpowiednio wydajne jak na moje potrzeby, zatem zapewne będę do nich wracać jeszcze przez długi czas.
2. Odżywki
Jakiś czas temu przekonałam się do odżywek w sprey'u, które używam w momencie kiedy nie mam siły, albo czasu nałożyć maskę …

Dodatkowy niezbędnik powstały z potrzeby chwili.

Ostatnio moje życie przyspieszyło. Czasem po powrocie do domu czuję się wyzuta z sił i mam ochotę po prostu paść. Przez ostatnie tygodnie opracowałam sobie niezbędnik, który towarzyszy mi oprócz podstawowego wyjściowego zestawu (czyt. kluczy, dokumentów, portfela, książki itp.)
Od lewej:
1. Green Pharmacy, krem do rąk i paznokci Jaskółcze ziele. Tym kremem zastąpiłam mój krem wygładzająco - odżywczy z Nivei. Po prostu miałam ochotę na coś innego, a że czytałam o nim trochę dobrego to postanowiłam go kupić tym bardziej, że kosztował poniżej 5 zł;).
2. Długopisy noszę ze sobą tak jakby co;), tym bardziej, że w mojej torebce znajduje się zwykle notes, w którym lubię zapisywać kilka rzeczy.
3. CleanHands, antybakteryjny żel do rąk - ostatnio mam sporo do czynienia z małymi dziećmi, z którymi np. wychodzę na spacery, daję jeść itp. Moje pierwsze doświadczenie w kontakcie z maleństwami nauczyło mnie dbania o higienę i myję ręce np. przed podaniem jedzenia mojemu podopiecznemu, po zmianie pieluc…

James Craig, "Londyn we krwi"

Kilka dni temu przyszła do mnie przesyłka z książkami, o czym raczyłam Was poinformować. Wśród pozycji, które przyniósł mi kurier był m. in. Londyn we krwi autorstwa Jamesa Craig'a. ~*~  W trakcie kampanii przed wyborami parlamentarnymi ktoś zabija byłych członków elitarnego klubu Merrion Club. W trakcie śledztwa okazuje się, że wszystko wskazuje na to, że charyzmatyczni i bezwzględni bliźniacy, Edgar i Xavier Carlton również są na liście zabójcy. Inspektor John Carlyle nie jest zadowolony tym, że tak trudne i wymagające delikatności śledztwo przypadło właśnie jemu. Według opisu detektyw zagłębia się w mroczny świat brytyjskich klas rządzących, w których nie istnieje moralność, a jedyną liczącą się wartością jest władza. Detektyw musi znaleźć zabójce, gdyż ludzie Carltonów mogą wziąć sprawy w swoje ręce.  Ślady prowadzą w przeszłość, o której wiele znanych osób wolałoby nie pamiętać...
~*~
Zarówno opis jaki okładka sugerują nam, że mamy przed sobą niezwykle krwawy, mroczny i brut…

Dwuminutowa maska do włosów głęboko regenerująca z Pantene + moja opinia

Kilka notek temu wspominałam Wam, że moja pielęgnacja włosów wygląda teraz nieco inaczej. Wśród moich kosmetyków pielęgnujących włosy znalazła się m. in. dwuminutowa maska do włosów głęboko regenerująca z Pantene  Dostałam ją od mamy w próbkach, które dostała przy okazji promocji marki już nawet nie pamiętam gdzie;p. 
Ma ona intensywnie nawilżać i chronić przesuszone oraz zniszczone włosy przed uszkodzeniami spowodowanymi stylizacją. 
Ja nie miałam jakoś bardzo zniszczonych włosów. Decydując się na użycie tej maski kierowałam się dwoma powodami: miałam dość przerzucania próbek z miejsca na miejsce,chciałam poprawić kondycję moich włosów. Mam włosy z tendencją do przesuszania się dlatego też używałam tej maski przed myciem i zwykle trzymałam ją dłużej niż 2 minuty. Dzięki temu uniknęłam szybszego przetłuszczenia się moich włosów przez zbytnie obciążenie ich. Od kiedy używam tej maski nie muszę stosować po myciu odżywek, chociaż i tak spryskiwałam je odżywką w sprey'u. Aktualnie mam te…

Linsay Sands "Wampir pozna panią"

Ostatnio jakoś nie mogłam ogarnąć się z czytaniem na tyle, żeby przeczytać coś w całości i o tym napisać. Na szczęście w ostatni weekend zaparłam się w sobie i postanowiłam powrócić do regularnego czytania, tak aby móc Wam częściej publikować notki o książkach. Dziś udało mi się skończyć powieść pt. Wampir pozna panią autorstwa  Linsay Sands.
~*~
Lucern jest autorem poczytnych biografii rodzinnych, z których kilka z nich jest zaliczana do romansów z pogranicza fantastyki.  Główny bohater jest samotnikiem i wybrał zawód pisarza właśnie dlatego, żeby móc jak najbardziej ograniczyć kontakt z ludźmi. Dodatkowo przybrał pancerz składający się z grubiaństwa i mrukowatości. Jednakże pewnego dnia w drzwiach domu Lucerna staje jego pani redaktor, która obrała sobie za cel przekonać opornego autora do uczestnictwa w chociażby jednym z wydarzeń promocyjnych prowadzonych przez wydawnictwo,
w którym pracuje. Od tego momentu zarówno nasz wampir, jak i pani redaktor są uczestnikami ciągu niefortunnych z…

Współpraca z Floslek i szatański podstęp Taty;p

W piątek przed wyjazdem do Rodziców przyszła do mnie paczka z Flosleku:) Cieszę się niesamowicie, bo to moja pierwsza współpraca z firmą kosmetyczną na blogu:) Na zdjęciu nie ma balsamu po opalaniu i jednego opakowania maseczek do twarzy - te kosmetyki poszły do mojej siostry. Ona więcej przebywa na słońcu, więc więcej będzie mogła Wam powiedzieć o tym produkcie. A mnie zostało całkiem sporo kosmetyków do testowania:

Co znalazłam w paczce?


masło do pielęgnacji ciała liczi & arbuz (oczywiście musiałam obniuchać i pachnie jak arbuzowa guma balonowa;p),naczyniowy peeling enzymatyczny,żel pod prysznic acerola & cerry,eye care płyn dwufazowy,Sun care spf 15,Sun care SOS (balsam po opalaniu, który dostał się mojej siostrze częściej wystawionej na działanie słońca przez co bardziej się jej przyda i będzie mogła o nim więcej napisać),maseczka intensywnie nawilżająca z wyciągiem z algi morskiej, hydromanilem i masłem Shea, - dostałam trzy podwójne saszetki, z czego jedną też dałam sios…

Stosik:)

Wczoraj jak wróciłam po pracy do domu czekała już na mnie przesyłka z książkami do recenzji:) Od góry:
J. Craig Londyn we krwi,
J. Szamałek Morze niegościnne
Y. Sifurdardóttir Statek śmierci

W tym tygodniu spodziewam się jeszcze dwóch przesyłek - jedną z nagrodami za wygraną w konkursie u jednej z blogerek, a drugą z kosmetykami. Mam nadzieję, że się doczekam, chociaż wiadomo, że chciałabym je mieć już teraz;)

P.S. Od wczoraj mój blog ma współautora:). Jest Nim mój Partner i Jego teksty będą się pojawiały co jakiś czas. Zatem jak zobaczycie coś z nie moim nickiem to znaczy, że to On;). Ktoś mógłby powiedzieć, że Mój Portret zamienia się na Nasz Portret, ale póki co zobaczymy na ile starczy Rafałowi zapału i motywacji do pisania;)
Mam nadzieję, że przyjmiecie go z sympatią;)

Inspiracji na Dzień Ojca część III

Witajcie,  dzisiaj prawdopodobnie publikuję ostatnią dawkę inspiracji na Dzień Ojca. Jeżeli chcecie możecie zajrzeć do wcześniejszych części: I część - jak się sprężycie to jeszcze dacie radę zrobić zamówienie z Chocolissimo, mają tam na prawdę szybką wysyłkę (do tej pory czekałam max dwa dni na kuriera) II część
Swego czasu miałam problem z tym co kupić mężczyźnie na prezent, tym bardziej mojemu Tacie na prezent, dziś wiem, że poza słodyczami sprawdziłoby się jeszcze kilka rzeczy.

Spinki do mankietów - tym razem przegrały z kretesem, bo mój rodziciel będzie miał okazje ubrać się elegancko chyba dopiero na mój ślub, więc pomyślę o tym na inne święto jak będę wiedziała, że będzie miał okazje je włożyć,Sezon ulubionego serialu na DVD - mój tato jest zapalonym fanem takich seriali jak Janosik, Ranczo czy Czterej pancerni i pies. Dlatego też pewnie dostanie Mu się sezon, albo dwa na urodziny, Mikołaja czy inne gwiazdki;),Wiem, że niektórzy mężczyźni czytają książki, więc można im podarować …

Moja pielęgnacja włosów - aktualizacja #1

Do jakiegoś czasu do pielęgnacji włosów używałam tylko szamponu i odżywki. Jednakże ostatnio zagościło u mnie kilka produktów, które używam do regularnej pielęgnacji;). A zaczęło się od tego, że postanowiłam zrobić coś z walającymi się po kosmetykach próbkami dwuminutowej maski do włosów głęboko regenerującej z Pantene. Miałam dość przekładania ich z miejsca na miejsce, więc postanowiłam je w końcu zużyć. Po przeliczeniu ilości próbek stwierdziłam, że przecież w sumie mam w nich pełnowymiarowy produkt, więc postanowiłam go przelać do pudełka po maśle do ciała;]. To jest ta wersja turkusowa - czy jak tam ten kolor się nazywa;p. 
Dziś oprócz maski używam trzech innych produktów, które odkryłam przez przypadek będąc na zakupach w jednej z miejscowych drogerii. Wszystkie trzy są z firmy Green Pgarmacy. Od lewej jest to Balsam do włosów przeciw wypadaniu Olejek Łopianowy, Eliksir ziołowy do włosów wzmacniający, przeciw wypadaniu oraz Olejek łopianowy z Czerwoną papryką (na pobudzenie wzrostu…

Alyson Richman "Wojenna narzeczona"

Ostatnio bardzo często towarzyszyły mi książki, które opowiadały o realiach II wojny światowej. I tym razem przeczytałam powieść z wojną w tle. Tym razem była to Wojenna narzeczona autorstwa Alyson Richman.  W posłowiu autorka przyznaje, że inspiracją do napisania książki była historia paru osób, których losy wplotła w fabułę, Na początku miała zamysł, żeby opisać historię artystki, która przeżyła Holocaust, jednakże powstała opowieść o pewnej miłości. Już podczas pracy nad powieścią Richman w trakcie wizyty u fryzjera usłyszała anegdotę o tym jak na jednym ze ślubów babka panny młodej i dziadek pana młodego zorientowali się, że przed wojną byli małżeństwem. Ich historia nie dawała autorce spokoju na tyle, że postanowiła ją umieścić już w pierwszym rozdziale swojej powieści. Następnie stworzyła parę bohaterów, którzy sześćdziesiąt lat spędzili z dala od siebie. Opisane przez autorkę doświadczenia zostały zainspirowane po części historią prawdziwej postaci (Diny Gottliebovej). 
Wojenna…

Druga część inspiracji na Dzień Ojca

Jak już pisałam zbliża się Dzień Ojca. Dziś kolejna dawka inspiracji, chociaż tak na prawdę tego typu prezenty są już po prawdzie oczywiste. Jako, że jeszcze do niedawna w naszej najbliższej rodzinie oprócz Taty była też Mama i ja z siostrą to głównie my dbałyśmy o to, żeby Tato miał wszystkie niezbędne kosmetyki. Dlatego też bardzo często zostawały one dołączone do prezentó z różnych okazji. Zapach z firmy Avon - Herve Leger Homme był własnie jednym z takich prezentów i bardzo spodobał się mojemu Tacie:

zdjęcie z: http://www.stylistka.pl/kosmetyki/avon/herve-leger-homme/
Opis z wizaż.pl:  Ekskluzywna woda toaletowa Herve Leger `Homme`to niezwykle oryginalna i wybitnie elegancka kompozycja, łącząca w sobie aromat orzeźwiających cytrusów i głębię nut korzennych. Całość doprawiają tajemniczo przydymione akordy drzew, które dodają zapachowi stanowczości i wyrazistości. Wyrafinowane nuty zapachowe tworzą dyskretnie kuszącą mieszankę. Herve Leger `Homme` to idealny zapach dla mężczyzny silnego…

Rival de Loop, kapsułki z serii: Hydro Pflegekapseln - kilka słów ode mnie

Ostatnio do swojej pielęgnacji wprowadziłam więcej pielęgnacji specjalnej w postaci ampułek, serów czy też silniejszych kremów. Swego czasu będąc w Rossmanie z myślą o tej notce kupiłam ampułki nawilżające z Rival de Loop. Pisałam o nich już >>>TU<<<. Dzisiaj chciałabym podzielić się z wami swoimi wrażeniami. 

Jest to ta seria Hydro Pflegekapseln, która jest przeznaczona dla suchej i zniszczonej skóry. Podobno używanie tego produktu ma już po paru sekundach nadać skórze uczucie gładkości i delikatności. Kosmetyk ma wygładzić suche fałdki i nadać skórze elastyczności. Natomiast witamina E oraz wyciąg z miłorzębiu japońskiego mają chronić skórę przed wpływem wolnych rodników. Dodatkowo oliwa ma regulować gospodarkę tłuszczową skóry. Przy regularnym stosowaniu odczuwalnie ma się polepszyć stan skóry. 
Tak jak pisałam Wam ostatnio kuracje specjalne typu kapsułki czy serum do twarzy ma się stosować codziennie do końca opakowania. Przy tych kapsułkach tak też zrobiłam. Stosow…

[Męskim okiem] Eric - Emmanuel Schmitt "Oskar i pani Róża"

Po notce z czymś dla ciała mam dla Was post z czymś dla ducha z serii Męskim okiem. Jako, że prowadzę osobistą krucjatę i usiłuję wyrobić w moich partnerze nawyk czytania co rusz coś Mu podsuwam. Ostatnio padło na Oskara i panią Różę, która jest tak dobrze Wam znana. R. po raz kolejny napisał recenzję książki na mojego bloga, a więc zapraszam: 

Eric Emmanuel Schmitt – Oskar i pani Róża to druga pozycja, którą w tym roku przeczytałem z własnej, niewymuszonej woli. Chociaż należy wspomnieć również, że także wolą Natalii było to, żebym przeczytał powyższą powieść - inaczej nie dawałaby mi tej książki na moje 28-me urodziny. Wiem, że Eric Emanuel Schmitt to jeden z Jej ulubionych autorów, mimo to długo zbierałem się do przeczytania mojego urodzinowego prezentu. Natalia przy okazji naszych spotkań zaczęła się dopytywać czy przeczytałem książkę. Mimo, że ciekawość wzbierała we mnie co też w tej krótkiej objętościowo książce się mieści oraz co sprawiło, że akurat taki prezent mi wręczyła, do…

Pierwsza część inspiracji na Dzień Ojca

Niebawem Dzień Ojca. Niby każdy o tym wie, ale mam wrażenie, że większą uwagę przywiązuje się do Dnia Matki. Dlatego też, w tym roku postanowiłam nieco bardziej przyłożyć się do  przygotowań do tego pierwszego z wyżej wymienionych świąt. Tym bardziej, że mój Tato mógł czuć się nieco zaniedbany ze względu na to, że to mama jest u mnie tym rodzicem, o którego dbam bardziej...zupełnie nie wiem dlaczego. Z tej okazji postanowiłam, że swoje zakupy spróbuję wspomóc współpracami z firmami na tej zasadzie, która obowiązuje na moim blogu przy współpracy z wydawnictwami. 
Pierwszą z firm, która wyraziła chęć współpracy jest internetowy sklep z czekoladą Chocolissimo. Trafiłam w to miejsce ponad rok temu, po powrocie z Belgii, gdy szukałam dobrej czekolady dostępnej w Polsce. Niestety moje zapasy przywleczone do kraju z mojego wyjazdu rozpłynęły się niemalże w mgnieniu oka, więc trzeba było się ratować. Od tamtego czasu kupowałam coś tam na specjalne okazje, albo raz na jakiś czas jak chciałam …

Pielęgnacja specjalna cz II

Tak jak pisałam w poprzedniej notce dziś będzie o kuracjach do twarzy. Najpopularniejszymi kosmetykami do tego typu pielęgnacji są:
ampułki,serum,silniejszy krem do twarzy, W przypadku kuracji należy wspomnieć, że stosuje się je codziennie aż do wyczerpania kosmetyku, którym tą kurację sobie robimy. Jeżeli chodzi o ampułki to są takie, które stosuje się w pielęgnacji dwa razy dziennie i te, które używa się raz dziennie. A przynajmniej ja się na takie natknęłam. Wiem, że ten pierwszy rodzaj ampułek można znaleźć w ofercie Avon, natomiast te drugie można kupić chociażby w Rossmanie z firmy Rival de Loop. Ampułek z Avonu nie stosowałam (jeszcze), ale będąc ostatnio w Rossmanie na zakupach zaopatrzyłam się w te drugie. Pewnie napiszę o nich mniej więcej za tydzień jak je skończę. Ja zawsze robię sobie przynajmniej kilka dni odstępu między zaczęciem następnej kuracji ampułkami...chociaż wydaje mi się (poprawcie mnie jak się mylę), to można je stosować przez dłuższy czas bez przerwy.
Silnie…

Pielęgnacja specjalna cz I

Na jednym z kosmetycznych szkoleń dowiedziałam się nieco o specjalnej pielęgnacji twarzy. Jeżeli chodzi o ten zakres dbania o naszą cerę to możemy to zrobić w następujący sposób:

Stosując maseczki do twarzy,Kuracje do twarzy: ampułki, serum, silniejszy krem do twarzy. 
Ad. 1. Maseczki do twarzy
Jeżeli chodzi o maseczki do twarzy to jest to chyba najbardziej powszechny sposób ponadprogramowego dbania o skórę twarzy wśród kobiet. Wieczory spa stanowią nie tylko dodatkowy element w zwyczajowej pielęgnacji, ale również są popularnym sposobem na relaks wśród płci pięknej. W gruncie rzeczy maseczkami nie jesteśmy w stanie sobie zaszkodzić - musimy tylko pamiętać o tym jaki rodzaj skóry mamy i te przeznaczone dla innego typu cery jak nasz  powinniśmy stosować rzadziej. Na przykład przy mojej wrażliwej i naczynkowej cerze silnie oczyszczające maseczki mogą chociażby podrażnić cerę. 
Moimi ulubionymi produktami z powyższej kategorii są te z firmy Avon z serii Planet Spa. Aktualnie mam w swoich zas…

Pisanina i specjalna pielęgnacja włosów:)

Miałam taką koncepcję, żeby z tego bloga zrobić miejsce typowo literackie (czyli głównie z recenzjami książek). Jednak przez ostatnie tygodnie miałam wrażenie, że takie ograniczenie tematyki tak na prawdę ogranicza mnie samą, a przez to Mój Portret wiele traci. No właśnie, sama nazwa bloga sugeruje, że to ma być mój portret - czyli na blogu mają się znajdować rzeczy, które pokazują to jaka jestem i czym aktualnie żyję. Recenzji książek nadal będę zamieszczać dużo - a przynajmniej mam taką nadzieję. Na pewno będę chciała wrócić do kosmetycznych notek, oraz wprowadzać nowe serie postów dotyczących tego czym żyje i co mnie aktualnie pochłania.  Mam nadzieję, że Wam się spodoba i znajdziecie tu również coś dla siebie.  
Ostatnio (oj...to bardzo względne pojęcie, bo to ostatnio trwa już kilka tygodni) zaczęłam zapuszczać włosy. Na początku pozwoliłam im swobodnie rosnąć i nie maltretowałam ich niczym poza szamponem i odżywką. Jednak pewnego czasu mama obdarowała mnie próbkami maski regenerują…

A jednak dziś wiem już na pewno...

Witajcie, wczoraj pisałam Wam o nawiązanej współpracy, chociaż wciąż bałam się zapeszyć i pisać, że na pewno będę miała dla Was coś do zrecenzowania. Tymczasem dzisiaj dostałam informację, że jutro zostanie wysłana do mnie przesyłka, a przy Ich tempie pewnie będę miała paczkę w poniedziałek, albo wtorek;p. Cieszę się niesamowicie, bo już wspominałam o produktach z tego sklepu, a teraz będę mogła Wam napisać o kolejnych nie tylko z mojej perspektywy, ale przede wszystkim z perspektywy mojego Taty. Szczerze mówiąc pisząc maile z propozycją współpracy obawiałam się, że nikt się nie zgodzi, ale jednak! :D. Jak dobrze pójdzie przed Dniem Ojca pojawi się cały cykl notek z inspiracjami jeżeli chodzi o prezenty dla naszych Rodzicieli. A mojemu Tacie się należy...chociażby z tego względu, że od jakiegoś czasu mam poczucie, że to o Mamę dbałam bardziej, a Tato mógł się czuć pominięty. Dlatego mam nadzieję, że oprócz tego co Mu sama kupię będę mogła jeszcze dorzucić kilka rzeczy...z notka z pie…

Nowa współpraca?

W ramach rozszerzania tematyki bloga postanowiłam przygotować się do notki z inspiracjami na Dzień Ojca. Z tej okazji wczoraj napisałam maile z propozycją współpracy do trzech firm (ta liczba może wzrosnąć). Niemalże natychmiast dostałam jedną odmowną odpowiedź, jednakże kiedy  dziś sprawdziłam pocztę znalazłam maila z innego sklepu...z pozytywną odpowiedzią:D. Poprosili mnie o adres do wysyłki i mam nadzieję, że za kilka dni będę mogła testować ich produkty. Będzie smacznie...a przynajmniej na to się zapowiada, bo zdarzało mi się robić zakupy w tym sklepie, ale z racji tego, że mają tam droższe produkty niż normalnie (co idzie w parze z jakością) to nie mogłam pozwolić sobie na tak duże zakupy jak bym chciała. Dlatego też liczę na owocną współpracę i cieszę się z niej niesamowicie, chociaż tak na prawdę boję się, że stanie się coś takiego co sprawi, że to nie dojdzie do skutku. Mimo to cieszę się jak dziecko:). Wiem, że niektórzy z Was podchodzą z dystansem i sceptycyzmem do współpra…

Biblioteczny stosik majowo - czerwcowy 2013

Nie byłabym sobą, gdyby moja wizyta w bibliotece była krótka i rzeczowa. Uwielbiam chodzić między regałami, szukać pozycji, które chcę przeczytać, co zajmuje mi sporo czasu i kończy się tym, że każdorazowo wychodzę z naręczem książek, podczas gdy wpadłam je tylko oddać;).W domu zalegają mi zatem stosy powieści, które czekają na przeczytanie. Oto ten biblioteczny:
Od lewej i od góry: Eric-Emmanuel Schmitt, Dziecko Noego i Marzycielka z Ostendy,Amy Chua, Bojowa pieśń tygrysicy,Kathryn Stockett, Służące,Collen Houck, Klątwa tygrysa,Andromeda Romano - Lax, Hiszpański skrzypek, Po prawej od góry:  Kevin Brophy, Berlin Crossing, Stephen King, Regulatorzy,Anna Dziewit - Meller, Marcin Meller, Gaumardżos Opowieści o Gruzji,Martin Caparros, Tajemnica markiza de Valfierno, Woody Allen, Obrona szaleństwa,Barbara Wood, Przeklnij ten dom
Na pewno nie przeczytam tego wszystkiego w ciągu miesiąca - musiałabym się chyba zwolnić z pracy i przestać spotykać się z ludźmi. Ale mam nadzieję, że przedłużę k…