Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z 2013

Koniec roku

Ubiegły rok minął mi bardzo szybko, a ostatnie miesiące po prostu gnały jak szalone. Dzisiaj jest taki dzień, że chyba każdy robi jakieś podsumowania i plany. I ja nie mogę się od nich powstrzymać. 
Styczeń
Nowy rok przywitałam ze znajomymi. Sylwester nie należał do najbardziej udanych, ale za to cieszyliśmy się swoim towarzystwem. W styczniu również poznałam Rafała. Jeszcze wtedy nie spodziewałam się, że będzie dla mnie kimś ważnym. A jednak - wydaje się, że zadomowił się w moim życiu na dobre. 
Luty
Pamiętam, że zaskoczyło mnie zdziwienie R., że obchodzimy walentynki. A czemu nie...w końcu 14stego minął nam miesiąc bycia razem;p. W tym miesiącu też zaczęłam opiekować się Arturkiem;]
Marzec
Kolejna rocznica moich urodzin...poza tym w marcu urodził się też mój tato;p
Kwiecień
Po raz pierwszy kupowałam prezent urodzinowy dla mojego Faceta. To nie było łatwe zadania. Chociaż tak sobie myślę, że mogłabym kiedyś zrobić cykl notek z inspiracjami prezentów dla mężczyzn;]. 
Maj
Dopiero w tym mie…

Moje nawilżacze do ciała.

W takim dziwnym okresie, jaki teraz mamy nie nie mogę sobie pozwolić na brak nawilżenia. Kiedy przez kilka dni zaniedbałam nakładanie balsamu czy jakiegokolwiek innego smarowidła do ciała, to nie dość, że miałam napiętą skórę, to jeszcze zaczęłam się sypać;p. Po kilkudniowej przerwie, kiedy spryskałam się olejkiem do ciała moja skóra piekła niesamowicie...dlatego obiecałam sobie, że nigdy więcej nie pozwolę sobie na lenistwo jeżeli chodzi o nawilżanie skóry. Dzisiaj chciałabym Wam pokazać mój standardowy zestaw nawilżający, który ostatnio używam. 
Jak widać na załączonym zdjęciu są to:  nawilżający olejek do ciała z serii Planet Spa z firmy Avon;odżywcze mleczko do ciała do skóry suchej oraz bardzo suchej z Nivei.Olejek z Avonu ma za zadanie nawilżyć, podkreślić opaleniznę oraz wygładzić, nie pozostawiając przy tym tłustej warstwy na skórze. Z tego co znalazłam na etykiecie ma on być z kwiatem frangipani i trawą cytrynową. Mnie on trochę jedzie alkoholem, który zapewne jest w składzie…

Domowa aromaterapia;)

Od kiedy pamiętam lubię świece zapachowe i inne rzeczy, które nadają pomieszczeniom zapach. Ostatnio na topie są u mnie głównie olejki zapachowe do kominka. Ja w swojej bardzo skromnej kolekcji mam dwa olejki zapachowe, które są dostępne w sklepie internetowym Aromatella, a dwa z nich można znaleźć w Rossmanie. 
Zapachy, którymi dysponuję to:
Jasmine, Angel Wings, Lilia wodna orazKwiaty polne.  Jak do tej pory najbardziej podoba mi się Angel Wings i używam go najczęściej mimo to, że najstarszym jest Lilia Wodna. O dziwo mój Partner dobrze toleruje fakt, że czasem jak przychodzi coś się u mnie świeci i pachnie;). Mam nadzieję, że niebawem moja mała kolekcja się powiększy o kolejne olejki i być może woski oraz granulki;) (za tymi, które mam nie przepadam, bo śmierdzą mi tandetnym odświeżaczem do powietrza). Niestety nie napiszę Wam jaką pojemność mają te olejki, bo nie pamiętam, a na buteleczkach nie ma nic napisane:(. Generalnie są fajne, chociaż ten jaśminowy jest trochę zbyt mdły, al…

Czym jest wolontariat?

Jak zapewne zauważyliście mając chwilę wolnego masowo produkuję notki, dając upływ swojej wenie twórczej oraz grafomaństwu;). Później mogę nie mieć ani czasu, ani rzeczonej już weny, zatem korzystam póki mogę;). 
Dzisiaj chciałabym Wam napisać kilka słów o bardzo ważnej dziedzinie mojego życia. A mianowicie o wolontariacie, który ma znaczący wpływ na moje życie. 
Wolontariuszką jestem już od czasów liceum i korzyści wypływające z działania wolontarystycznego mogłabym wymieniać bardzo długo. 
Wolontariat jest to dla mnie m. in.:  szkoła charakteru, możliwość poznania ciekawych ludzi, szansa na sprawdzenie czy nadajemy się do jakiegoś zawodu;możliwość przełamania własnych barier i rozwoju osobowości;szansa na zdobycie doświadczenia zawodowego oraz kontaktów zawodowych, i wiele innych. Mogłabym jeszcze wymieniać i wymieniać, ale moglibyście tego nie znieść, więc Wam daruję (w końcu jeszcze na fali aury bożonarodzeniowej jestem, więc jeszcze nie pluję jadem i nie gryzę tak jak to bywa na co d…

Ziaja med, kuracja przeciwzmarszczkowa, krem na dzień oraz krem na noc - moja opinia

Chyba nie ma w Polsce kobiety, która nie rozpoznawałaby takiej marki jak Ziaja. Osobiście bardzo lubię ich masła do ciała, które poza fajną ceną mają świetne działanie na moją skórę, ale o tym może innym razem. 
Dzisiaj chcę Wam napisać o dwóch kremach, które stosuję już jakiś czas w mojej pielęgnacji. Są to krem na dzień i krem na noc z kuracji przeciwzmarszczkowej z linii Ziaja med. 

Teoretycznie jest to linia dedykowana dla skóry z pierwszymi zmarszczkami; w praktyce to wygląda tak, że silniejsze kremy mogą być stosowane w charakterze kuracji dla cer młodszych niż wynika to z przeznaczenia kosmetyków - przynajmniej tego dowiedziałam się na jednym ze szkoleń pielęgnacyjnych, na którym miałam okazję być. 
Krem na dzień ma za zadanie: wzmocnić włókna kolagenu I, II, IV oraz elastyny;redukować głębokość zmarszczek, poprawiać gładkość oraz jędrność skóry, regulować procesy melanogenezy (cokolwiek by to nie było), rozjaśniać przebarwienia skóry.  Generalnie z tego co rozumiem powyższy pro…

poświątecznie;)

Właściwie jesteśmy już po świętach. Ja właśnie usiadłam w zaciszu własnego mieszkania ze szklanką wody mineralnej w zanadrzu i odetchnęłam po całym tym świątecznym zamieszaniu i obżarstwie. Jakieś trzy dni z rodziną dla mnie w zupełności wyczerpuje limit wspólnego przebywania na małej powierzchni - nie dlatego, że się nie lubimy, tylko dlatego, że czasem ma ochotę się pobyć samemu i posiedzieć spokojnie razem ze swoimi myślami. Poza tym przyzwyczaiłam się już do samodzielnego mieszkania i na dłuższą metę nie do końca odnajduję się między dużą rodziną.
Dzisiaj przyszło mi zrobić krótkie podsumowanie świąt. Będę posiłkować się zdjęciami, bo tak będzie dla mnie łatwiej i szybciej;) Ot - takie małe przyzwolenie na jeszcze trochę lenistwa;).
W Wigilię u nas zawsze jest dużo zamieszania, a od kiedy pojawił się mały, to momentami pojawiał się chaos, ale geniusz sobie daje z tym radę, więc wszystko jakoś ogarnęliśmy. W domu u Rodziców zawsze jest dużo ozdób... 

 I oczywiście nie obejdzie się…

Nie chcę zostać matką...na obecnym etapie mojego życia

Ostatnie święta (te zeszłoroczne) upłynęły pod znakiem wypominania mi niejakiego K., którego miałam czelność spławić, a który tak bardzo był we mnie zakochany, że pewnie miałabym już na palcu obrączkę i zapewne przynajmniej oczekiwałabym potomstwa. Jednak wiedziałam, że to nie jest ten mężczyzna, z którym chcę spędzić życie, bo uważałam (i nadal tak myślę), że będzie ono zmarnowane z jednego prostego powodu - nie darzyłam K. żadnym innym uczuciem poza sympatią. Zatem nie chciałam się związać z Nim tylko dlatego, że sam mnie kochał. W związku męczylibyśmy się oboje, a ja przysporzyłabym cierpienia nie tylko sobie, ale naszym potencjalnym dzieciom.
Na początku tego roku pojawił się w moim życiu R., który mam nadzieję, że zostanie w nim do końca. Ostatnio do mojej rodziny dotarło, że z R. planujemy na poważnie wspólne życie. Najpierw zaczęły się pytania o ślub, a od niedawna nieśmiało pojawiają się pytania o dzieci. Budzi się we mnie bunt, kiedy słyszę, że powinnam postarać się o dziec…

Katarzyna Miller, "Nie bój się życia"

Katarzyna Miller jest absolutnie moją ulubioną psycholożką, która publikuje również książki. Podziwiam ją za to, że po ponad trzydziestoletniej praktyce terapeutycznej w zakresie terapii indywidualnej, małżeńskiej i grupowej nadal jest aktywna zawodowo i wydaje się, że wciąż nie traci pasji do wykonywania zawodu. Swego czasu czytałam jej Bajki rozebrane wydane razem z T. Cichocką, które urzekły mnie trafnością tego jak bardzo bajki z dzieciństwa potrafią nas charakteryzować. Dla tych co nie wiedzą Bajki rozebrane to publikacja, w której bajki zostały rozebrane na czynniki pierwsze pod względem psychologii. Jednak to nie o bajkach miało być, ale o zupełnie czym innym, chociaż również z zakresu psychologii. 
Nie bój się życia to zbiór felietonów Katarzyny Miller, które swego czasu ukazały się w Zwierciadle (które czasem zdarza mi się czytać). Kiedy zobaczyłam tą publikację na bibliotecznej półce sięgnęłam po nią bez wahania. W tejże książce autorka nawiązuje do doświadczeń swoich pacjen…

Okołoświątecznie

Moi Drodzy,  mam nadzieję, że Wasze święta zaczęły się spokojnie i bardzo rodzinnie. 
Dla mnie czas świąt, to też czas robienia podsumowań i planów na kolejnych 12 miesięcy. Do takich planów, które mogę Wam zdradzić należą:
Zrobienie kursu językowego - z języka niemieckiego, albo angielskiego;Rozwój zawodowy przez szkolenia i ewentualne dodatkowe studia;Założyć własne stowarzyszenie;Poprowadzić dwa oddzielne blogowe projekty - możliwe, że pochwalę się nimi na tym blogu. Poza tym jest kilka planów, które chcę zachować dla siebie, bo są bardzo osobiste, chociaż i tak pewnie wyjdą w praniu, więc i tak w swoim czasie się o tym dowiecie.  
Z dobrych wiadomości (albo i nie - jak kto woli) mam dla Was informację, że mam już materiał na kolejne 3 notki. Dzisiaj po Wigilii kiedy robiłam zdjęcia mama zapytała się mnie po co je robię...odparłam, że zbieram materiał na bloga;]...cóż bloger funkcjonuje trochę inaczej niż reszta społeczeństwa i najbliższym czasem ciężko żyć z taką osobą;p. W każdy…

Przedświątecznie

Moi Drodzy,  to niesamowite jak ten czas szybko leci...mnie osobiście bardzo ciężko uwierzyć w to, że już jutro Wigilia, chociażby dlatego, że w tym roku do ostatniej chwili pracuję, a poza tym nie ma śniegu, a ozdoby świąteczne w moim mieście są bardzo ubogie:/. Zupełnie nie czuć klimatu świąt:(, ale mam nadzieję, że niebawem go poczuję...chociaż nie wiem kiedy uda mi się dostać do rodziców... No cóż - takie są uroki samodzielnego mieszkania. 
W każdym bądź razie mam nadzieję, że Wy już jesteście w domach i możecie cieszyć się świąteczną atmosferą. 

Z okazji świąt Bożego Narodzenia  chciałabym Wam życzyć ciepłych i radosnych chwil spędzonych z rodziną; miłości, która wypełni każdą chwilę Waszego życia; nadziei, która codziennie dodaje Wam siły do walki o spełnienie mareć; oraz  spełnienia, które będzie uwieńczeniem Waszych wysiłków:)
Tymczasem pogoda jest piękna:)...przypomina mi tą sprzed dwóch lat, kiedy w moim życiu odbywała się rewolucja, a nasz domowy zwierzak był drobny, a nie sięgał po…

T. Tomczyk, Blog, pisz, kreuj, zarabiaj - słów kilka o książce

Ostatnio postanowiłam zacząć się rozwijać niczym dywan z kwiatów i nieco zainwestować czasu i energii w rozwijanie swoich zainteresowań. Poniekąd odbiło się to na moich spotkaniach ze znajomymi i rodzinie, bo poza zainteresowaniami mam jeszcze pracę, ale mam nadzieję, że nadrobię nieco spraw z okazji świąt;). Przynajmniej mam takie postanowienie na koniec roku;]. Dodatkowo niestety przeczytam mniej książek do końca roku niż sobie zakładałam;(, ale i tak będzie to mój rekord, więc zawsze to jakieś pocieszenie;)
Co do samorozwoju, postanowiłam zebrać więcej informacji dotyczących własnych zainteresowań. Dlatego też m. in. sięgnęłam po książkę Tomka Tomczyka, Blog Pisz Kreuj Zarabiaj.
Autor znany jako Kominek tym razem wydał książkę dla nieco bardziej zaawansowanych blogerów, którzy myślą o skomercjalizowaniu swojego bloga. Tomczyk pisze m. in. o kreacji w socjal mediach i współpracy z firmami, co przydaje się również początkującym blogerom. 
Dla mnie ta publikacja zawiera garść wiadomości,…

Green Pharmacy, Olejek łopianowy z czerwoną papryką.

Może pamiętacie jak kilka miesięcy temu pisałam Wam o tym, że zaopatrzyłam się w kilka produktów z Green Pharmacy. Dzisiaj chciałabym Wam napisać kilka słów o olejku łopianowym z czerwoną papryką.  Według producenta ten olejek ma mieć właściwości stymulujące wzrost włosów oraz wzmacniające te, które są osłabione. Czerwona papryka pobudza mikro-cyrkulacje krwi co pomaga przedostawaniu się dobroczynnych składników oleju łopianowego w głąb cebulek włosowych. W efekcie włosy mają się stać gęstsze, mocniejsze oraz lśniące i pełne życia. 
Moim zdaniem ten olejek przede wszystkim bardzo dobrze odżywia włosy. Nie zauważyłam jednak, żeby były wzmocnione, albo szybciej rosły. Możliwe, że nie zauważyłam większych efektów dlatego, że używałam go z różną częstotliwością, ponieważ nie zawsze miałam czas i siły na nałożenie go na włosy i pozwolenie mu na podziałanie na nie;]. Jednakże odkryłam, że genialnie sprawdza się w czasie jesienno - zimowym, kiedy temperatura spada. Dzięki temu kosmetykowi moje…

Chcesz adrenaliny? Przejedź się busem;]

Aż chciałoby się sparafrazować klasyka: Marcel ty pizdo! Zatem: Marcel ty pizdo!;]
Tubylcy, którzy tu zaglądają doskonale orientują się, że Marcel, to nazwa busów, które głównie łączą Rzeszów z kilkoma innymi miastami. Jednakże życie z Marcelem do łatwych nie należy. Owszem ma jedną zaletę - kursuje często, ale jazda nim stanowi nie lada wyzwanie i nie raz dostarcza dodatkowej dawki adrenaliny, która chociażby budzi niedomagających po całym dniu na uczelni studentów. Ostatnio miałam wątpliwą przyjemność podróżować tym środkiem komunikacji międzymiastowej, a ostatnim razem doszłam do wniosków, które muszę wyrzucić z siebie, bo inaczej staną mi (k)ością w gardle.
Główny problem podróżowania busem między Rzeszowem, a moim miastem jest to, że człowiek zwykle modli się do wszystkich znanych sobie bogów o to, by oszczędzili go tym razem i cało dotarł do celu. Kiedy w zeszłym miesiącu jechałam na szkolenie do naszej stolicy województwa jedna z koleżanek zapytała mnie czy jechałam Marcelem? N…

Ogłoszenia parafialne

Witajcie,  nie planowałam dzisiaj dwóch notek, jednak muszę się Wam czymś pochwalić. A mianowicie tym tekstem: http://rst24.pl/kategoria-wydarzenia/wydarzeniatop/3736-blog-sposob-na-ycie-spdzanie-wolnego-czasu-i-dzielenie-si-swoj-wiedz.html
Wiem, że nie wszyscy z Was śledzą mnie na Facebooku dlatego postanowiłam podzielić się z Wami tą radosną wiadomością i tu;]. 
Jeżeli chcielibyście polubić mój FanPage to zapraszam: https://www.facebook.com/pages/M%C3%B3j-Portret/136063976509773
FanPage portalu rst24.pl: https://www.facebook.com/pages/RST24pl/242272782469132?fref=ts
Tymczasem Wam życzę dobrej nocy, a ja niebawem zbieram się do snu...jutro czeka mnie trudny, stresujący i długi dzień...zatem 3majcie kciuki.
Pozdrawiam

5 produktów, które pomogą Ci ładnie wyglądać na zdjęciach

Dzisiaj chcę Wam o kilku produktach, które nieoczekiwanie okazały się niezawodne przy robieniu zdjęć i udzielaniu wywiadów do kamery. Niestety mój zawód czasem wymaga tego, żeby kontaktować się z dziennikarzami (co niekoniecznie jest przyjemne, ale jak trzeba to trzeba:/).

Kiedy wiem, że mam wywiad z góry zakładam, że będą mi robić zdjęcia, bo z telewizją to wiadomo, że jak cię dopadną to nie ma przeproś i masz im ładnie wszystko powiedzieć co tam od ciebie chcą, a to wszystko przed kamerą;]. Staram się wtedy nie przesadzić z makijażem, ale wyglądać w miarę naturalnie, rześko, a przy okazji staram zakryć to co się da i podkreślić to co tylko mogę;]. A to nie jest łatwe zadanie, oj nie jest.

Ale przejdźmy do konkretów. 
 Od lewej macie:

 podkład WAKE ME UP z firmy Rimmelw kolorze 100 Ivory,korektor pod oczy z z firmy Diamentczy jakoś tak - niestety nie powiem Wam dokładnie, bo mi się napisy starły:(, w każdym bądź razie jest w odcieniu 01 jasny beż;];tusz do rzęs z Avonu Super Drama Mascar…

T. E. Opoka, "Żona psychopaty" - moja opinia

Jako, że interesują mnie tematy związane z kryminologią, w tym również z psychopatią i psychopatami nie mogłam sobie odmówić skorzystania z szansy, którą było sięgnięcie po Żonę psychopaty, autorstwa T.E. Opoki
Książka opowiada historię Majki, która na początku studiów zakochała się i wyszła za mąż. Na początku wydawało się jej, że znalazła księcia z bajki, przy którym będzie wieść szczęśliwe życie. Jednakże rzeczywistość okazuje się zupełnie inna. Po ślubie Edward pokazuje swoje prawdziwe oblicze - to bezwzględne i brutalne. Dodatkowo mężczyzna jest zazdrosny w irracjonalny sposób, a swoją żonę traktuje jak własność. Jednakże przed otoczeniem (rodziną i znajomymi) odgrywa rolę czułego i kochającego męża - sadystą jest tylko wtedy, kiedy jest z żoną sam na sam. Po latach małżeństwa Majka decyduje się zmienić swój los i składa pozew rozwodowy. Jednakże jak się okazuje droga do wolności wcale nie jest taka łatwa...
Żona psychopaty to moim zdaniem bardzo dobra książka, która przede wszy…

Zrób sobie stop klatkę: BingoSpa, Maska do twarzy ze 100% olejkiem winogronowym

Dzisiaj w ramach cyklu Zrób sobie stop klatkę. Chciałabym Wam napisać o produkcie, którego możecie użyć podczas domowego SPA. Miałam ostatnio możliwość przetestowania maseczki do twarzy z BingoSpa ze 100% olejkiem winogronowym. 
Ten produkt zawiera 5% czystego oleju winogronowego i ujędrniający kompleks algowy. Z informacji jakie znalazłam na stronie firmy dowiedziałam się, że składniki zawarte w produkcie mają nam pomóc w regeneracji płynności i aktywności enzymów błony komórkowej - cokolwiek by to miało oznaczać;]. Kwas linolowy odgrywa istotną rolę w procesach metabolicznych skóry, a frakcja niezmydlająca się w postaci fitosteroli ma wzmacniać lipodową barierę naskórka (chronić przed wieloma czynnikami zewnętrznymi np. wiatrem, chłodem czy promieniowaniem słonecznym lub detergentami). Kosmetyk mamy nałożyć na twarz na 15 minut. 
Nie wiem jak Wy na to patrzycie, ale moim zdaniem informacje na stronie mogłyby być napisane w bardziej przystępny sposób (chociaż i tak starałam się nieco u…

Philippa Gregory, "Odmieniec"

Jeszcze nie tak dawno miałam ambitny plan, żeby przeczytać określoną ilość książek do końca roku, która była znacznie większa od tej początkowo zakładanej. Jednakże pocieszam się faktem, że w efekcie będzie to i tak całkiem niezła liczba przeczytanych książek przez cały rok i już mogę się pochwalić tym, że jak do tej pory będzie to mój roczny rekord;p. Ale o tym pod koniec grudnia;]. Póki co jeszcze walczę i mam nadzieję, że nie wszystko stracone;]. 
Dziś jestem świeżo po lekturze Odmieńca autorstwa Philippy Gregory. Podobno nie jest to najlepsza powieść tej autorki, ale do tej pory przeczytałam zaledwie dwie, więc nie mogę się jeszcze wypowiadać. 
Nastoletnia Izolda zostaje zamknięta w klasztorze, aby jej brat mógł przejąć jej majątek. Kiedy zakonnice, nad którymi sprawuje pieczę zaczynają lunatykować oraz zdradzać oznaki obłędu do klasztoru wraz z dwojgiem towarzyszy przybywa inkwizytor. Luca i Izolda stawiają czoło podejrzanym wydarzeniom oraz największym lękom średniowiecznego św…

Asertywność - cecha, której wciąż się uczę.

Żyjąc i pracując wśród ludzi nie możemy obejść się bez bardzo ważnej umiejętności, którą jest asertywność. To niezbędna cecha, wykorzystywana mniej lub bardziej w kontaktach międzyludzkich
W pracy ta umiejętność przydaje się nam głównie w kontaktach z kierownictwem oraz innymi pracownikami, jednakże w zawodach, w których pracownik ma dodatkowo kontakt z klientem jest ona nam niezbędna. Takie zawody jak pracownik socjalny, nauczyciel, psycholog, pedagog; a nawet sprzedawca, telemarketer i wiele innych są szczególnie narażone na kontakt z przeróżnymi ludźmi, którzy czasem bywają napastliwi, tudzież /lekko mówiąc/ nieprzyjemni.
Jednakże zacznijmy od podstaw, a mianowicie od wyjaśnienia tego czym jest asertywność.  Otóż w uproszczeniu asertywność to umiejętność wyrażania swojego zdania, krytyki, życzeń czy też potrzeb; przy świadomości tego, że kto może mieć inne zdanie czy nie koniecznie chce i/lub może zaspokoić wyrażane przez nas potrzeby czy pragnienia. Asertywność wiąże się także z przy…

Szlachetna Paczka - po raz kolejny w moim życiu;]

W ostatni piątek zaczął się weekend cudów w Szlachetnej Paczce. Z racji tego, że jestem wolontariuszką w akcji to miałam okazję uczestniczyć w każdym jej etapie, a finał jest jej uwieńczeniem. Wczoraj byłam z Paczką u "swojej" rodziny. Już od jakiegoś czasu mówiłam, że nie mogę się doczekać spotkania z Darczyńcą, a tym bardziej z Rodziną, której reakcji byłam bardzo ciekawa.  Sama paczka może nie zawierała nie wiadomo jakich rzeczy, bo rodzina przede wszystkim chciała podstawowe rzeczy takie jak żywność, środki czystości czy ubrania. W szczególnych upominkach znalazły się zabawki dla najmłodszej pociechy i słodycze oraz kosmetyki dla reszty członków rodziny. Paczki zajęły rodzinie większość domu i wszyscy (łącznie z rodziną) zachodziliśmy w głowę jak to oni wszystko pomieszczą;]. 
Pan X. kiedy przynieśliśmy pierwsze 3 paczki przyjął to ze stoickim spokojem, który stracił na resztę dnia po tym jak dowiedział się, że do wniesienia jest jeszcze jakieś 10:]. W rozmowie przyznał, …

Zrób sobie stop klatkę - odstresuj się!

Ostatnio jestem jednym wielkim kłębkiem nerwów, co sprawiło, że mój intensywny plan czytelniczy poszedł się paść. Albowiem nie zawsze byłam w stanie skupić się na czytanej książce, bo zwyczajnie nie wiedziałam co czytam. Jednakże to był również czas, w którym dowiedziałam się, że mam wokół siebie odstresowywacze, które niekoniecznie sobie uświadamiałam. 
Pierwszy sposób, który często u mnie działa od jakiegoś czasu to zadbanie o siebie i zrobienie sobie domowego wieczoru spa. W tym tygodniu królowały włosy;] O specjalnej pielęgnacji możecie przeczytać w notce Przygotuj się na wielkie wyjście...pielęgnacja włosów. Jeszcze jakiś czas temu nie spodziewałam się, że dbanie o siebie będzie mnie tak relaksowało. Przez długi czas nie odczuwałam potrzeby robienia sobie maseczek na twarz czy włosy. Chociaż tak teraz sobie myślę, że to przez to, że to wydawało mi się strasznie puste... Teraz mam na szczęście trochę inne zdanie - bo przecież wiele rzeczy jest dla ludzi jeżeli korzysta się z tego z…

Ingrid Cosmetics, baza pod cienie - moja opinia

W przygotowaniach do wielkich wyjść liczy się m. in. utrwalenie makijażu, w czym pomagają nam bazy pod cienie i bazy pod podkład. Ja w swoim życiu testowałam 3 bazy pod cienie, z których najmilej wspominam bazę z firmy Pupa. Miała bardzo wygodne pudełeczko, fajną konsystencję, a przede wszystkim przedłużała trwałość cieni i podbijała ich kolory...no i jeszcze nie zbierała się w załamaniach. 
Jednakże z niewiadomych przyczyn kupiłam bazę z INGRID COSMETICS...a tak było mega cięcie kosztów, a ja idąc po najniższej linii oporu kupiłam po prostu tańszy produkt.  Ten produkt dzięki lekkiej i kremowej konsystencji ma umożliwić równomierną oraz delikatną aplikację. Dzięki niej makijaż oka ma być długotrwały, a cienie nie powinny stracić na intensywności. Dodatkowo ma zapewnić nawilżenie oka poprzez zawartość oleju z oliwek. Natomiast witamina E ma dobrze wpływać na kondycję skóry. Szczerze mówiąc to mam mieszane uczucia do tej bazy, bo jak dla mnie jest ona strasznie toporna i ciężko jest s…

Suzanne Collins, "Igrzyska śmierci" - moja opinia

Ostatnio bardzo dużo słyszy się o Igrzyskach śmierci w związku z ekranizacją drugiego tomu tejże trylogii. Ponownie wiedziona całym tym medialnym szumem w końcu postanowiłam sięgnąć po książkę...chociaż tak na prawdę od długiego czasu chciałam za nią się wziąć. Dziś jestem świeżo po lekturze pierwszego tomu i muszę powiedzieć, że tym razem szczęśliwie się nie zawiodłam. 
Igrzyska śmierci są pierwszą częścią całej trylogii, w której mamy okazje obserwować na czym polegają Głodowe Igrzyska. Narracja prowadzona jest z perspektywy Katniss Everdeen - trybutki z Dwunastego Dystryktu. Igrzyska ukazane z jej punktu widzenia sprawiły, że niemalże czułam się obserwatorką całego wydarzenia. Suzanne Collins sprawiła, że książka pochłonęła mnie na tyle, że nosiłam ją ze sobą wszędzie (nawet do pracy), w nadziei na to, że będę mogła przeczytać chociażby krótki fragment. Katniss na arenie musi zrobić wszystko, żeby przetrwać - poza zapewnieniem sobie pożywienia nie może dać się zabić; a w przypadku …

Przygotuj się na wielkie wyjście...pielęgnacja włosów

W ostatni weekend uświadomiłam sobie, że własnie zaczął się sezon imprezowy. Ostatnio andrzejki, za kilka chwil Sylwester, a później sezon studniówkowy, a po Wielkim Poście zapewne powoli będzie zaczynał się sezon ślubny. Wielu z nas wybiera się w związku z tym na imprezę, która jest bardziej elegancka niż ta zwykła, do której nie przywiązuje się, aż takiej dużej uwagi. Takie wyjście wiąże się z przygotowaniami często poczynanymi już kilka tygodni przed samym wydarzeniem. Dzisiaj chciałabym zacząć cykl notek, o tym co robię, aby w dzień wielkiej imprezy wyglądać na ludzi, a nie jak paszczur straszący wszystkich naokoło.
Otóż dla mnie jeżeli nie chce się mieć problemów z ułożeniem włosów czy zrobieniem makijażu trzeba zacząć coś ze sobą robić odpowiednio wcześniej. Ja nadprogramową pielęgnację mam już wplecioną mniej lub bardziej na stałe od jakiegoś czasu, więc nie mam z tym większego problemu. Kiedy w sobotę robiłam sobie fryzurę na imprezę fryzjerka zwróciła uwagę na to jak łatwo u…

Farmona, migdałowy peeling do ciała - recenzja

Jakiś czas już nie pisałam notki, bo przez weekend byłam poza zasięgiem ze względu na to, że byłam na wyjazdowych andrzejkach, a po nich całą niedziele dochodziłam do siebie (chociaż na szczęście nie byłam to tylko ja;], więc nie cierpiałam w samotności). Swoją drogą to zadziwiające, że najlepsze imprezy są w remizach, w kameralnym gronie i to przy muzyce disco polo. Przy tej imprezie wszelakie sylwestry w klubach wymiękły;]. Jednak mniejsza o to, przejdźmy do rzeczy. Dzisiaj chciałam Wam napisać kosmetyczną notkę, bo takowej nie było już jakiś czas. 
W końcu przyszedł czas na napisanie kilku słów na temat migdałowego peelingu do mycia ciała z Farmony. Według producenta w opakowaniu mamy znaleźć wyjątkowy kosmetyk o przyjemnej i aksamitnej konsystencji oraz zniewalającym, słodkim zapachu, który został stworzony do codziennej pielęgnacji i mycia ciała. Jego bogata receptura oparta na bazie ekstraktu ze słodkich trufli i migdałów ma nie wysuszać skóry lecz poprawić jej kondycję i wygląd…

Zrób sobie stop klatkę;)

Żyjemy w czasach, w których jesteśmy narażeni na stres i w których musimy dostosować swoje tempo do otaczającej nas rzeczywistości. Zatem dla zachowania równowagi powinniśmy zadbać o to, żeby mieć jakąś odskocznie od tego co tak naprawdę nas niszczy. Dzisiaj postanowiłam zacząć cykl notek o tym co możemy zrobić, żeby zachować niezbędną w życiu równowagę. To będą bardzo subiektywne notki, bo zdaję sobie sprawę, że określona rzecz czy też czynność nie będzie działała na wszystkich jednakowo, a w niektórych wypadkach może wręcz irytować czy też przysparzać dodatkowych stresów. Jednakże mam nadzieję, że uda mi się kogoś zainspirować;]. Generalnie zamysł jest taki, że w ciągu tygodnia będę pisała notki nawiązujące do tego co mnie relaksuje i na co dzień pozwala utrzymać równowagę psychiczną (recenzje, sposoby na relaks itp.), a w piątek będę robić coś jak podsumowanie tygodnia w nawiązaniu do notek. Mam nadzieję, że wyjdzie, chociaż w trakcie moje plany pewnie będą modyfikowane;). No zoba…