Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2014

Październik 2014 w zdjęciach.

Nie wiem czy zauważyliście, ale nie było września w zdjęciach. A to dlatego, że okazał się być strasznie nudnym miesiącem...


Jesień na początku października była przepiękna i bardzo klimatyczna. 

Niestety musiałam zmienić pielęgnację twarzy, ale póki co jest ok. 

Taka niespodzianka...balsam z Soap&Glory:)

BIG BOOK TAG:) 

Jedna z najlepszych książek, które przeczytałam w zeszłym miesiącu. 

Niestety bardzo słabe masło do ciała recenzja >>>TU<<<

Nowości od Yankee Candle:)

Warsztaty z nowych technologii w animacji kultury czy co tam aktualnie animujemy;]

Oj szkolenie było bardzo długie;]

Moja pierwsza zupa dyniowa. Przepis już niebawem;] 

Ulubieńcy października 2014

Witajcie,  w moim spokojnym życiu czas nie biegnie tak szybko i nieubłaganie jak co u niektórych, jednak w tym miesiącu ze zdumieniem zobaczyłam, że pora na ulubieńców.
Zatem zaczynajmy:)

Książką miesiąca jest zdecydowanie "Więzień Labiryntu", o którym pisałam >>>TU<<<

Bardzo polubiłam też krem pod oczy z Oeparol Essence. Recenzja już niedługo:) 

Balsam do ciała z Soap&Glory skradł moje serce nie tylko działaniem, ale też zapachem:)

Balsam do ust z Nivea - niezastąpiony już od kilku lat nawilżacz ust. 

SallyHansen nr 510 - ulubieniec końca miesiąca. 

Od lat też używam wygładzająco - odżywczego kremu do rąk z Nivei. Bardzo byłoby mi smutno, jakby go wycofali:(. 

Pomidorki suszone. Uwielbiamm:) I przy okazji dzięki dziewczynom za podpowiedź ze szpinakiem i serem do ostatniej sałatki.  Jest pyszna! 
Nie ma zbyt wielu ulubieńców w tym miesiącu, ale nie dokupuje sobie zbyt wielu rzeczy, bo staram się wykorzystać to co mam. Jednak mam nadzieję, że coś Wam się spodobało.…

Kącik kulinarny #5 Szybka przekąska - makaron z suszonymi pomidorami

Dzisiaj na chwilę odchodzimy od kuchni z "Gry o tron", ale mam nadzieję, że nie na długo;]. A to głównie dlatego, że w moim życiu zdarzają się dni, w których cierpię na niedoczas. Wtedy muszę bardzo skracać wszelakie codzienne czynności, by móc sprostać podjętym zobowiązaniom. Wtedy proste i szybkie jedzenie jest dla mnie zbawieniem. 
Jedną z rzeczy, którą lubię wtedy robić jest makaron z suszonymi pomidorami, które można dostać w Biedrze i w Lidlu. Jak na razie mnie najbardziej posmakowały pomidory z kaparami z Lidla. Aha...jak coś pomidorów szukajcie na półkach z konserwami lub różnymi warzywami w słoikach. 
Ale do rzeczy.  To makaron z pomidorkami jest banalnie prosty i możecie go przygotować w ekspresowym tempie. 
Otóż  ulubiony makaron gotujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu. W tym  czasie odcedzamy pomidorki i kroimy je na mniejsze kawałeczki (ja zawsze wykorzystuje jeden słoik). 
Pokrojone pomidorki mieszamy razem z dodatkami, które są w słoiczku (kapary, żurawina czy …

"Cały, cały świat, jeden wąski most..." czyli kilka słów o niezwykłych warsztatach.

Kiedy w ubiegły weekend wybierałam się na warsztaty prowadzone przez pracowników Teatru NN w Lublinie nie spodziewałam się tego jak bardzo pierwsza część nada kierunek mojemu myśleniu w tym co robię na co dzień, a druga bardzo mnie poruszy i sprawi, że kilka razy w ciągu szkolenia pojawią się łzy wzruszenia. 
Pierwsza część, która odbyła się w sobotę dotyczyła wykorzystania nowych technologii w tym animacji kulturowej/społecznej. To własnie z tej części warsztatów pochodzi większość linków, które Wam wrzuciłam w poprzedniej garści linków i będzie ich jeszcze kilka w następnej notce z serii;]. Ta część warsztatów bardzo dużo mi uświadomiła i niewątpliwie w dalszej perspektywie przyniesie kilka owoców;]. Oj było bardzo inspirująco!;)
Jednak nic nie przebije niedzielnych warsztatów przeprowadzonych z Panem Witkiem, który wplótł w nie nie tylko teatr, ale także książkę i historię żydowską. Nie tylko zmotywował nas do działania na zajęciach, ale mnie osobiście wzruszał do łez opowiadanymi hi…

S. Collins "W pierścieniu ognia" kilka słów

Witajcie,  dzisiaj chciałabym Was zaprosić na kolejną recenzję książki, Ostatnio coraz chętniej sięgam po pozycję z gatunku dystopii typu "Więzień Labiryntu" i "Igrzyska śmierci". Zachęcona początkiem tej drugiej serii zabrałam się za jej drugi tom. A mianowicie "W pierścieniu ognia". 
W tej części poznajemy losy Katniss i Peety po Głodowych Igrzyskach. Oboje wracają do Dwunastego Dystryktu i zamieszkują w wiosce zwycięzców. Jednak sprawy się komplikują, gdyż władzom nie spodobała się postawa Katniss na Igrzyskach. Bardziej skomplikowane staje się również jej życie osobiste. Katniss trudno jest się odnaleźć we własnych uczuciach, gdyż zdążyła polubić Peetę, ale przecież jest jeszcze jeden bardzo bliski przyjaciel - Gale. Dodatkowo dwójka naszych głównych bohaterów musi wziąć udział w Turnee Zwycięzców, które odbywa się po każdych Igrzyskach. Dlatego też Peeta i Katniss odwiedzają każdy dystrykt, a ta podróż uświadamia im, że ludzie są skłonni zbuntować się …

Garść linków #2

Hey:)

Jako, że ostatnia notka z garścią linków spotkała się z pozytywnym odzewem przychodzę do Was z kolejną dawką. Mam dla Was sporo ciekawych propozycji i artykułów, które mnie zainteresowały. Mam nadzieję, że również ktoś z Was znajdzie coś dla siebie:)

Kultura:
http://beit.lubsko.pl/ - portal stowarzyszenia zajmującego się kulturą żydowską, już za jakiś czas pojawi się u nich mój pierwszy tekst:http://michalbajor.pl/ - oficjalna strona mojego ulubionego Artysty;http://kulturawplot.pl/ - świetny blog o kulturze...myślę, że tak nie do końca należy brać wszystko na poważnie;)http://teatrnn.pl/ - robią fajne rzeczy, a przy okazji są z Lublina, więc nie tak daleko ode mnie;)http://wolnelektury.pl/ - pomóż uwolnić książkę;)http://polona.pl/ - oj przyda mi się ta strona...bardzo przyda:)http://fbc.pionier.net.pl/owoc - Federacja Bibliotek Cyfrowych:)Tematy społeczne: http://wyborcza.pl/1,75477,16794294,Uciekly_z_Wiednia_do_Syrii__zostaly_zonami_radykalow_.html#CukGW - czasem własnej traged…

Icon - alternatywa dla tych, którzy boją się wiertła?

Witajcie, ostatnio postanowiłam się wziąć za leczenie moich zębów, bo niektóre, niemalże błagają o wizytę u dentysty. Niestety bardzo źle znoszę wiercenie dlatego też każda wizyta jest dla mnie niesamowitą męczarnią. Jednak buszując ostatnio w necie znalazłam coś, co takiego dentystycznego mięczaka jak ja napełniło nadzieją na to, że i moje wizyty u dentysty obędą się kiedyś bez wiertła. Pamiętajcie, że nie jestem specjalistką w tej dziedzinie, ale chciałabym Wam napisać kilka słów o metodzie leczenia, która mnie po prostu zainteresowała. Otóż podobnolekarze stomatolodzy wykonująleczenie próchnicy metodą Icon, która ma być małoinwazyjnym podejściem do leczenia próchnicy, które jak zrozumiałam wypełnia lukę między profilaktyką, a tradycyjnym leczeniem.
Na czym polega ten sposób leczenia próchnicy?
Otóż z informacji, do których dotarłam wynika, że metoda leczenia próchnicy Icon jest przeznaczona do początkowych zmian próchnicznych w zębach. Cała procedura leczenia jednego zęba podobno trwa …

nearly naked oraz vibrant spice od Avon

Każda firma ma lepsze i gorsze kosmetyki. Tak samo jest z Avon, dlatego też długo "chodziłam" koło tych produktów, o których Wam wspomnę niżej. 
Był taki czas kiedy przyczajałam się na poczwórne cienie, z wyżej wspomnianej firmy, ponieważ niesamowicie kusiły kolorami, ale nie byłam pewna czy oby na pewno warto je zakupić. Jednak przyszedł taki czas, kiedy skusiłam się na paletkę nearly naked (czarne pudełeczko)i vibrant spice (brązowe pudełeczko).
Pierwszą rzeczą, która bardzo mi się spodobała to delikatny stopień napigmentowania pozwalający na budowanie koloru. Poza tym ich stopień napigmentowania sprawa, że ciężko jest zrobić sobie krzywdę tymi cieniami, dlatego też są świetne dla osób, które dopiero zaczynają się bawić w malowanie oczu. 
Dodatkowym plusem jest ich wydajność. Paletkę nearly naked męczę już regularnie drugi miesiąc i dopiero nedawno pojawiły się delikatne wgłębienia;). Codo vibrant spice to używam jej np. do jakichś wieczornych wyjść.
Poza tym te cienie są dość…

Kącik kulinarny #5 Cytrynowe ciastka Sansy odsłona druga

Witajcie, wszyscy fani "Gry o tron" 
dobrze wiedzą, że ciastka cytrynowe były bardzo lubiane przez Sansę (swoją drogą to najbardziej irytująca mnie postać z całej tej historii).

Kiedyś wrzuciłam na bloga przepis na cytrynowe ciastka wg. Pauliny Wnuk, który znajdziecie >>>TU<<&lt;

Tym razem inspirowałam się przepisem z "Uczty lodu i ognia" na elżbietańskie ciastka cytrynowe. Te plasujące się gdzieś pomiędzy miękkim ciastem a chrupiącymi herbatnikami są bardzo łatwe w przygotowaniu. 

Składniki: 

2,5 szklanki mąki plus nieco więcej w razie potrzeby, 2 szklanki cukru, 6 łyżek masła starta skórka z dwóch cytryn jajko, żółtka z 2 jajek.. Rozgrzej piekarnik do temperatury 175* C i nasmaruj tłuszczem blachę do pieczenia. 
W dużej misce wymieszaj mąkę z cukrem. Dodaj masło, skórkę cytrynową, jajko oraz 2 żółtka. Dokładnie połącz, dosypując więcej mąki, jeżeli będzie taka potrzeba, aż ciasto przestanie się lepić i łatwo będzie formować je rękami. 
Uformuj kulki o…

Tove Alsterdal, "Grobowiec z ciszy", recenzja

Dzisiaj mam dla Was kilka słów o "Grobowcu z ciszy" autorstwa Tove Alsterdal, którego opis brzmiał niesamowicie kusząco. Albowiem powyższa książka miała być wciągającym kryminałem połączonym z mroczną sagą rodzinną. 

Otóż Katrine wraca po latach do Sztokholmu, żeby zająć się chorą matką. Jednakże w pewnym momencie okazuje się, że kobieta jest właścicielką domu we wsi za kołem polarnym, który ktoś chcę kupić za wysoką kwotę. To jest początkiem podróży w poszukiwaniu swoich korzeni, która zaprowadza młodą kobietę do Rosji, gdzie poznaje historię swojej rodziny, skrywaną przez dziesięciolecia. 
Pojawienie się Kariny w rodzinnej wiosce swojej matki ma zbudzić uśpione demony.

Dochodzi do serii brutalnych morderstw, a ona sama zostaje wplątana w rozgrywkę, w której stawką jest jej życie.

Skuszona obietnicą kryminału z mroczną historią rodzinną w tle bez wahania sięgnęłam po tą powieść. Tym bardziej, że miała być antidotum na stres. Jednak mimo wszystko męczyłam się z nią ponad tydz…

10 ważnych dla mnie książek

Nie wiem czy znacie ten ból jak nie możecie sięgnąć po książkę, bo macie dużo spraw na głowie, albo najzwyczajniej w świecie jesteście tak zestresowani, że nie możecie skupić się na czytaniu. Ja właśnie w ciągu ostatniego tygodnia, albo nie mam weny do czytania, albo byłam zajęta i nie mam jak sięgnąć po coś do czytania, a poza tym miałam dość stresujący koniec tygodnia.
Dlatego też w bólach skończyłam czytać "Grobowiec z ciszy" i za jego recenzję biorę się najpóźniej jutro. Jednak jeszcze dziś chciałabym Wam napisać o 10 książkach, które miały znaczący wpływ na mnie jako na czytelnika. 


1. Kiedy sięgam pamięcią wstecz, to jako pierwszą przeczytaną samodzielnie książkę kojarzę "Dzieci z Bullerbyn" autorstwa Astrid Lindgren. Pamiętam, że była to moja lektura szkolna, a ja byłam wtedy chora i przeczytałam ją po prostu dla zabicia czasu. Pamiętam, że po jej skończeniu byłam z siebie bardzo dumna i postanowiłam sięgnąć po jeszcze inne książki...dużo książek;]. 
2. Godzina p…

Stos wrzesień/październik 2014

Witajcie,  ostatni czas jest dla mnie dość stresujący, a kiedy doświadczam silnego stresu nie potrafię skupić się na robieniu czegoś bardziej konstruktywnego i ograniczam się do kilku niezbędnych rzeczy. Jednak to temat na inny wpis.
Dzisiaj chciałabym Wam się pochwalić tym co udało mi się dopaść w ostatnim czasie. Z dzisiejszych stosów większość rzeczy dostałam lub znalazłam w bibliotece. 
A więc zaczynajmy:
Stos własny, z którego wytelepałam kasę na jedną książkę, na której bardzo mi zależało. A reszta dotarła do mnie inną drogą niż droga kupna;]

Zatem startujemy od góry:

T. Alsterdal "Grobowiec z ciszy" recenzja niebawemJ. Dashner "Więzień Labiryntu"recenzjaJ. Dashner, "Próby Ognia" - tą część przeczytam jak tylko uporam się ze stosikiem z biblioteki, który prezentuje się tak:


Od góry: Jon Ronson "Czy jesteś psychopatą?",A. Berest i in. "Bądź paryżanką, gdziekolwiek jesteś" - nie ukrywam, że sięgnęłam po nią pod wpływem recenzji;]Klaus - Ru…

Kącik kulinarny #4: Średniowieczne placuszki z jabłkami; przepis

"Jon zajadał placki z jabłkami i krwawą kiszkę, kiedy tuż obok niego opadł na ławkę Samwell Tarly. - Wzywają mnie do septu - wyznał Sam podekscytowanym szeptem. - Zabierają mnie. Będę bratem, tak jak wy wszyscy. Dasz wiarę?" G. R. R. Martin "Gra o tron"
Dzisiaj czas na pierwszy przepis z Uczty Pieśni i Ognia:), o której pisałam Wam ostatnio. Mam nadzieję, że się cieszycie;p. Przepis będzie na (jakby ktoś nie zorientował się po przepisie) średniowieczne placuszki z jabłkami.

Te smażone smakołyki wyewoluowały na dzisiejsze pączki. Są miękkie, odrobinę gumowate i wypełnione orzechowo - jabłkowym nadzieniem.

Z przepisu wychodzi ok 24 placki.  Czas przygotowania: 20 min. + 1,5 godz na wyrastanie ciasta + Smażenie: 30 min. 
Składniki: 1 i 1/4 szklanki mleka.2 i 1/4 łyżeczki suszonych drożdży,roztrzepane żółtka z 2 jajek, 3-4 szklanki niepszesianej mąki,4 średnie jabłka, obrane, wydrążone i pokrojone w kostkę, 4 łyżki miodu, 1/4 (4 łyżki) miękkiego masła, 1 łyżka miękkiego cyna…

LOVE 2mix ORGANIC, masło do ciała papaja i mango, krótka opinia,

Witajcie, dzisiaj mam da Was krótką opinię o maśle do ciała z  LOVE 2mix ORGANIC, mango i papaja.

Jeżeli chodzi o mazidło do ciała, to skusiła mnie obietnica maksymalnego nawilżenia, co w przypadku mojej skóry jest bardzo ważne.

Organiczny olej z mango ma doskonale nawilżać i zmiękczać skórę oraz sprawiać, że staje się ona zdrowa i piękna. Natomiast organiczny olej papaja ma chronić przed przedwczesnym starzeniem się skory oraz poprawiać aktywność skóry (cokolwiek by to nie oznaczało;p).
Po pierwszym użyciu miałam nadzieję, że ten produkt bardzo się u mnie sprawdzi. Zbita konsystencja była obietnicą nie tylko mocnego nawilżenia, ale także sporej wydajności. Na tą drugą może i nie mogę za bardzo narzekać, ale co do nawilżenia jest ono po prostu przeciętne - bardzo przeciętne. W przypadku suchej skóry ten kosmetyk ujdzie jeszcze w ciągu lata i w czasie wcześniej jesieni. Jednak kiedy zaczyna się sezon grzewczy po prostu zaczyna zawodzić - a przynajmniej w moim przypadku. Nie radzi sobie z …

Uciekaj, albo giń... czyli o "Więźniu Labiryntu" słów kilka

Nie ukrywam, że znowu mnie poniosło;p. Nie mogłam się oprzeć sięgnięciu po tą powieść, tym bardziej, że czytałam o niej na dwóch moich ulubionych blogach książkowych;]. Nie mały wpływ na sięgnięcie po tą książkę miały porównania do "Igrzysk śmierci"
~*~
Jak już pewnie zdążyliście się domyśleć chodzi o "Więźnia Labiryntu" autorstwa Jamesa Dashnera.
Zapewne wielu z Was wie, że fabuła rozpoczyna się w momencie, kiedy nastoletni Thomas ląduje w Strefie otoczonej przerażającym labiryntem, który każdej nocy zmienia swój układ. Nie wie kim jest, ani gdzie się znalazł, a jedyne co pamięta to swoje imię. 
Podobnie jak Thomas, żaden z chłopców nie wie dlaczego się znalazł w tym miejscu i jakie życie wiódł przed Labiryntem. Wydostanie się na zewnątrz wcale nie jest takie łatwe, albowiem, jak już wspomniałam wcześniej mury Labiryntu zmieniają się co noc. Szczęśliwie jego wrota zamykają się co noc, ponieważ nikt, kto został w jego korytarzach po ich zamknięciu nie przeżył, ze wzglę…

Serum do twarzy z Skin Love, recenzja

Ostatnio skończyło mi się serum do twarzy z Skin Love. (Od razu Wam mówię, że zdjęcie zrobiłam nieco wcześniej dlatego w buteleczce jeszcze cokolwiek jest.)
Gdzie kupiłam: drogeria WISP Cena: 19,90 zł,  Pojemność: 10 ml
Producent zapewnia nas, że dostajemy w ręce skoncentrowany preparat (który ma być luksusowy;p) do intensywnej pielęgnacji skóry twarzy, szyi i dekoltu. Bogactwo zawarte w specjalnie dobranych aktywnych składnikach widocznie poprawia stan nawilżenia oraz ujędrnienia. Natomiast specjalna formuła gwarantuje skuteczną regenerację oraz stymulację skóry pozostawiając ją elastyczną, aksamitnie gładką i odżywioną. Efekty mają być widoczne już po pierwszej aplikacji. 
Serum zawiera: olej arganowy, olej migdałowy, olej sojowy, witaminę E i oliwę z oliwek.
Sposób stosowania:
Delikatnie nanieść na twarz, szyję i dekolt. Stosować 2 razy w tygodniu lub intensywniej jako kurację pod krem na noc, albo samodzielnie. 
Moim zdaniem:
Jeżeli chodzi o moją opinię to mam bardzo mieszane uczucia, poni…