Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2016

Miodowy Kłos - kilka słów o batonach energetycznych.

Mieszkam w małej mieścinie, więc wszelakie nowinki często dochodzą do nas z opóźnieniem. Dlatego też, kiedy nasz rynek otwiera się na pewne nowości bardzo się cieszę. Tak było, kiedy podczas zakupów osiedlowych zobaczyłam, że pojawia się coraz więcej ciekawych produktów. Batony energetyczne Miodowy kłos, rzuciły mi się w oczy podczas ostatnich zakupów. Słyszałam o nich tyle dobrego, więc postanowiłam je wypróbować. 
Na pierwszy rzut poszedł Miodowy kłos, bez dodatku czekolady, w którego skład wchodzą: 
płatki owsiane, mleko, miód, rodzynki, słonecznik, kokos, orzechy, sezam, żurawina, ryż prażony. 
Waga: 80g,
Cena: ok. 6 zł, 
Dostępność: sklepy spożywcze, sklepy z jedzeniem online. 


Jak już zdążyliście się domyślić te batony nie należą do najtańszych. Jednakże coś, co za nimi przemawia to, to, że są naszpikowane samymi dobrymi rzeczami, więc lepiej sięgnąć raz na jakiś czas po taki baton, niż często po inne. Z tego co zauważyłam to wszystkie batoniki mają podobny skład. Powyższy jest podsta…

Festiwal Stolica Języka Polskiego w Szczebrzeszynie, już niebawem :)

Już w najbliższą niedzielę rozpoczyna się Festiwal Stolica Języka Polskiego w Szczebrzeszynie. Motywem przewodnim drugiej edycji jest poezja Bolesława Leśmiana. Z tej okazji wiersz „Dziewczyna” czytają festiwalowi goście, m.in. Krystyna Czubówna, Joanna Szczepkowska, Łukasz Orbitowski i Zbigniew Wodecki.
Festiwal Stolica Języka Polskiego zadaje kłam stwierdzeniu, że wydarzenia, podczas których „wysoka” kultura gra pierwsze skrzypce to domena dużych miast. Już po raz drugi Szczebrzeszyn stanie się letnim centrum literacko-kulturalnym kraju, do którego ściągną festiwalowicze z całej Polski. W jednym z najpiękniejszych miast Lubelszczyzny, z dala od wielkomiejskiego zgiełku, będą się relaksować w towarzystwie najlepszych polskich oraz ukraińskich pisarzy, rodzimych muzyków, podczas spotkań autorskich, koncertów, warsztatów i dyskusji o szeroko pojętej kulturze i jej wpływie na rzeczywistość. Nad wszystkim czuwać będzie duch Bolesława Leśmiana, patrona tegorocznej edycji imprezy, genialneg…

Gaja Grzegorzewska, "Żniwiarz"

Rzadko zdarza mi się sięgnąć po powieści naszych rodzimych autorów, jednak śledząc blogosferę powoli zaczęłam otwierać się na ojczystą literaturę. O Gai Grzegorzewskiej usłyszałam i przeczytałam kilka pochlebnych opinii, więc zaryzykowałam i sięgnęłam po "Żniwiarza".

Fabuła
W małym sielskim miasteczku w makabryczny sposób zostaje zamordowana młoda kobieta. Jej ciało zostaje znalezione wśród pól kukurydzy - morderca odciął jej głowę. W śledztwo zostaje zaangażowana początkująca pani detektyw - Julia Dobrowoslska. Zlecenie rozwiązania morderstwa to jej najpoważniejsze zlecenie w dotychczasowej karierze, w tym męskim zawodzie. Zadania nie ułatwiają jej niechętny inspektor policji ani dziennikarz śledczy, na bieżąco relacjonujący widzom postępy w śledztwie. 


Młoda pani detektyw szybko przekonuje się, jak wiele sekretów skrywają mieszkańcy miasteczka zdający się wiedzieć wszystko o swoich sąsiadach. 
Jak się okazuje "Żniwiarz" to debiutancka powieść Gai Grzegorzewskiej, lau…

Odpuść sobie...

O tym, że dla dobra swojej psychiki czasem trzeba wrzucić na luz i odpuścić sobie pewne rzeczy, a innymi nie przejmować się wcale wiedziałam od dawna. Jednak wiedzieć to nie znaczy stosować w praktyce. Jestem raczej domatorem i introwertykiem, więc idealnie czuję się na kanapie z książką w ręku, tworząc bloga czy robiąc inne rzeczy, do których ludzie niekoniecznie są potrzebni. Lubię mieć też wszystko zaplanowane i poukładane, a po wszelakich spotkaniach w większym gronie zawsze muszę doładować swoje baterie. 

Nie mówię, że nie lubię ludzi, bo tak nie jest...i myślę, że tylko takie osoby jak ja są w stanie to zrozumieć. Jednak są takie momenty, kiedy nawet taki domator jak ja odczuwa potrzebę spotkania się z ludźmi; uczestnictwa w jakimś wydarzeniu, na którym jest więcej ludzi i...zresetowania się. Takie chwile pozwalają odświeżyć swoje podejście nie tylko do pracy zawodowej, ale również innych rzeczy, które robimy na co dzień. 


Nie chodzi tu o to, żeby robić to na co nie ma się ochoty,…

Dermacos, Delikatny peeling enzymatyczny,

Delikatny peeling enzymatyczny od Dermacos jest w mojej łazience już jakiś czas, dlatego w końcu uznałam, że mogę o nim napisać kilka słów :) 
Producent zapewnia nas, że ten kosmetyk ma: 
delikatnie złuszczać martwy naskórek,ułatwić absorbcje składników aktywnych, wygładzić i nawilżyć skórę.W efekcie skóra ma odzyskać zdrowy wygląd. 
Tego typu peelingi idealnie nadają się szczególnie do wrażliwej i/lub naczynkowej skóry oraz suchej cery. Jest też świetny również dla osób, które borykają się z trądzikiem - dzięki temu, że nie trzeba używać produktu z drobinkami nic nam się nie roznosi po twarzy i nie pogarsza problemu. 
Jeszcze zanim zaczęłam używać peelingów enzymatycznych bałam się, że po prostu nie będą działać. Jednak kiedy zaryzykowałam i kupiłam swój pierwszy peeling (z innej firmy niż powyższa) dużo chętniej po nie sięgam, dlatego też sięgnęłam po delikatny peeling enzymatyczny od Dermacos. 
Już po pierwszym użyciu widziałam różnicę - chociażby widoczność moich wągrów bardzo zmalała.…

J. Kopińska, "Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie?"

"Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie?" to publikacja, która "chodziła" za mną bardzo długo. Opisuje ona sprawę ośrodka wychowawczego w Zabrzu prowadzonego przez siostry boromeuszki. Nie spodziewałam się łatwej lektury, jednak to czego dowiedziałam się z tej książki przeszło moje najśmielsze wyobrażenia. 
Nie wiem na ile znacie sprawę, ale w ośrodku prowadzonym przez siostry było 8 (słownie osiem) wychowawczyń na kilkadziesiąt dzieci, które miały prawo być przepracowane i znerwicowane, ponieważ praca w domu dziecka nie należy do łatwych. Jednak zbyt mała liczba wychowawczyń w stosunku to dzieci to najmniejsze z przewinień sióstr, bo to w ich kwestii było zwiększyć liczbę wychowawców lub nie przyjmować dzieci ponad stan. Okazuje się bowiem, że codziennością w tej placówce było znęcanie się nad dziećmi, bicie ich (nieraz do krwi i/lub nieprzytomności, łamanie kości i wyrywanie garściami włosów - również do krwi), zmuszanie do jedzenia - dzieci musiały zjeść wszystko n…

Marlena de Blasi, "Tamtego lata na Sycylii"

Bardzo rzadko sięgam po tego typu literaturę. Po prostu zbyt często trafiałam na kiepskie powieści, które nie dość, że były napisane słabym językiem, to jeszcze nie wnosiły nic nowego. Jednak czytając opis tej książki stwierdziłam, że nie mogę odmówić sobie sięgnięcia po tą pozycję :). Znajdziemy w niej magiczny świat dawnej Sycylii pełen zapachów, smaków i miłości, który ożywa na łamach powyższej powieści. Autorka serwuje nam tajemniczą i subtelną opowieść o miłości, odwadze i marzeniach.

Górzyste rejony Sycylii to miejsce, w które podobno obcy rzadko się zapuszczają. Tam czas jakby się zatrzymał. A w dzikim sercu wyspy, ukryta pośród pól i ogrodów leży posiadłość o nazwie Villa Donnafugata. Jest to niezwykłe i fascynujące miejsce, gdzie w zgodzie i harmonii mieszkają wdowy i wdowcy z okolicy. Ci ludzie razem pracują, modlą się przygotowują jedzenie i dzielą się nim z biednymi. Ta historia pachnie świeżo upieczonym chlebem, olejkiem pomarańczowym, duszonymi pomidorami i ziołami; a pan…

Sucha Małpa od SKIN79

Chyba jeszcze przez najbliższe 2 tygodnie będę musiała pogodzić się z ograniczoną obecnością w moich social mediach, ze względu na brak czasu :(, ale mam nadzieję, że początek sierpnia będzie dla mnie bardziej łaskawy. Po intensywnym tygodniu moje ciało domaga się dodatkowej dawki snu i odpoczynku, a czasem zmęczenie niestety odbija się na moim ogólnym samopoczuciu. Jednakże już nie raz przekonałam się o tym, że małe przyjemności związane z pielęgnacją bardzo pomagają mi jakoś przetrwać ten czas. Dzięki temu, że dorobiłam się kilku koreańskich maseczek w płatach raz na jakiś czas poświęcam ok. pół godziny na zadbanie o siebie. Tym razem wykorzystałam [Intensive Moistunizer for Dry Monkey] Animal Mask od SKIN79

Według opisu na opakowaniu ma to być produkt intensywnie nawilżający. Wysoka zawartość kwasu hialuronowego, które ma właściwości łagodzące pozwala na skuteczne nawilżenie skóry mającej tendencje do pierzchnięcia. Wygładza, poprawia elastyczność i ujędrnia. 

Do tej pory nigdy nie…

Książki, o których nie zapomnisz #1

Na grupach czytelniczych na FB czasem pojawiają się wątki typu: Jaka była książka, która zmieniła Wasze życie/myślenie? Często osoby szukają książek, które wywrą na nich mocne wrażenie lub są niezapomniane czy wręcz nimi potrząsną i wywołają kaca książkowego... (mam nadzieje, że łapiecie o co chodzi;) ). I szczerze mówiąc bardzo mnie dziwi kiedy widzę te niekończące się polecajki młodzieżówek, w których moim zdaniem zawsze pojawia się to samo, tylko w innej otoczce. Dlatego postanowiłam na bieżąco robić zestawienia książek, które były więcej niż bardzo dobre i sprawiły, że faktycznie moje myślenie, albo postrzeganie pewnych spraw jakoś się zmieniło. Zatem zaczynajmy...


Na początek chciałabym Wam polecić 3 książki, o których już pisałam, ale o których warto przypominać. 
Yi Mun-yol, "Nasz skrzywiony bohater" 

Ta niepozornie wyglądająca książeczka opowiada o chłopcu, który przenosi się z Seulu do miasteczka na prowincji i tam kontynuuję naukę w szkole, przekonany, że zaimponuje k…

A. Jack, "Z Galileusza też się śmiali"

Pamiętam, że wśród dziecięcych marzeń o tym, kim chciałabym zostać w przyszłości bardzo wysoko znajdował się lotnik wojskowy i naukowiec. Przyznajcie, że to nietypowe marzenia jak na małą dziewczynkę. Jednak coś z tych marzeń wiąż we mnie zostało - dobitnie o tym świadczy fakt, że zrobiłam kryminologię i startowałam na doktorat, a moje zainteresowania wciąż oscylują wokół wojskowych i (popularno)naukowych. Dlatego też kiedy zyskałam możliwość przeczytania publikacji pt. "Z Galileusza też się śmiali" nie wahałam się zbyt długo i po nią sięgnęłam. 

Albert Jack złożył tą książką swego rodzaju hołd ludzkiej kreatywności i wytrwałości. Ponieważ w swojej książce wspomina o ludziach i ich wynalazkach lub dziełach czy też ideach, które głosili, a które odrzucono lub wyśmiano. Nie wiem czy wiecie, ale scenariusze kultowych dziś filmów ("Gwiezdne wojny", "Kevin sam w domu" i inne) lub rękopisy książek (np. "Przeminęło z wiatrem", seria o "Harrym Potte…

Makeup Revolution London - paletka Iconic Pro.

O MakeUp Revolution London i paletkach Iconic Pro bardzo dużo nasłuchałam i naczytałam się u dziewczyn prowadzących vlogi i blogi. 

Iconik Pro jest odpowiednikiem palety Lorac Pro, która jest dużo droższa i mało dostępna w naszym kraju. Jednak ta pierwsza kosztuje ok. 40 zł i można ją znaleźć dosłownie wszędzie.

W Iconic Pro znajdziemy dość neutralnych 16 cieni,  którymi jesteśmy w stanie zrobić makijaż zarówno na dzień, jak i na wieczór. 


Mam ją już jakieś 3 - 4 miesiące i zdążyłam już się z ni bliżej zaznajomić. Zawsze nakładałam je na jakąś bazę - w moim przypadku zazwyczaj jest to cień:Maybelline, Color Tatoo 24hr, Creme De Rose 91, który ma cielisty kolor i fajnie przedłuża trwałość cieni oraz podbija ich kolor. 

Jeżeli chodzi o moje wrażenia co do tej palety to są różne, ponieważ z jednej strony jeżeli robiłam sobie makijaż do pracy to zazwyczaj tymi cieniami i przeżywały one cały dzień roboczy na oczach, a pod koniec dnia zauważałam, że w miarę ładnie ścierają się z powieki i nie w…

S. Verant, "Siedem listów z Paryża"

Bardzo rzadko sięgam po książki o miłości. Jak dla mnie jest w nich coś kiczowatego, a wiele historii jest takich samych, tylko ubrane są w inne słowa. 

"Siedem listów z Paryża" Samanthy Verant, przekonało mnie do siebie tym, że jest to prawdziwa historia, którą opowiada sama główna bohaterka. 
Samantha jako nastolatka wyrusza w podróż po Europie, kiedy trafia do Paryża przeżywa zauroczenie pewnym francuzem spotkanym w jednej z miejscowych knajpek. Kiedy wraca do domu czeka na nią siedem listów, które wysłał jej mężczyzna poznany we Francji. 
Po dwudziestu latach kiedy życie Samanthy rozpada się na kawałeczki odnajduje listy od dawnego wielbiciela i w końcu postanawia mu odpowiedzieć...
W chwili, gdy kobieta wysłała tego maila zmienia się nie tylko jej życie, ale także życie pewnego Francuza, który tak na prawdę na nią czekał. 
"Siedem listów z Paryża" to niezwykła, rzadka i dość nieprawdopodobna historia...jednak wszystko wskazuje na to, że faktycznie się wydarzyła. Ca…

Mini projekt denko i masło do ciała z Bomb Cosmetics

Lato to czas, w którym bardzo się rozleniwiam jeżeli chodzi o smarowanie ciała różnorakimi balsamami, masłami czy innymi smarowidłami. Jednak postanowiłam to zmienić, tym bardziej, że moja skóra domaga się nawilżenia, a picie dużej ilości wody nie wystarczy. 
Z moim postanowieniem poprawy postanowiłam połączyć projekt denko, ponieważ mam w zanadrzu, aż 4 smarowidła do ciała, które muszę zużyć...mam nadzieję, że to chociaż trochę pomoże;). 
Brzoskwiniowe mleczko do ciała od Fa już mi się kończy, a za eliksir do rąk i ciała z Allverne Nature's Essences muszę się wziąć - tym bardziej, że jak do tej pory jestem z niego zadowolona. O obu kosmetykach pisałam Wam >>>TU<<< i >>>TU<<<, więc nie będę się Wam tu nad nimi rozwodzić. 

Aktualnie najczęściej w użyciu mam masło do ciała z Bomb Cosmetics z 30% Shea o nazwie Wakacje.

Pojemność: 200 ml,  Cena 39 zł,  Dostępność: Minti Shop.
Na stronie sklepu czytamy następujący opis produktu: 
Lekki balsam do ciała z „ubi…

Jak wybrać dobry zespół/dj'a na wesele?

Dobry zespół weselny lub dj jest podstawą udanej zabawy weselnej. Dlatego warto poświęcić więcej czasu i uwagi na wybór. Pamiętam, że ja spędziłam dwa lub trzy dni siedząc w internetach i na telefonie, prowadząc intensywne poszukiwania zespołu, fotografa i kamerzysty. O dwóch ostatnich będzie odrębna notka. Dzisiaj skupmy się na zespole i dj'ach.
Na samym początku musicie dokonać bardzo ważnego wyboru. Dj czy zespół. Ja chciałam mieć dj'a, jednak podczas rozmów z rodziną i narzeczonym stwierdziliśmy, że lepszy będzie zespół. Przy wyborze dj'a sprawę mielibyśmy ułatwioną, bo dla mnie wybór był jeden, bo miałam upatrzonego dj'a, który ma dość dobre opinie i wiem, że dobrze poprowadziłby wesele z oczepinami (bez zabaw z podtekstem, co było dla mnie ważne), ale w tym przypadku opinia większości zaważyła i skupiłam się na poszukiwaniu zespołu. 
Zatem poniżej macie etapy wyboru zespołu na wesele ;). 
1. Przede wszystkim zastanówcie się jakie macie możliwości finansowe i ile moż…

Czytelnicze podsumowanie czerwca 2016

Mimo tego, że oficjalnie mam wakacje moje tempo życia wcale nie spadło. Ba! Nawet wstaję wcześniej niż w roku szkolnym...ale ja nie o tym. 
W sumie nie wiedzieć kiedy zaczął się lipiec, a ja zagapiłam się z książkowym podsumowaniem czerwca. A zatem książki, które udało mi się przeczytać w zeszłym miesiącu to: 
Paco Livan, "Co boli najbardziej na świecie", Julia Bator, "Zamień chemię na jedzenie", G. R. R. Martin, "Taniec ze smokami" cz.1 Tak, tak, to niestety to wszystko, ale na usprawiedliwienie mam tylko to, że łączyłam pracę z przygotowaniami do ślubu. Jednak w tym miesiącu mam silne postanowienie poprawy ;).

Krem nawilżający na dzień od Nivea Q10plus

Krem nawilżający na dzień od Nivea Q10plus to krem, na który nie zwróciłabym uwagi będąc na zakupach i szukając takowego. Głównie dlatego, że przy całej mojej sympatii do Nivei, z ich kremami do twarzy mam raczej nieciekawe doświadczenia. Jednakże ten krem z linii O10 plus dostałam do testów, z czego bardzo się cieszę, bo miałam szansę się z nim poznać i...o dziwo polubić się. 
Na swojej stronie producent zapewnia nas, że intensywnie nawilżająca formuła, stosowana regularnie, zwiększa naturalny poziom koenzymu Q10 i kreatyny w skórze, skutecznie zwalcza zmarszczki od wewnątrz, redukuje ich widoczność oraz pomaga zapobiegać powstawaniu nowych. System filtrów przeciwsłonecznych pomaga chronić skórę przed promieniowaniem słonecznym. 
Efekt:  widoczna redukcja zmarszczek już po 4 tygodniach stosowania, skutecznie spowolniony proces powstawania zmarszczek i linii mimicznych, świeży i młodszy wygląd skóry. Byłabym hipokrytką, gdybym zachwalała powyższy krem pod względem tego jak spłycił mi zma…