
Górzyste rejony Sycylii to miejsce, w które podobno obcy rzadko się zapuszczają. Tam czas jakby się zatrzymał. A w dzikim sercu wyspy, ukryta pośród pól i ogrodów leży posiadłość o nazwie Villa Donnafugata. Jest to niezwykłe i fascynujące miejsce, gdzie w zgodzie i harmonii mieszkają wdowy i wdowcy z okolicy. Ci ludzie razem pracują, modlą się przygotowują jedzenie i dzielą się nim z biednymi. Ta historia pachnie świeżo upieczonym chlebem, olejkiem pomarańczowym, duszonymi pomidorami i ziołami; a panią i gospodynią tego miejsca jest piękna i tajemnicza Tosca - wychowanica byłego właściciela, księcia Leo d'Anjou. Kobieta trafiła tu, kiedy miała dziewięć lat, jako biedna, wiejska dziewczyna.
"Tamtego lata na Sycylii" urzeka zapachami, lekkością i nutą tajemnicy, która obecna jest do końca opowieści. Historia snuta przez autorkę może wydawać się spokojna i monotonna, ale jest również pełna niejasności, tajemnic i zaskoczeń. Nie sposób oderwać od niej myśli, kiedy zaczęło się wgłębiać w historię mieszkańców miejsca takiego jak Villa Donnafugata... Tam dzień dzisiejszy przesiąknięty jest historią, która przekazywana jest następnym pokoleniom na bieżąco, a wszystko to doprawione jest miłością, marzeniami i cichą obecnością mafii.
Nie sposób pisać o tej książce więcej unikając spojlerów. Po nią trzeba sięgnąć i najlepiej pochłonąć w jeden lub dwa wieczory...
Zachęcilas mnie do lektury😀
OdpowiedzUsuń