Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2014

"Wyśpiewam Wam wszystko" Urszula Dudziak - recenzja

O Urszuli Dudziak słyszałam bardzo niewiele, chociaż jej nazwisko nie raz obiło mi się o uszy. Jednakże jakoś nie miałam okazji, aby zapoznać się z jej muzyką. Ostatnio w bibliotece znalazłam jej autobiografię, którą chciałam przeczytać już od jakiegoś czasu, ale wątpiłam w to, że ją znajdę, w którejś z naszych miejskich bibliotek, a nie chciałam pakować kasy w coś, co może nie przypaść mi do gustu...oj chyba nie doceniam mojej biblioteki, w której byłam oraz naturalnie pani Dudziak. 


Wyśpiewam Wam wszystko Urszuli Dudziak jest niezwykłą autobiografią złożoną ze wspomnień i niesamowitych anegdot. Czytając tą książkę miałam wrażenie, że autorka jest bardzo pozytywną, ciepłą i przepełnioną muzyką osobą, dlatego też powoli zaczęłam sobie budować obraz Artystki nie tylko na podstawie wyżej wymienionej książki i zaczęłam bliżej przyglądać się chociażby twórczości powyższej artystki. 


W sumie to wstyd, że mamy na naszym rynku taką osobę, a większość z nas kojarzy ją tylko z Papayą. A szkoda!
J…

Gotowa na tłusty czwartek, czyli przepis na oponki serowe;]

Witajcie,  wczoraj na Facebooku pisałam Wam, że jestem już przygotowana na tłusty czwartek. Zamiast pączków są oponki, ale to dlatego, że za pączkami ja tak nie bardzo, a oponki są smakiem mojego dzieciństwa. Przez długi czas ich nie jadłam, bo nie umiałam ich robić, a odkąd mieszkam sama w zasięgu mojej kuchni nie było nikogo, to mógłby je zrobić. Na szczęście internety się do czegoś przydają, bo dzięki nim posiadłam nową umiejętność i oponki mogę teraz robić zawsze kiedy tylko mam ochotę i możliwości;].


Zdjęcie robiłam na szybko...przed możliwym tajemniczym zniknięciem tego co zrobiłam, więc wybaczcie jakość i brak artystycznego wykonania zdjęcia. 
Dla tych z Was, którzy mają w planach zrobienie czegoś na dziś poniżej umieszczam przepis;]. 
Składniki:  1/2 kg. mąki,1/2 kg. sera półtłustego, 100 g. cukru, 2 łyżeczki cukru waniliowego, 4 żółtka, lekko kopiasta łyżeczka sody oczyszczonej, 230 ml. kwaśnej śmietany,cukier puder do posypania. Wykonanie: 
Na stolnice najpierw wysypujemy suche sk…

Stos

Witajcie,  dzisiaj chciałabym Wam pokazać jakie książki przywędrowały do mnie w ostatnich kilku tygodniach. 
Od góry:
1. E. Mozes Kor, L. Rojany Buccieri "Przetrwałam. Życie ofiary Josefa Mengele" (e-book) 2. V. Harris, H. H. Goerger, "Jak omijać "nie" w biznesie. Mowa ciała i strategie wywierania wpływu" 3. A. Jackowska, M. Langowska, B. Szcześniak "100 zabaw dla dzieci 3-letnich" 4. S. Miller "Wysłanniczka" 5. P. Cielecki "Zasypianie"  6. A. Ziemnicka - Łąska, O. Kwiecińska "Szczypta smaku" 7. Julia Child "Francuski szef kuchni" 8. P. Wnuk "Kuchnia filmowa"
Mam nadzieję, że te książki będą dla mnie inspiracją do tworzenia nowych notek i robienia fajnych rzeczy w realu...szykujcie się;p, ale też bądźcie cierpliwi;].

Początki niani z dzieckiem;].

Witajcie, dzisiaj przyszedł czas na kolejną notkę okołodziecięcą.
Tym razem chcę powrócić do tematu niań. Skoro było o ich wyborze to chciałabym wystukać kilka słów o pierwszych dniach z nianią.
Fajnie jest jak macie możliwość dać szansę wcześniej nawiązać kontakt dziecku i niani. Pamiętam, że za moim pierwszym razem przed rozpoczęciem pracy spędziłam znaczną część weekendu z rodziną i tym samym z moim małym podopiecznym. Dzięki temu nie musiałam zaczynać nawiązywania kontaktu z małym z marszu i pewnie przez to nasz pierwszy dzień okazał się być całkiem znośny. Oczywiście nie zawsze łatwo jest nawiązać kontakt z dzieckiem, bo np. może być tak przyzwyczajone do mamy, że nie będzie lubiło każdej kolejnej niani właśnie przez to, że nie jest mamą lub ewentualnie tatą. Tutaj trzeba cierpliwości i bardzo przydaje się tu przekazanie niani to co najbardziej działa na nasze dzieci w sytuacjach kryzysowych, czyli jak np. marudzi, albo jest nie do ogarnięcia. Mogą być to jakieś ulubione zabawy, mu…

#8 Tydzień w zdjęciach;)

Witajcie, 
dzisiaj przyszła kolej na kolejny tydzień w zdjęciach:)

Ostatnio przyszła do nas wiosenna pogoda...może jeszcze nic nie kwitnie, ale przez długi czas świeci słońce...czuć już wiosnę:)
W zeszłym tygodniu dostałam kolejną książkę:)

Pracę kończę nieco wcześniej niż Rafał, dlatego też często spotykamy się gdzieś po drodze...niestety do naszego US prowadzi niezbyt zadbana droga:/

Chwila relaksu i mnóstwo kalorii...

Mój zasób książkowy znów się powiększył. Tym razem o "Kuchnię filmową";]

Efekt uboczny zakupów w Biedronce:/

Sobotnia wizyta w bibliotece...czasem trzeba chodzić skrótami, które bywają obskurne...

Akurat ta dzielnica mojego miasta swoje lata ma, więc takich budynków jest dość sporo. Szkoda, że nie ma kto o nie zadbać:/.

 Domowe winko;]...pyszne, i dość niebezpieczne, bo wchodzi jak sok;p

Pierwsza partia domowych pączków, tym razem od mamy Rafała...ewidentnie zaleciało Tłustym Czwartkiem:]

W sumie tydzień minął mi bez większych ekscesów, ale był bardzo owocny i w sumie t…

"Tajemnica szkoły dla panien" J. Szwechłowicz - recenzja

Witajcie,  dawno nie pisałam o żadnej książce, bo chyba przechodziłam coś na kształt zmęczenia materiału, po intensywnym czytelniczym początku roku. Na szczęście taki stan nie mógł się utrzymywać wiecznie, dlatego też dzisiaj mam dla Was kilka słów na temat książki "Tajemnica szkoły dla panien" autorstwa Joanny Szwechłowicz. 
Z okładki dowiadujemy się, że powyższa książka jest smakowitą, wciągającą i pełną poczucia humoru, wielowarstwową powieścią, flirtującą z gatunkiem kryminału retro. I w sumie to się zgadza, bo ciężko zakwalifikować tą pozycję do jakiegoś konkretnego gatunku - przynajmniej takiemu laikowi jak ja. 
Otóż w Mańkowicach - małym miasteczku w dawnym zaborze pruskim, w szkole dla dziewcząt wybucha skandal. Jedna z uczennic powiesiła się, a jej ciało znajduje niespełna trzydziestoletnia nauczycielka przyrody. 
Śledztwo prowadzi podkomisarz Hieronim Ratajczak - wielbiciel landrynek od Fuscha. Nie jest on typowym, podejrzliwym detektywem, ale człowiekiem, który kieruj…

Sposób na chandrę

Dzisiejszy dzień kończę w podłym nastroju i postanowiłam zdalnie poprawić sobie ilość hormonów szczęścia we krwi. To może się skończyć tylko w jeden sposób...zestawem czekolada + książka. 
Ostatnio trafiła do mnie "Kuchnia filmowa" Pauliny Wnuk z www.frommovietothekitchen.pl. Postanowiłam zainspirować się jednym z przepisów, z jej książki, w celu złagodzenia mojego podłego nastroju...

Jako, że idealnym lekiem na chandrę jest czekolada, więc postanowiłam zrobić sobie gorącą czekoladę. 
Produkty do jej wykonania:  pół litra mleka, 100 g gorzkiej czekolady (to jest zdaje się mała tabliczka;]),100 g mlecznej czekolady Wykonanie:
Mleko wlać do garnuszka i zacząć podgrzewać. Kiedy mleko jest już ciepłe wsypać do niego połamane tabliczki czekolady i gotować do momentu, w którym się rozpuszczą. Często mieszałam w trakcie gotowania. Kiedy czekolada się już rozpuści przelać do ulubionego kubka lub filiżanki i wsypać kilka pianek. Ja miałam akurat te z biedronki;]. Czekolada nie jest ani sł…

Libster Blog Award po raz kolejny;]

Witajcie,  po raz kolejny zostałam nagrodzona Libster Blog Award, z czego bardzo się cieszę, bo to jest dla mnie ogromne uznanie:). Tym razem nominowana przez MDream z bloga: http://mbzapisanekartki.blogspot.com/. Mam nadzieję, że i tym razem dowiecie się czegoś ode mnie. A oto moje odpowiedzi na pytania:
1. Czy jesteś w stanie przeżyć jeden dzień nie zaglądając do internetu.
Tak, jeżeli mam odpowiednio zaplanowany dzień:). 
2. Czy czytałaś/-eś kiedykolwiek jakiś romans. Jeżeli tak to jaki?
Tak i to kilka. Był to m. in. "Dotyk złodziejki" M. Marlowe. 
3. Twoje najmilsze wspomnienie z dzieciństwa.
To chyba było tak, że tato jechał na jakiś zagraniczny mecz i obiecał mi kupić klocki;]...miałam wtedy może ze 3 czy 4 lata;]
4. Twoje hobby.
Oj chyba można zaliczyć tu dwie rzeczy - czytanie książek i blogowanie. 
5. W jakim kraju najchętniej chciałabyś/chciałbyś mieszkać?
Zdecydowanie w Belgii;] - dla tych co mnie znają nie powinno być to zaskoczeniem;) 
6. Twój ulubiony serial
Oj ciężko jest …

"Cud w celi nr 7" - recenzja filmu

Natalia w końcu pozwoliła mi dodać kolejną gościnną notkę. Długo nie myślałem o czym napisać. Pora na film produkcji koreańskiej "Cud w celi nr 7".
Głównymi postaciami w filmie są upośledzony umysłowo Lee Young-Gu i jego około 6-cio letnia córka Yesung. Lee mimo ułomności ciężko pracuje i robi wszystko by niczego nie zabrakło jego latorośli. Oboje bardzo się kochają, a taką zażyłość jak u nich ciężko nawet spotkać w relacjach matki z córką.
Ojciec w wyniku fatalnego zbiegu okoliczności zostaje posądzony o gwałt i morderstwo na córce wysoko postawionego urzędnika. Policja działając pod wpływem nacisków opinii społecznej a przede wszystkim nacisków "z góry" w ekspresowym tempie musi przeprowadzić śledztwo i złapać sprawcę. Szeroko pojęty wymiar sprawiedliwości: sąd, prokuratura i policja, wykorzystuje upośledzenie ojca nie sprawdzając wszystkich dowodów oraz działając pośpiesznie i jak wspomniałem pod wpływem nacisków za winnego uznają Lee Young-Gu.
Lee zostaje skazan…

W czasie deszczu dzieci się nudzą...

...a właściwie w czasie choroby;]
Dzisiaj przyszedł czas na kolejną notkę z cyklu okołodziecięcych. Miała być o czym innym, ale inspiracji na dzisiejszy tekst dostarczyło życie.
Jak już chyba wiecie często mam do czynienia z dziećmi. W zeszłym tygodniu pomagałam opiekować się dwójką dzieciaków, które były chore i przez to nie poszły do przedszkola. Po kilkukrotnym przerobieniu zabawek, które mają w domu po prostu nie miały co ze sobą zrobić. 
W tym momencie przyszło mi z pomocą robienie rzeczy z masy solnej. Ci z Was, którzy śledzą mnie na facebooku, już zapewne o tym wiedzą;). 
Czego potrzebujemy do zrobienia masy solnej: szklanka mąki, szklanka soliwoda,farby i wszystko co nam pomoże pomalować nasze dzieła sztuki;)Ja wody dodawałam etapami - po prostu w trakcie mieszania dolewałam trochę i jak wyszła nam plastyczna masa wtedy mogliśmy przystąpić do lepienia arcydzieł...dzieciaki miały fazę na serca, więc chyba obdarowały nie tylko rodziców, ale jeszcze kogoś...a oto efekty:] Jeżeli chodz…

#7 Tydzień w zdjęciach

Witajcie,  mamy za sobą kolejny tydzień i jak już co tydzień przyszedł czas na porcję zdjęć. 
U mnie tydzień zaczął się chorobą, więc odbywał się ciąg dalszy leczenia się...

 Kiedy konwencjonalne metody zawiodły, trzeba było się ratować czym innym...nieco pomogło...

Nie mogłam się powstrzymać przed wizytą w bibliotece;]

Idealny pomysł na zajęcie czymś chorych dzieci...robienie rzeczy z masy solnej;)

 Domowych wyrobów ciąg dalszy...

I kolejne efekty...

W przypadku spadku cukru ratowałam się ulubionymi żelkami...

Książka, która bardzo mnie zawiodła...

Okazało się, że w naszym mieście jest kilku blogerów...w końcu udało nam się spotkać na kawie w jednej z miejscowych cukierni;)...oprócz mnie była Klaudia z http://jakasczescmnie.blogspot.com/ i Tomek z  http://beginnerchessimprovement.blogspot.com/

Nie mogłam powstrzymać się przed przytarganiem do domu po kawałku ulubionego ciastka...z R. jedliśmy je na naszym pierwszym spotkaniu, czego oczywiście On nie pamięta;p. 

W weekend udało mi się nawet odwied…

Recenzja: Szampon i maska z linii intensywnie regenerującej Kreatyna + Jedwab, Biovax

Od grudnia używałam dwóch kosmetyków z Biovaxu z linii intensywnie regenerującej kreatyna + jedwab. Dzisiaj chciałabym się podzielić z Wami opinią na ich temat. Tymi kosmetykami są szampon i maska do włosów. 

Aminokwasy Jedwabiu (300Da) zawarte w obu kosmetykach mają wnikać do włókna włosa wypełniając ubytki strukturalne w jego warstwach kolorowych. WIążą wodę, utrwalając efekt głębokiego nawilżenia. 
W obu kosmetykach są również Proteiny Jedwabiu (50 000 Da), które mają tworzyć na powierzchni włosa delikatny biofilm, utrzymujący wilgoć w jego wnętrzu oraz chronić go przed agresywnymi czynnikami środowiska zewnętrznego. 
Natomiast Kreatyna (28000Da) obecna w wyżej wymienionych produktach ma za zadanie uzupełnić niedobór naturalnych składników budulcowych osłonki włosa, plombując  jej uszkodzone miejsca. 
Poza tym ekstrakt z Henny ułatwia aktywnym składnikom wnikanie do wnętrza włosa i jego cebulki. 
Intensywnie Regenerujący Szampon Kreatyna + Jedwab
Na pierwszy rzut pójdzie szampon, który w…

Anais Nin "Delta Wenus" - recenzja

Jakiś czas temu sięgnęłam po pozycję Delta Wenus autorstwa Anais Nin. Jest to przełomowa antologia opowiadań erotycznych, gdyż autorka jest jedną z pierwszych kobiet, która zajęła się tematem seksualności. Na opisie zamieszczonym na okładce czytamy, że zmysłowa i pełna pasji proza Nin przywołuje esencję kobiecej seksualności w świecie, w którym tylko miłość ma znaczenie. Świat stworzony przez autorkę ma być wytworny i magiczny, a zamieszkujący go bohaterowie jej wyobraźni są targani najbardziej oryginalnymi namiętnościami. W książce znajdziemy węgierskiego niebieskiego ptaka, uwodzącego kobiety i ulatniającego się z ich pieniędzmi; tajemniczą kobietę skrywającą twarz za woalką, która wybiera sobie ofiary w restauracji; paryską modystkę Matyldę, która postanawia porzucić męża dla opiumowych nocy w Peru i kilka innych postaci. 

Jak już wspomniałam Nin była jedną z pierwszych piszących kobiet, które przełamały tabu kobiecej seksualności i to chyba główny powód dla którego warto sięgnąć po…

Kolejny stos

Witajcie,  dzisiaj chciałabym się z Wami podzielić tym co przytargałam z biblioteki i co znalazłam w bibliotece i co znalazło się w mojej prywatnej bibliotece. W związku z tym poniższe książki są moimi planami czytelniczymi na najbliższe tygodnie. 


Własne: 
Lisa Scottoline "Nie odchodź" (e-book),Eva Mozes Kor, Lisa Rojany Buccieri "Przetrwałam. Życie ofiary Josefa Mengele" (e-book), Joanna Szwechłowicz "Tajemnica szkoły dla panien"Biblioteczne: William Shakespieare "Burza",Arkadiusz Pacholski "Niemra",Gaynor Arnold "Dziewczyna w błękitnej sukience"Urszula Dudziak "Wyśpiewam wszystko"Zatem jak widzicie mam co robić;). Dajcie znać czy czytaliście, którąś z tych książek i którą byście polecali na początek.  Pozdrawiam i życzę miłego popołudnia.

Jak znaleźć dobrą nianię?

Witajcie,  dzisiaj chciałabym wprowadzić w to miejsce cykl, który będzie kręcił się wokół szeroko pojętej tematyki dziecięcej. Mam nadzieję, że ten cykl pozwoli mi zebrać w kupę moje doświadczenia pracy z dziećmi oraz będzie stanowić dodatkową motywację do rozwoju w tym kierunku. Wprawdzie sama nie mam jeszcze dzieci, ale chciałabym tu zamieszczać notki pisane z perspektywy cioci, niani i pedagoga. 
Zatem do dzieła!;)
Dzisiaj chciałabym Wam napisać o sposobach szukania niani.

1. Serwis niania.pl
Jest to baza dla niań i rodziców, która ułatwia zarówno znalezienie niani, jak również zaczęcie pracy w tymże charakterze. Jednakże wiem, że liczba miast jest mocno ograniczona co jest minusem, ale mam nadzieję, że serwis będzie się rozwijał i będzie lepiej. Dla przyszłych niań to jest ułatwienie startu w tym zawodzie jeżeli nie macie nikogo, kto mógłby Was polecić;)
Plusy: + dobry sposób na znalezienie niani, jeżeli nie ma się znajomych (bo np. dopiero się przeprowadziliście do danego miasta), + duży…

#6 Tydzień w zdjęciach

Kiedy zobaczyłam zdjęcia z tego tygodnia uświadomiłam sobie, że tydzień minął mi głównie na chorowaniu i jedzeniu;p. Muszę coś z tym zrobić;p. Mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu będę mogła Wam pokazać więcej ciekawych zdjęć...poza tym zaniedbałam ostatnio książki...to trzeba zdecydowanie zmienić...

Zawiniło mi się...zatem trzeba było zrobić coś dobrego na przeprosiny. Padło na babeczki cynamonowo - jabłkowe....pyyycha;D

 W tym tygodniu nie rozstawałam się z chusteczkami i nie zapowiada się, żeby w najbliższym czasie było inaczej. 
Pierogi farmerskie...pyycha

 Bułeczki z ciasta francuskiego z białym serem i rodzynkami w środku. 
 Moje odkrycie zeszłotygodniowe.  I  zainspirowanie się jedną blogerką...nie mogłam odmówić sobie dodania żurawiny;]


Dedal i Ikar...jedna z kilku najdziwniejszych rzeźb (?) w naszym mieście...

Floslek Pharma, Płyn micelarny do demakijażu skóry naczynkowej - recenzja

Floslek na nowo odkryłam kilka miesięcy temu, dzięki temu, że miałam możliwość wypróbować kilka ich kosmetyków. Te kosmetyki spodobały mi się na tyle, że kiedy potrzebowałam czegoś do zmywania makijażu sięgnęłam po płyn micelarny do demakijażu skóry naczynkowej. 
/zastosowanie/
Z opakowania dowiadujemy się, że zawiera wyciąg z arniki, olej migdałowy i pantenol. Powyższy kosmetyk jest przeznaczony do codziennego oczyszczania skóry twarzy, szyi i dekoltu z zanieczyszczeń oraz makijażu. Według producenta skutecznie zastępuje mleczko o tonik oraz nie wymaga spłukania. 
/działanie/ 
Producent podaje, że tenże płyn micelarny ma skutecznie i łagodnie usuwać wszelkie zanieczyszczenia, makijaż i martwy, zrogowaciały naskórek. Produkt delikatną formułę zawierającą micele oraz wzbogaconą ekstraktem z arniki, który uszczelnia i wzmacnia naczynka krwionośne, a także poprawia krążenie i łagodzi podrażnienia. Produkt nie wysusza skóry i nie pozostawia uczucia ściągnięcia. 
/efekt/
Nawilżona, wygładzona i …