"Skandalista" autorstwa Nicoli Cornick to kolejna książka, którą udało mi się przeczytać w tym roku:). To zadziwiające, że tak dobrze mi idzie, chociaż biorąc pod uwagę ilość mojego wolnego czasu przestaje dziwić, aż tak bardzo. Jest to kolejny romans historyczny, po który sięgnęłam i o dziwo coraz bardziej przekonuję się do tego gatunku.
Akcja powieści rozgrywa się w XIXwiecznej Anglii. Nieoczekiwanie rozpoczęta znajomość między kobietą i mężczyzną przeradza się w niebezpieczną grę, która prowadzi do romansu. On - uwodziciel i skandalista, ona - panienka z dobrego domu, chowana pod kloszem, która chce uniknąć zaplanowanego przez ojca małżeństwa. Dodatkowo w historię wpleciony jest wątek kryminalny, który nie jest może jakiś wyraźny, ale dodaje całej opowieści smaku.
 |
Źródło: www.lubimyczyac.pl |
Kiedy zobaczyłam "Skandalistę" na bibliotecznej półce bardzo się ucieszyłam, że trafiłam na tą powieść, bo dużo dobrego o nim słyszałam. Wprawdzie jest to kolejna lekka historia o miłości, która sprawia, że możemy się oderwać od naszej rzeczywistości, ale niewątpliwie historia z charakterem. Ben - tytułowy skandalista żyje chwilą, jest zarozumiały i ceni sobie...drogie prostytutki. Z jednej strony pociąga kobiety, a z drugiej przyzwoitki trzymają od niego z daleka swoje podopieczne. Natomiast Catherine - panna z dobrego domu na początku wydawała mi się bardzo naiwna i sama pchała się w różne dziwne sytuacje. Jednakże mniej więcej od połowy powieści nie tylko akcja, ale również panna Catherine zaczęła się rozkręcać, co sprawiło, że odetchnęłam z ulgą, bo okazało się, że jednak sięgnęłam po charakterną powieść, a nie kolejne mdłe romansidło... W pewnym stopniu opowieść zawarta w tejże powieści jest do bólu przewidywalna, jednakże autorka podrzuca nam nieoczekiwane zwroty akcji w wątkach pobocznych, co sprawia, że "Skandalistę" czyta się z przyjemnością.
Zatem jeżeli macie ochotę na coś lekkiego to polecam. I ostrzegam - ta książka momentami jest zdecydowanie dla dorosłych;).
czytałam i ci dziwnego - podobała mi się :)
OdpowiedzUsuńTrudno o nieprzewidywalną fabułę, jeśli mamy do czynienia z romansem historycznym :) Ja też od czasu do czasu lubię coś takiego przeczytać i "Skandalista" i mnie się podobał, zresztą pisałam o tej książce kiedyś na blogu.
OdpowiedzUsuńNo tak, ale w sumie to nie znaczy, że wszystkie te historie muszą być do siebie niemalże bliźniaczo podobne;), ale czasem to jest wybawieniem, bo nie zawsze każdy ma ochotę na myślenie przy książce i woli sięgnąć po coś przewidywalnego;]
UsuńXIX wieczna Anglia? Mimo, że to romans to chcęęe
OdpowiedzUsuń