Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2014

Ulubieńcy sierpnia 2014

W tym miesiącu ulubieńców nie będzie wiele, bo mimo to, że np. wiele kosmetyków używam regularnie, to nie wszystkie podbiły moje serce;p. 

W czasie mycia zazwyczaj sięgałam po peelingujący żel pod prysznic z Oriflame o zapachu mięty i maliny oraz po kolejny żel z Ori o zapachu żeńszenia i marakui. Oba pachną niczym sok i chciałoby się je wypić;p. Szkoda, że mam trudny dostęp do kosmetyków firmy:/


W tym miesiącu o dziwo zdradziłam moją Elisabeth Arden Green Tea Tropical na rzecz różanej mgiełki z Victoria's Secret. Targałam ją wszędzie. 


Do kominków najczęściej szły: wosk Yankee Candle Amber Moon, notka >>>TU<<<olejek Angel Wings z Regent House, który pachnie jak perfumy,olejek z Pachnącej Szafy o zapachu lilii wodnej, notka >>>TU<<<


Jabłka - bardzo często gościły w mojej kuchni nie tylko na surowo, ale również w potrawach;)
Chałwowe niebo:

Nie spodziewałam się, że lody firmy Grycan są takie pyszne. 
Zdecydowanie nie doceniałam ich. 


Starcie królów...zako…

Libster Blog Awards

Witajcie,  ostatnio zostałam nominowana do LBA przez autorkę bloga: http://debbyblog2.blogspot.com/, dlatego też przychodzę do Was z odpowiedziami na kilka pytań:). Mam nadzieję, że dowiecie się o mnie czegoś nowego. 
1. Ulubiony aktor/aktorka i dlaczego ?
Gerard Butler - za umiejętność wcielania się w różne role, nie tylko komediowe. Grał np. Upiora w operze (każdy kto mnie zna wie, że to jeden z moich ulubionych spektakli/filmów). 
Johny Depp - za nietuzinkowość i rolę kapitana Jacka;)
Adrien Brody - polubiłam go w "Pianiście" i tak mi już zostało. 
2.Jak wygląda twój codzienny makijaż ?
Przeważnie tusz do rzęs, trochę cienia, korektor do brwi i delikatna szminka. 
3. Masz jakieś hobby ?
Uwielbiam czytać książki i prowadzić bloga;]
4. Ulubiony serial ?
Ciężko powiedzieć, bo jest ich kilka, chociażby: Gra o tron czy Doktor Who.
5. Cieszysz się , że niedługo powrót do szkoły ?
Nie chodzę do szkoły;]
6. Ulubiona zupa ?
Barszcz czerwony z uszkami;] 
7.Szminka vs. błyszczyk ?
Zdecydowanie szmin…

Sylveco, łagodzący krem pod oczy, recenzja

Moja znajomość z firmą Sylveco zaczęła się od żelu do twarzy, który mi się nie sprawdził. Jednakże w tym przypadku postanowiłam dać drugą szansę i kilka miesięcy temu sięgnęłam po krem pod oczy z wyżej wymienionej firmy. 
Pojemność: 30 ml Cena: 25 zł,  Przydatność do użycia od otwarcia: 6 miesięcy
Łagodzący krem pod oczy od Sylveco przeznaczony jest do codziennej pielęgnacji wrażliwej i delikatnej skóry wokół oczu. W jego składzie znalazły się m. in. ekstrakty z kory brzozy, chabru bławatka oraz świetlika, które działają łagodząco i kojąco oraz zmniejszają obrzęki. Dzięki specjalnej i bezzapachowej formule krem poprawia strukturę skóry, przywracając jej sprężystość i właściwy poziom nawilżenia. Poza tym łagodzi zaczerwienienie i objawy zmęczenia wokół oczu oraz spowalnia procesy starzenia się skóry. Poza ekstraktami, które już wymieniłam podobno w kremie znajdują się: masło shea, olej arganowy, skwalan,olej sojowyolej z pestek winogron, witamina E.Jak widać dużo jest wsadzone do tego kremu…

Korektor do brwi od Eveline, recenzja

Dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć nieco o korektorze do brwi z Eveline. Jak już Wam wspominałam po otrzymaniu paczki bardzo się z niego ucieszyłam, bo od jakiegoś czasu chciałam przetestować tego typu kosmetyk. 
Ma on za zadanie spełniać trzy funkcje: przyciemniać, nabłyszczać optycznie regulować brwi. Żelowa konsystencja  oraz specjalna szczoteczka mają sprawiać, że kosmetyk jest wyjątkowo wygodny, szybki oraz łatwy w użyciu. 
Przyznam się Wam, że dość sceptycznie podchodziłam do tej szczoty, która bardziej pasuje mi do tuszu do rzęs. Bałam się, ze nie będzie mi się z nią dobrze pracować. Na szczęście wystarczy tylko trochę wprawy i wszystko jest ok. Po użyciu tego kosmetyku brwi oraz makijaż stają się bardziej wyraziste, do czego ciężko było mi się przyzwyczaić, ale teraz nie wyobrażam sobie pominięcia użycia tego produktu przy wykonywaniu codziennego makijażu. Poza tym są bardziej okiełznane, co jest kolejnym plusem dla tego kosmetyku, bo bywa, że moje brwi żyją własnym życiem. 
Ja ma…

Garść linków #1

Hey,  dzisiaj chciałabym się z Wami podzielić kilkoma linkami, które jak dla mnie są godne uwagi. Sama lubię tego typu notki lub filmiki, bo zawsze mogę odkryć coś nowego, więc postanowiłam, że raz na jakiś czas będę robić coś takiego u siebie. 


Na początek chciałabym Was oczywiście zaprosić na swój FanPage: Mój Portret i Instagram: Mój Portret - każdy nowy lubiący i obserwator jest mile widziany;). 
Blogi: http://lamodalena.blogspot.com/ - blog o modzie prowadzony przez kobietę pracującą, żonę, matkę i panią inżynier. Jest niesamowitą blogową wysepką, która może stanowić inspirację dla kobiet, których bardzo mało jest w blogosferzemhttp://azjatyckicukier.blogspot.com/ - bardzo lubię ten blog, za bardzo konkretne i lekkie notki na temat urody,http://marzenia-i-real.blogspot.com/ - Ewa, wciąż jeszcze to ta nowa w blogosferze i myślę, że Ją tym bardziej ucieszy każdy nowy czytelnik;)https://www.youtube.com/user/bookreviewsbyanita - kanał na YT o książkach!, prowadzony przez genialną kobietę…

L. Moriarty, "Sekret mojego męża" recenzja

Życie pisze różne scenariusze, a wielu z nas wciąż zastanawia się co by było, gdyby...pisząc w głowie milion alternatywnych historii i na nowo rozpatrując wydarzenia, na które nie mamy i nie mieliśmy żadnego wpływu. W "Sekrecie mojego męża" poznajemy historię trzech kobiet i ich bliskich, na których życiu zaważyła śmierć młodej dziewczyny. 
Wszystko zaczyna się od znalezienia przez Cecilię tajemniczego listu sprzed lat od męża z adnotacją, żeby otworzyć go po jego śmierci. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie fakt, że mężczyzna żyje i ma się dobrze. Kobieta zaczyna zastanawiać się czy go otworzyć, jednakże dziwna reakcja partnera  na wieść o znalezieniu listu sprawia, że ulatniają się jej wszystkie wątpliwości...
To co się dzieje później kończy się nie tylko rozwikłaniem tajemnicy sprzed lat, ale także przynosi spokój wielu ludziom. Wydarzenia od momentu znalezienia wiadomości sprzed lat toczą się bardzo szybko, a ludzie w nie uwikłani żadną siłą nie są w stanie powstrzymać ich b…

Transport turbiny ulicami miasta - główne wydarzenie społeczno - kulturowe lata;]

Witajcie, wybaczcie, że Was dzisiaj tak molestuję, ale muszę Wam napisać chociaż kilka słów o wydarzeniu, które niechcący przyciągnęło więcej ludzi niż dni miasta. 
Dzisiaj do elektrowni transportowali turbinę, o czym trąbili już w ogólnopolskich mediach. Przygotowania do tego transportu zaczęły się już w środę (o ile nie we wtorek wieczorem, albo w nocy), co wiązało się ze zmianami i utrudnieniami w ruchu. Ja bardzo chciałam to zobaczyć, bo było wokół tego dużo szumu, poza tym transportowali to nad tunelem  pod jezdnią i byłam ciekawa czy droga się rozwali czy też nie;]. Z tego co wiem to nie tylko ja się nad tym zastanawiałam. Generalnie wiele osób czekało na jedno wielkie pierdut...





Szczerze mówiąc myślałam, że to będzie większe, ale i tak pisałam w głowie czarne scenariusze: wyobrażałam sobie siebie rozwaloną na miazgę i momentami planowałam najlepszą drogę ucieczki jakby to miało się zerwać z łańcuchów. 



Nie wiem czy to widać, ale za turbiną szedł sobie pan z takim czymś i tym sterow…

Moja pielęgnacja twarzy

Witajcie, 
dzisiaj chciałabym Wam trochę poprzynudzać o mojej pielęgnacji twarzy - mimo to, że za kilka tygodni będę musiała robić aktualizację, bo jak zaraz zobaczycie część rzeczy mi się kończy. 


I. Mycie, peelingowanie i tonizowanie


Jak niektórzy z Was zapewne wiedzą do mycia twarzy używam dwóch kosmetyków z Pharmaceris: Nawilżającego fizjologicznego żelu do mycia twarzy i oczu z serii dla skóry alergicznej i wrażliwej,Delikatnej pianki wzmacniającej naczynka z serii NO tych produktach pisałam Wam >>>TU<<<, więc wszystkich zainteresowanych zapraszam do notki;]


Jeżeli chodzi o peelingi do twarzy to mam ten nieszczęsny z Lirene, o którym Wam pisałam >>>TU<<&lt; i jego następcę z Organic Shop, który już jakiś czas temu włączyłam do pielęgnacji, bo tego z Lirene nie mogę zdzierżyć:/ Recenzja peelingu z Organic Shop będzie jak go jeszcze trochę poużywam. 



Mój tonik do twarzy niedawno się skończył (będzie o nim w projekcie denko). Jego następcą jest woda ró…

Eveline Cosmetics, Colour Celebrites, recenzja

Miałam obawy przed otrzymaniem paczki od Eveline, bo nie wiedziałam co w niej będzie. Bałam się, że dostanę coś co mi się nie sprawdzi, ale ostatecznie okazało się, że ze wszystkiego bardzo się ucieszyłam:)
Pierwszym produktem, o którym chcę Wam trochę opowiedzieć jest szminka z serii COLOUR CELEBRITES o nr 638. 
Kiedy użyłam jej pierwszy raz nie byłam za bardzo przekonana do koloru. Wydawał mi się zbyt ciemny i niekoniecznie pasujący do mojej twarzy. Jednak po jakimś czasie, kiedy się z nim oswoiłam i opatrzyłam na niego stwierdziłam, że w sumie to nie jest wcale taki zły i używałam jej niemalże do każdego makijażu który robiłam w tym miesiącu.  Tą pomadkę polubiłam przede wszystkim za to, że nie wysuszała moich ust, a wręcz miałam poczucie, że w jakimś stopniu nawet je pielęgnuje. Dzięki temu nie musiałam używać pod nią żadnego balsamu, który uchroniłby mnie przed wrażeniem wysuszonych ust i podkreśleniem wszystkich ich niedoskonałości. Jeżeli chodzi o trwałość tej szminki to wydaje mi …

"Dla Was" Dominiue Mainard. recenzja

Dla Was to pozycja, o której dowiedziałam się z przestworzy Internetu. W pewnym momencie trafiła do moich rąk głównie z tego powodu, że bardzo mnie intrygowała i domagała się przeczytania (niemalże śniła mi się po nocach!).
Fabuła powieści zbudowana jest wokół Delphine M. właścicielki nietypowej agencji „Dla Was”, która w ramach usług oferuje to, co, wydawałoby się, jest bezcenne – uczucia i obecność bliskiej osoby. Do obowiązków kobiety należą na przykład udawanie wnuczki staruszka, wypożyczenie bezdzietnemu małżeństwu dziecka swojej sekretarki lub odegranie żony nieboszczki w obecności niepocieszonego wdowca. Interes kwitnie do momentu, w którym w agencji zjawia się Jones i prosi o pomoc w przepisaniu zeszytów, które Delphine doskonale zna. Ten moment stanowi punkt zwrotny w życiu bohaterki i funkcjonowaniu agencji, po którym nic już nie będzie takie samo…
         W tej niewielkich rozmiarów książeczce spodziewałam się dostać ogromnego ładunku emocji i przeżyć, które zapewnią mi to,…

Intensywny krem odżywczy do twarzy, Pharmaceris N, recenzja

Witajcie,  dzisiaj kilka słów o tym czego używam do nawilżenia twarzy podczas porannej pielęgnacji, a mianowicie o Intensywnym kremie odżywczym z serii Pharmaceris N
Na wizaż.pl znalazłam informację, że jest to krem polecany do codziennej pielęgnacji skóry z problemem rozszerzonych naczynek i zaczerwienieniem oraz do skóry suchej i normalnej z tendencją do przesuszania, łuszczenia oraz szorstkości.
Bogata formuła preparatu intensywnie odżywia i regeneruje skórę, zmniejszając uczucie suchości, łuszczenia i szorstkości.  Zawartość naturalnych dermo-lipidów, w tym masła Shea i specjalnej frakcji lanoliny wzmacnia naturalną barierę ochronną skóry zapobiegając odwodnieniu naskórka. Wykorzystana w kosmetyku mikronizowana dismina ma wzmocnić naczynka krwionośne zwiększając ich elastyczność i odporność na czynniki zewnętrzne.
Powyższy krem skutecznie redukuje istniejące zaczerwienienie i zapobiega powstawaniu nowych zmian rumieniowych. Przyspiesza naturalny, wewnętrzny proces odbudowy komórek w…

Pachnąca Szafa, Olejek zapachowy Lilia wodna - recenzja

Wśród ogólnego szału na produkty Yankee Candle i Kringle Candle czasem zapominamy rozejrzeć się wokół siebie (chociażby będąc na zakupach) i nie dostrzegamy innych dobrych produktów do kominków. Dzisiaj chcę Wam wspomnieć o jednym z nich, a mianowicie o olejku zapachowym Lilia wodnaz Pachnącej Szafy.
Jest to produkt dostępny w Rossmanie, czyli generalnie nie powinno być problemu z jego zdobyciem.
Cena: 6,29 zł.  Pojemność: 10 ml
Ten olejek jest w ogóle pierwszym produktem, jaki kupiłam sobie do kominka i mam go od ok. roku. Na początku używałam go bardzo oszczędnie, a kiedy odkryłam produkty YC i KC niestety poszedł w zapomnienieL. Szczęśliwie wygrzebałam go znowu i na pewno będę go regularnie używac.
Jak pachnie?
Jest piękny! Chyba jeden z moich ulubieńców olejkowych. Pachnie kwiatowo i intensywnie – w żadnym wypadku nie jest sztuczny, ale sprawia, że ma się wrażenie, iż w pokoju postawiło się flakon ze świeżymi kwiatami. Nie wiem dlaczego poszedł w odstawkę – chyba ogólna mania na Yank…

B. Wachowicz, "Bohaterki Powstańczej Warszawy", recenzja

„Jakże trudno uśmiechać się znowu do zieleni, do wiosny do słońca Nam dziewczynom o gorzkich ustach, nam dziewczynom o ramionach tęskniących, Wiemy przecież, że wrócą kiedyś nasi właśni, najdrożsi chłopcy, Wrócą kiedyś… Nie wiemy kiedy. Skądś – z tej swojej wędrówki obcej. My musimy być mocne i jasne. Nam nie wolno płakać i nie wierzyć. Byłoby ciężej im było – daleko – naszym chłopcom… Naszym żołnierzom” Krystyna Krahelska
Kiedy pojawiła się możliwość przeczytania Bohaterek Powstańczej Warszawy nie mogłam sobie odmówić sięgnięcia po tą książkę. Pewnie ktoś zaraz zarzuci mi, że na blogach zrobiło się strasznie monotonnie, bo na wielu pisze się o książkach, o postaniu. Jednakże moim zdaniem szczególnie przy okazji rocznic powinniśmy pamiętać o pewnych wydarzeniach i ludziach, ze względu na ich wpływ na naszą historię.
Bohaterki Powstańczej Warszawy zawierają w sobie kilka historii kobiet, które zaangażowane były w powstanie warszawskie. Jednakże poza tym co robiły i jakie pełniły funkcje podczas p…

YC, Amber Moon, recenzja

Dzisiaj będzie o zapachu, w którym zakochałam się od pierwszego niuchu i niesamowicie go maltretuję.
Chodzi o Amber Moon od Yankee Candle, z jesiennej kolekcji Q3. 
Na stronie swiatzapachow.pl znajdziemy informację, że ten zapach to czarująca woń bursztynu w cieple złotej wieczornej bryzy z dodatkiem intrygującej paczuli i drzewa sandałowego.
Jest w nim coś, co przywołuje mi wspomnienia z dzieciństwa, kiedy to biegało się po podwórku, gdzieś w biegu pochłaniając obiad, by dalej móc wrócić do znajomych na pole. Powyższy wosk kojarzy mi się też z jesiennym okresem, kiedy chodziłam jeszcze do podstawówki i nie miałam zbyt wielu problemów i obowiązków.
Kiedy wącham Amber Moon wracam myślami do tych wczesnojesiennych popołudni, gdzie niesamowita aura dodawała mi energii i pozytywnie nastawiała do życia. 
Powyższy wosk niewątpliwie jest moim faworytem, którego katuję i katować będę przez najbliższy czas mimo to, że w kolejce czeka wiele fajnych zapachów;]. A jak Amber Moon akurat się nie pali cz…

Szampon ochronno - wzmacniający z argininą i kreatyną z linii Advence Techniques z Avonu - krótka opinia

Dzisiaj muszę sobie ponarzekać. 
Otóż jakiś czas temu zaopatrzyłam się w ochronno - wzmacniający szampon z argininą i kreatyną z linii Advence Techniques z Avonu. 
Z informacji, które znalazłam na Wizażu jest on przeznaczony do różnych rodzajów włosów. Ma pozostawić włosy cudownie gładkie i miękkie. Podobno myje nie naruszając warstwy ochronnej włosa. 
Na wizaż.pl trafiłam na wiele pozytywnych opinii o tym produkcie, co mnie nieco zdziwiło. A to dlatego, że ten szampon strasznie wysusza mi włosy, a po myciu są one szorstkie (nawet pomimo użycia odżywki:/). Strasznie mnie to irytuje. Fakt - szampon jest od tego, żeby dobrze mył, ale przecież nie ma on szkoddzić włosom jak w moim przypadku;p. Jednak wykorzystam go do zmywania olejów z włosów, bo z tym radzi sobie świetnie, a na drugie mycie wykorzystam coś łagodniejszego. 
Jestem pewna, że nie wrócę do tego szamponu, bo nie dość, że szkodzi moim włosom, to jeszcze śmierdzi;p

G. R. R. Martin "Starcie królów" recenzja

Już dawno nie pisałam o żadnej książce, ale to dlatego, że strasznie grzebałam się ze Starciem królów (sama nie wiem dlaczego). Ale mam nadzieję, że teraz będzie coraz lepiej, bo ta książka była najgrubszą, którą miałam w planach w tym miesiącu.
W drugiej części kultowej już Gry o tron poznajemy wydarzenia następujące po śmierci króla Roberta, która zakończyła pewien etap w życiu Zachodnich Królestw. 
Wdowa po monarsze zdradziła królewskie ideały, a jego bracia wszczęli wojnę. Natomiast Sansa została narzeczoną mordercy swojego ojca, który okrzyknął się królem. Zresztą w każdym z królestw, od Smoczej Wyspy po Koniec Burzy, dawni wasale Żelaznego Tronu ogłaszają się królami. 
Tymczasem pewnego dnia z Cytadeli przylatuje biały kruk, przynosząc zapowiedź końca lata, a nadchodząca zima może stać się najgroźniejszym wrogiem dla wszystkich bez wyjątku. 
Kolejna część Pieśni Lodu i Ognia również jest opowieścią pełną intryg, zdrad oraz politycznych rozgrywek o niezwykłej sile oddziaływania. W te…

Dwa produkty do mycia twarzy z Pharmaceris - krótka opinia.

Witajcie:)
Dzisiaj kilka słów o  dwóch produktach do mycia twarzy z Pharmaceris. Na początek idzie nawilżający żel do mycia twarzy i oczu.
Pojemność: 190 ml Cena: 25,99 zł.
Na stronie producenta znalazłam informację, że jest to żel przeznaczony do codziennego oczyszczania skóry szczególnie wrażliwej, suchej i alergicznej, ze skłonnością do podrażnień. Jest on dostosowany do potrzeb skóry nietolerującej mydła, nadmiernie ulegającej podrażnieniom oraz dla osób po zabiegach dermatologicznych. 
Powyższy produkt zastępuje tradycyjne mydło i jest odpowiedni dla skóry w każdym wieku. 
Myślę, że decydującą cechą, która sprawia, że nie sięgnę po ten produkt jest to, że się nie pieni, przez co mam poczucie, że moja twarz jest niedomyta. Cóż tu więcej mówić, jak moim zdaniem powyższy kosmetyk  w moim przypadku nie spełnia swojej podstawowej funkcji?

Już go jakoś zużyję od biedy, ale na pewno nie wrócę do niego ponownie. Tak więc osobiście nie mogę go polecić, chociaż spotkałam się z pozytywnymi opiniam…

Jak poradziłam sobie z zestawem od Rimmela?

Kilka miesięcy temu dostałam w prezencie zestaw z Rimmel. Tusz do rzęs Scandaleyes Lycra Flex i lakier do paznokci z serii Salon Pro Kate w kolorze 703 Rock'n Roll. 
Ucieszyłam się, bo chciałam wypróbować lakier, chociaż co do tuszu to miałam pewne obawy, bo moim zdaniem firma nie ma ręki do tego typu produktów - a przynajmniej do tej pory u mnie się one nie sprawdzały. 

Ten tusz ma sprawić, że nasze rzęsy staną się gęste i zmysłowe, a przy tym pozostaną elastyczne. Według producenta specjalna szczoteczka MaxDensity ma objąć całą linie rzęs, szybko pokrywając nawet najkrótsze rzęsy w jednym prostym ruchu. Naturalna formuła pozwala na naturalny wygląd rzęs rano, a kolejne warstwy budują "skandaliczną" objętość rzęs wieczorem. 

Tak jak przewidywałam od początku miałam problem z tym tuszem. Był strasznie mokry i trzeba było bardzo uważać, żeby się nie rozmazać przy chociażby najmniejszym nieopatrznym ruchu rzęs przez kilka chwil po nałożeniu na nie produktu. Jednakże znalazłam…