Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2015

Dziady zamiast Halloween

W Internecie wciąż spotykam filmiki i notki dotyczące Halloween, a ja chciałabym Wam przypomnieć o bardziej rodzimym zwyczaju...Dziadach. Mam wrażenie, że skupiając się na zagranicznych zwyczajach zapominamy, że i my mamy własny przedchrześcijański odpowiednik Halloween. 

Dziady zamiast Halloween
Jego istotą było "obcowanie żywych z umarłymi, a mianowicie nawiązywanie relacji z duszami przodków (dziadów), które okresowo powracały do swoich dawnych siedzib. Celem działań obrzędowych było uzyskanie przychylności zmarłych, których uważano za opiekunów w sferze płodności oraz urodzaju. 


Nazwa "dziady" używana była w poszczególnych gwarach szczególnie na terenie Białorusi, Polesia, Rosji i Ukrainy, a nawet niekiedy również na obszarach pogranicznych takich jak np. Podlasie czy Obwód smoleński. Jednak pod różnymi innymi nazwami (pomniki, przewody, radecznica, zaduszki) funkcjonowały zbliżone praktyki obrzędowe powszechne wśród Słowian oraz Bałtów, a także w wielu kulturach europ…

LUXURY PARIS, drobnoziarnisty peeling z olejkiem arganowym i kriomaseczka odmładzająca,

W zamieszaniu, które panuje u mnie na co dzień to właśnie blog i książki cierpią najbardziej, bo na to zwykle nie starcza mi czasu, siły ani nerwów. A swoje ostatnie wolne popołudnie przeznaczyłam na wizytę u siostrzeńca, który tak cieszył się z mojego przyjazdu, że robił ze mną wszystko - łącznie z zasypianiem (w końcu babcia, która zwykle usypia chłopca mogła sobie wieczorem odpocząć). To mi przypomniało, że powinnam częściej poświęcać czas innym ludziom, którzy są dla mnie ważni, ale o tym innym razem...
Dzisiaj chciałabym Wam trochę przypomnieć, że nawet w największym zamieszaniu nie możecie zapomnieć o sobie, bo to jak się czujecie (czy jesteście wypoczęte, zrelaksowane i macie dobre samopoczucie) wpływa na to jak wykonujecie swoje obowiązki i jakie są Wasze relacje z innymi. 
Dlatego też chciałabym Wam dzisiaj nieco opowiedzieć o produkcie, który być może pomoże Wam się zrelaksować. Chodzi mi o kolejny zabieg w saszetce od LUXURY PARIS. Tym razem saszetka, o której chcę Wam trochę…

Puree i babeczki z dyni :)

Rok temu trochę przegapiłam sezon na dynię i nauczyłam się robić zaledwie zupę krem z dyni. Jednak obiecałam sobie, że to jest zdecydowanie do nadrobienia. Teraz szaleję z dynią i częściej gości w mojej kuchni. Między innymi za sprawą wspaniałych ludzi, którzy tworzą bloga Zabawa w gotowanie, dzięki którym trafiło do mnie to cudo: 

Tego samego dnia, w którym dostałam ten piękny kawał dyni postanowiłam go przerobić na puree i część zamrozić, a część wykorzystać. 
Zatem lecimy najpierw z puree z dyni, a później z babeczkami:). 
Puree z dyni wg. przepisu Eweliny  z bloga http://zabawawgotowanie.blogspot.com/: dynia,1 - 2  łyżki oleju rzepakowego, szczypta soliPrzygotowanie: 
Dynię pokroić na ćwiartki i oczyścić z pestek. Obrać dynię ze skóry (pomaga podzielenie jej na mniejsze kawałki, aby łatwiej ją pokroić) i pokroić w kostkę.  Pokrojoną dynię wymieszać w misce z olejem i solą. Wyłożyć na blachę (można ją wyłożyć papierem do pieczenia) i piec w temperaturze 200* do miękkości. Po wyjęciu z pi…

Luxury Paris, luksusowy krem - maska do rąk i paznokci z wanilią,

Ostatnio mam dużo mniej czasu na bloga, a szkoda, bo to jest bardzo moje miejsce, które jest dla mnie odskocznią i mogę zostawić tu kawałek swoich myśli. Jednak ostatnimi czasy mam mało czasu, dużo stresów i szczyptę problemów zdrowotnych co uniemożliwia mi jakiekolwiek kreatywne działanie, bo jak już mam chwilę, to albo nadrabiam zaległości porządkowe w domu, albo jestem tak zmęczona, że nie ogarniam. Jednak mam nadzieję, że w najbliższym czasie uda mi się to  naprawić - tym bardziej, że góra za trzy miesiące powinno się zrobić luźniej w moi grafiku. 
Jednak do rzeczy, bo dzisiaj nie przewidziałam gorzkich żali...
Chciałabym Wam wspomnieć o luksusowym kremie - masce do rąk i paznokci z wanilią od Luxury Paris, do skóry normalnej i suchej. Jest to produkt przeznaczony dla skóry wymagającej natychmiastowej, intensywnej i profesjonalnej pielęgnacji, odżywienia i regeneracji. 
Ten kosmetyk ma wzmacniać naturalną barierę ochronną skóry i chronić przed działaniem czynników zewnętrznych. Regul…

Makaron z dynią - przepis

Ostatnio chcę przekonać mojego narzeczonego do tego, że dobry i syty obiad to nie tylko mięso i ziemniaki, ale też różne inne rzeczy bez mięsa i niekoniecznie z ziemniakami. Na szczęście z pomocą przychodzą mi liczne blogi i książki kucharskie, które mam w domu. 
Ostatnio przyszła mi z pomocą Jadłonomia autorstwa Marty Dymek i moja chęć na coś dyniowego. 
Jeden z przepisów z dynią, które znalazłam w powyższej książce jest na makaron, więc postanowiłam zaryzykować tak na prawdę nie wiedząc czy nam posmakuje. Nie odtworzyłam w 100 % przepisu, chociażby dlatego, że dodałam bardziej "swoje" przyprawy. A zatem co będzie nam potrzebne? 


Składniki: 400g ulubionego makaronu,1/2 dyni piżmowej, 2 duże pomidory, czerwona papryka (ja wrzuciłam sobie 2, bo lubię ;)), 4 ząbki czosnku (może być więcej jeżeli ktoś lubi), 1 wypestkowana czerwona papryczka chili,2 łyżki oliwy z oliwek, sól, pieprzulubione przyprawy (u mnie to były kumin, cząber, bazylia, kminek rzymski), 
Przygotowanie: Piekarnik r…

Anne Rice, "Wywiad z wampirem"

We wrześniu obiecałam sobie, że w tym moim całym zalataniu z powodu popołudniowych dyżurów znajdę czas dla swoich pasji, w tym także na czytanie, dla którego miałam znaleźć czas. Póki co trochę lepiej mi to wychodzi niż w zeszłym miesiącu. W każdym bądź razie właśnie mam za sobą "Wywiad z wampirem" autorstwa Anne Rice. 

"Wywiad z wampirem" jest pierwszym tomem "Kronik wampirów", który w pewnym sensie jest już kultowy i często wymieniany jednym tchem obok "Draculi" B. Stokera i "Miasteczka Salem" S. Kinga. 
Historię poznajemy z perspektywy Louisa, który jest arystokratą z Luizjany. Opowiada on dziennikarzowi o swojej podróży przez życie i nieśmiertelność. Został zmieniony w wampira przez Lestata i wiedzie egzystencję, której nie rozumie i do końca nie akceptuje. Jedyną jego towarzyszką jest Claudia - ukochana kobieta zaklęta w ciele dziecka. Obojga łączy chęć poznania podobnych sobie istot oraz zajadła nienawiść do swojego stwórcy - Lesta…

Sera do paznokci od Luxury Paris

Witajcie,  dzisiaj ponownie mam dla Was kosmetyczną notkę. Tym razem będzie o odżywkach do paznokci od Luxury Paris, które moim zdaniem są odpowiednikiem bardzo popularnych odżywek od Eveline. 
Są to: Intensywne serum wzmacniające paznokcie, Intensywne serum regenerujące paznokcie. Intensywne serum wzmacniające paznokcie, ma zabezpieczać je przed pękaniem, łamaniem i rozdwajaniem. Połączenie tytanu i diamentu sprawia, że na powierzchni paznokcia powstaje twarda warstwa, która zabezpiecza paznokcie przed uszkodzeniami mechanicznymi. Dodatkowo serum ma odżywiać i silnie nawilżać paznokcie, dzięki czemu mają uzyskać piękny i zdrowy wygląd. 
Intensywne serum regenerujące paznokcie ma za zadanie je regenerować i pielęgnować. Producent zapewnia nas, że ten produkt ma działanie:  odżywcze, regenerujące, wzmacniające, utwardzające paznokcie, uelastyczniające,nawilżające, pobudzające wzrost paznokci, zapobiegające pękaniu, uelastyczniające płytkę paznokcia, zwiększające odporność na uszkodzenia mec…

Spacerniak kulturowy #2

Witajcie,  w zamierzeniu "Spacerniak kulturowy" miał być publikowany co sobotę, jednak w moim życiu jest tyle zamieszania, że musicie mi wybaczyć małą obsuwę. Ostatni tydzień zaskoczył mnie nie tylko nadejściem zimy, ale też powrotem mojej ukochanej jesieni, co stanowi bardzo przyjemny element tego tygodnia. 
Jeżeli chodzi o książki, to muszę Wam powiedzieć, że z niecierpliwością czekam na "Klucz Niebios" 
Czyli kontynuację "Endgame", które bardzo mnie wciągnęło...premiera już niebawem, więc tym bardziej nie mogę się doczekać ;). Na inne nowości boję się patrzeć, bo mam bana na kupowanie książek...mam nadzieję, że jak się zepnę i będę więcej czytać, a Wy będziecie się chętnie udzielać, to będę mogła liczyć na jakieś nowe współprace książkowe a Wy będziecie mogli poznać moje opinie na temat nowości, nad którymi być może się zastanawiacie lub będziecie się zastanawiać;]. 
Jeżeli chodzi o muzykę to ostatnio zrobiłam się sentymentalna i zaczęłam słuchać piosenek,…

N. Raven, "Wampirologia"

Nie wiem jak Wy, ale ja mam słabość do książek, które są ładnie wydane. Jestem wzrokowcem i uwielbiam, kiedy obok dobrej historii dostaję również świetnie oprawioną i opatrzoną w śliczne rysunki lub grafikę książkę. Do jednej z takich pozycji na pewno należy "Wampirologia" autorstwa N. Raven. 

W jej wnętrzu znajdziemy historię wampirów - tego jak powstały, na jakie rody się dzielą i jak ich pokonać. Wszystko to owiane jest tajemnicą i coraz bardziej rosnącym napięciem. A wszystko to wydane na wzór cennych oprawionych w skórę starodruków. 



Autorka umożliwia czytelnikowi odkrywanie tajemnic, które owiewają nieumarłych przez liczne karteluszki i inne dodatki przymocowane do poszczególnych stron. Z poszczególnych kart tej książki dowiadujemy się, że wampiry na dobre wtopiły się w nasz krajobraz i bardzo ciężko je wytropić wśród rzeszy masy ludzkiej. Jednak publikacja umożliwia nam ich rozpoznanie poprzez dokładne opisanie ich cech i przytoczenie krótkich notek dotyczących tych naj…

Yankee Candle, Fresch Cut Roses

Są rzeczy do których wracamy z chęcią, bo nie tylko nam się podobają, ale też wywołują pewne pozytywne skojarzenia. 
Freshcut Roses od Yankee Candle był jednym z pierwszych wosków, które sobie kupiłam jakieś dwa lata temu. Pamiętam, że jak już wtedy otworzyłam paczkę jeden z zapachów był bardzo dominujący i to ten zapach był jednym z nich.

Już za pierwszym razem skojarzył mi się z babcinym pokojem, jednak nie mogłam sobie powiązać tego zapachu z czymś konkretnym. Jednak kiedy przeczytałam w jednej z notek innej blogerki o tym zapachu, w którym wspomniała, że jak dla niej jest to zapach różańcowy to już wiedziałam, że to jest to. 
Dzisiaj jak przymykam oczy wciąż mam pod powiekami ten pokój, siwe włosy oraz różaniec i książeczkę gdzieś na ławie...
Wiem, że właśnie dlatego, wielu z Was będzie zawiedzionych, że w tym zapachu nie ma jednak świeżo ściętych róż, ale dla mnie ten zapach jest jednym z najlepszych, ze względu na to, że przywołuje wspomnienia. Na pewno będę chciała mieć świecę o ty…

Stosik październikowy 2015

Hej, hej mija kolejny dzień z ciężkiego tygodnia i już czasem nie wiem jak się nazywam, bo ciągnięcie 6 dyżurów pod rząd nie jest niczym przyjemnym. Jednak dni rozjaśniają mi małe przyjemności i świadomość, że jutro już ostatni dyżur z tego maratonu. 
Dzisiejszy poranek rozjaśniło mi nadejście paczki z samymi książkowymi dobrociami, a mianowicie zawitało u mnie: 

"Królowie przeklęci" t.II Maurice Druon"Don Kichot z Manczy", Miguel de Cervantes,"Droga Królów", Brandon Sanderson, "Smokologia. Wielka księga smoków" - kolejna przepięknie wydana książka dla dzieci i młodzieży, ale o tym w odrębnej notce.  
Mam nadzieję, że to pozwoli mi łatwiej przetrwać dyżur w pracy. W każdym bądź razie 3majcie mnie kciuki, bo czeka mnie bardzo trudne zadanie dziś.

Aksamitny balsam do ciała z drobinkami złota od LUXURY PARIS

Nie wiem jak Wy, ale ja bardzo czekałam na jesień - tą piękną, kolorową i jeszcze słoneczną. Tymczasem u mnie w poniedziałek spadł śnieg i nadzieja na piękną jesień szybko się rozwiała...dodatkowo pisząc tą notkę czekam na panów ze spółdzielni, ponieważ mam w mieszkaniu zapowietrzone kaloryfery i jest zimno jak diabli:/. Dzwoniłam do spółdzielni i szczęśliwie ponoć już są w bloku, bo coś na trzecich i czwartych piętrach jest nie tak i kaloryfery odmawiają posługi...a przecież w taką pogodę ciężko wytrzymać w domu, jak grzeje tylko jeden kaloryfer i to w kuchni...


Jednak przejdźmy do przyjemniejszych rzeczy, do których zalicza się m. in. pisanie o kosmetykach;). 
Dzisiaj mam dla Was kilka słów o aksamitnym balsamie do ciała z drobinkami złota od LUXURY PARIS.

Producent zapewnia nas, że ten produkt doskonale odżywi skórę oraz natychmiast zapewni głęboki poziom nawilżenia. Po aplikacji balsamu mamy uzyskać skórę stale jędrną, sprężystą, elastyczną i aksamitnie gładką w dotyku. Jak napisałam…

Na ratunek ustom.

Jakiś czas temu borykałam się z problemem przesuszonych ust, co sprawiło, że wyglądały nieestetycznie. Suche skórki sprawiły, że czułam się niekomfortowo i dodatkowo nie mogłam sobie ich pomalować, bo przez to wyglądały jeszcze bardziej niekomfortowo. Wciąż nie jest idealnie, ale już nie jest tragicznie, bo nie tylko suche skórki zniknęły, ale też spokojnie mogę użyć szminki bez obaw, że podkreśli mi moje niedoskonałości. 
Dzisiaj chciałabym Wam wspomnieć o dwóch produktach, które pomogły mi doprowadzić moje usta do względnego porządku. Napisałam, że jest względnie, bo momentami jak przez dłuższy czas w ciągu dnia zapomnę nawilżyć usta lubią się przesuszać. 
1. Tisane. Balsam do ust.
Po nieudanych próbach ratowania się tym co miałam w domu poszłam do apteki po coś, co już kiedyś używałam i mi się sprawdziło, a mianowicie po balsam do ust w słoiczku z Tisane. Już po pierwszym użyciu odczułam ulgę i poprawę, a na drugi dzień już wiedziałam, że będzie dobrze :). 




Ten produkt używałam tylko w…

M. Ulatowska, J. Skowroński, "Pokój dla artysty"

Po lekturze "Autorki" autorstwa M. Ulatowskiej i J. Skowrońskiego wiedziałam już, że każdą kolejną książkę tego duetu będę brać w ciemno. Dlatego też kiedy ukazał się "Pokój dla artysty" nie mogłam sobie odmówić przyjemności sięgnięcia po tą powieść. I tym razem ta para pisarzy mnie nie zawiodła. 


Autorzy przedstawiają nam dwie pary bohaterów, a zatem dwie historie o rodzących się uczuciach. Jednak "Pokój dla artysty" to opowieść nie tylko o miłości, ale również o chciwości i wyrachowaniu, które popychają do zbrodni. Te pozornie niezwiązane ze sobą historie miłosne splatają się ze sobą w pewnym starym dworku, odkrytym przypadkiem przez parę pisarzy. Wbrew wszelkim przeciwnościom postanawiają go kupić, wyremontować i uczynić schronieniem dla zaprzyjaźnionych artystów oraz innych marzycieli. Nowi właściciele nie przypuszczają, że ich nowy dom już od pierwszych dni stanie się miejscem niecodziennych wydarzeń. Nad starym dworkiem krąży fatum, w wypadkach giną …

[spacerniak kulturowy] #1

Witajcie,  dzisiaj chciałabym wprowadzić nowy cykl, w którym będę się z Wami dzielić tym co aktualnie dzieje się u mnie kulturalnie. A mianowicie będę pisać w tym cyklu o tym co aktualnie czytam, czego słucham i na co czekam. 
A więc zaczynajmy :). 
Aktualnie wzięłam się za "Wywiad z wampirem" autorstwa A. Rice. 


Za mną "Pokój dla artysty" M. Ulatowskiej i J. Skowrońskiego oraz "Wampirologia", o których będę pisać w najbliższym czasie;). 
Jeżeli chodzi o muzykę to za mną chodzą ostatnio dwa kawałki: 


oraz

Wiem, że są to oba bardzo się od siebie różnią, ale co zrobić jak nic nie zrobisz? ;) Z nowości wydawniczych najbardziej czekam na: 
"Nowy Jork" Edwarda Rutherfurda 

"Sekta egoistów" Erica Emmanuell'a Schmitt'a
"Bazar złych snów" S. Kinga

Natomiast do kina chętnie wybiorę się na "Próby ognia" i drugą część "Kosogłosa". 
Z ciekawych wydarzeń kulturowych w moim mieście to najbardziej interesuje mnie spotkanie z…

Luxury Paris, zabieg mezo-kolagenowy wygładzający zmarszczki do cery suchej i bardzo suchej

Korzystając z chorobowego postanowiłam zrobić coś dla siebie. Dlatego też ciesząc się wolnymi wieczorami postanowiłam zrobić sobie maseczkę na twarz i sięgnęłam po kolejną saszetkę od LUXURY PARIS. Tym razem wybrała MEZO-KOLAGENOWY zabieg wygładzający zmarszczki do cery suchej i bardzo suchej. 
Ja wprawdzie nie posiadam nie wiadomo jakich zmarszczek, ale pojawiają się już chociażby zmarszczki mimiczne. Więc na upartego uznałam, że ta maseczka jest też dla mnie ;). Gwoli jasności - nigdy nie wierzyłam, że jakiś zabieg, albo kosmetyk jest w stanie cofnąć czas, ale zauważyłam, że tego typu kosmetyki, które mają na celu radzenie sobie ze zmarszczkami lub przeciwdziałanie im w moim dobrze nawilżają i napinają skórę. 


Ale wracając do maseczki - a właściwie dwóch maseczek zawartych w jednym opakowaniu. Tak jak w poprzednim zabiegu tej firmy, o którym Wam pisałam >>>TU<<< i ten jest podzielony na dwa kroki. 
Krok 1 To antystresowa maseczka z białą glinką i kwasem hialuronowym, …

"Wzory i ornamenty" - kolorowanka, która zrewolucjonizowała moją pracę zawodową;)

Spotkałam się z tym, że niektórzy ludzie nie wiedzą jak inaczej wykorzystać kolorowanki dla dorosłych niż do ich standardowego przeznaczenia, czyli po prostu biorą i malują. Ja odkryłam ich nowy wymiar dla siebie...


Otóż na początku zaczęłam je używać zgodnie z przeznaczeniem, czyli zaczęłam kolorować. Jednak nieco się zmieniło jak poszłam na staż...



Najpierw zabierałam je na nocki i zapełniałam sobie nimi czas jak dzieciaki poszły spać. Jednak kiedy rozpoczął się rok szkolny i dzieci są bardziej stacjonarne, bo nigdzie już nie jeżdżą trzeba było zagospodarować im jakoś czas, kiedy się im nudziło. 





Skserowałam im kilka kartek na próbę, żeby sprawdzić czy załapie i...załapało:). Wprawdzie na początku była niechęć...bo przecież kolorowanki to dla dzieciaków, ale jak zobaczyli, że to poziom hard szybko się przekonali. To dało im jakieś zajęcie, a mnie chwilę wytchnienia między bieganiem za nimi. Muszę przyznać, że większość grupy, w której pracuje przysiadła na świetlicy i się nimi zajęła -…

Książki polecane na jesień i zimę #1

Jak pisałam w jednym z ostatnich postów jesień sprzyja domatorom. A w domu też coś trzeba robić, żeby się nie zanudzić na śmierć, a sprzątać, siedzieć przed kompem, albo przed TV wiecznie nie można. Dlatego postanowiłam wprowadzić na bloga cykl, w którym będę Wam polecać idealne książki na okres jesienno - zimowy. Mam nadzieję, że notki z tej serii będą się pojawiać przynajmniej raz w tygodniu - chociaż to pewnie będzie zależało od tego czy będę miała Wam co polecić ;). 
A zatem zaczynajmy:P
Jako, że przecież winter is comming nie może obejść się bez kultowej "Gry o tron" G. R. R. Martina. 

Do tej serii podchodziłam bardzo sceptycznie, a to dlatego, że tak wiele osób się zachwycało zarówno książkami, jak i serialem. Podejrzewałam, że skończy się taj jak w wielu wypadkach - wielkim zawodem i jeszcze większą niechęcią do wszelakich tak zwanych bestsellerów. Jednakże, po tym jak wszelakie ochy i achy nieco opadły postanowiłam sięgnąć po ten cykl...i się nie zawiodłam. 

Pokochałam …

Luxury Paris, luksusowy krem - serum do rąk i paznokci z olejkiem makadamia,

Tak się złożyło, że przydarzyło mi się zwolnienie chorobowe. Zatem w sposób nieoczekiwany zyskałam kilka wolnych dni na nadrobienie zaległości nie tylko na blogu, ale także w czytaniu książek. Ta sytuacja pozwoli mi naładować akumulatory na przyszły ciężki tydzień, w którym ciągnę 6 dyżurów pod rząd :(. 
Pozostając nieco w temacie pracy chcę Wam napisać o produkcie, na który zwróciło uwagę kilka moich koleżanek, z którymi pracuję. Chodzi mi o luksusowy krem - serum do rąk i paznokci z olejkiem makadamia od Luxury Paris

Ten krem włożyłam sobie do torby i zawsze go nosiłam przy sobie - tak na wszelki wypadek, bo lubię mieć czym się posmarować w razie potrzeby. 
Producent zapewnia nas, że ten produkt natychmiast odżywia, głęboko nawilża oraz wygładza skórę dłoni. Serum ma świetnie chronić przed działaniem czynników zewnętrznych i wzmacniać naturalną barierę ochronną skóry. Już od pierwszego użycia wygląd dłoni i paznokci ma się zauważalnie poprawić. 
Stali bywalcy, którzy do mnie zaglądają…

Wrzesień 2015 w zdjęciach

Wrzesień to chyba mój ulubiony miesiąc w roku. Upału powoli ustępują miejsca klimatycznej jesieni, która stwarza idealne warunki do funkcjonowania wszystkim domatorom. Tak więc również i dla mnie warunki do fajnego funkcjonowania są sprzyjające :). 


Niewątpliwie czuć już jesienią...moją ulubioną porą roku :) 

Ta śliczna bransoletka powędrowała jednak do mamy...o niej możecie więcej przeczytać >>>TU<<<

Przepyszne babeczki, które powodują atak cukrzycy >>>PRZEPIS<<<

Okres grzewczy rozpoczęty :) 


I zapasy :)
Najlepsza powieść jaką ostatnio czytałam. >>>KLIK<<<

Mój ostatni miesiąc nie był zbyt fascynujący. Jednak mam nadzieję, że czymś się zainspirujecie :)