Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2015

Luxury Paris, luksusowy kriotermalny peeling drenujący,

Hej,  dzisiaj mam dla Was kolejną opinię o kosmetyku. I chyba to właśnie notek dotyczących urody i jedzenia będzie tu coraz więcej, ponieważ to właśnie te cieszą się największą popularnością. Posty o książkach będą nadal, jednak nie będą dominujące. Zatem dzisiaj będzie o luksusowym kriotermalnym peelingu drenującym od Luxury Paris


Formuła peelingu została wzbogacona innowacyjnym składnikiem kriotermalnym, który gwarantuje efekt redukcji tkanki tłuszczowej zbliżony do zabiegu kriolipolizy skóry. Od razu po zabiegu zapewnia uczucie świeżości oraz dzięki zawartości kofeiny wspomaga naturalny drenaż i detoksygację skóry. Olejki arganowy, ryżowy oraz masło SHEA  mają za zadanie głęboko nawilżyć i przywrócić prawidłową elastyczność oraz spoistość skóry. Ekstrakty z czarnej jagody, miłorzębu japońskiego i wąkrotki azjatyckiej usprawniają mikrokrążenie, dotleniają, zwiększają elastyczność włókien tkanki łącznej oraz przeciwdziałają powstawaniu rozstępów. 


Jeżeli chodzi o stosowanie jest ono n…

S. Darda, "Dom na wyrębach"

Nawet wtedy, kiedy przybywa mi obowiązków książki są bardzo ważną rzeczą w moim życiu. Zawsze coś czytam - nawet wtedy jeżeli wiem, że czytanie jakiejś książki zajmie mi więcej czasu niż w normalnych warunkach...czyli w takich, kiedy chociaż popołudnia mam wolne. Mój czytelniczy nałóg sprawia, że idąc do biblioteki wychodzę z naręczem książek nawet jeśli przyszłam tylko oddać te, które wypożyczyłam wcześniej - niestety to moje przyzwyczajenie może się rozwijać dzięki dobrze zaopatrzonej bibliotece, którą mam w pobliżu. Podczas ostatniej wizyty w tymże przybytku kultury przyniosłam do domu m. in. "Dom na wyrębach" autorstwa Stefana Dardy. O tej książce czytałam wiele, a po tym jak poleciła mi jedna z koleżanek ze Stalowych Czytaczy nie mogłam sobie odmówić 



W tej powieści poznajemy Marka, którego różne życiowe wybory sprawiły, że w końcu mógł spełnić swoje marzenie o zamieszkaniu w domu na wsi. Jednakże życie lubi czasem nas zaskakiwać i płatać figla. Po i tak już krętych ście…

B.app, kuracja kreatynowa

Są takie dni, kiedy masz dość, a po powrocie z pracy do domu po prostu pękasz, bo w końcu możesz sobie na to pozwolić. Ja po tym jak już dam radę dojść do siebie lubię zająć się rzeczami, które mnie uspakajają, albo po prostu robię sobie małe domowe spa, które mnie relaksuje. 
Jedną z części swojego ciała, o którą lubię wtedy dbać są moje włosy. Na szczęście ostatnio nie mogę narzekać na ilość kosmetyków do pielęgnacji włosów. 
Jednym z kosmetyków do pielęgnacji włosów, które mi ostatnio wpadły w ręce i zainteresowały na tyle, że zostaną ze mną na dłużej jest kuracja kreatynowa z B.app. Jest to kuracja, która ma zapobiegać rozdwajaniu się włosów. Ten kosmetyk zamyka i uszczelnia naskórek włosa jednorodnym błonotwórczym filtrem. 


Pojemność: 100 ml,  Cena: 21 zł
Używam tego kosmetyku od ok. miesiąca po każdy myciu (myję głowę co drugi dzień) i jestem nim zachwycona. Ta kuracja sprawiła, że moje włosy są lejące, dużo lepiej wyglądają, a po jakimś czasie stosowania znajomi zaczęli się mnie pyt…

Kotlety ziemniaczane - przepis

Moja praca ma to do siebie, że nie tylko mnie zaskakuje, ale także często inspiruje. Poniższy wytwór moich rąk jest inspiracją, którą wyniosłam z warsztatów, które odbyły się jakiś czas temu w placówce, w której pracuję. Dzisiaj chciałabym Wam podpowiedzieć co możecie zrobić z ziemniakami, jeżeli np. zostały Wam z obiadu, z wczoraj, ale też jeżeli macie ochotę na coś ziemniaczanego możecie z powodzeniem wykorzystać ten przepis. 
Składniki:  1,5 kg ziemniaków, 2 cebule,2 łyżki mąki pszennej, 2 łyżki mąki ziemniaczanej, 2 jajka, 10-15 dag sera żółtego, bułka tarta (opcjonalnie), olej do smażenia.sól, pieprz. 
Wykonanie: 
Ziemniaki obrać, umyć i ugotować. Po ugotowaniu odcedzić i przepuścić przez praskę. Cebule obrać, posiekać i podsmażyć na łyżce oleju, po czym dodać ją do masy ziemniaczanej razem z serem żółtym i mąkami. Wbić jajka, oprószyć solą i pieprzem i wymieszać. Jeżeli masa będzie za rzadka można dodać trochę bułki tartej. 
Uformować kotlety i podsmażyć z obu stron na złoty kolor. 
T…

T. Hayes, "Pielgrzym"

Są książki, które można przeczytać jednym tchem, jednak czasem nie pozwala nam na to nasz ograniczony czas. Tak u mnie było z "Pielgrzymem" Terry'ego Hayes'a. Ze względu na pracę niestety nie miałam czasu jej czytać tyle ile chciałam i wtedy kiedy chciałam. Ale dzięki temu miałam dawkowaną przyjemność z lektury. 
Pielgrzym to kryptonim człowieka, który oficjalnie nie istnieje. Swego czasu dowodził tajnym wydziałem wewnętrznym amerykańskiego wywiadu. Zanim się wycofał i zniknął zawarł swoje zawodowe doświadczenie w książce o technikach śledczych. Jednak nie przewidział, że posłuży ona jako podręcznik mordercy. To zabójstwo jest dopiero początkiem wydarzeń, które przeplatają się i łączą w nadzwyczajny sposób. Bowiem okazuje się, że młodą kobietę zabitą w podrzędnym hotelu na Manhattanie łączy coś z publicznie ściętym mężczyzną w Arabii Saudyjskiej, skradzionymi oczami żywemu człowiekowi w tajnym syryjskim laboratorium badawczym oraz dymiącymi ludzkimi szczątkami w Hindu…

#1 Zostań wege na 30 dni.

Często myślimy, że nie możemy zrobić nic, ale jednak zwykle możemy przyłożyć swoją cegiełkę do tego, aby zmienić świat na lepsze. Możemy zacząć od siebie i swojego podwórka. Ja postanowiłam w końcu coś zmienić. Dzisiaj dołączyłam do akcji #zostańwegena30dni. W tym czasie chcę stworzyć cykl notek, które będą nawiązywały do wegetarianizmu i weganizmu oraz tego dlaczego warto zastanowić się nad zmianą codziennej diety. Będę próbowała publikować Wam jak najczęściej notki z tego cyklu - nawet kiedy to wyzwanie się skończy ;)

Co zainspirowało mnie do przejścia na wegetarianizm i stworzenie cyklu na blogu? 
Otóż pierwszym takim impulsem, który dał mi do myślenia jest książka "W obronie zwierząt" autorstwa P. Signera, która uświadomiła mi to, jak wygląda przemysłowy chów zwierząt. 

Ta książka sprawiła, że już nigdy nie będę patrzeć na mięso tak jak wcześniej i zmusiła mnie do konkretnych  przemyśleń i wprowadzenia zmian w swoim życiu. Wiem, że nie będzie to łatwe, ponieważ wokół mnie w…

Biosilk Volumizing Therapy, Odżywka zwiększająca objętość i pogrubiająca włosy,

Przechodząc obok produktów firmy Biosilk zawsze chciałam wypróbować ich produkty do włosów. Lecz poza jedwabiem nie sięgnęłam po nic więcej, ze względu na cenę kosmetyków tej marki i obawę o to, że się nie sprawdzą. 
Na szczęście przy okazji naszego blogerskiego spotkania miałam okazję dostać odżywkę zwiększającą objętość oraz pogrubiającą włosy właśnie z Biosilku.
Dostałam bardzo dużą pojemność, bo, aż 355 ml, co starczy mi na wieki. 
Dzięki tej odżywce mamy uzyskać nawilżenie i odżywienie włosów m. in. dzięki proteinom jedwabiu i ryżu. 
Szczerze mówiąc obawiałam się tej odżywki. Bałam się, że obciąży mi włosy tak, że będą się przetłuszczać i nie będę miała co zrobić z tą butlą :/. Na szczęście okazało się, że ten kosmetyk nie tylko odżywia moje włosy, ale także ich nie obciąża. Po użyciu tej odżywki moje włosy stają się przyjemne w dotyku i lejące, a przy okazji bardzo ładnie pachną.
Dodatkowo producent zapewnia nas, że ta odżywka nie jest testowana na zwierzętach, co jest kolejnym jej a…

Zabieg mezo-enzymatyczny od LUXURY PARIS

Ostatnio dobrobyt kosmetyków spowodowany naszym blogowym spotkaniem i jedną współpracą spowodował, że jestem zmuszona się zorganizować, a przede wszystkim zmotywować do regularnego testowania kosmetyków i pisania o nich. Myślę, że to wyjdzie mi tylko na dobre, bo może w końcu złapię jakiś normalny rytm w łączeniu pracy z prowadzeniem bloga.
Na pierwszy rzut idzie saszetka z Luxury Paris z mikroemulsją złuszczającą z olejkiem migdałowym oraz ultranawilżającą maseczką do twarzy dla cery suchej i wrażliwej. 
Z opakowania dowiadujemy się, że dostaliśmy do ręki głęboko nawilżający zabieg mezo-enzymatyczny, który jest dwuetapową terapią intensywnie ujędrniającą skórę, zwiększającą jej gęstość oraz widocznie wygładzającą zmarszczki. 
KROK 1
Mikroemulsja złuszczająca z olejkiem migdałowym ma działanie zmiękczające oraz łagodzące podrażnienia. 
Kremowa formuła na bazie olejku migdałowego ma delikatnie usunąć zrogowaciały naskórek sprawiając, że już od pierwszej aplikacji skóra staje się gładka, mię…

Karmelowe babeczki /przepis/

Czasem chcemy dobrze, a wychodzi jak zawsze...czyli nie tak jak planowaliśmy. Ostatnio postanowiłam rozwinąć swoje umiejętności kulinarne. Zaczęłam od bardziej ambitnego podejścia do tematu babeczek i chciałam zrobić karmelowe z wylewającym się ze środka sosem...ale coś poszło nie tak, chociaż babeczki i tak wyszły pyszne ;). 
Sos karmelowy jasny:  Składniki: 220g białego cukru, 60 ml wody,80 ml śmietanki 36%, 20 g masła, 60 ml mlekaWykonanie:  Cukier rozpuszczamy w wodzie i karmelizujemy na jasnobrązowy kolor. Zmniejszamy ogień i wlewamy śmietankę oraz dodajemy masło i mleko. Podgrzewamy, aż składniki się połączą, a sos zgęstnieje. I chyba tu popełniłam największy błąd przez który babeczki nie wyszły mi tak ciemne jak w przepisie, ponieważ chyba za szybko dodałam kolejne składniki po skarmelizowaniu cukru. Dlatego też podaję Wam nieco zmodyfikowaną wersję mojego przepisu na babeczki;). 



Babeczki
Składniki: 60 g masła + odrobina do wysmarowania formy, 60 g cukru + odrobina do wysmarowania fo…

Magazyn Make Up Trendy

Nigdy nie przykładałam większej uwagi do czasopism branżowych z zakresu urody, paznokci czy innych tego typu rzeczy. Jednak nasze blogerskie spotkanie to zmieniło, ponieważ dostałam do ręki magazyn Make-Up Trendy, który nieco zmienił moje patrzenie na tego typu magazyny.

W Make - Up Trendy znajdziemy porady dotyczące z makijażem, inspiracje oraz testy kosmetyków. Wszystko jest opisane dość dokładnie, co sprawia, że laik również jest w stanie odtworzyć przynajmniej część z tego co prezentują nam twórcy powyższego magazynu. Zbiór zalet: 
Porady profesjonalistów
Artykuły są pisane przez profesjonalistów, którzy dzielą się z nami swoją wiedzą. Ja osobiście dowiedziałam się kilku rzecz i zobaczyłam, że dobry makijaż wcale nie musi być wykonany drogimi kosmetykami. 
Źródło inspiracji
Jak już wspomniałam w powyższym magazynie jest mnóstwo makijaży, co jest idealnym źródłem inspiracji. Ja sama podpatrzyłam kilka makeupów, które mi się spodobały i które chcę odtworzyć na sobie (mam nadzieje, że z do…

Jo Nesbo "Krew na śniegu"

Jo Nesbo to autor, który zbiera wiele przychylnych recenzji swoich książek. Siedząc w Internetach i blogach nie mogłam nie zauważyć tak wielu przychylnych opinii dotyczących jego twórczości. Dlatego też od jakiegoś czasu robiłam podejścia o powieści tego autora i dopiero "Krew na śniegu" zaciekawiła mnie na tyle, że ją skończyłam. 
Powyższa powieść opowiada historię Olava, który zarabia na życie jako płatny morderca. Nie ma przyjaciół ani rodziny. Jednak pewnego dnia spotyka kobiete swoich marzeń... Jednak po pierwsze jest ona żoną jego szefa, a po drugie - Olav właśnie dostał na nią zlecenie. 
Kiedy czyta się dużo książek ciężko zaskoczyć czymś czytelnika. I muszę przyznać, że Jo Nesbo nie porwał mnie jakoś specjalnie, ale też zbytnio nie rozczarował. Co oznacza, że jak dla mnie ta książka jest dość przeciętna. 

Dlaczego? 
Zacznijmy od dobrych stron: Nietypowy morderca.

Wprawdzie Olav trudni się zabijaniem ludzi, Nesbo wyposażył go w  dość osobliwe jak na zabójce cechy. Otóż Ol…

Lakier i błyszczyk z Bell...duo idealne na jesień

Jak Wam już wspominałam w relacji z naszego rzeszowskiego spotkania blogerek, wróciłam wtedy do domu obładowana prezentami, które w zdecydowanej większości będę używać, bo bardzo przypadły mi do gustu.

Jednymi z pierwszych kosmetyków, które zaczęłam używać są lakier do paznokci i błyszczyk do ust z Bell. Oba kosmetyki bardzo mi się spodobały i wiedziałam, że będą w użyciu bardzo często i momentami wręcz na co dzień. Ale przejdźmy do konkretów. 
Lakier do paznokci z serii GlamWEAR o nr 423

Nawet nie macie pojęcia jak bardzo się ucieszyłam, kiedy sobaczyłam go wśród kosmetyków, które dostałyśmy. A to dlatego, że zamierzałam rozejrzeć się za lakierem w kolorze śliwkowym, a ten jest bardzo zbliżony do odcienia, o którym myślałam. 
Jeżeli chodzi o nakładanie tego lakieru to moim zdaniem trzeba nałożyć dwie warstwy, żeby ładnie wyglądał. Lakier jest kryjący i trzyma się tak mniej więcej ok. 3 dni na moich paznokciach. Dla Was może to i mało, ale do tej pory lakiery odpryskiwały mi już na drugi …

Cudeńko od Buziak Style

Czasem zdarzają się w naszym życiu pewne spotkania, które zmieniają nasze podejście do pewnych spraw lub w ogóle są znaczące dla naszego życia. Ja ostatnio poznałam wspaniałe kobiety, z którymi dzielę pasję blogowania i na tym spotkaniu dostałam pewien drobiazg, który sprawił, że moje podejście do noszenia biżuterii zaczęło się nieco zmieniać. Do tej pory nawet mój pierścionek zaręczynowy gościł u mnie bardzo rzadko, ale od kiedy zobaczyłam poniższą bransoletkę przepadłam. 



To cudo pochodzi ze sklepu Buziak Style, gdzie znajdziecie ręcznie robioną biżuterię, co zapewnia jej oryginalność :). Muszę przyznać, że na początku nie byłam przekonana do zakładania tej bransoletki, bo nie wiedziałam czy będę miała do czego ją założyć i czy nie będzie mnie drażnić to, że mam coś założone na rękę. 
W Buziak Style znajdziecie zarówno biżuterię elegancką, jak i codzienną oraz młodzieżową. Robi je mama trójki dzieci, która to właśnie w robieniu biżuterii znalazła sposób na odreagowanie.



Jak na razie br…

Sierpień 2015 w zdjęciach

Okazało się, że nie wyrabiam na zakrętach, żeby robić zdjęcia tak, aby była ich wystarczająca ilość na zrobienie tygodnia w zdjęciach. Dlatego też postanowiłam wrócić do publikowania miesiąca w zdjęciach, bo będzie mi łatwiej :), dlatego też mam dziś dla Was sierpień w zdjęciach - z poślizgiem, ale zawsze;)
Sierpień był dla mnie bardzo owocny i pełen pracy. Musiałam się przystosować do nowego sposobu funkcjonowania i nie zaniedbać ważnych dla mnie rzeczy. 

Nie mogę poświęcać dużo czasu na wolontariat więc angażuję się w lokalne akcje charytatywne ;) 


Na blogu ruszyła seria, w której polecam Wam klasykę, którą warto znać :) >>>KLIK<<<


Tak przy okazji pomagania przyszła moja karta dawcy komórek macierzystych :), mam nadzieję, że uda mi się zostać dawcą :). 

Dzień bez kawy i blogosfery jest jakiś taki niepełny ;)

Pewnej soboty wpadł do mnie siostrzeniec - ciotka musiała się przygotować ;) 

 Ulubiony zestaw na sierpień ;)

W trakcie upałów deszcz był błogosławieństwem...

Nowe naby…

A. Oz, "Pantera w piwnicy"

Parę lat temu jak startowaliśmy ze Stalowymi Czytaczami nie spodziewałam się, że przetrwamy, aż tyle czasu, zakrętów oraz burz w naszym życiu, a co dopiero, że tak bardzo się zżyjemy i będziemy inspirować się nawzajem :). Ostatnio zawitało do nas kilka nowych osób, a w sierpniu nasza "nowalijka" poleciła nam przeczytać na spotkanie "Panterę w piwnicy" autorstwa A. Oz'a, na co chętnie przystaliśmy.



Akcja książki rozgrywa się w Jerozolimie w 1947 roku, niespełna rok przed opuszczeniem Brytyjczyków z kraju, a z zamętu wojny wyłoniło się państwo Izrael. Nastoletni bohater książki, Profi, zmaga się z problemami dojrzewania, ale też czas historyczny, w którym żyje, narzuca mu etos wojownika. Chłopa wie, że wroga należy nienawidzić, jednak wbrew sobie zaprzyjaźnia się z sympatycznym brytyjskim policjantem, co sprawia, że koledzy oskarżają go o zdradę. Profi zastanawia się nad problemem lojalności oraz zdrady w kontekście specyficznego miejsca i czasu, ale sens jego roz…