Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2015

Grudzień w zdjęciach

Jak już wspomniałam grudzień nie był dla mnie łatwym miesiącem. Dopiero pod koniec miałam więcej luzu. Jednak jakieś pierwsze 3 tygodnie spowodowały, że myślałam tylko o śnie, odpoczynku i dniu wolnym na czytanie. 
W życie udało mi się wprowadzić pewne zmiany. Do części z nich przymierzałam się już od lat, a niektóre z nich pojawiły się w moim umyśle niedawno.  Mam nadzieję, że dam radę ze wszystkim co sobie zaplanowałam, chociaż wysoko postawiłam sobie poprzeczkę. 
A teraz przejdźmy do tego co działo się w grudniu u mnie: 

 Zaczęłam wykańczać woski z Yankee Candle. Na pierwszy rzut padło na "Wild sea grass". Nie powalił na kolana, ale uprzyjemniał życie :)






#takareklama 


Wprawdzie "Naszego skrzywionego bohatera" przeczytałam jeszcze w listopadzie, ale napisałam o nim dopiero w grudniu. >>>KLIK<<<.




Do tego oleju na pewno będę wracać. >>>KLIK<<<



W moim domu zagościło ostatnio więcej owoców i...



...ziół ;)
Jednak czasem trzeba sobie podnieść…

B. Hall, "ISIS. Państwo Islamskie"

Wielu z nas kojarzy nagranie, które przedstawia egzekucję Jim'a Foley'a, który został zamordowany w Syrii przez ISIS. Nie wiem jak Wam, ale mnie ono wryło się w pamięć i to bardzo. Natomiast po serii zamachów w Paryżu tak zwane Państwo Islamskie jeszcze bardziej przykuło moją uwagę. Dlatego nie mogłam sobie odmówić lektury "ISIS. Państwo Islamskie".


Autor książki jest  niezależnym dziennikarzem, który od 2006 roku zajmuje się problematyką Bliskiego Wschodu. W swoich publikacjach zajmuje się analizą skomplikowanej sytuacji politycznej i społecznej w powyższym rejonie. Niejednokrotnie relacjonował wydarzenia bezpośrednio z linii frontu. 



Nie trudno się domyśleć, że książka jest oparta na faktach. Z jednej strony Beniamin Hall był w Syrii i opisuje sytuację zastaną w tym kraju, a z drugiej musiał zrobić research ze względu na informacje zawarte w swojej publikacji. 

Tak na prawdę jeszcze rok temu mało kto słyszał o Państwie Islamskim. Jednak dzisiaj już wiadomo, że jest to…

Stosik własny, grudzień 2015

Po dość intensywnym grudniu zaczynam mieć więcej luzu i mam nadzieję, że w końcu zacznę czytać więcej książek i częściej wrzucać tu posty. Oprócz tego, że grudzień minął mi pracowicie dostałam też kilka książek, które bardzo chciałam mieć, a co za tym idzie chyba dość szybko zostaną przeczytane. 

Od góry:  Benjamin Hall "ISIS. Państwo Islamskie",Aje Edwardson, "Wołanie z oddali", (kontynuacja "Tańca z aniołem")Beatrix Guarianm, "STIGMA. Prawda wyjdzie na jaw", Charles Bukowski, "Kobiety"Książkę o ISIS pochłonęłam dość szybko jak na mnie w ostatnim czasie;). Jednak jak już się zacznie to nie da się od niej oderwać. Notka o tej publikacji na pewno pokarze się na blogu w najbliższym czasie. Generalnie cieszę się na więcej luzu, bo w końcu nadrobię te wszystkie książki, które chciałam przeczytać, a nie mogłam, bo przecież było tyle rzeczy do ogarnięcia. 
Dajcie znać, czy w Waszych biblioteczkach też pojawiło się coś wartego polecenia;). 


Skoncentrowane serum do rzęs, Eveline

Nie wiem jak inni, którzy piszą blogi, ale mi zdarza się pisać posty z wyprzedzeniem i te, które się nadają do publikacji często już planuję, żeby w zakładce z wersjami roboczymi nie zrobiło się zbyt tłoczno. Kiedy piszę ten post korzystając z dnia wolnego zorientowałam się, że większość napisanych przeze mnie postów znajdujących się w wersjach roboczych dotyczy książek. Dlatego też postanowiłam też skrobnąć coś z zupełnie innej dziedziny, żeby było jakieś urozmaicenie;). 
Akurat skończyło mi się serum do rzęs 8w1 od Eveline. Część z Was może kojarzyć, że przywlokłam je do domu z mojego spotkania blogowego w Rzeszowie, które było już dobre kilka miesięcy temu. 

Byłam do niego dość sceptycznie nastawiona, ponieważ zwykle kiedy widzę, że kosmetyk ma ileśtam w jednym to zawsze mam wrażenie, że to bubel. 
Według producenta to skoncentrowane serum do rzęs ma być idealne kiedy nasze rzęsy są:  osłabione, łamliwe, bez połysku, krótkie, cienkie, wyblakłe, wypadające, wolno rosnące. Ten produkt mo…

Ake Edwardson, "Taniec z aniołem"

Pewne książki potrzebują czasu na to, żeby zaistnieć w Waszym czytelniczym życiu. "Taniec z aniołem" autorstwa Ake Edwardson'a czekał na swój czas ok. 4 lata, aż zdecydowałam się po niego sięgnąć. To nie znaczy, że o nim zupełnie zapomniałam...jednak zawsze wypadało mi coś innego do czytania, albo akurat nie miałam ochoty na kryminał. Jednak ostatnio postanowiłam coraz częściej sięgać po książki z mojej domowej biblioteki i w ogóle bardziej się zmobilizować do czytania...chociażby z tego względu, że w tym roku jak na razie przeczytałam, aż 11 książek mniej niż w zeszłym roku... Ale do rzeczy!

Fabuła: 
W skromnym hotelu w Londynie znaleziono zwłoki młodego Szweda. Niebawem podobne morderstwo wydarzyło się w Göteborgu. Krwawe ślady każą przypuszczać, że w hotelowym pokoju odbył się makabryczny taniec. Dla 37-letniego komisarza Eeika WIntera oraz jego współpracowników te wydarzenia są początkiem trudnego i bardzo stresującego śledztwa. 
Moja opinia: 
Jakiś czas temu przy okazji…

Wesołych Świąt!

Jadąc na święta nigdy nie wiem ile będę miała czasu dla siebie, a w szczególności na książki i bloga. Zawsze zakładam, że nie będę miała go wcale. 
Dlatego z racji tego, że może nie być konkretnych notek, aż do niedzieli chcę już dziś z rana życzyć Spokojnych Świąt, w otoczeniu Waszych bliskich. Spędźcie je w zdrowiu i radości, nie zapominając o ich sensie. 

Niech maleńki Jezus urodzi się również w Waszych sercach i obdarzy spokojem. 
Zatem do zobaczenia po świętach;).  Chociaż jak się uda to będę do Was zaglądać.

Stosik biblioteczny, grudzień 2016

Moja biblioteka coraz częściej mnie zaskakuje. Kiedy przeszłam się tam ostatnio w celu rozejrzenia się za czymś ciekawym (tak jakby w domu brakowałoby mi ciekawych książek) znów wytargałam mały stosik książek. 

Tym razem znalazłam takie cuda jak:  S. Darda, "Opowiem ci mroczną historię",J. Hartman, "Etyka", G. Simson, "Projekt Rosie"H. Lee, "Zabić drozda"H. Lee, "Idź, postaw wartownika"W ogóle z książkami H. Lee to była taka historia, że na stoliczku, na którym panie z biblioteki wykładają książki, które polecają zobaczyłam "Idź, postaw wartownika" i pomyślałam, że nie wezmę, bo przecież nie czytałam pierwszej części i się nie odnajdę. Ale kiedy weszłam w najbliższą uliczkę zobaczyłam "Zabić drozda". Zatem bez wahania wzięłam obie książki:). Mam nadzieję, że uda mi się przeczytać obie, a jak nie znajdę czasu to będę przedłużać;).

BingoSpa, Kaszmirowa maska do twarzy wzbogacona proteinami jedwabiu i olejem arganowym.

Grudzień jest dla mnie bardzo intensywnym miesiącem. Do czwartku miałam zaledwie pojedyncze dni wolne (tak - nie miałam nawet porządnego weekendu!), a chodziłam do pracy na drugie zmiany. I chyba każdy kto ma jakieś doświadczenia związane z pracą w domu dziecka wie, że kilka drugich zmian pod rząd nie jest sielanką - tym bardziej jeżeli ma się grupę gimnazjalistów + jedną rodzynkę w postaci dziewczynki z drugiej klasy podstawówki. Dla mnie mieszanka wybuchowa, bo to nie są łatwe w obejściu dzieci, a dodatkowo nad każdym trzeba stać i założyć, że wszyscy kłamią (niczym dr House :D). 
Jednak po trudnym początku miesiąca przyszedł czas na więcej luzu i nadrabianie gigantycznych zaległości, które zrobiły mi się w tak zwanym życiu osobistym, do którego zaliczam również blogowanie. W tym tygodniu przypadło mi, aż trzy dni wolnego, co pozwala mi się wyspać i naładować akumulatory:).
Kiedy ma się tak intensywny czas jak ja ostatnio ciężko jest znaleźć chwilę dla siebie, a jak ma się już jakimś …

Moja pielęgnacja ust jesień/zima 2015

Mimo tego, że tak na prawdę za moim oknem bardziej zanosi się na wiosnę niż na zimę, to moja skóra, a w szczególności usta przypominają mi o tym jaką mamy porę roku. Niestety skórę mam suchą tak, że, aż daje o sobie znać w dość bolesny sposób. 
Dzisiaj chcę się zająć moją skórą na ustach. Kiedy zapomnę posmarować czymś wargi przez kilka godzin moja skóra na nich najpierw staje się spierzchnięta, a później zaczyna pękać i w końcu pojawiają się na ustach małe ranki. Dlatego też zawsze pod ręką muszę mieć coś nawilżającego. Jak na razie używam trzech produktów (w tym jeden już mi się kończy). 


Tisane, balsam do ust - ten produkt jest już kultowy. Swego czasu było o nim głośno w internetach, a kiedy już ucichły wszystkie zachwyty nad tym produktem i ja zdecydowałam się po niego sięgnąć i...przepadłam. Ten produkt bardzo dobrze nawilża, szybko się wchłania i działa błyskawicznie. Pozostawia gładkie usta, gotowe na to, żeby np. pomalować je szminką ;). To jest mój drugi słoiczek tego balsamu.

Garść linków: wege inspiracje

Ostatnio pisałam Wam o etyce w kontekście naszego odżywiania się i mam nadzieję, że będę rozwijać ten temat też w innych aspektach, bo kwestie dotyczące tego zagadnienia to temat rzeka. Chciałabym w międzyczasie pisać Wam też o miejscach, które są inspiracją dla tych, którzy chcą przejść na wegetarianizm/weganizm oraz zamiennikach, które warto stosować, ale też o tych po które nie warto sięgać. 
Dlatego też dzisiaj mam dla Was garść linków, które dotyczą etycznego jedzenia. Mam nadzieję, że będą dla Was źródłem inspiracji i dostarczą Wam materiałów do przemyśleń. Liczę na to, że Ci z Was, którzy uważają, że szczególnie wegetarianie jedzą tylko makarony zmienią zdanie ;). A może jest wśród Was ktoś, kto jeszcze się waha, a wśród linków znajdzie stronę, która dostarczy mu ostatecznego argumentu za tym, żeby zmienić swoje życie. 




Blogi związane z etycznym jedzeniem:
Przepisy: http://weganie.blogspot.com/,http://sojaturobie.blogspot.com/,http://www.jadlonomia.com/Do poczytania:  http://weganiz…

Decubal basic, krem do skóry suchej i wrażliwej,

Jeszcze w listopadzie czując zbliżającą się zimę zaopatrzyłam się w krem do skóry suchej i wrażliwej od Decubal basic
Miałam nadzieję, że wyszłam z apteki z czymś co skutecznie nawilży i odżywi moją skórę, a w mroźnych dniach nieco zabezpieczy przed zimnem. 
I faktycznie jakiś czas się sprawdzał całkiem nieźle - do momentu, w którym skojarzyłam pojawiające się zaczerwienienia na całej mojej twarz. Fakt, że nic mnie nie piekło i nie swędziało nie zmienia faktu, że wyglądałam po nim jak czerwone prosie. Fakt ten byłam w stanie przykryć podkładem, na co nie zawsze miałam czas i ochotę :(. Niestety będę musiała wyrzucić całkiem sporo produktu, który mogłam zużyć:/. Nie wiem od czego zależała moja czerwoność po jego zastosowaniu, ale wiem jedno - będę go omijać z daleka. 
Ehh...a miało być tak pięknie. Dajcie znać, czy miałyście ten krem i podziałał na Was tak samo jak na mnie.

Żyj jak chcesz... /prolog/

Etyka to nie tylko nudny przedmiot na studiach...
Jeszcze do niedawna etyka kojarzyła mi się z przedmiotem ze studiów, na którym przysypiałam, bo koleś bredził od rzeczy. Na prawdę nie dało się słuchać jego wywodów na temat tego, że człowiek honorowy jest tak klarowny jak powinien być dobry rosół. Potrafił też przegadać całe zajęcia o tym, że dzisiejsi mężczyźni to już nie to samo, ponieważ kiedyś jeden drugiemu rzucał rękawice jak ten drugi obraził jego kobietę, a teraz nie ma już takich rzeczy. Swoją drogą koleś sam zdradził swoją żonę ze studentką...
Jednak moje podejście do etyki zmieniło się wtedy, kiedy sięgnęłam po "W obronie zwierząt", pod redakcją  P. Singera.
To dzięki tej publikacji postanowiłam w końcu wprowadzić zmiany w moim życiu, o których bardzo długo myślałam, a mianowicie o odstawieniu mięsa. Dlaczego? 


...to przede wszystkim nasze codzienne wybory. 
Otóż "W obronie zwierząt" to zbiór tekstów filozofów i aktywistów od lat zaangażowanych w walkę o prze…

BingoSpa, Olej ze słodkich migdałów,

Kolejny raz wywracam swoje życie do góry nogami wprowadzając pewne zmiany, które może nie spodobają się wszystkim, ale jednak są do przełknięcia przez moje otoczenie. Wielu rzeczy muszę się nauczyć na nowo, a inne umiejętności nabyć drogą doświadczeń i ciężkiej pracy. Zatem 3majcie za mnie kciuki. Uprzedzając ewentualne pytania, echo części zmian znajdziecie na blogu i na FanPage bloga, więc bądźcie na bieżąco.
Gdzieś pomiędzy wprowadzaniem zmian, w życie chciałabym Wam wrzucić kilka słów o Oleju ze słodkich migdałów od BingoSpa

Ten olej wylądował w mojej kosmetyczce w idealnym momencie, ponieważ w chwili, w której właśnie kończył mi się inny olejek do twarzy. 
Jeżeli chodzi o ten olej, to używam go na noc 1 - 2 razy w tygodniu na twarz i miejscowo w przesuszone miejsca. 
Olej ze słodkich migdałów od BingoSpa jest lekki, szybko wnika w skórę i nie pozostawia tłustej warstwy (ja mimo to kładę go zawsze na noc, bo mimo wszystko to olej i wchłania się wolniej niż inne produkty). Posiada o…

Książka dla smakoszy: Yi Mun-yol, "Nasz skrzywiony bohater"

Zawsze miałam słabość do egzotycznej literatury, tylko jakoś nie zawsze miałam możliwość do niej dotrzeć. Nie oszukujmy się - jest to literatura niszowa. Na szczęście jakiś czas temu na rynku pojawiło się wydawnictwo Kwiaty Orientu, które promuje kulturę i literaturę koreańską, co w pewnym stopniu zaspokaja moje zainteresowania. 
Ostatnio sięgnęłam po "Naszego skrzywionego bohatera" autorstwa Yi Mun-yol, którego byłam ciekawa od momentu, w którym opowiedziała o nim Olga z Wielkiego Buka.

Historia opowiada o 12-stoletnim chłopcu, który przenosi się z Seulu do miasteczka na prowincji. Tam też zaczyna naukę w szkole i jest przekonany, że zaimponuje nowym kolegom i zostanie liderem. Jednakże pada ofiarą charyzmatycznego i skorumpowanego gospodarza klasy - Om Sok-dae. Przemoc, zastraszanie i skomplikowane intrygi zapewniają mu sukces: chłopcy są posłuszni, a jego najwyższa pozycja w klasie pozostaje niezachwiana. 
Ta historia jest opowiedziana z perspektywy dorosłego człowieka, któr…

Podsumowanie listopada 2015,

Od jakiegoś czasu obiecuję sobie, że bardziej się zorganizuję i przeczytam więcej książek niż faktycznie mi się udaje. W tym miesiącu to tylko 4 książki :( (w tym tomik wierszy) i trochę mi z tego powodu wstyd, bo to tylko tyle :/...ale za to jakie :). Jednak w listopadzie udało mi się nadrobić trochę zaległości w wizytach u siostrzeńców i w oglądaniu filmów, więc coś za coś ;). 


Zatem filmy, które udało mi się obejrzeć to: 
1. "Duma i uprzedzenie", >>>KLIK<<<
2. "Dom snów" >>>KLIK<<<
3. "Spectre" >>>KLIK<<<
4. "Kosogłos cz. 2" >>>KLIK<<<


Książki, które udało mi się przeczytać pomiędzy dyżurami, filmami i spotkaniami z ludźmi:
M. Druon, "Królowie przeklęci" t. 1, >>>KLIK<<<J. Austen, "Duma i uprzedzenie", >>>KLIK<<<Yi Mun-yol, "Nasz skrzywiony bohater" M. Grechuta, "Pani mi mówi niemożliwe..." >>>K…

Jak dbać o skórę jesienią i zimą?

Nie da się ukryć, że zima już za pasem, bo zwyczajnie czuć ją w powietrzu i widać chociażby w szronie, na szybach i roślinach. Pielęgnacja mojej suchej skóry staje się coraz bardziej wymagająca, bo każde zaniedbanie jest bardziej odczuwalne niż w lato. Dlatego też trzeba pamiętać o kilku rzeczach i wprowadzić parę zmian.. 



1. Zakładaj rękawiczki. 
Nigdy nie lubiłam nosić czapki i rękawiczek. W sumie generalnie nie byłam zbyt wrażliwa na zimno, jednak od jakiegoś czasu mi się to zmieniło. Zauważyłam, że moja skóra staje się przesuszona w chłodne dni, kiedy nie zabieram ze sobą chociażby najcieńszych rękawiczek. Poza tym to swędzenie i "szczypanie" kiedy mam przesuszoną skórę jest nie do zniesienia... Rękawiczki na pewno sprawiają, że moja skóra nie cierpi, aż tak bardzo. 



2. Zamień swoje żele pod prysznic na łagodniejsze; intensywniej nawilżaj. 
Moja skóra z natury jest sucha, jednak pielęgnacja latem i zimą wygląda nieco inaczej. W ciepłe pory roku mogę sobie pozwolić na mocniej…