wtorek, 1 sierpnia 2017

Han Kang, "Wegetarianka"

wegetarianka, Han Kang, literatura koreańska
"Wegetarianka" to opowieść, która powinna zaintrygować nie tylko zwolenników ekofeminizmu, ale również osoby lubiące powieści psychologiczne. Han Kang prowadzi czytelnika różnymi ścieżkami narracji, aby zmusić go do zastanowienia się nad swoim życiem i człowieczeństwem. 

Tytułowa wegetarianka w trakcie opowieści przechodzi niezwykłą przemianę. Nie chodzi tu tylko i wyłącznie o zmianę diety, ale także o jej światopogląd i przesunięcie jej potrzeb i popędów ze względu na światopogląd. Główna bohaterka zmieniając podejście do jedzenia, zmienia też podejście do ludzi i świata. Czytelnik odnosi wrażenie, że to nie tylko wynika z ideologicznych motywów, ale również ze zmian w jej psychice. 

Tak jak sam wegetarianizm nie jest zły, to już zmiany w jedzeniu prowadzące do samodestrukcji świadczą o tym, ze coś jest nie tak.

Han Kang stworzyła bardzo kontrowersyjną, trudną i zmuszającą do myślenia powieść, która uświadamia nam jak bardzo nasze środowisko (głównie rodzina) ma wpływ na naszą psychikę i życie. Każda odmienność od systemu wartości, albo sposobu życia naszego najbliższego otoczenia może spotkać się z niezrozumieniem, a nawet agresją czy odtrąceniem ze strony najbliższych. 

"Wegetarianka" to wstrząsająca opowieść o potrzebie bycia sobą, zrozumienia i akceptacji. Jednak z drugiej strony ta powieść uświadamia nam jak bardzo delikatna jest nasza psychika i jak łatwo możemy się zapuścić w te jej rejony, które są zgubne nie tylko dla nas, ale również dla naszych bliskich. 


~*~

Literatura koreańska, z którą się spotkałam zawsze niosła ze sobą jakiś przekaz i ładunek emocjonalny. 



Szczególnie zapadły mi też w pamięć "Nasze szczęśliwe czasy" Gong Ji - Joung oraz "Nasz skrzywiony bohater" Yi Mun - Yol

I przyznam się Wam, że cieszę się, iż nie tylko koreańskie kosmetyki cieszą się coraz większą popularnością, ale również koreańska literatura. Dlatego też mam nadzieję, że wydawnictwo Kwiaty Orientu będzie się coraz bardziej rozwiać. Tymczasem dajcie znać, jeżeli znacie jeszcze jakieś wydawnictwo, które wydaje literaturę koreańską lub niszowe książki. 

5 komentarzy:

  1. Czuję się ograniczona, bo sięgam jedynie po polskie i amerykańskie powieści, rzadko po inne, natomiast po koreańska literaturę to już w ogóle... Ogromnie się ciesze za recenzje "Wegetarianki" jaką miałam okazję u Ciebie przeczytać. Gdy zobaczyłam tytuł, myślałam, że to będzie nudna książka o diecie jakich nie mało w dzisiejszych czasach, a tu tak zaskakująca lektura! Zapiszę zarówno jej jak i dwóch pozostałych dzieł o których wspomniałaś - tytuły. Pora wkroczyć do koreańskiej literatury z przytupem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przez długi czas też zamykała się w pewnych ramach, bo sięgałam głównie po kryminały i horrory. Od kiedy stwierdziłam, że dość z ograniczeniami poznałam wiele świetnych książek :). Mam nadzieję, że te koreańskie książki, o których wspomniałam przypadną Ci do gustu.

      Usuń
  2. Nie znam tych pozycji. W ogóle chyba nie miałam styczności z koreańską literaturą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Literatura koreańska jest dość specyficzna, ale przez to bardzo interesująca, chociaż nie jest dla wszystkich. Myślę, że albo ją się kocha, albo nienawidzi.

      Usuń
  3. fajnie się zapowiada, chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń