sobota, 8 października 2016

Ulubieńcy września 2016

Razem z unormowaniem się mojego życia wróciła chęć i wena do blogowania. Mam nadzieję, że ten stan rzeczy jak najbardziej się utrzyma. Tymczasem dzisiaj postanowiłam wrócić z ulubieńcami miesiąca - być może ktoś z Was znajdzie coś dla siebie :). 



Jednym z moich największych ulubieńców jest powyższy kubek. Chorowałam na niego dość długi czas, aż w końcu dostaliśmy z R. bony do wykorzystania w sklepie z rzeczami do domu i stało się :). Najczęściej piję w nim kawę, a herbatę parzę w innych kubkach. 

Pozostając jeszcze w temacie kawy muszę Wam przedstawić nowego członka rodziny, a mianowicie ekspres do kawy na kapsułki z Dolce Gusto

Ekspres do kawy marzył mi się już od dawna i w końcu się go doczekałam :). Dlaczego akurat ten? Bo kojarzy mi się z Brukselą, w której mieszkałam trzy miesiące, a przede wszystkim z ludźmi, z którymi piłam kawę - z podobnego ekspresu jak się domyślacie ;). Póki co nie raz to urządzenie ratowało mi zadek - szczególnie przed wyjściem do pracy. Na zdjęciu widzicie też kolejną moją ulubioną rzecz, w której piję kawę, kiedy mam ochotę na nieco mniejszą jej ilość ;). 



Moim największym odkryciem ostatnich tygodni jest mus pod prysznic do mycia ciała. Niestety mam suchą skórę i jestem nieziemskim leniem jeżeli chodzi o używanie smarowideł do ciała. Powyższy produkt sprawia, że jak moja skóra ma dobry dzień nie muszę używać nic do smarowania i jest ok :). 



Niewątpliwymi ulubieńcami są również szminki z Bell, o których pisałam Wam tu >>>KLIK<<<, więc jak chcecie wiecdzieć coś więcej to zapraszam do notki o tych szminkach. 



Ostatnim moim ulubieńcem są kruche ciastka z firmy Lotus, które też kojarzą mi się z Belgią i ludźmi:). Na szczęście w Polsce są one dostępne w sklepach online ze słodyczami z zagranicy. Są oczywiście mega drogie, ale raz na jakiś czas mogę sobie na nie pozwolić. 

Dajcie znać czy coś szczególnie Was zainteresowało i jakich Wy macie swoich ulubieńców września ;). 

4 komentarze: