niedziela, 7 września 2014

Herman Koch "Kolacja" recenzja

„Nieszczęście zawsze poszukuje towarzystwa. Nieszczęście nie znosi ciszy – przede wszystkim momentów niezręcznej ciszy, które zapada, kiedy jest samo.”
Herman Koch „Kolacja

         Niby czytam blogi z recenzjami książek, jednakże bardzo rzadko sięgam po powieść, której recenzje przeczytałam na którymś z nich. „Kolacja” Hermana Kocha jest książką, po którą sięgnęłam za sprawą Anity z bloga: https://www.youtube.com/user/bookreviewsbyanita . I nie zawiodłam się!

         „Kolacja” to thriller psychologiczny, który dotrze do tych bardziej wymagających czytelników, którzy są otwarci na niuanse, niedopowiedzenia, czytanie między wersami i grę gestów.
         Otóż dwa małżeństwa spotykają się w najbardziej eleganckim lokalu w Amsterdamie i to tam podczas kolacji toczy się gra na frazesy, gesty i pozory. Obie pary spotykają się, aby omówić pewną sprawę dotyczącą ich dzieci, która może odbić się na życiu ich rodziców. Kiedy wystrojone kelnerki wnoszą poszczególne dania, a neutralne tematy niepokojąco szybko się kończą atmosfera wyraźnie się zagęszcza. W myślach już zaczęto ostrzyć noże.
         Powyższa powieść wymaga od nas cierpliwości, ponieważ akcja rozwija się bardzo wolno, a na początku autor zajmuje się jak dla mnie zbytecznymi rozważaniami zupełnie nie związanymi z tematem. Jednakże jak przebrnie się przez ok. pierwsze 100 stron to fabuła nieoczekiwanie zaczyna nas wsysać. W pewnym momencie uświadamiamy sobie, że od jakiegoś czasu na wdechu przerzucamy strony szybko zapoznając się z treścią. Bowiem Herman Koch zabiera nas w podróż do ciemnych zakamarków ludzkiej psychiki i świata pragnień oraz ambicji, które niejednokrotnie przesłaniają nam to co naprawdę powinno być dla nas ważne. Nie raz dążąc do celu lub chcąc bronić swoich bliskich pomijamy zasady społeczne i kwestie moralne, które przestają mieć dla nas jakiekolwiek znaczenie.
         Autor oddaje nam do rąk niezwykłą opowieść, która zmusza nas do zrewidowania własnej moralności oraz do refleksji nad tym do czego sami jesteśmy w stanie się posunąć w pewnych sytuacjach. Herman Koch powoli odkrywa przed nami nie tylko myśli i emocje bohaterów, a także ich słabości oraz tajemnice.
         Mimo kilku wad (chociażby niepotrzebnych wtrąceń) „Kolacja” jest jedną z najlepszych książek, które przeczytałam w tym roku. Okazała się nie tylko trzymającą w napięciu historią, ale także popchnęła mnie do kilku refleksji, które sprawiły, że przestałam osądzać ludzi tak szybko…

4 komentarze:

  1. Ja często sięgam po książki, które są dobrze oceniane przez właścicieli blogów lub zaciekawi mnie treść, a opinia akurat nie jest pochlebna. Lubię pomimo wszystko przekonać się sama o wartości książki, :)
    Thriller psychologiczny - to niestety pozycja nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja się trochę nacięłam ze skandynawskimi kryminałami. Jeszcze żadna z zachwalanych na blogach książek mi się nie podobała.
    Nawet lubię jak autor wgłębia się w ludzką psychikę. S. King moim zdaniem robi to mistrzowsko.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa książka, może się skuszę na przeczytanie, ale najpierw muszę dokończyć obecną lekturę, a idzie mi to kiepsko, bo nie mogę znaleźć czasu :/

    OdpowiedzUsuń