To już kolejny tom "Ukrytego dziedzictwa", który mam już za sobą.
W "Szmaragdowym ogniu" Catalina Baylor jako zastępczyni Strażnika/naczelnika Teksasu balansuje na granicy między prawem a chaosem. Kobieta pilnuje, aby magia nie wymknęła się spod kontroli, a członkowie rodów nie sprawiali większych problemów. Jednak to zaczyna się właśnie dziać.
Ród Baylorów zostaje zaatakowany, a po Houston zaczynają krążyć potwory rodem z koszmarów. W dodatku Catalina nie ma wyboru i musi współpracować z Alessandro Sagredo. Wprawdzie mężczyzna ma swoją misję do wykonania, jednak nie pozwoli, żeby kobiecie spadł włos z głowy - nawet jeśli będzie musiał zniszczyć przy tym pół miasta.
"Szmaragdowy ogień" czekał na mnie już od okolic swojej premiery, jednak dopiero niedawno po niego sięgnęłam. Po serii książek obyczajowych potrzebowałam czegoś bardziej rozrywkowego z wartką akcją i byłam pewna, że duet kryjący się pod pseudonimem Ilona Andrews mnie nie zawiedzie.
Poza rozrywką, "Szmaragdowy ogień" jeszcze bardziej roztacza przed nami świat, w którym wielkie rody posiadają członków obdarzonych magicznymi zdolnościami. Rzeczone zdolności sprzyjają nie tylko łatwemu sięganiu po władzę, ale również sprzyjają intrygom i mniej lub bardziej brutalnym wojnom między rodami. W tym wszystkim funkcjonują członkowie rodu Baylorów, którzy w tym trudnym do życia świecie usiłują być szczęśliwi.
Osobiście uwielbiam tę serię nie tylko za lekkość i dostarczanie mi rozrywki, ale również za głównych bohaterów, którym mocno kibicuję. Uwielbiam postać babci, która jest rozbrajająca i bardzo chciałabym być jej przyszywaną wnuczką. Polubiłam też młodych członków tej rodziny, którzy pomimo sytuacji rodzinnej nie zatracili młodzieńczej energii i świeżości.
Z tego co wiem, to w przygotowaniu jest kolejna część, której nie mogę się doczekać. Zatem jak łatwo się domyślić bardzo polecam Wam tę serię - szczególnie jeżeli szukacie lekkiej i przyjemnej fantastyki.

Komentarze
Prześlij komentarz
W związku z ustawą RODO o ochronie danych osobowych, informuję, że na tej stronie używane są pliki cookie Google oraz inne technologie do ulepszania i dostosowywania treści, analizy ruchu, dostarczania reklam oraz ochrony przed spamem, złośliwym oprogramowaniem i nieuprawnionym dostępem. Zostawiając komentarz wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych i informacji zawartych w plikach cookies.