Dzisiaj przyszedł czas na czytelnicze podsumowanie grudnia. Przeczytałam mniej książek niż w listopadzie, ale to nic - przecież to nie wyścig.
A więc, w ubiegłym miesiącu przeczytałam:
- "Róża i cierń", Michael J. Sullivan,
- "Śmierć Dulgath", Michael J. Sullivan
- "Adept", Adam Przechrzta,
- "Dom Starlingów", Alix E. Harrow,
- "Szafirowy płomień", Ilona Andrews - dzięki przeczytaniu tej książki jestem aktualnie na bieżąco z serią i cieszę, się, że kolejny tom już niebawem. Nie mogę się go doczekać. :)
Jakbym czytała/słuchala 5 książek miesięcznie to już byłoby świetnie, bo to przed porodem była dla mnie mniej więcej norma. Jednak czytanie przy tak żywiołowym dziecku, jakie posiadam jest nie małym wyzwaniem, więc muszę się liczyć z tym, że niekoniecznie musi być tak kolorowo. W każdym bądź razie trzymajcie za mnie kciuki.
.jpg)
Przy dziecku już nie jest tak łatwo, więc trzeba się cieszyć z każdej przeczytanej książki.
OdpowiedzUsuńOj tak, dlatego ja zaczęłam się wspomagać audiobookami i jakoś to idzie do przodu.
UsuńWitaj 🌸
OdpowiedzUsuń5 książek to naprawdę dobry wynik. U mnie grudzień był kolejnym miesiącem, który przeleciał mi przez palce i nie przeczytałam ani jednej książki. Wstyd mi ogromnie. Może w styczniu będzie lepiej...
Wszystkiego najlepszego w nowym roku. Dużo zdrowia szczęścia i spokoju 🙂
Czasem tak jest - ja odkąd zostałam matką to mam bardzo mało czasu dla siebie, więc cieszę się za każdym razem, kiedy uda mi się zrobić coś dla siebie, albo uszczknąć odrobinę czasu na czytanie.
UsuńI oczywiście trzymam kciuki za Ciebie 🙂
OdpowiedzUsuńSuper dziękuję. :)
UsuńNajważniejsze, że zawsze wyszarpiesz trochę czasu dla siebie :)
OdpowiedzUsuńDokładnie...czas dla siebie jest teraz dla mnie bezcenny.
UsuńSuper zestawienie. Sullivan i Andrews to zawsze dobry wybór. Trzymam mocno kciuki za kolejne wolne chwile z książką – przy dziecku każda minuta jest na wagę złota. 😍
OdpowiedzUsuńOj tak - szczególnie, że moja córa jest bardzo ruchliwa i uwielbia jak bawi się razem z mamą i tatą. :D
UsuńGratuluję, to naprawdę dobry wynik
OdpowiedzUsuńDziękuję. :)
UsuńTak, masz rację, czytanie to nie wyścig, więc najważniejsze, by czytać w miarę możliwości :)
OdpowiedzUsuńDokładnie. W końcu dla mnie to hobby i ma mi sprawiać przyjemność, a nie być obowiązkiem.
UsuńCzytanie to nie wyścig, dobrze mówisz :D zwłaszcza przy małym dziecku trzeba sobie przeorganizować życie :D
OdpowiedzUsuńW grudniu to mało kto dużo czyta, raczej dużo się sprząta, gotuje i je ;)
OdpowiedzUsuń