W
zeszłym tygodniu w celu zrelaksowania się zrobiłam sobie domowe
spa;]. A co?! Należało mi się jak psu buda;)Oprócz kąpieli z bąbelkami i przy świecach, zrobiłam sobie nadprogramowo peeling twarzy i nałożyłam maseczkę:). Kilkoro z
Was pamięta, że jakiś czas temu dostałam paczkę z kosmetykami z Flosleku do testów. Dzisiaj chciałabym Wam
napisać o maseczce do twarzy, która była wśród tych wszystkich dobrodziejstw;)
- łagodzić podrażnienia,
- stymulować procesy naprawcze skóry,
- zapobiegać powstawaniu nowych zmarszczek,
- uelastyczniać i ujędrniać skórę,
- głęboko nawilżać,
- wygładzać,
odświeżać i wyrównywać koloryt skóry.
Zanim przejdę do mojej opinii o tym produkcie, chciałabym zaznaczyć, że moim
zdaniem na pielęgnacje twarzy składa się kilka kosmetyków, bo
jednym nie jesteśmy w stanie niczego osiągnąć - nie oszukujmy się
- nie ma cudownych kosmetyków do twarzy, które załatwią nam
wszystko;]...a przynajmniej ja o takowych nie wiem;]
Jednakże
każdy etap naszej pielęgnacji odgrywa jakąś rolę i pozwala
odpowiednio zadbać o naszą cerę, więc nie wolno go bagatelizować czy też ignorować.
Osobiście tak zwaną pielęgnację specjalną (czyli maseczki, sera
itd.) staram się używać przynajmniej raz w tygodniu lub w razie
potrzeby (np. jak moja skóra potrzebuje dodatkowego zastrzyku
nawilżenia). Zatem skoro tą kwestię mamy już jasną przejdźmy do sedna.
Maseczkę z serii Happy Per Aqua używałam zbyt krótko, żeby móc zaobserwować wszystko to o czym zapewnia nas producent. Jednakże z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że kiedy potrzebowałam szybkiego zastrzyku nawilżenia ten produkt sprawował się genialne. Efekt nawilżonej i odżywionej skóry miałam niemalże od razu:).
Jak skończy mi się ostatnia saszetka to na pewno będę wracać do tego produktu i kupować go z własnej kiesy;). W końcu moja wrażliwa i sucha skóra nie przyjmie wszystkiego, a jak coś nawilża, odżywia i jeszcze nie podrażnia to znaczy, że w moim przypadku zdarzył się cud:D. Zatem logiczne jest, że nie chcę rozstawać się z kosmetykami, które mi się sprawdzają;)
Co do jasności to mam skórę suchą, wrażliwą i naczynkową, więc sprawa z pielęgnacją nie jest u mnie taka prosta. Musiałam nauczyć się czego muszę używać i czego nie. Zatem chciałam na koniec zaznaczyć, że ta maseczka z Flosleku może nie sprawdzić się u posiadaczek cery tłustej lub mieszanej w kierunku tłustej, bo będzie zbyt nawilżająca;]. Ja jednak póki co jestem z tego produktu bardzo zadowolona, a przy jego cenie i dobrej dostępności nie zamierzam sobie odmawiać przyjemności z jego używania;)
A Wy znacie tą maseczkę?
maseczki jeszcze nie miałam ale mam krem do twarzy z tej serii
OdpowiedzUsuńi jak ten krem Ci się sprawdza?
Usuńteraz to ja raczej szukam czegoś oczyszczającego skórę :( nawilżenia obecnie nie potrzebuje, ale może zimą się skusze :)
OdpowiedzUsuńMoja skóra potrzebuje nawilżenia zawsze...chociaż latem mam z tym nieco mniej problemu;]
UsuńZ dwojga złego wolę już mieć tą moją skórę tłustą, która lubi się zapychać, niż suchą z naczynkami :/ Na pewno musisz o nią dbać dwa razy bardziej, czego nie zazdroszczę...
OdpowiedzUsuńOj tak to jest dość uciążliwe, bo muszę strasznie uważać na to co używam, bo zaraz mi naczynka pękają, albo coś;]...chociaż tłusta skóra też wymaga sporo pracy...
UsuńZawsze mnie lekko irytują saszetkowe maseczki, nigdy nie zużywam całości za jednym posiedzeniem a potem się zastanawiam gdzie to położyć żeby nie ubabrać wszystkiego dookoła. Osobiście wolę maseczki oczyszczające (posiadaczka cery tłustej z tendencją do trądziku), próbowałam raz nawilżającej Dermomask i kompletnie mnie nie zachwyciła, wydaje się, ze moja cera jest odpowiednio nawilżona i nie potrzebuje więcej ;D
OdpowiedzUsuńA niedługo będę miała wolną chatę (oprócz kota)i wtedy będę mogla zrobić sobie domowe SPA.
A ja mam w łazience takie małe plastikowe pudełeczko, gdzie trzymam tego typu rzeczy i problem się rozwiązał;). A co do domowych spa to ja mogę sobie je robić dość często, bo też rzadko kiedy ktoś jest na mieszkaniu;)
UsuńNie znam. W ogóle rzadko używam...
OdpowiedzUsuńA ja ostatnio zaczęłam i chociaż nie stosuję tego nie wiadomo jak bardzo regularnie to lubię sobie zrobić takie domowe spa raz na jakiś czas;]
UsuńMaseczka jest nieodpowiednia dla mnie:)
OdpowiedzUsuńOoo właśnie szukałam jakiejś nowej maseczki nawilzajacej :) z opisu Twojej skory - widzę, ze mamy podobne problemy, więc mam nadzieje, ze ten produkt rownież u mnie sie sprawdzi! Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńWiesz spróbować zawsze możesz...w sumie droga nie jest,a spotkać ją można pewnie w każdym Rossmanie;)
Usuń