sobota, 22 lipca 2017

N. H. Kleinbaum, "Stowarzyszenie umarłych poetów"

"Stowarzyszenie umarłych poetów" N. H. Kleinbaum
Są książki, które przeszły do świadomości społecznej i wstyd ich nie znać. Jedną z takich powieści jest "Stowarzyszenie umarłych poetów", N. H. Kleinbaum. 

Rozpoczyna się rok szkolny w Akademii Weltona, elitarnej szkole średniej o wielkich osiągnięciach i nader surowej dyscyplinie. W miejsce odchodzącego na emeryturę nauczyciela przychodzi nowy, John Keating. Czterem zasadom Akademii, którymi są : Tradycja, Honor, Dyscyplina i Doskonałość, przeciwstawia inny sposób kształtowania i wychowania młodych ludzi. Co zwycięży : rygorystycznie przestrzegana tradycja czy prawo do marzeń, wolności i młodzieńczego buntu?

Któż z nas nie kojarzy Robiego Williamsa w roli nauczyciela języka angielskiego...ten film i ta rola są już wręcz kultowe.

"Stowarzyszenie umarłych poetów" to niezwykła historia o tym, że zapominamy o tym, żeby marzyć i gonić za swoimi marzeniami, by być sobą i wieść szczęśliwe życie. Zamiast tego chcemy sprostać oczekiwaniom otoczenia, które chce nas sobie podporządkować. Zatracamy się w dążeniu za nie swoimi pragnieniami, aby żyć nie swoim życiem. 

Ta historia uderza w jakąś czułą strunę w każdym z nas. Nie pozwala zapomnieć o naszych marzeniach, które zdążyliśmy zakopać w sobie gdzieś głęboko. Myślę, że wielu z nas spokojnie może się utożsamiać, z którymś z bohaterów co sprawia, że ta opowieść porusza jeszcze bardziej. 

"Stowarzyszenie umarłych poetów" stało się jedną z moich ulubionych powieści, do których na pewno będę wracać i zapewne przy okazji płakać za każdym razem...

2 komentarze:

  1. Czytałam ją całe lata temu. Bardzo wartościowa pozycja. Dobrze ją wspominam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam jedynie o filmie, gdyż tytuł jest bardzo chwytliwy i darze sympatią Williamsa. Książkę już od czasów liceum mam w planach, gdyż czytałam jej fragment. Oczekuję od tego tytułu, że rozbudzi moje dawno zagrzebane marzenia - o czym wspomniałaś w recenzji.

    OdpowiedzUsuń