czwartek, 2 lipca 2015

Ingo Siegner, "Mały Koko Smoko idzie do szkoły"

W ramach kształtowania nawyków czytelniczych mojego siostrzeńca mam w zwyczaju obdarowywać go książkami i czytać razem z nim. Zawsze bardzo się cieszę, kiedy po jakimś czasie słyszę, że coś co Mu dałam lubi przeglądać, albo z kimś czytać. 

Tym razem przyszedł czas na książeczkę Ingo SIngera zatytułowaną "Mały Koko Smoko idzie do szkoły", która jest jak najbardziej aktualna ponieważ mój siostrzeniec wkroczył już w przedszkolny wiek i tą książeczkę spokojnie można wykorzystać również do rozmów o chodzeniu do przedszkola, a później do szkoły. 

W książeczce znajdziemy masę różnych przygód małego smoka, który już od pierwszego dnia szkoły ma wiele wrażeń. Począwszy od poznania nowych przyjaciół, poprzez naukę czytania i pisania po wycieczkę. Koko Smoko poznaje również smoka innej rasy, co też może być idealnym momentem do zagajenia mini rozmowy o różnorodności ludzi;). Dodatkowo na każdej stronie są obrazki, co dla dzieciaków jest bardzo ważne - w końcu bez opowiadania co jest na obrazkach ani rusz ;). Dodatkowo rozdziały są króciusieńkie, więc można ją czytać bo kawalątku. 



Książeczka jest niesamowita i doniesiono mi, że nasz mały lubi do niej wracać ;). 


Podobno bajka o Kokosku wchodzi w tym miesiącu do kin i ciekawa jestem czy to będzie długie...bo nie wiem czy mały wysiedziałby w kinie np. przez godzinę albo więcej :/ Ale najwyżej będzie miał tylko (albo, "aż") książkę, do której lubi wracać ;]. 

4 komentarze:

  1. Książka w sam raz dla mojej córki. Nie dość, że we wrześniu idzie do szkoły,to na dodatek uwielbia smoki. Bardzo dziękuję za recenzję. I zapraszam do siebie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że moja notka się przydała :)

      Usuń
  2. Ojej, jaka urocza ta książeczka! :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. mi też się podobała, ale jeszcze bardziej mi się podoba zapowiedź filmu na podstawie książki tzn historia zniknięcia smoczej trawy może być ciekawa

    OdpowiedzUsuń