sobota, 16 sierpnia 2014

Pachnąca Szafa, Olejek zapachowy Lilia wodna - recenzja

Wśród ogólnego szału na produkty Yankee Candle i Kringle Candle czasem zapominamy rozejrzeć się wokół siebie (chociażby będąc na zakupach) i nie dostrzegamy innych dobrych produktów do kominków. Dzisiaj chcę Wam wspomnieć o jednym z nich, a mianowicie o olejku zapachowym Lilia wodna z Pachnącej Szafy.

Jest to produkt dostępny w Rossmanie, czyli generalnie nie powinno być problemu z jego zdobyciem.

Cena: 6,29 zł. 
Pojemność: 10 ml

Ten olejek jest w ogóle pierwszym produktem, jaki kupiłam sobie do kominka i mam go od ok. roku. Na początku używałam go bardzo oszczędnie, a kiedy odkryłam produkty YC i KC niestety poszedł w zapomnienieL. Szczęśliwie wygrzebałam go znowu i na pewno będę go regularnie używac.

Jak pachnie?

Jest piękny! Chyba jeden z moich ulubieńców olejkowych. Pachnie kwiatowo i intensywnie – w żadnym wypadku nie jest sztuczny, ale sprawia, że ma się wrażenie, iż w pokoju postawiło się flakon ze świeżymi kwiatami. Nie wiem dlaczego poszedł w odstawkę – chyba ogólna mania na Yankee i Kringle rzuciła mi się na mózg. Na szczęście otrzeźwiałam, chociaż nadal lubię produkty z wyżej wymienionych firm.

Moim zdaniem ten olejek jest dużo bardziej wydajny od wosków z YC, bo trwałość w stosunku do ceny jest dużo wyższa. Do wlanej do kominka wody wystarczą zaledwie dwie lub trzy krople, żeby wokół roztaczał się nieziemski zapach... Bardzo dużym atutem jest wygodny i precyzyjny aplikator, który pomaga nam wylać do kominka tyle produktu ile chcemy. Na pewno jest idealny jako towarzysz podczas czytania lub kąpieli z pianą;]. 


Ja na pewno będę wracać do tego produktu i na tej wersji zapachowej na pewno się nie skończy!

8 komentarzy:

  1. Zazdroszczę chwili z takim pięknym zapachem :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tam lubię olejki do kominków, lawendowy, grejpfrutowy, waniliowy :) Chętnie i skuszę się na lilię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja chętnie wypróbuję inne zapachy;]

      Usuń
  3. Mi się olejki źle kojarzą. Jak dostałam pierwszy kominek to w zestawie otrzymałam jeszcze olejek o zapachu lawendowym. Nienawidzę tego zapachu i jak teraz myślę o olejkach to na myśl przychodzą mi mdłości jakie miałam po tamtym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. faktycznie mało przyjemne doświadczenia:/

      Usuń
  4. Widziałam go u nas w kwiaciarni - koniecznie muszę sprawdzić jak pachnie na żywo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać jak wrażenia po poniuchaniu;]

      Usuń