wtorek, 22 kwietnia 2014

"Sekretna księga Dantego" F. Fioretti, recenzja

Dante Alighieri zapewne inspirował wielu artystów. Nie inaczej było z pisarzami. Dzięki inspiracji Boską komedią powstały m. in. takie powieści jak: Pułapka Dantego autorstwa A. Delalande czy Klub Dantego M. Pearl'a, które bardzo mnie wciągnęły i ciężko było mi się od nich oderwać. Dlatego też kiedy zobaczyłam Sekretną księgę Dantego F. Fioretti na jednej z bibliotecznych półek nie wahałam się zbytnio przed sięgnięciem po tą powieść. Miałam nadzieję, że dostanę do ręki wciągającą i trzymającą w napięciu powieść, tym bardziej, że z opisu na okładce wynika, że być może ktoś chciał zabić pisarza, więc tak na prawdę nie zginął na malarię w Rawennie. 

Beatrycze - córka pisarza, która wstąpiła do klasztoru, były templariusz Bernard i medyk Giovanni z Lukki usiłują rozszyfrować zakodowaną wiadomość, którą autor poematu zostawił na dziewięciu kartkach. Z czasem wciąż mnożą się wyrafinowane zagadki. Przed kim i dlaczego Alighieri postanowił ukryć tak starannie ostatnich 13 pieśni Boskiej Komedii? Sekretna księga Dantego ma być panoramą czternastowiecznej Europy, a misterny splot zagadek stworzyć historię, której dotąd nikt nie opowiedział. No własnie ta panorama czternastowiecznej Europy powinna mi dać już do myślenia, ale o tym za chwilę. 

Mój problem z tą książką polega na tym, że akcja ciągnie się niczym mordoklejka, mimo dobrego pomysłu na fabułę. Dodatkowo autor wymaga od nas ciągłego skupienia, bo wystarczy zaledwie chwila nieuwagi, a już możemy stracić wątek. O nie...nie mogę powiedzieć, żeby ta powieść była napisana z werwą i w dodatku lekkim niczym balerina językiem. Chociaż tak sobie myślę, że umysłom ścisłym może spodobać się ta powieść, bo dużo jest tu matematycznych rozwiązań i zawiłych zagadek, za którymi nie każdy może nadążyć. Poza tym dużo jest tu o tym jak wyglądała Europa tamtych czasów i jaką mentalność mogli mieć ludzie żyjący w tamtej epoce, co objawiało się w rozbudowanych postaciach (męskich - kobiece były rozbudowane dużo mniej, a przynajmniej tak mi się wydaje). Dlatego też i w pewnym sensie osoby o zacięciu historycznym mogą znaleźć coś dla siebie, chociaż dla studenta historii może być to za mało;]. W sumie akcja i te rozbudowane postacie sprawiały, że tą powieść bardzo przemęczyłam i jakoś nie podchodziłam do tej opowieści z entuzjazmem - ot po prostu ją chciałam ogarnąć, żeby mieć spokojne sumienie;]. 

Tak jak już wspominałam Sekretna księga Dantego może podobać się głównie osobom ze ścisłym umysłem dlatego jeżeli już polecam tą książkę, to własnie takim osobom oraz tym, którzy interesują się historią (szczególnie tą średniowieczną). W innych przypadkach sięgnięcie po tą powieść może być bardzo ryzykowne. Ale jak już wiecie też dużo zależy od tego czego oczekujecie ot tej powieści - czy (tak jak ja) ciekawej i trzymającej w napięciu historii, czy raczej nieco ścisłych zagadek okraszonych panoramą czternastowiecznej Europy. Zatem zdecydujcie sami czy ta książka jest dla Was;]. 

3 komentarze:

  1. Tak więc ja nie zaryzykuje, aczkolwiek lubię takie klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wychodzi na to, że to kolejna książka, która ma fajny tytuł, fajny pomysł i na tym się kończy :/
    Ja lubię akcję i lekki język. Nie lubię się męczyć czytając, więc chyba ta książka nie jest dla mnie. A szkoda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mamy podobnie, znając treść to nie wiem czy sięgnęłabym po tą książkę.

      Usuń