niedziela, 31 marca 2013

Sylvain Reynard "Piekło Gabriela"

Kiedy sięgałam po Piekło Dantego miałam wobec niego wielkie nadzieje - wszak zawsze kiedy sięgałam po powieści nawiązujące do Piekła z Boskiej komedii zawsze czytałam je niemalże jednym tchem. Jednakże coś co podobno miało być diabelskim erotykiem (tak jak głosi okładka) jest ledwie romansem, za którymi nie szaleję z miłości. 
Ale po kolei...

Opis z Lubimy Czytać:
Profesor Gabriel Emerson, cieszący się sławą i poważaniem ekspert od twórczości Dantego, prowadzi podwójne życie: za dnia jest ustatkowanym, szacownym uczonym, zgłębiającym tajniki utworów włoskiego mistrza, nocami oddaje się wyuzdanym przyjemnościom, poszukując rozkoszy wszędzie, gdzie można ją znaleźć. Jednocześnie w jego duszy trwa zacięta walka między jasnymi i mrocznymi cechami jego charakteru; pamiętając o swojej niechlubnej przeszłości i zdając sobie sprawę z niemoralnego postępowania w teraźniejszości, profesor popada w coraz głębszą frustrację, lęka się bowiem, że szansa na zbawienie jego grzesznej duszy oddala się z każdym dniem.


Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej,gdy w jego życiu pojawia się słodka i niewinna Julia Mitchell. Zafascynowana dystyngowanym profesorem studentka, uczęszcza pilnie na jego wykłady, ale los sprawia, że pewnego dnia ich wzajemne relacje przenoszą się na inny, znacznie bardziej intymny, poziom. Sytuację komplikuje fakt, że Julia i Gabriel zetknęli się już wcześniej, przed wielu laty; tamto spotkanie, pozornie nieistotne i mało znaczące, okazuje się punktem zwrotnym w życiu obojga. Teraz, kiedy ich drogi ponownie się przecięły, rozpoczyna się nierówna gra, w której dzika namiętność i mroczne pożądanie muszą się zmierzyć z dziewczęcą naiwnością i szczerą, choć starannie skrywaną, miłością. "Piekło Gabriela" to także fascynująca, wciągająca opowieść o próbie ucieczki przed demonami dręczącymi człowieka, który, folgując swoim żądzom i realizując wymyślne fantazje seksualne, jednocześnie w głębi duszy pragnie wybaczenia i prawdziwej miłości. 



Teraz czas na mnie: 
Otóż powieść, która miała fascynować i wciągać okazało się romansem, który (jak dla mnie) nie jest mega wybitną historią. Owszem - jakieś nawiązania do Boskiej Komedii są, ale niewiele więcej plusów spotkałam. Jedyne co mnie zaskoczyło to, to, że główna bohaterka mieszka w podobnych warunkach, w których mieszkałam w Belgii. 

Czytając opis po Piekle Gabriela spodziewałam się mrocznej i trzymającej w napięciu powieści, którą będę czytała duszkiem i z wypiekami na twarzy. Jednakże niestety podana mi opowieść sprawiła, że ledwo przez nią przebrnęłam. Niestety ciągle miałam wrażenie, że postaciom brakuje pazura, a fabuła i akcja są jakieś takie niedoprawione.  W prawdzie autor/autorka poprzez wprowadzenie do opowieści motywu zakazanej miłości chciała dodać trochę pikanterii, to jednak nie wyszło na dobre książce. W sumie tak sobie właśnie pomyślałam, że Gabriel i Julia mieli dużo wspólnego z Edwardem i Bellą z sagi Zmierzch. On uważał się za potwora, który sądzi, że przy nim nie spotka nic dobrego kobiety, którą darzy uczuciem; ona zachwycała się nad jego urodą i zdolnościami intelektualnymi, a siebie uważała za skończoną łajzę. Dodatkowo myślę, że ta książka mogłaby być trochę krótsza, bo niestety niektóre fragmenty wydawały mi się zbyt długie i czasem pisane na siłę. Cóż rozczarowanie niemalże po całości. Jednakże mimo to Piekło Gabriela zostało uratowane przed całkowitym potępieniem w moich oczach dzięki nawiązaniom do poezji i muzyki, co sprawiło, że nie skreśliłam tej powieści zupełnie. 
Niestety mam bardzo mieszane uczucia jeżeli chodzi o tą powieść, ale zrzucam to na karb tego, że gatunek książki nie jest w moim typie. Zatem jeżeli lubicie sagę Zmierzch lub gustujecie w romansach z odrobiną pikanterii polecam. Natomiast jeśli szukacie czegoś co sprawi, że będziecie czytać książkę z wypiekami na twarzy lepiej sięgnijcie chociażby po książkę Teleny O. Wilde'a.

7 komentarzy:

  1. Dzięki za ten opis, bo jak już pisałam zastanawiałam się nad przeczytaniem tej książki i chyba na razie odłożę to na później.

    OdpowiedzUsuń
  2. Osobiście jestem oczarowana historią tej książki, lecz to może kwestia gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie mi nie podeszła, bo może za dużo w tej książce z romansu...

      Usuń
  3. raczej nie dla mnie, nie cierpie romansów, a w tym 'Zmierzchu' najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Opis brzmi o wiele ciekawiej niż sama treść, nie znoszę romansideł w stylu "Zmierzchu"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak opis jak dla mnie jest wręcz kuszący

      Usuń