W najbliższym czasie będą pojawiać się recenzje książek, które przeczytałam wtedy jak mnie nie było. Jednak chciałabym Wam pokazać co aktualnie mam na tapecie.
Na początek może książki, które czytam najbardziej aktywnie:

- "Nikt nie odpisuje", Jang Eun - jin,
- "Słuchaj pieśni wiatru. Flipper roku 1973", Haruki Murakami,
- "Saga o Ludziach Ziemi. Wpatrzeni w niebo", Anna Fryczkowska
Natomiast książki, które chciałabym przeczytać w najbliższej kolejności to:
- "Holmes i Moriarty", Gareth Rubin,
- "Fabryka lalek", Elisabeth Manceal,
- "Victorian Psycho", Virginia Feito,
- "Mali Słowianie. Opowieści o dawnym świecie", Monika Maciewicz,
- "Mitologia słowiańska dla młodego czytelnika", Michał Łuczyński
Pomiędzy tymi powieściami pewnie będę też podczytywać Sagę o Ludziach Ziemi, bo o dziwo wciągnęła mnie ta seria - ale o tym będzie w notce o pierwszym tomie. :)
Dajcie znać co Wy czytacie. A może już planujecie co przeczytać w następnej kolejności?

U mnie podręczniki do starożytności i Egipt. Z beletrystyki "Trzy młode pieśni" Cherezińskiej - zwieńczenie Północnej Drogi. Pozdrawiam wtorkowo po zabieganym poranku .
OdpowiedzUsuńPamiętam Sagę o Ludziach Ziemi. To była wspaniała seria.
OdpowiedzUsuńKsiążkę "Victorian Psycho" mam na oku. :)
OdpowiedzUsuńCiekawa jestem wrażeń.
OdpowiedzUsuńJa mam tyle, że już się zaczęłam gubić. Teraz czytam retro kryminał Krajewskiego. Mocna rzecz!
OdpowiedzUsuńJa w sumie też i mój tbr to właściwie wszystkie nieprzeczytane książki w mojej biblioteczce. Jednak na te wspomniane w poście mam największą ochotę.
UsuńZobaczymy czy mi się nie pozmienia.
A co do książek Krajewskiego to wciąż są one przede mną.
Czytałam kiedyś "Fabrykę lalek" ;) I przypomniałaś mi, że już dawno nie czytałam nic Murakamiego.
OdpowiedzUsuńJestem ciekawa Twoich wrażeń po "Nikt nie odpisuje" i czy Murakami Cię przekonał do siebie :)
OdpowiedzUsuńJeszcze chwilę mi zejdzie z ich przeczytaniem, ale na pewno jak tylko je przeczytam pojawią się notki i pewnie gdzieś przy okazji nawet o nich porozmawiamy. :)
UsuńOh, koniecznie muszę kiedyś wrócić do Murakamiego :)
OdpowiedzUsuń