Jeżeli chodzi o twórczość Stephanie Garber to polubiłam jej serię "Caraval", do której miałam trochę zastrzeżeń, ale przy której całkiem dobrze się bawiłam. Dlatego też sięgnęłam po "Alchemię tajemnic", której opis brzmiał jeszcze bardziej obiecująco od "Caravalu".
Jednak jak zawsze zacznijmy od początku...
Akcja powieści rozgrywa się w Los Angeles - mieście, które słynie z lokalnych mitów i legend. W pewnym tajemniczym miejscu jest prowadzony kurs, którego nie ma nigdzie w żadnym spisie online. Natomiast o prowadzącej ten kurs nie da się znaleźć żadnej wzmianki w sieci.
Większość studentów uważa opowieści kobiety za bajki - bo w końcu nie ma w LA człowieka, który zdradzi ci datę twojej śmierci; nie ma również hotelowego baru, w którym przesiaduje diabeł. A magia nie istnieje.
Główna bohaterka w swojej pracy dyplomowej usiłuje udowodnić, że najsłynniejsze holluwoodzkie zbrodnie były dziełem samego diabła. Jednak gdy tajemniczy Zegarmistrz ostrzega ją, że umrze o północy, kobieta wpada w labirynt kłamstw, tajemnic i miejskich legend. Tymczasem czas ucieka, miasto tętni sekretami, a do gry wchodzi dwóch pociągających i niebezpiecznych mężczyzn...
Seria Caraval tejże autorki bardzo przypadła mi do gustu. Dlatego sięgając po "Alchemię tajemnic" miałam wielkie wymagania wobec tej książki. Jednakże dość szybko okazało się, ze nie znajdę w niej nic zaskakującego, a poszczególne wątki zanadto będą kojarzyć mi się z marną podróbą motywów zaczerpniętych z komiksów Gaimana. W tej książce nie znalazłam ciekawej i wciągającej historii - ba podczas lektury wynudziłam się na tyle mocno, że zapomniałam o niej wraz z ostatnim zamknięciem książki.
Cóż "Alchemia tajemnic" niebawem znajdzie nowy tom, a ja zatapiam się w kolejnych historiach z nadzieją, że będą dużo lepsze od tej powyższej.

Komentarze
Prześlij komentarz
W związku z ustawą RODO o ochronie danych osobowych, informuję, że na tej stronie używane są pliki cookie Google oraz inne technologie do ulepszania i dostosowywania treści, analizy ruchu, dostarczania reklam oraz ochrony przed spamem, złośliwym oprogramowaniem i nieuprawnionym dostępem. Zostawiając komentarz wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych i informacji zawartych w plikach cookies.