
Od kiedy wciągnęłam się w słuchanie audiobooków, nie tylko zapoznaję się z większą ilością książek, ale również przełamuję się jeżeli chodzi o czytanie książek z gatunków, z którymi niekoniecznie mi po drodze. Ostatnio skończyłam słychać m. in. "Ludzi z mgły" Izabeli Janiszewskiej.
Otóż nie każdy, kto zabłądził we mgle, odnajdzie drogę do domu.
Historia zaczyna się od zaginięcia nastolatki, która znika w mglisty poranek. Mieszkańcy Sinic od razu kojarzą to wydarzenie z mgłą, co wywołuje u nich strach - w końcu to nie pierwsze zaginięcie we mgle w tej okolicy. Okoliczni mieszkańcy zastanawiają się co się stało z dziewczyną, a wielu z nich przypuszcza, że tak jak inni przed nią przepadła bez wieści we mgle.
Niepokój w ludziach narasta, kiedy 2 miesiące po zaginięciu Alicji z oparów mgły wyłania się mężczyzna, który nie wie kim jest i skąd się wziął. W dodatku przy sobie ma naszyjnik Alicji.
Prowadzący sprawę śledczy przedzierają się przez gąszcz kłamstw, lokalnych legend oraz mrok własnych grzechów. Jednak czy uporają się z lokalną legendą i będą w stanie zmierzyć się z przeszłością mieszkańców?
Zaczynając słuchać "Ludzi z mgły" nie miałam zupełnie żadnych oczekiwań. Podeszłam do tej książki z ciekawością i takim podejściem, że co ma być to będzie. Jednak już pierwsze wrażenie poczynając od głosu lektora, którym jest pan Filip Kosior po pierwszą scenę zapowiadało całkiem ciekawą lekturę.
Z każdą kolejną minutą słuchałam tej powieści z coraz większym zainteresowaniem. Z jednej strony bardzo ciekawiło mnie to jak tajemnice mieszkańców Sinic wpłyną na przebieg śledztwa, a z drugiej miałam nieodparte wrażenie, że autorka przy tworzeniu jednego z wątków inspirowała się historią Gypsy Rose Blanchard. Już sam ten wątek trzymał mnie przy tej książce i byłam bardzo ciekawa czy moje przypuszczenia w tej kwestii się sprawdzą. I mimo tego, że przewidziałam sporo rzeczy związanych nie tylko z tym wątkiem, ale również zaginięciem, od którego ta historia się zaczyna, to i tak nie mogłam oderwać się od tej historii.
W "Ludziach z mgły" znajdziecie takie motywy jak: małe miasteczko i tajemnice jego mieszkańców, przeniesiony syndrom Munchausena, dziewczyna z dobrego domu i jej tajemnice, a także kilka pomniejszych wątków. I mimo tego, że powyższa książka nie jest jakoś bardzo oryginalna i nie wiadomo jak zaskakująca, to autorka ograła całą opowieść w taki sposób, że trzymała mnie w napięciu praktycznie do samego końca. W efekcie dostałam całkiem dobrą powieść, która zachęciła mnie nie tylko do sięgnięcia po inne powieści autorki, ale również po inne książki z tego gatunku. Mam zatem nadzieję, że to dobry początek kolejnej czytelniczej przygody.
Komentarze
Prześlij komentarz
W związku z ustawą RODO o ochronie danych osobowych, informuję, że na tej stronie używane są pliki cookie Google oraz inne technologie do ulepszania i dostosowywania treści, analizy ruchu, dostarczania reklam oraz ochrony przed spamem, złośliwym oprogramowaniem i nieuprawnionym dostępem. Zostawiając komentarz wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych i informacji zawartych w plikach cookies.