
W powyższej powiastce znajduje się opowieść o Claudio Bianchi, który od wielu lat samotnie mieszka na zboczu wzgórza w malowniczej Kalabrii, na południu Włoch. Jest to człowiek podejrzliwy wobec obcych, który opiera się zmianom i preferuje uprawę roli oraz pisanie wierszy. Jednakże pewnego chłodnego poranka w jego gospodarstwie zjawia się istota, którą znamy tylko z bajek i legend. W momencie, w którym Claudio przychodzi jednorożcowi z pomocą, ten akt dobroci przewraca jego mały świat do góry nogami. Człowiek, który jest typem samotnika nagle musi zmagać się ze wścibskimi gapiami, natarczywymi dziennikarzami i kimś znacznie bardziej złowrogim.
Książki z serii Uczta Wyobraźni, które są wydawane przez wydawnictwo Mag kusiły mnie od dawna i w końcu postanowiłam po nie sięgnąć. Zdecydowałam się zacząć od nowości, która najbardziej przyciągała mnie okładką.
Nie ukrywam, że "W Kalabrii" to jedna z tych książek, do których przede wszystkim przyciągnęła mnie okładka. Jednakże powieści z serii "Uczta wyobraźni" zawsze przyciągały mnie zarówno okładkami, jak również opisami i gdybym podejrzewała, że dana książka mi się nie spodoba to bym po nią nie sięgnęła.
W tym przypadku dostałam poetycką historię o samotności, miłości i poniekąd o poczuciu winy, która okazała się być nieco inną opowieścią niż ta, której się spodziewałam. Akcja w tej powiastce płynie dość niespiesznie, a jednorożec w moich oczach jest jedynie czymś, co ma wyzwolić zmianę oraz być pretekstem do opowiedzenia tej historii. Dlatego też myślę, że powyższa książka spodoba się osobom, które chętnie sięgają po literaturę piękną i/lub obyczajową; natomiast ci z Was, którzy oczekują czegoś z odrobiną realizmu magicznego lub wręcz opowieści z gatunku fantastyki to mogą być zawiedzeni. Niemniej jednak uważam, że to historia, która była całkiem przyjemnym przerywnikiem, nawet pomimo tego, że nie do końca spełniła moje oczekiwania. Mam jednak nadzieję, że to nie ostatnia powieść z "Uczty wyobraźni", którą miałam okazję przeczytać.
W tym przypadku dostałam poetycką historię o samotności, miłości i poniekąd o poczuciu winy, która okazała się być nieco inną opowieścią niż ta, której się spodziewałam. Akcja w tej powiastce płynie dość niespiesznie, a jednorożec w moich oczach jest jedynie czymś, co ma wyzwolić zmianę oraz być pretekstem do opowiedzenia tej historii. Dlatego też myślę, że powyższa książka spodoba się osobom, które chętnie sięgają po literaturę piękną i/lub obyczajową; natomiast ci z Was, którzy oczekują czegoś z odrobiną realizmu magicznego lub wręcz opowieści z gatunku fantastyki to mogą być zawiedzeni. Niemniej jednak uważam, że to historia, która była całkiem przyjemnym przerywnikiem, nawet pomimo tego, że nie do końca spełniła moje oczekiwania. Mam jednak nadzieję, że to nie ostatnia powieść z "Uczty wyobraźni", którą miałam okazję przeczytać.
Będę miał na uwadze. Niegdyś sporo czytałem z "Uczty wyobraźni" - były to książki dość trudne w odbiorze. Ale powyżej recenzowana bardzo mnie pociąga. Serdecznie pozdrawiam :-) .
OdpowiedzUsuńBrzmi ciekawie. :)
OdpowiedzUsuńOkładka tak mi się podoba, że niedawno kupiłam sobie tę książkę.
OdpowiedzUsuńNie dziwię się - też kupiłam ją w znacznej mierze ze względy na okładkę, która jest przecudowna.
UsuńOkładka i mój wzrok przyciągnęła. Może patrząc po opisie nie jest to coś czego bym się po niej spodziewała, a jednak mimo to kusi. Książka może byc ciekawa :)
OdpowiedzUsuńLubię literaturę piękną i obyczajową, więc mogłaby mi się spodobać ta książką ;)
OdpowiedzUsuńTym razem jednak nie dla mnie, gdyż powieść nie zaintrygowała mnie w żaden sposób.
OdpowiedzUsuńMogłaby mi się spodobać :)
OdpowiedzUsuńNie kojarzę tej serii wydawnictwa ;( Niestety ta książka niekoniecznie jest dla mnie, ale sprawdzę inne tytuły.
OdpowiedzUsuńW ogóle mam wrażenie, że o książkach wydawanych w ramach Uczty Wyobraźni niewiele się mówi. A mam wrażenie, że to są dość ciekawe książki, które mogą mi się spodobać, więc nie będę zrażać się tą książką i na pewno sięgnę po inne.
UsuńJednorożce to chyba ulubiony temat tego autora. Bardzo podobała mi się kiedyś jego powieść "Ostatni Jednorożec", więc pewnie i po "W Kalabrii" sięgnę :)
OdpowiedzUsuńKsiążka raczej nie wpisuje się w moje czytelnicze klimaty.
OdpowiedzUsuńCzuję, że to lektura zdecydowanie dla mnie :)
OdpowiedzUsuńoj, tym razem odpuszczam ;)
OdpowiedzUsuńCzytałem i śmiało polecam. Jest warto!
OdpowiedzUsuń