
Kiedy sięgałam po "Zorzę polarną" nie spodziewałam się tego jak bardzo pokocham tą serię nie tylko za opowieść w niej zawartą, ale również za pełnokrwistych bohaterów, niesamowicie wykreowane światy i przesłanie, które w sobie niesie. Powiem Wam, że dawno nie czytałam czegoś tak wielowątkowego i to w dodatku z postaciami, które często są ciężkie do wyczucia. Pewne rzeczy w fabule i zmiany w bohaterach były wprowadzane lub zarysowane tak subtelnie, że czułam się momentami zdezorientowana, ale również zaciekawiona tym w jakim kierunku to pójdzie. Takie rzeczy są dla mnie wyrazem kunsztu pisarskiego autora, bo myślę, że ciężko stworzyć dobrą, przejrzystą i łatwą w odbiorze historię z przesłaniem, pełną subtelności i wyrazistych postaci oraz wątków.
"Mroczne Materie" to historia o dorastaniu, przyjaźni, miłości, oddaniu, odwadze, poświęceniu, śmierci oraz o tym co tak na prawdę jest w życiu ważne. Autor skierował swój cykl szczególnie do młodych ludzi, którzy często szukają swojej tożsamości, miejsca na ziemi i borykają się z różnymi rozterkami. Dlatego też tym bardziej jestem pod wrażeniem prostoty, a zarazem złożoności fabuły tych książek. Dodatkowo ta seria jest również krytyką Kościoła Katolickiego i to naprawdę niezwykłe, że obcy człowiek z zupełnie innego kraju ma właściwie takie same zastrzeżenia do tej instytucji co ja. Co więcej bardzo podobnie do autora postrzegam to co się dzieje z nami po śmierci.
Książki z tej serii stały się dla mnie jednymi z najważniejszych w moim życiu, bo dzięki nim zobaczyłam, że nie jestem sama ze swoim postrzeganiem życia i podejściem do wielu spraw. Poza tym szczególnie w "Bursztynowej lunecie" miałam wrażenie, że autor mocno mną potrząsną i sprawił, że bardziej doceniam swoje życie i jeszcze bardziej mam ochotę wziąć za nie odpowiedzialność. Pullman motywuje swojego czytelnika do tego, żeby zaczął samodzielnie myśleć i żyć, co nawet w przypadku dorosłych nie jest prostą sprawą. Jednak cała ta historia pokazuje, że każdy z nas musi stoczyć swoją wojnę o niezależność i samodzielność.
To niesamowite ile można wyciągnąć dla siebie z fantastyki dla młodzieży, która w dodatku nie jest cukierkowa, ale mimo wszystko ma słodko - gorzki wydźwięk. Nie umiem, nie docenić kunsztu i nakładu pracy Pullmana przy tej serii i mam nadzieję, że serialowe "Mroczne Materie" sprostają moim oczekiwaniom.
Po skończeniu "Bursztynowej lunety" mam sporego kaca i ciężko jest mi zacząć czytać kolejną książkę, podczas gdy nie wyszłam jeszcze ze świata poprzedniej. Niewielkim pocieszeniem jest fakt, że pierwszy sezon "Mrocznych Materii" jest już na HBO, a na mojej półce jest pierwszy tom "Księgi Prochu", która jest czymś z uniwersum "Mrocznych Materii".
Dajcie znać czy czytaliście już tą serię i jakie wrażenie ona na Was wywarła. Jestem ciekawa Waszego zdania.
Trochę się obawiam tej trylogii, bo słyszałam o niej różne opinie i niektóre mnie definitywnie zniechęcały. Widzę jednak, że coś jest na rzeczy i że to chyba jedna z tych historii, które się albo kocha albo nienawidzi. Mam nadzieję, że w końcu się skuszę i będę mogła wyrobić sobie o niej zdanie ;)
OdpowiedzUsuńCałkiem możliwe, bo w sumie niektóre wątki są dość kontrowersyjne i mogą wzbudzać różne emocje. Swoją drogą ja mam tak, że książki, które wywołują tak skrajne opinie ciekawią mnie najbardziej i mam nadzieję, że dzięki temu sama skusisz się na tą serię.
UsuńWiele osób już mi polecało tą serię, ale jakoś jeszcze nie miałam okazji się za nią zabrać :)
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że kiedyś sięgniesz i również Ci się spodoba ;).
UsuńMojej koleżance mogłaby się ta seria spodobać :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
W takim razie poleć jej tą serię :)
UsuńJeszcze przede mną. Tak mi się spodobały opisy i okładki, że zamawiam własne egzemplarze. :)
OdpowiedzUsuńTo prawda - okładki są przepiękne. A ja najpierw miałam "Zorzę polarną", jednak już w trakcie czytania zamówiłam sobie pozostałe książki bo wiedziałam, że to ta seria bardzo mi się spodoba.
UsuńMimo, iż opinie widziałam zachęcające to chyba bym się w niej nie odnalazła. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńW sumie każdy ma swoje ulubione książki i gatunki. Nie musimy się odnajdywać we wszystkim co jest na rynku ;).
UsuńPo młodzieżówki to ja już nie sięgam :)
OdpowiedzUsuńPowiem Ci, że są młodzieżówki, w których odnajdzie się też dorosły. Chociażby Tolkien pisał "Hobbita" i "Władcę Pierścieni" dla swoich dzieci, a czytają i oglądają wszyscy niezależnie od wieku.
UsuńMam już całą serię na półce, tylko muszę znaleźć czas na czytanie! Oby w wakacje mi się udało!
OdpowiedzUsuńZatem trzymam kciuki, żeby się udało. ;)
UsuńBardzo polubiłam zarówno cykl Pullmana (choć ostatnia część jeszcze przede mną), jak i według mnie bardzo dobrą ekranizację. :) Ponadczasowy przekaz dla czytelnika w każdym wieku, świetna młodzieżowa fantastyka!
OdpowiedzUsuńEkranizacja jeszcze przede mną, ale mam nadzieję, że sprosta moim oczekiwaniom:)
UsuńNo po takiej rekomendacji to ja koniecznie muszę po nią sięgnąć :)
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że Ci się spodoba. :)
UsuńGdzie dostanę tą serię. Nigdzie nie ma😧
OdpowiedzUsuńFaktycznie teraz trudniej z dostępnością, ale myślę, że jak popatrzysz w księgarniach internetowych typu Bonito, Tania książka itp. to powinny być. Poza tym wydaje mi się, że cała seria jest na Legimi.
Usuń