Gdzieś we mnie wciąż jest mała dziewczynka dzięki, której wciąż czytam książki dla dzieci i młodzieży. Po tego typu literaturę sięgam najczęściej na tak zwany rozruch lub kiedy potrzebuję lekkiej, przyjemnej i niewymagającej lektury.
"Marzycielki" Jessie Burton ściągnęły mnie do siebie obietnicą pokrzepiającej historii o sile kobiet oraz mocy siostrzanej miłości, która została ubrana w baśniową otoczkę.
~*~

"Marzycielki" to historia, która osadzona na dobrze znanym nam motywach świetnie pokazuje siłę kobiet i ich zdolność do działania w trudnych sytuacjach. Z pozoru nieco naiwna i banalna, ale pod całą otoczką znajdziemy opowieść, która wzbudza w nas wiarę we własne siły oraz nadzieję na to, że z każdego wydarzenia płynie jakaś nauka, a niemalże w każdej sytuacji można znaleźć jakieś wyjście.
Tą książeczkę czytałam z przyjemnością i mam nadzieję, że w tym roku uda mi się przeczytać przynajmniej jeszcze "Miniaturzystkę" tej autorki.
Tą książeczkę czytałam z przyjemnością i mam nadzieję, że w tym roku uda mi się przeczytać przynajmniej jeszcze "Miniaturzystkę" tej autorki.
No właśnie jak zobaczyłam autorkę to pomyślałam "ta od Miniaturzystki"? Powiem tak - ja też uwielbiam książki dla młodzieży, a nawet dla dzieci. Doskonale przy nich odpoczywam, zwłaszcza gdy w moim życiu dzieje się coś wyjątkowo stresującego. A wracając do Pani Burton, rozważ może czy nie sięgnąć raczej po Muzę. Miniaturzystka trochę mnie zawiodła, za to Muza... palce lizać :)
OdpowiedzUsuńSłyszałam już o tej książce wiele dobrych słów, ale jakoś nie czuję się nią zainteresowana...
OdpowiedzUsuńJa też lubię takie książki. To bowiem taki powrót do dzieciństwa.
OdpowiedzUsuńSłyszałam o tej książeczce i sama mam ochotę ją przeczytać. 😊
OdpowiedzUsuńBrzmi naprawdę ciekawie :)
OdpowiedzUsuńWspaniała książka. Ja też ją polecam, nie tylko dzieciom i miłośnikom tańca.
OdpowiedzUsuńBardzo mi się podobała ta książka i polecam Ci "Miniaturzystę", bo jest pisana w zupełnie innym stylu!
OdpowiedzUsuńZarówno "Miniaturzystkę", jak i "Muzę" mam u siebie na półce i mam nadzieję, że przynajmniej jedną z tych dwóch książek uda mi się przeczytać jeszcze w tym roku.
UsuńO! A ja mam "Muzę" na półce i jeszcze jej nie przeczytałam! Dzięki za przypomnienie ^_^
Usuń