Pewnie część z Was, że przez jakiś czas (krótko, bo krótko, ale jednak) mieszkałam za granicą. Jestem sentymentalna i lubię czasem wracać do doświadczeń zdobytych w tym miejscu. Dlatego też chciałabym Wam pokazać kilka ważnych dla mnie miejsc, które często mijałam.
.jpg)
Mieszkałam dwa przystanki metra od Łuku Tryumfalnego i bardzo lubiłam park, który przy nim jest. Poza tym lubiłam klimat uliczek otaczających to miejsce i fakt, ze Łuk Tryumfalny jest dla mnie łącznikiem pomiędzy dwoma różnymi architektonicznie miejscami.

Bruksela ma coś w sobie co sprawiło, że mile będę ją wspominać jeszcze długo, bo zdobyłam tam wiele cennych doświadczeń, z których później mogłam czerpać...
Wielu osobom Bruksela kojarzy się z Parlamentem Europejskim, ewentualnie z rynkiem, piękną katedrą i czekoladą. Dla mnie jest to miejsce, które przez jakiś czas było dla mnie drugim domem i drugą ojczyzną. Pewnie jakbym miała szansę mieszkałabym tam do dzisiaj, ale teraz moje życie potoczyło się w innym (również dobrym) kierunku.
Życie jest nieprzewidywalne, fajnie, że Ciebie przeniosło do Brukseli, gdzie spędziłaś dobry czas, który będziesz pamiętać ;)
OdpowiedzUsuńTeż się cieszę i mam nadzieję, że jeszcze nie raz odwiedzę to miasto.
UsuńPatrzę na te zdjęcia i widzę sporo zieleni, znacznie więcej niż w moim mieście. Nie dziwie się, że ciepło wspominasz Brukselę, wygląda tak... przyjemnie? Przytulnie? Sympatycznie? Nie wiem jak to określić, ale zdecydowanie pozytywnie :)
OdpowiedzUsuńOj tak - mimo sporej ilości zabytków, muzeów i takiej typowo biznesowej dzielnicy w Brukseli jest sporo skwerków, parków i jeziorek oraz klimatycznych zabudowań, co sprawia, że to miasto jest naprawdę niezwykłe...a do tego ludzie, którzy są przemili, uśmiechają się i często mówią sobie dzień dobry.
UsuńŚliczne zdjęcia. 😊
OdpowiedzUsuńPiękne zdjęcia ale i z pewnością wspomnienia. Przyjemnie czytać takie wpisy ;)
OdpowiedzUsuń