Jacek Galiński, "Kółko się pani urwało"

Już 3 kwietnia nakładem wydawnictwa WAB ukaże się książka Jacka Galińskiego pt. "Kółko się pani urwało". 

Akcja książki zaczyna się w momencie, w którym starsza pani wraca z zakupów i odkrywa, że włamano się do jej mieszkania. Złodzieje nie tylko ukradli pieniądze, biżuterię czy cenne dokumenty, ale również sprofanowali najcenniejszą pamiątkę po mężu - jego galowy mundur. 

Policja zabiera się do śledztwa jak pies do jeża, chociaż tak naprawdę ślepy wpadłby na to, że wszystkie tropy prowadzą do jednego z sąsiadów - faceta bez nogi. Kobieta w wyniku nieudolnego podejścia policji do sprawy podejmuje własne śledztwo. Jednak okazuje się, że mężczyzna bez nogi został zamordowany, a ona sama staje się pierwszą podejrzaną. Mimo to dziarska pani nie chce poddać się tak szybko i sama postanawia rozwikłać sprawę - zarówno kradzieży, jak i zabójstwa. 

"Kółko się pani urwało" miałam okazję przeczytać przedpremierowo i nie ukrywam, że długo się wahałam, zanim zdecydowałam się sięgnąć po tą pozycję. Bałam się, że okaże się kolejnym czytelniczym zawodem. O dziwo bardzo pozytywnie się zaskoczyłam!

Pani Zofia (bo tak ma na imię nasza główna bohaterka) na swój sposób podbiła moje serce już na pierwszych stronach powieści. To jej ekscentryczna natura sprawiła, że nie mogłam oderwać się od książki, która bawiła mnie do tego stopnia, iż dzieliłam się jej fragmentami z mężem - a robię to tylko w przypadku wyjątkowych książek, o których zwykle nie mogę przestać mówić. 

Jacek Galiński w nieco przerysowany i bardzo humorystyczny sposób wykreował postać, którą właściwie zna wielu z nas. W końcu kto z nas nie spotkał samotnej starszej pani z osiedla, która ma specyficzne podejście do otaczającego ją świata...takiej pani, która wszystkim się interesuje i na wszystkim się najlepiej zna? Pani Zofia jest właśnie takim przypadkiem i nie raz sprawiła, że ludzie, którzy mieli okazję z nią przebywać zostali doprowadzeni do granicy swoich możliwości jeżeli chodzi o trzymanie nerwów na wodzy. 

Mimo to w trakcie czytania książki między parsknięciami śmiechu i zadręczaniem męża opowiadaniem o książce zrozumiałam, że ta książka nie jest tylko nic nie wnoszącą w moje życie komedią. Gdzieś pod powierzchnią całej tej historii ukrył się głębszy sens i mam nadzieję, że nie tylko ja go dostrzegłam. 

"Kółko się pani urwało" dla mnie to nie tylko świetna komedia kryminalna, ale również takie małe przypomnienie, żeby być nieco bardziej wyrozumiałą dla starszych osób. Czytając tą książkę zrozumiałam, że pod płaszczykiem ekscentrycznych zachowań często może się kryć chęć bycia potrzebnym, zauważonym, docenionym i zrozumianym. I tak na prawdę to chyba o tym jest ta książka. 

Nawet nie wiecie jak bardzo cieszę się, że przeczytałam tą historię, bo takie książki jak ta przywracają mi nadzieję na to, że z naszą rodzimą literaturą nie jest jeszcze tak źle i jest dla nas nadzieja. Mam nadzieję, że będzie mi dane jeszcze nie raz sięgnąć po książkę pana Galińskiego. 

Komentarze

  1. Nie znam twórczości tego autora, ale Twoja recenzja brzmi zachęcająco. Zapisałam tytuł na liście do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uff... Myślałem, że już wszyscy będą czytać, to tylko jako bardzo śmieszną książkę:) Bardzo się cieszę, że poruszyło cię to o czym tak naprawdę ta książka jest:)


    Pozdrawiam,
    Jacek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że udało mi się dostrzec w niej to, o co w niej chodziło :)

      Usuń
  3. Oryginalny pomysł i jak widzę ważne przesłanie. A najfajniej, że polski autor. Będę wyglądać w księgarniach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie - w końcu dobry polski autor nie jest zły!:)

      Usuń
  4. Bardzo mnie cieszy Twoja opinia, bo książka czeka na półce. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :), mam nadzieję, że Tobie też się spodoba ;)

      Usuń
  5. Jak ja lubię takie książki..poszukam!
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się okazało ja również lubię takie książki:)

      Usuń
  6. Ojej, świetna recenzja, bardzo ciekawa! I ta książka zapowiada się naprawdę bardzo interesująco: dziarska starsza pani, która prowadzi własne śledztwo - to może być naprawdę warte przeczytania. Bardzo miło czytało mi się twoją recenzję i ciesze się, że weszłam na twój blog! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Cieszę się, że tak myślisz. A ta książka jest świetna! Nawet mąż się nią zainteresował, bo widział, że cały czas się śmiałam, jak ją czytałam :)

      Usuń
  7. Tytuł oraz okładka zwróciły moją uwagę. Teraz już wiem, że na pewno warto sięgnąć po tę książkę :) Wprost uwielbiam czarny humor, liczę też na sporą dawkę makabry ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajna i przyjemna do czytania. Mało która komedia kryminalna jest dobra, a Jackowi Galińskiemu udało się taką napisać. Brawo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Ja mam raczej złe doświadczenia z tym gatunkiem, a tym razem pokochałam tą książkę i świetnie się przy niej bawiłam czytając.

      Usuń
  9. Fajna, lekka, przyjemna ze świetną okładką i niebanalna fabułą. Pani Zofia to artystka nie z tej Ziemi ;) No nie chciałabym być taka sama jak ona za 40 lat, ale mieć jej energię, odwagę i ikrę to już jak najbardziej :) Tak BTW - jak na debiut, to jest to super fabuła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie - debiuty zwykle mają jakieś niedociągnięcia, a tu nie dopatrzyłam się ich :)

      Usuń

Prześlij komentarz

W związku z ustawą RODO o ochronie danych osobowych, informuję, że na tej stronie używane są pliki cookie Google oraz inne technologie do ulepszania i dostosowywania treści, analizy ruchu, dostarczania reklam oraz ochrony przed spamem, złośliwym oprogramowaniem i nieuprawnionym dostępem. Zostawiając komentarz wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych i informacji zawartych w plikach cookies.