Powyższy krem ma łączyć w sobie minerały z Morza Martwego takie jak: chlorki magnezu, potasu, sodu i wapnia. Zawiera również ekstrakty z rumianku, granatów i aloe vera, olejki z pestek winogron, słodkich migdałów, trawy cytrynowej i jojoba, masło shea i witaminę E.
Tenże kosmetyk ma dostarczyć naszej skórze koktajl składników odżywczych i regenerujących, a nasza skóra ma odzyskać witalność, energię, gładkość oraz blask. Dodatkowo ten krem ma zniwelować wpływ szkodliwych czynników.
Koszt tego kremu to jakieś 49 złotych.
Jeżeli chodzi o dostępność, to raczej są to tylko drogerie internetowe.
Kiedy sięgałam po krem miałam nadzieję, na dobry kosmetyk w przystępnej cenie. Jednakże mimo obiecującej konsystencji ten kosmetyk nie był w stanie odpowiednio nawilżyć skóry mojej twarzy. Dopiero w momencie kiedy dodałam kilka kropel (2 - 3) mojego serum uzyskałam zadowalający efekt dzięki, któremu jestem w stanie zużyć ten krem do końca.
Na pewno nie wrócę do tego produktu, bo mam kapryśną skórę i jest wiele kosmetyków, które w większym stopniu spełnią moje wymagania.
Nie znam tego kosmetyku.
OdpowiedzUsuńW takim razie dobrze, że go nie miałam :D
OdpowiedzUsuńSzkoda, że nie nawilżał :(
OdpowiedzUsuń