1. Kremowy szampon do włosów suchych i zniszczonych od Kallos i olejek do demakijażu z Resibo
Jeżeli chodzi o szampon ma on 700 ml i kosztuje 10,99. Natomiast jeżeli chodzi o olejek to w tym przypadku za 150 ml zapłacimy 49 zł., ważną informacją jest fakt, że jest to produkt w 99,9% z naturalnych składników oraz jest odpowiedni dla wegan.
2. Zoeva, paletka do konturowania twarzy.
Jest to koszt niespełna 74 zł. W paletce znajduje się 4 odcienie - w tym bronzery i rozświetlacz. Z tej firmy chciałabym mieć jeszcze paltekę róży, paletę cieni oraz paletkę korektorów. Ale to tylko kwestia czasu i dostępnych funduszy ;).
3. Nabla, pudrowy róż do policzków Coralia.
Ta firma ciekawi mnie już od jakiegoś czasu, więc postanowiłam w końcu coś przetestować...mam jeszcze oko na paletkę magnetyczną z tej firmy i cienie do niej...mam nadzieję, że to również jest kwestia czasu i funduszy ;). Koszt 56,9 zł., za 3,5 g.
4. Maybelline, tusz do rzęs; BarryM, nawilżająca szminka Cranberry Red 162
Tusz zgarnęłam, bo kończył mi się jeden, a te z Maybelline dobrze się u mnie sprawdzają. Koszt maskary to - 22.5 zł. Postanowiłam się również zaopatrzyć w bardziej jesienny kolor na usta. Koszt szminki 17.18 zł. w promocji.
Dajcie znać czy używałyście, któryś z powyższych produktów. Ja naturalnie swoje zdanie wyrażę, jak już je trochę przetestuję:).
Na olejek z Resibo też się skusiłam :) A paleta ZOevy jest piękna :)
OdpowiedzUsuń