Do tego produktu przyciągnęło mnie przede wszystkim to, że jest on olejkowy przez co wyszłam z założenia, że będzie dla mnie mniej inwazyjny niż inne, ale z drugiej strony będzie spełniał swoje zadanie.
W swoim składzie ma:
Olej rycynowy – stymuluje naturalne procesy regeneracyjne skóry, pozwalając zachować jej dobre napięcie i gładkość, a w konsekwencji młodość.
Olej brzoskwiniowy – doskonale zmiękcza, natłuszcza i chroni skórę przed czynnikami zewnętrznymi. Szybko się wchłania, nie pozostawia tłustej warstwy. Polecany dla cery dojrzałej, wrażliwej, podrażnionej.
Olej avocado – olej 7 witamin (A, B, D, E, H, K, PP), uzupełnia płaszcz lipidowy naskórka, zmiękcza i łagodzi podrażnienia, chroni przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi, jest hipoalergiczny, idealny dla skóry starzejącej się, bardzo suchej i wrażliwej
Sól – naturalne, niealergizujące, ekologiczne ścierniwo. Zawiera mikroelementy.
Betaina kokosowa – myjący, delikatny, niealergizujący i niewysuszający związek powierzchniowo czynny. Stosowany również w pielęgnacji skóry niemowlęcej.
Peeling solny jest delikatniejszy niż peeling cukrowy, dlatego polecany jest do skóry suchej i wrażliwej.
Peeling z reguły ma przygotowywać nas do dalszej pielęgnacji dzięki temu, że przede wszystkim ma za zadanie złuszczyć zrogowaciały naskórek. Powyższy kosmetyk robi to w sposób delikatny. Po jego użyciu mam wrażenie odświeżonej, ale również...nawilżonej skóry, która jak ma dobry dzień nie wymaga dodatkowego wspomagania balsamem lub innym specyfikiem. Dlatego też prawdopodobnie będę do niego wracać co jakiś czas.
Wolę cukrowe zdzrieraki.
OdpowiedzUsuńW sumie one podobno są mocniejsze...ja na takie nie mogę sobie pozwolić przy mojej skórze.
Usuń