piątek, 28 lipca 2017

K. Gier, "Silver. Trzecia księga snów"

"Silver. Trzecia księga snów", K. Gier,
Był taki czas, w którym bardzo sceptycznie podchodziłam do książek przeznaczonych dla młodzieży. Wydawały się mi płytkie i niewnoszące nic do życia. Jednak od jakiegoś czasu to się zmieniło - może dlatego, że po pracy potrzebuję lekkiej i mało wymagającej rozrywki. Ostatnio sięgnęłam po "Silver. Trzecią księgę snów" autorstwa Kerstin Gier. Byłam bardzo ciekawa ostatniego tomu serii, ponieważ z dwie pierwsze bardzo mnie wciągnęły. 

Są na świecie ludzie, którzy mają dostęp do snów. Z marzeń sennych można się bardzo wiele dowiedzieć - pogrzebać w świadomości i podświadomości. Można też popchnąć śniącego do czynów, których nigdy nie dopuściłby się na jawie... Główna bohaterka serii, Liv Silver, ma same kłopoty. Jej antagonista Arthur rośnie w siłę, blogerka Secrecy wie coraz więcej, a groźna Anabel znów pojawia się na sennych korytarzach. Liv musi połączyć siły z przyjaciółmi, żeby chronić siebie i bliskich przed niebezpieczeństwem, które czyha na jawie i we śnie.

A z racji tego, że to jest ostatni tom z serii autorka domyka wszelkie rozpoczęte wątki. Nie tylko te związane z rzekomym demonem, ale również te poboczne. Dlatego też towarzyszymy rozterkom sercowym Lottie, przygotowaniom do ślubu mamy Liv i innym. 

Ostatnia część była całkiem sympatyczna, ale biorąc pod uwagę, że oczekiwałam czegoś spektakularnego to niestety się zawiodłam. Ciężko jest pisać opinię o ostatniej części serii, kiedy ma się świadomość, że są osoby, które dopiero sięgną po tą serię za jakiś czas...

Zatem krótko...jeżeli potrzebujecie lekkiej, zabawnej i ciekawej historii to spokojnie możecie po nią sięgnąć. Albowiem Kerstin Gier maluje przed nami żywe sceny, które pobudzają wyobraźnie i utrzymują zainteresowanie historią. Jednakże zawiedziecie się jeżeli oczekujecie spektakularnego końca. 

"Silver. Trzecia księga snów" jest przeznaczona dla nastolatków, więc może fakt, iż nastolatką nie jestem od dobrych kilkunastu lat może mieć nie mały wpływ na odbiór tejże książki. Jednakże mimo małego mankamentu z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że powyższą pozycję przeczytałam z przyjemnością i bardzo mile ją wspominam. 

3 komentarze:

  1. Książka zdecydowanie nie w mojej tematyce :)

    OdpowiedzUsuń
  2. We mnie wciąż jest ten promyczek nastoletnich lat i akurat potrzebuje czegoś lekkiego na odstresowanie, dlatego chętnie sięgnę po powyższą serię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego ja też czasem sięgam po młodzieżówki.

      Usuń