środa, 10 sierpnia 2016

W. Markowicz, "Kropki"

Włodek to jeden z najbardziej popularnych twórców na YouTube, którego bardzo cenię. Po "Kropki" sięgnęłam z ciekawości, ponieważ chciałam wiedzieć, co Włodek ma do powiedzenia. 

Z tego co możemy przeczytać chociażby na Lubimy Czytać dowiadujemy się, że jeden z najpopularniejszych vlogerów pisze o rzeczach, o których sam chciałby usłyszeć jeszcze kilka lat temu. Więc już samo to powinno dać mi do myślenia, ponieważ mam wrażenie, że jest w moim wieku lub nawet młodszy (w książce wspomniał, że chodził do gimnazjum, a ja jestem z pierwszego rocznika, który poszedł do tego typu szkoły).  


Sam autor wspomina, że: 

"Napisałem o rzeczach, o których sam chciałbym usłyszeć jeszcze kilka lat temu. Przeprowadzam czytelnika przez moją drogę ku dorosłości, pokorze i zrozumieniu. Odkrywam prawdziwe znaczenia bycia sobą, zdrowego egoizmu i fałszywego altruizmu. Wciąż uczę się mniej brać, a więcej dawać. 
Boli mnie ludzka krzywda, jaką sobie nawzajem wyrządzamy."
"Kropki" to książka, która nieco pozwala poznać Włodka i jego podejście do życia. I właściwie to jedyny plus tej książki, który sprawił, że w ogóle mogłam przez nią przebrnąć. Dlaczego? Otóż mam wrażenie, że ta książka została przeznaczona głównie dla młodzieży - ewentualnie studentów. Starszy czytelnik może zostać narażony na nudę, bo...właściwie sam doszedł do podobnych wniosków. 

Dlatego też jeżeli studia zakończyliście już jakiś czas temu, to dwa razy zastanówcie się czy chcecie sięgnąć po tą książkę. Jeżeli tak, to najpierw poszukajcie jej w bibliotece i popytajcie o nią znajomych... 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz