wtorek, 26 lipca 2016

Odpuść sobie...

O tym, że dla dobra swojej psychiki czasem trzeba wrzucić na luz i odpuścić sobie pewne rzeczy, a innymi nie przejmować się wcale wiedziałam od dawna. Jednak wiedzieć to nie znaczy stosować w praktyce. Jestem raczej domatorem i introwertykiem, więc idealnie czuję się na kanapie z książką w ręku, tworząc bloga czy robiąc inne rzeczy, do których ludzie niekoniecznie są potrzebni. Lubię mieć też wszystko zaplanowane i poukładane, a po wszelakich spotkaniach w większym gronie zawsze muszę doładować swoje baterie. 


Nie mówię, że nie lubię ludzi, bo tak nie jest...i myślę, że tylko takie osoby jak ja są w stanie to zrozumieć. Jednak są takie momenty, kiedy nawet taki domator jak ja odczuwa potrzebę spotkania się z ludźmi; uczestnictwa w jakimś wydarzeniu, na którym jest więcej ludzi i...zresetowania się. Takie chwile pozwalają odświeżyć swoje podejście nie tylko do pracy zawodowej, ale również innych rzeczy, które robimy na co dzień. 



Nie chodzi tu o to, żeby robić to na co nie ma się ochoty, ale w końcu wziąć udział w czymś bez oglądania się np. na to, że trzeba, wstać bladym świtem na następny dzień - wierzcie mi czasem warto zaryzykować niedospanie w zamian za dużo lepsze funkcjonowanie pod względem psychicznym. 


Wiem, że to nie jest łatwe, bo myśli się o tym co jeszcze trzeba przygotować na następny dzień i o tym co musi się zrobić...jednak wierzcie mi, że jak czasem ciepniecie wszystkim i pójdziecie na ten koncert/wystawę/spotkanie autorskie lub cokolwiek na co macie ochotę, a macie możliwość iść, to idźcie. 



Bo realnie patrząc, w dorosłym życiu zawsze będzie coś do zrobienia i załatwienia na jutro, zawsze będziecie o czymś myśleć, bo praca, przygotowania do ślubu, dzieci, szkoła czy cokolwiek innego. Bez dbania o siebie można szybko nabawić się frustracji, nerwicy, stanów lękowych, a w najlepszym przypadku przemęczenia i zgorzknienia... Wiem, że nic samo się nie zrobi...ale Wasza psychika też sama się o siebie nie zatroszczy. Jeżeli nie będziecie o nią dbać, to Wam się odbije czkawką ;). A pozytywne doświadczenia nie tylko Was zrelaksują, ale też sprawią, że będziecie silni i nie poddacie się tak szybko przeciwnościom losu. 

2 komentarze:

  1. Święte słowa! Nie dość, że mam identyczne cechy charakteru, to ostatnio miałam bardzo podobne przemyślenia :)
    www.missplanner.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. widzę, że komuś bardzo spodobał się koncert Rubika

    OdpowiedzUsuń