czwartek, 7 lipca 2016

Mini projekt denko i masło do ciała z Bomb Cosmetics

Lato to czas, w którym bardzo się rozleniwiam jeżeli chodzi o smarowanie ciała różnorakimi balsamami, masłami czy innymi smarowidłami. Jednak postanowiłam to zmienić, tym bardziej, że moja skóra domaga się nawilżenia, a picie dużej ilości wody nie wystarczy. 

Z moim postanowieniem poprawy postanowiłam połączyć projekt denko, ponieważ mam w zanadrzu, aż 4 smarowidła do ciała, które muszę zużyć...mam nadzieję, że to chociaż trochę pomoże;). 

Brzoskwiniowe mleczko do ciała od Fa już mi się kończy, a za eliksir do rąk i ciała z Allverne Nature's Essences muszę się wziąć - tym bardziej, że jak do tej pory jestem z niego zadowolona. O obu kosmetykach pisałam Wam >>>TU<<< i >>>TU<<<, więc nie będę się Wam tu nad nimi rozwodzić. 

Aktualnie najczęściej w użyciu mam masło do ciała z Bomb Cosmetics z 30% Shea o nazwie Wakacje.

Pojemność: 200 ml, 
Cena 39 zł, 
Dostępność: Minti Shop.

Na stronie sklepu czytamy następujący opis produktu: 
Lekki balsam do ciała z „ubitym na puszysto” masłem Shea oraz naturalnymi, uspokajającymi olejkami z Rumianku oraz Bergamoty, które pomogą ukoić i przywrócić jędrność skórze zniszczonej nadmiarem słońca.

Masełko zawiera aż 30% prawdziwego, niezwykle odżywczego masła Shea i doskonale się wchłania, nadając skórze lekki, kwiatowy zapach z dodatkiem cytrusów i świeżego ozonu, spoczywających na sercu aromatu z dzikich lilii i jaśminu. Bazę zapachu z sandałowca, piżma i żywicy osłodzono nutką wanilii. 

Uwielbiam wszystko co ma jaśmin w sobie dlatego po niego sięgnęłam. Jednak najważniejsze jest to, że w niepozornej wielkości pudełeczku zamknięte jest gęste, ale również puszyste i świetnie nawilżające masło do ciała. Dodatkowo jest zaskakująco wydajne - szczególnie dlatego, że należy go wziąć niewiele, żeby nawilżyć sporą część ciała :)...no i przecież jeszcze ten zapach :). Poza tym nie obciąża mi skóry - nawet w dni, w których jest wysoka temperatura:). Chociaż nie wiem jak ten kosmetyk sprawdzi się u posiadaczek innej skóry niż sucha.  Na pewno będę jeszcze wracać do maseł z Bomb Cosmetics - szczególnie dlatego, że to moje drugi masło z tej firmy i po raz kolejny się u mnie sprawdza, a inne masła tej firmy kuszą niesamowicie zarówno opakowaniami, jak i nazwami oraz zapachami...

W moich kosmetycznych zapasach znajduje się jeszcze naturalne masło do ciała o zapachu różanym z Barw Harmonii - zaopatrzyłam się w nie, ponieważ słyszałam o nim bardzo dobre opinie i mam nadzieję, że się nie zawiodę...dajcie znać czy używałyście, któregoś z tych produktów, bo jestem ciekawa jakie macie o nich zdanie :). 

2 komentarze:

  1. Ja nie miałam jeszcze okazji stosować, ale wakacyjne masełko mnie zaciekawiło ;)

    zaczarowana-oczarowana.pl

    OdpowiedzUsuń