piątek, 22 stycznia 2016

Max Allan Collins, "Zabóhcze umysły. Ostre cięcie"

Od kiedy pamiętam wolałam thrillery, horrory i kryminały od romantycznych historii, do których o dziwo jakiś czas temu zaczęłam się przekonywać. 

Nie wiem czy ktokolwiek z Was pamięta, ale kiedy szłam na rzeszowskie spotkanie blogerek niechcący weszłam do księgarni, która okazała się bardzo tania i kupiłam między innymi "Zabójcze umysły. Ostre cięcie" autorstwa Max'a Allan Collins'a za 7,9 zł. Tak, tak - dobrze przeczytaliście i nie pominęłam żadnej cyferki. 

Książka jest napisana na podstawie "Zabójcze umysły", więc tu nie ma tu zbyt wielkiego pola manewru.

Do członków Jednostki Analizy Behawioralnej należy elita profilerów FBI, której zadaniem jest rozpracowywanie najbardziej nieobliczalnych zabójczych umysłów w kraju. 
Zespół JAB zostaje wezwany do Lawrence w stanie Kansas, aby przeprowadzić śledztwo w sprawie serii zabójstw wśród bezdomnych. Ofiary, które zginęły w wyniku pchnięcia nożem, miały na sobie czyste ubrania i były zadbane oraz świeżo wykąpane. Zdaniem Jasona Gideona są to starannie zaplanowane zabójstwa, dokonywane w odosobnionych miejscach. Są to zbrodnie będące realizacją chorych fantazji jednego lub większej ilości nieznanych sprawców. 

W trakcie śledztwa dochodzi także do porwania młodej dziewczyny, co pozornie nie wiąże się z pierwszą sprawą, którą ma rozwiązać zespół JAB. Gideon wbrew opiniom patologów domyśl się, że jest między nami ponury związek, a porwaną należy znaleźć zanim i ona zginie. 

Swego czasu bardzo narzekałam, że mało jest kryminałów z wątkiem związanym z snuff moves, jednak to już czwarta książka, w której poruszana jest ta kwestia. Dlatego też wplecenie tego wątku w fabułę staje się dla mnie już coraz bardziej powszechne, a co za tym idzie podnosi się poprzeczka. 

Na szczęście tym i razem mamy do czynienia z ciekawymi wątkami i rysami psychologicznymi, a fabuła mimo swojej prostoty trzyma w napięciu. Co za tym idzie książkę czyta się bardzo lekko i przyjemnie, więc spokojnie możecie z nią spędzić jeden lub dwa wieczory. 

Dla kogo jest ta książka? 

  • Przede wszystkim jest to powieść dla tych z Was, którzy lubią serial, bo pozwoli się Wam bardziej wgryźć w świat "Zabójczych umysłów"
  • Sprawdzi się też w przypadku tych z Was, którzy chcą sięgnąć po serial, ale mają jeszcze lekkie obawy. 
  • Książka jest też dla miłośników kryminałów, którzy akurat mają ochotę na lżejszy kryminał. 
Dajcie mi znać czy lubicie książki nawiązujące do seriali i czytaliście już jakieś ;). 

Inne książki ze snuff moves w tle: 

2 komentarze:

  1. Szczerze mówiąc nie znam tego serialu. Ale chętnie bym go obejrzała, jak i przeczytała książkę, bo wygląda na świetny kryminał.

    Czytałam książkę na podstawie The Walking Dead i była taka sobie. Nie była zła, ale też nie była porywająca. Za to bardzo fajne są książki obudowujące sagę Star Wars :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kryminały, sensacje, thrillery to coś dla mnie. :D

    OdpowiedzUsuń