czwartek, 10 września 2015

Lakier i błyszczyk z Bell...duo idealne na jesień

Jak Wam już wspominałam w relacji z naszego rzeszowskiego spotkania blogerek, wróciłam wtedy do domu obładowana prezentami, które w zdecydowanej większości będę używać, bo bardzo przypadły mi do gustu.

Jednymi z pierwszych kosmetyków, które zaczęłam używać są lakier do paznokci i błyszczyk do ust z Bell. Oba kosmetyki bardzo mi się spodobały i wiedziałam, że będą w użyciu bardzo często i momentami wręcz na co dzień. Ale przejdźmy do konkretów. 

Lakier do paznokci z serii GlamWEAR o nr 423


Nawet nie macie pojęcia jak bardzo się ucieszyłam, kiedy sobaczyłam go wśród kosmetyków, które dostałyśmy. A to dlatego, że zamierzałam rozejrzeć się za lakierem w kolorze śliwkowym, a ten jest bardzo zbliżony do odcienia, o którym myślałam. 

Jeżeli chodzi o nakładanie tego lakieru to moim zdaniem trzeba nałożyć dwie warstwy, żeby ładnie wyglądał. Lakier jest kryjący i trzyma się tak mniej więcej ok. 3 dni na moich paznokciach. Dla Was może to i mało, ale do tej pory lakiery odpryskiwały mi już na drugi dzień, więc te trzy dni to dla mnie na prawdę dużo. Poza tym całkiem szybko schną, chociaż ja zazwyczaj daję dobrze doschnąć lakierowi na paznokciach, żeby nie było jakichś ewentualnych odcisków na paznokciach i poprawiania lakieru. 

Z racji tego, że firma Bell jest ogólnie dostępna i tania na pewno będę wracać do tego lakieru i zapewne zaopatrzę się w większą gamę kolorystyczna, ale dopiero wtedy jak nieco zejdę z ilości posiadanych lakierów, bo zaczyna się ich robić za dużo ;p. 

Błyszczyk do ust z serii FRENCH CHIC nr 01


Jeżeli chodzi o błyszczyk to on sprawdzi się w makijażu do szkoły lub pracy, w której nie możecie nosić ciemnych makijaży. Nie klei się i nie lepi do ust. Jednak na moich ustach nie trzyma się zbyt długo (niestety), ale myślę, że w moim przypadku to kwestia wprawy, gdyż niezbyt często noszę coś na ustach;). Zaletą jest też wygodny aplikator (o czym producenci nie zawsze myślą) oraz pudełeczko, które nie będzie nam zawadzać w torebce ;). 

10 komentarzy:

  1. Ja akurat z bell to się średnio lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja ostatnio się przekonuję do tej firmy.

      Usuń
  2. Kolor błyszczyka jest przepiękny i mimo, że błyszczyków nie lubię to ten bym mogła kupić. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba też do niego będę wracać, tym bardziej, że jest transparentny i np. można podłożyć pod niego szminkę :)

      Usuń
  3. Lakierów z Belli używam od dawna i dość często- również polecam głównie ze względu na niewygórowaną cenę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie.
      Ja zwykle omijałam tą firmę szerokim łukiem, ale ostatnio zaczęłam się do niej przekonywać. Lakierów z tej serii na pewno będę mieć więcej!

      Usuń
  4. Mi niestety nie przypadł owy duet do gustu, bo nie używam błyszczyków, kolor lakieru nie bardzo mi się podoba. Za to Twój śliwkowy lakier prezentuje się bardzo zacnie. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio się z nimi przeprosiłam, więc używam go na co dzień do pracy :), a lakier mi szczęśliwie przypasował i używam go bardzo często.

      Usuń
  5. Ja jakoś nie kupuję kosmetyków od Bell, ale może przyjrzę się błyszczykowi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jakoś ich nie kupowałam, ale od kiedy je dostałam to przyznałam, że chyba muszę się nimi zainteresować ;)

      Usuń