poniedziałek, 22 czerwca 2015

A. Marini, "Kiedy śpisz"

Są książki, które dają do myślenia i sprawiają, że spostrzegasz, jak łatwo wkraść się w Twoje życie i nie tylko żyć nim, ale koegzystować z Tobą, bez Twojej świadomości. Każdy z nas niby zdaje sobie sprawę z zagrożeń, które czają się w naszym życiu codziennym. Staramy się unikać groźnych dla nas sytuacji, coraz bardziej pilnujemy się z tym co ujawniamy w Internecie itp. 

Jednak "Kiedy śpisz" Alberto Marini sprawia, że człowiek uświadamia sobie jak łatwo zdobyć jego zaufanie i osłabić czujność w momencie, kiedy mijamy kogoś niemalże codziennie. 

Cillian jest konsjerżem w jednym z luksusowych budynków mieszkalnych w Nowym Jorku. Mężczyzna jest zagubionym człowiekiem, niemogącym zaznać w życiu szczęścia. Zwykle swój dzień zaczyna od rytuału, który nazywa rosyjską ruletką. Cillian wylicza sobie powody, dla których warto żyć, a nie skoczyć z dachu apartamentowca, w którym pracuje. Przy życiu trzyma go jedynie sprawianie cierpienia innym...szczególnie upatrzył sobie Clarę - wiecznie uśmiechniętą i szczęśliwą kobietę, która stanowi jego przeciwieństwo. Cillian postanawia sprawić, aby zetrzeć jej uśmiech z twarzy. Zaczyna żyć jej życiem, spać w jej łóżku, korzystać z jej szczoteczki. Robi też wiele innych rzeczy podczas gdy kobieta śpi we własnym łóżku dodatkowo otumaniona chloroformem...jednak prześladowcy Clary nocne wizyty w jej mieszkaniu w końcu przestają wystarczać, a to nie może oznaczać nic dobrego. 

Alberto Marini nie raz bulwersuje, chociaż momentami snuje dość naiwną historię, która mimo wszystko mogłaby się wydarzyć naprawdę. I właśnie to jest w niej najbardziej przerażające - ta nagła świadomość, że każdy z nas może mieć w swoim otoczeniu takiego stalkera, który zrobi wszystko, żeby jak najbardziej uprzykrzyć życie każdemu napotkanemu uprzykrzyć życie. Śledząc poczynania Ciliana jednocześnie jesteśmy oburzeni jego działaniami i współczujemy mu - dlatego, że nie umie być szczęśliwy, nie raniąc innych. Przy swoim okrucieństwie jest jednocześnie bezradny i niezdarny, co w jakiś sposób sprawia, że widzimy w nim bardziej zagubionego człowieka, niż sadystycznego psychopatę, którego cechy przejawia. 

Reasumując. 

"Kiedy śpisz" jest świetną, chociaż momentami nawiną powieścią o okrucieństwie i obsesji, która może zniszczyć życie nie tylko naszemu otoczeniu, ale przede wszystkim nam samym. Jeżeli lubicie thrillery psychologiczne to na pewno Wam się spodoba. 

8 komentarzy:

  1. Brzmi klimatycznie i przerażająco. Chętnie bym przeczytał :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam thrillery psychologiczne więc to coś w sam raz dla mnie! :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widziałam film na podstawie tej książki i niezbyt mnie przekonał. Mam nadzieję, że powieść jest lepsza. Być może niedługo się o tym przekonam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie film jest słaby, jednak książka jest dużo lepsza, o ile lubi się duszną atmosferę i minimalizm w powieści.

      Usuń
  4. Film obejrzałam. Teraz chętnie sięgnę po książkę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dodaje ta ksiazkę do listy pozycji, które koniecznie muszę przeczytać! Poza tym przyjrze sie bliżej filmowi.

    OdpowiedzUsuń