poniedziałek, 25 maja 2015

Grażyna Jagielska, "Anioły jedzą trzy razy dziennie"

"Anioły jedzą trzy razy dziennie", Grażyny Jagielskiej, chodziły za mną już długi czas, dlatego bardzo miło się zaskoczyłam jak znalazłam tą książkę w bibliotece. 

Fabuła:

Grażyna Jagielska żyła problemami męża, które sprawiały, że przez lata paraliżował ją strach. Co spowodowało, że spędziła pół roku w szpitalu psychiatrycznym, gdzie poznała ludzi, którzy również usiłowali radzić sobie ze swoją rzeczywistością. 

Poznała np. Julię, która uważała się za anioła oraz weteranów wojennych, którzy po powrocie do domu usiłują się odnaleźć w nowej/starej rzeczywistości. 


Ode mnie: 

"Anioły jedzą trzy razy dziennie" to niesamowity zapis przeżyć ze szpitala psychiatrycznego. Każdy z opisanych bohaterów nie tylko usiłował sobie radzić ze swoimi przeżyciami, ale także starał się wspierać innych pacjentów. I to mi się bardzo podobało. Mam wrażenie, że takie zachowanie pozwalało się im wszystkim trzymać i mieć nadzieję na dojście do siebie. 

Niewątpliwie potrzeba było dużo odwagi ze strony Pani Grażyny, aby opublikować taką książkę, jednak na pewno jest ona bardzo ważna - chociażby pod tym względem, że skłania do refleksji i pozwala zrozumieć, że każdy z nas ma swoje granice wytrzymałości i ma prawo do załamań oraz cierpienia. 

Ciężko jest oceniać tak bardzo osobistą (moim zdaniem) książkę, bo nie da się krytycznie odnieść do tak intymnych doświadczeń. To, że Pani Grażyna Jagielska postanowiła uchylić nieco rąbka jeżeli chodzi o swoją prywatność niewątpliwie należy docenić, ponieważ moim zdaniem ta książka może komuś pomóc przejść przez jego indywidualny "lot nad kukułczym gniazdem", albo zwyczajnie docenić to co mamy. 

6 komentarzy:

  1. Kolejna wspaniała lektura, jednak tematyka dla mnie trochę ciężka ze względu na to, że mocno przeżywam takie książki. Obecnie potrzebuję jakiejś ,,lżejszej" lektury ale w wakacje jak będę po sesji, obronie pracy dyplomowej chętnie sięgnęłabym po nią, bo sama tematyka niezmiernie mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie po takie ciężkie tematy lubię sięgać najbardziej, ale postaram się wpleść coś lżejszego przynajmniej raz na jakiś czas :)

      Usuń
  2. Byłam ostatnio na spotkaniu z mężem pani Grażyny i wspominał trochę o chorobie swojej żony. A tę książkę chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę warto - chociażby dlatego, że uświadamia nam, że ci wszyscy dziennikarze wojenni i żołnierze też mają rodziny, które się o nich boją.

      Usuń
  3. Pamiętam jeszcze spotkanie autorskie z Państwem Jagielskich... głos pani Grażyny, ten nerw, drżenie... Bałam się sięgać po jej książki. Wolę chłód Jagielskiego, jego konkrety. Ale po tej rozmowie zaczęłam skłaniać się w jej stronę. A tu kolejna dobra recenzja "Aniołów"

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam "Miłość z kamienia" tej autorki, to nie była łatwa lektura, ale warto było ją przeczytać - polecam... Z pewnością sięgnę i po tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń