piątek, 19 września 2014

Krem do depilacji i balsam - kompres po depilacji od Eveline, moja opinia

Dzisiaj będzie o dwóch kolejnych produktach od Eveline, które towarzyszyły mi w sierpniu i wrześniu. 

Lato sprawia, że odsłaniamy więcej ciała, a co za tym idzie trzeba się pozbyć chaszczy z nóg, jeżeli chcemy je pokazać ludziom. Tu z pomocą mogą nam przyjść chociażby dwa poniższe produkty. 

Zacznę od tego, który nie skradł mojego serca, żeby później było już tylko lepiej. 


1. Ultradelikatny nawilżający krem do depilacji 9w1 z aksamitnym olejkiem arganowym.  


 Z informacji z opakowania dowiadujemy się, że krem ma:
  1. Skutecznie i szybko usuwać zbędne owłosienie, 
  2. Opóźniać odrastanie włosków,
  3. Ograniczać częstotliwość depilacji, hamując cykl życiowy włosa, 
  4. Usuwać nawet najgrubsze owłosienie,
  5. Koić i łagodzić podrażnienia dzięki zawartości wyciągu z aloesu, 
  6. Wyciąg z jedwabiu nawilża skórę pozostawiając ją aksamitnie gładką.
  7. Energoismy Q10+R dodatkowo wygładzają skórę oraz dbają o jej kondycję
  8. Olejek arganowy odżywia, łagodzi podrażnienia oraz regeneruje skórę.
  9. Dodatkowo powyższy kosmetyk ma zapewniać długotrwałe poczucie komfortu. 
I cóż mogę Wam rzec...
Otóż kiedy dostałam ten produkt miałam co do niego ogromne wątpliwości. Bałam się, że będzie śmierdział jak wszystkie inne kremy do depilacji, które miałam i się nie sprawdzi:/. 

Muszę przyznać, że ten kosmetyk zostawiał po sobie lekko nawilżone, odżywione nogi i to bez podrażnień czy uczulenia. Poza tym podbijał działanie tego produktu, o którym pisałam Wam wcześniej. Poza tym ma całkiem fajną konsystencję i dobrze rozprowadza się na skórze. Zatem co do działania nie mam zastrzeżeń, bo ten krem spełnia swoje zadanie. Problem pojawia się w momencie kiedy zaczynamy czuć jego zapach...dla mnie jest on nie do zniesienia, co bardzo mnie zraziło do tego produktu. Bardzo było go czuć nawet w przypadku jak nakładałam go tylko na łydki, a do tego zapach był wyczuwalny bardzo długo:(. A szkoda, bo gdyby nie to wracałabym do niego jeszcze długo. A tak nie wiem jak zmuszę się do dalszego stosowania:/...no chyba, że oddam komuś, kto nie jest tak czuły na zapachy, 

Dajcie znać czy tylko ja jestem taka dziwna, czy może jednak jest ktoś wśród Was, komu tak przeszkadza zapach tego kremu do depilacji. A osobiście póki co chyba zostanę przy męskich piankach do golenia;]. 

2. Kojący balsam - kompres po depilacji z olejkiem arganowym, Multiregeneracja 9w1

Jeżeli chodzi o działanie to ten produkt ma:
  1. Nadawać efekt aksamitnie gładkiej skóry, 
  2. Koić i łagodzić podrażnienia, 
  3. Skutecznie wygładzać, 
  4. Zapewniać ultranawilżenie do 24h, 
  5. Zmiękczać i uelastyczniać naskórek, 
  6. Aktywnie regenerować, 
  7. Chronić skórę przed starzeniem się, 
  8. Zatrzymywać wodę w komórkach,
  9. Przywracać zdrowy koloryt. 



W tym przypadku sprawa ma się dużo inaczej, bo w tym produkcie jestem zakochana. Bardzo ładnie pachnie, nawilża skórę i pomaga jej odzyskać równowagę po goleniu. Używałam go zwykle w parze z tym pierwszym kosmetykiem i muszę przyznać, że krem do depilacji wzmacniał efekt nawilżenia (o czym Wam pisałam wyżej), który bez jego użycia nie był już tak silny, ale także bardzo dobry. Może nie nawilża na całą dobę i nie opóźnia starzenia się skóry, ale na pewno zwiększa poczucie komfortu po goleniu i łagodzi ewentualne podrażnienia. Jestem na tyle zadowolona z tego kosmetyku, że chętnie będę do niego wracać jeżeli tylko będę miała okazję;], 

Reasumując

W przypadku kremu do depilacji otrzymujemy całkiem dobry w działaniu produkt, który się sprawdza. Jednak jego dużym minusem jest zapach, co u niektórych z nas może stanowić wadę nie do przeskoczenia. Natomiast w przypadku kremu po depilacji nie mam żadnych zastrzeżeń i jeżeli macie skórę bardziej podatną na podrażnienia przy goleniu spokojnie możecie po niego sięgnąć. 

4 komentarze:

  1. teraz kremy do depilacji pachną znacznie lepiej niż kiedyś, to był dopiero smród. mam delikatne włoski i czasami kupuję sobie kremy

    OdpowiedzUsuń
  2. Kremy do depilacji są niestety nie dla mnie, ale taki balsam po, to bardzo chętnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam problem z kremami do depilacji. problem polega na tym, ze prędzej mi skóra zejdzie po nich niż włoski, chyba ze 4 różnych firm próbowałam i nic, pozostaje przy maszynkach.
    Ale ten balsam mnie zaciekawił, tylko na razie czaję się na masło do ciała, również z Eveline, Argan &Vanilia. Matka ma i pachnie cudnie (czasami jej podkradam ;D)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie przepadam za kremami do depilacji między innymi ze względu na ich zapachy, więc pewnie ten też by mi nie przypadł do gustu, ale ten balsam może kiedyś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń